38 TC Wiktoria
#1
Dziś mija 38 dzień odkąd urodziłam martwą Wiktorię a 33 dzień od dnia w którym odbył się pogrzeb.
Dokładnie był to w 38 tydzien i 4 dzien. Czwartek 8 rano zaniepokojona mniejszymi ruchami mojej córeczki pojechałam na kontrolne ktg. W przychodni nie było miejsca więc udaliśmy się z moim narzeczonym do szpitala. Godzina poranna więc w szpitalu przyjęcia i czas oczekiwania wydłuży się do ok godziny 10. Leżąc podczas KTG uspokoiłam się ponieważ słyszałam bicie serduszka. Po skończonym KTG położna wysłala mnie do gabitenu lekarskiego. Po obejrzeniu mojego wyniku i po konsultacji z innymi lekarzami Pani doktor oznajmiła mi, iż przyjmuja mnie na oddział. Po pół godziny zaprosili mnie na USG.... To co usłyszałam podczas badania zmieniło moje życie... Pani dziecko nie żyje..... ??? 3 lekarzy potwierdziło iż serduszko mojej ukochanej i wyczekiwanej córeczki nie bije. Mój świat legł w gruzach... Pomyślałam jak to przecież to prawie termin porodu, w domu czeka wszystko przygotowane dla mojej księżniczki, jej 5 letni brat czeka aż mamusia wróci z siostrą do domu a tu nagle.....
Miałam podjąć decyzję czy urodze przez cc czy siłami natury. W pierwszej chwili pomyślałam jak ja mam urodzić martwe dziecko!!!  No jak!!!!!! 
Ordynator położył mnie samą na sali. Mówią nie Pani urodzi naturalnie szybciej Pani dojdzie do siebie. Po rozmowie z moim partnerem podjęliśmy decyzję o porodzie siłami natury. W głowie miałam milion myśli.... Dlaczego!!!!!! Co się stało że akurat mnie to spotkało!!! ????
O godz 13 podłączyli mi kroplowke a o 14:05 urodziłam martwą córeczkę. ??
Wiktoria tak ją nazwał jej brat..... Ważyła 2800 i 55 cm... Była piękna, podobna do brata. Trzymałam ją w ramionach i byłam zła na cały świat..!!!! 
Pani doktor oznajmiła nam, że malutka udusila się pępowina.. Odrazu pomyślalam jak to??? nic na usg nie było widać wcześniej??? 10 czerwca poniedziałek miałam wizytę u swoje ginekolog i nic nie widziała??? NIE mogłam i nie mogę do tej pory uwierzyć w to co się stało!!!! Ze jej nie ma ze mną... Ta pustka w pokoju, w moim sercu mnie przeraża... Funkcjonuje tylko dzięki mojej u synowi i partnerowi. Byłam u psychologa, biorę tabletki uspokajajace. Codziennie odwiedzam moja kruszynke na cmentarzu i rozmawiam z nią wieczorami. 
Wszyscy uważają że jestem silna!!!! Ale to nie prawda... Płacze jak nikt nie widzi!! Mój synus zadaje mnóstwo pytań... Dlaczego jego siostra nie żyje??  

Mówią że czas leczy rany... To nie prawda!!! Z dnia na dzień jest gorzej... Myślę jaka by była teraz moja córeczka... Ile by ważyła, mierzyła. Jaki by miała kolor oczu.... 

Musiałam to z siebie wyrzuć...!!!!!! 

Dla mojej córeczki Wiktorii!!!! ? 
Kocham Cie Aniołku, śpij spokojnie ❤️❤️❤️
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
38 TC Wiktoria - przez Anulka21222 - Sun, 21 Lipca 2019, 16:12:16
RE: 38 TC Wiktoria - przez asza - Mon, 22 Lipca 2019, 11:24:42
RE: 38 TC Wiktoria - przez Ania85 - Mon, 22 Lipca 2019, 11:26:56
RE: 38 TC Wiktoria - przez Anulik - Mon, 22 Lipca 2019, 13:22:01
RE: 38 TC Wiktoria - przez wizardess - Mon, 22 Lipca 2019, 19:08:48
RE: 38 TC Wiktoria - przez śliwka - Mon, 22 Lipca 2019, 21:53:23
RE: 38 TC Wiktoria - przez Marla19 - Tue, 23 Lipca 2019, 17:53:51
RE: 38 TC Wiktoria - przez asza - Sat, 27 Lipca 2019, 14:59:27
RE: 38 TC Wiktoria - przez Anulka21222 - Thu, 08 Sierpnia 2019, 20:19:18
RE: 38 TC Wiktoria - przez asza - Fri, 09 Sierpnia 2019, 11:17:40
RE: 38 TC Wiktoria - przez Aneta0509 - Fri, 09 Sierpnia 2019, 11:48:45
RE: 38 TC Wiktoria - przez Anulik - Fri, 09 Sierpnia 2019, 14:10:19
RE: 38 TC Wiktoria - przez Ania85 - Fri, 09 Sierpnia 2019, 15:01:57
RE: 38 TC Wiktoria - przez StaraSowa - Mon, 16 Września 2019, 08:07:50

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości