Mój Mały Podróżnik
#1
Witam.Od paru dni czytam sobie,o waszych przezyciach.Wczoraj zapisałam się i jestem tutaj nowa.Chciałabym opisać wam co ostatnio mnie spotkało,bo jestem na to gotowa.Mam dwójkę wspaniałych synów.Zawsze chciałam mieć trójkę dzieci,tylko mój mąż nie namawiałam go 2 lata.Potem już spasowałam i weszłam w wir pracy.Ostatnio spóźniał mi się okres,ale nie panikowałam bo tak często miałam.Ale zauważyłam u siebie zmiany,ochota na banany(przy obydwóch ciążach też je jadłam),non stop byłam głodna i miałam nabrzmiały brzuch.14-go lutego rano zrobiłam test i wyszły dwie kreski,tylko jedna była bardzo słaba.Obydwoje z mężem nie spodziewaliśmy się takiego wyniku,były łzy,szok,musieliśmy się oswoić z tą wiadomością.Potem cieszyliśmy się jak dzieci nasi synowie tak samo Smile .Ale nikomu nic nie mówiliśmy,nie chcieliśmy zapeszać.Wizytę u ginka miałam za 2 tyg ale nie wytrzymałam i poszłam do innego o ciąży dowiedziałam się 14-go lutego a 20-go w środę poszłam do lekarza.Już zdążyłam pokochać moje maleństwo. WinkPrzed wizytą bardzo byłam zdenerwowana.Gin podczas badań powiedział,że zarodka nie ma w macicy i że muszę być przygotowana,że może to być ciąża pozamaciczna.Mówił,że jakby się coś działo,bóle albo krwawienie to mam jechać do szpitala.Miałam mieć jeszcze wizytę u niego za 2 tyg i tylko mnie pocieszył,że może wtedy coś zobaczymy,według wykresu byłam w 8 tyg ciąży.Te dni od kiedy dowiedziałam się wszystkiego były najgorsze.Mąż pocieszał,że będzie dobrze,ale ja rozpaczałam.Jestem wierzącą osobą,modliłam się żeby zobaczyć mojego małego podróżnika na następnej wizycie.Ale w sobotę zaczęłam mało plamić ale jeszcze nie pojechałam do szpitala,dopiero w niedzielę,jak więcej plamiłam.Ta sama diagnoza co mówił mi lekarz,tylko lekarka powiedziała,że zatrzymają mnie na badaniach w szpitalu.Muszą zrobić mi badania beta hcg i wtedy wszystko będzie wiadomo.W pon był wynik 980 ale nadal mojego podróżnika nie było widać,miałam jeszcze małą iskierkę nadziei że będzie dobrze.Ale już we wtorek okazało się,że mogło dojść do poronienia samoistnego bo w pon i wtorek krwawiłam ze skrzepami.  Sad  Już wtedy straciłam nadzieję,rozpacz była wielka,łzy i pytania czemu właśnie mnie to spotkało.W środę dowiedziałam,się,kolejnych wyników badań beta hcg miałam już 250 i w czwartek po usg wypuścili mnie do domu.Wreszcie jestem w domku z moją rodzinką,ale czasami płaczę po kątach i tęsknię za moim małym podróżniczkiem SadTo była nasza ostatnia szansa ja mam już swoje lata za miesiąc kończę 42 lata mój mąż 45.Jest mi z tym bardzo ciężko,sama się usprawiedliwiam,że musiało tak być ale nie mogę się nadal z tym pogodzić. Sad  Już planowałam pokój dla maluszka,oglądałam ciuszki,łóżeczka,nawet wybieraliśmy imiona dla dziewczynki i chłopca.Mam w sparcie w mężu,dzieciach i w rodzinie ale to strasznie boli. Sad
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
Mój Mały Podróżnik - przez Malgonia - Sat, 02 Marca 2019, 10:31:13
RE: Mój Mały Podróżnik - przez PiBi - Sat, 02 Marca 2019, 12:07:52
RE: Mój Mały Podróżnik - przez Mirinda - Tue, 05 Marca 2019, 16:08:39
RE: Mój Mały Podróżnik - przez Malgonia - Tue, 05 Marca 2019, 17:15:33
RE: Mój Mały Podróżnik - przez asza - Wed, 06 Marca 2019, 12:37:08
RE: Mój Mały Podróżnik - przez Malgonia - Wed, 06 Marca 2019, 17:59:00
RE: Mój Mały Podróżnik - przez asza - Thu, 07 Marca 2019, 13:48:01
RE: Mój Mały Podróżnik - przez Malgonia - Thu, 07 Marca 2019, 14:18:36

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości