Starania po ciąży pozamacicznej
#1
Witam, jestem świeżo po przeżyciu ciąży pozamacicznej. Obyło się bez operacji, wystarczyły zastrzyki z Metotreksatu. 
Czy któraś z Was miała podobną sytuację? Po jakim czasie udało Wam się zajsć w normalną ciążę? Czy pozamaciczna się powtórzyła?
Odpowiedz
#2
ja urodziłam syna po ciąży pozamacicznej (miałam laparoskopię). Uszy do góry.
Odpowiedz
#3
Hej.
Ja jestem świeżo po usunięciu ciąży pozamacicznej laparoskopowo. Mój Aniołek zagnieździł się w jajniku więc znalazłam się w 2 
% przypadków (98% to ciąże w jajowodzie). Szczęśliwie udało się zachować jajnik i jajowód. Wcześniej poroniłam w 19tc (miałam wywołany poród chemicznie). 
Lekarz kazał mi teraz odczekać 3 miesiące i od razu jakby test wyszedł pozytywnie kazał się zgłosić bo takie ciąże niestety potrafią się powtórzyć. 

Trzeba dać sobie czas na dojście do siebie i powrót ciała do normy. Wiem, że wiele kobiet po cp rodzi zdrowe dzieci. I tej myśli się trzymam.
Życzę nam obu, aby kolejna ciąża była "normalna", zdrowa  i żeby urodziły się nam śliczne dzieciątka. 

Powodzenia!!
Odpowiedz
#4
Witaj.
Jestem żywym przykładem na to że po operacyjnym usunięciu mięsniaków, poł roku później ciąży pozamacicznej jajowodowej z pęknięciem i usunięciem jajowodu można zajść w ciąże i urodzić dzidziusia. Głowa do góry, wiem że po tak ciężkich przeżyciach trudno uwierzyć ze może być jeszcze dobrze i ze może sie udać ale jest to możliwe. Ja nawet uwierzyłam po raz kolejny ale niestety tym razem mój Aniołek odszedł w 17 tygodniu i niemego sie z tym poradzić i pogodzic.
Życzę powodzenia!
Odpowiedz
#5
Tak, to prawda, takie ciąże lubią się powtórzyć, ale trzeba być dobrej myśli Smile Powodzenia Smile
Odpowiedz
#6
W maju zeszłego roku miałam ciążę pozamaciczną. Lekarze nie zauważyli tego od razu, więc po tygodniu miałam zabieg laparoskopowy, a do tego usunęli mi jajowód bo nie dało się go uratować. W tym roku zaszłam w ciążę, niesety bez powodzenia. Jestem dziwnym przypadkiem bo pierwsza ciąża była zdrowa, pojawiło się bicie serca w dzień zabiegu...tylko nie tu gdzie trzeba. Drugą cążę ginekolog potwierdził w macicy, poczułam ogromną ulgę, jednak dzieciątko przestało się rozwijać od 6 tygodnia. Wszystko na opak. Chodze teraz do dwóch lekarzy. Jeden z nich zlecił mi badania na tarczycę, toksoplazmozę itp, i obaj twierdzą że mam wszystko w normie i nie ma żadnych przeszkód. Wychodzi na to że miałam wyjątkowego pecha... Trzymajcie kciuki, w następny weekend będę cieżko pracować żeby zostać mamą Wink tylko jeśli się okaże że jestem w ciąży, będę chyba codziennie umierać ze strachu...
Odpowiedz
#7
Powodzenia! Wiesz niestety każda ciąża po stracie jest obarczona strachem ze strony mamy, jednak z upływem czasu i rosnącym brzuszkiem można go okiełznać :-) trzymam kciuki
Odpowiedz
#8
(Sun, 25 Września 2016, 19:12:14)fantasmagoria napisał(a): W maju zeszłego roku mibadaniaążę pozamaciczną. Lekarze nie zauważyli tego od razu, więc po tygodniu miałam zabieg laparoskopowy, a do tego usunęli mi jajowód bo nie dało się go uratować. W tym roku zaszłam w ciążę, niesety bez powodzenia.  Jestem dziwnym przypadkiem bo pierwsza ciąża była zdrowa, pojawiło się bicie serca w dzień zabiegu...tylko nie tu gdzie trzeba. Drugą cążę ginekolog potwierdził w macicy, poczułam ogromną ulgę, jednak dzieciątko przestało się rozwijać od 6 tygodnia. Wszystko na opak. Chodze teraz do dwóch lekarzy. Jeden z nich zlecił mi badania na tarczycę, toksoplazmozę itp, i obaj twierdzą że mam wszystko w normie i nie ma żadnych przeszkód.  Wychodzi na to że miałam wyjątkowego pecha... Trzymajcie kciuki, w następny weekend będę cieżko pracować żeby zostać mamą Wink tylko jeśli się okaże że jestem w ciąży, będę chyba codziennie umierać ze strachu...

Bardzo mi przykro z powodu straty Dzieciatek. Lekarz zlecił Ci bardzo podstawowe badania. Jeżeli jesteś zainteresowana szukaniem ewentualnych przyczyn poronienia zerknij do watku badania po poronieniu. Tam jest wiele cennych informacji nt badań.
Odpowiedz
#9
Fantasmagoria moja historia jest prawie taka sama jak Twoja, proszę o kontakt mam kilka pytań.
Odpowiedz
#10
Emeraldbar, fantasmagoria pisała ten post już dość dawno (wrzesień 2016) i może już tutaj nie zaglądać.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości