Wątek modlitewny
Madness, Mateusz ma dwa latka i jest zdrowy. Basia wciąż na OIOM\'ie. Ma problemy z samodzielnym oddychaniem. Jest odporna na chemię i leki. Odwiedzam ją z Najświętszym Sakramentem i modlę się o jej zdrowie. Jutro o 12.00 znów tam będę. Wierzę w cud.
Dziękuję za wspólną modlitwę i też o Was ciągle pamiętam
o.Marcin
Odpowiedz
Proszę też za mamę Doroty, która ciężko choruje na białaczkę. Jej stan sie pogorszył.
o.M.
Odpowiedz
Ojcze Marcinie, codziennie pamietamy o Basi i jej Bliskich.

monika
Odpowiedz
Dzisiaj o 8.00 rano umarła 31 letnia Basia, która w czasie ciąży zachorowała na złośliwy nowotwór węzłów chłonnych. Nie chciała leczyć się bez dziecka - a to był warunek lekarzy. Poczekała do porodu, a wtedy rak rzucił się na nią jeszcze mocniej. Mateusz wczoraj skończył 2 latka, a jego mama dzisiaj umarła, oddając za niego życie. Byłem jeszcze wczoraj o 21 u niej w szpitalu, położyłem jej na sercu Najświętszy Sakrament.

Proszę o modlitwę za nią, jej męża Michała i synka Mateuszka.

Z modlitwą

o.Marcin OP
Odpowiedz
Nie wiem czy potrafię, ale na ile umiem spróbuję westchnąc do Pana Boga, wierzę, że Basia cieszy się już radością spotkania ze Stwórcą, a największa modlitwa potrzbna jest tym, którzy zostali...
Odpowiedz
modlę się za Basię i jej najbliższych a Was proszę o modlitwę za Iwonę której amputowano w poniedziałek obie piersi i wycięto narządy rodne, teraz czekamy na wyniki hist pat co dalej, Iwonie potrzebna jest teraz każda modlitwa bo przez wiele lat starali się z mężem o dzidziusia i ten poniedziałek przekreślił wszystko.
Odpowiedz
Dziękuję Renko, będę pamiętał o Iwonie
o.Marcin
Odpowiedz
A dziś u mnie w kościele podczas mszy modlono się za rodziców, którzy utracili swoje dzieci, aby doznali ukojenia cierpienia.... Wzruszyłam się bardzo. Modlę się za Was Aniołkowi Rodzice.
Odpowiedz
Dziś poznałem w szpitalu 20-letnią Agatę, ma ziarnicę złośliwą z przerzutami na kości. 9 miesięcy temu urodziła Arkadiusza... Będę ją przygotowywał do bierzmowania i ślubu kościelnego.
Proszę o modlitwę za nią i jej rodzinę
o.Marcin
Odpowiedz
Boże jedyny i znów chcę krzyczeć dlaczego??? i tym \"dlaczego\" będę się modlić za Agatę, Jej rodzinę i za Ojca, bo przed Ojcem też trudne zadanie...
Odpowiedz
Ojcze Marcinie, tak bardzo mi przykro... Będę się modlić za Agatę o łaskę zdrowia, za rodzinę i bliskich Basi o ukojenie w bólu, a dla Niej samej o dar życia wiecznego.
Odpowiedz
Chciałabym dziś prosić o modlitwę za wszystkich, którzy bardzo pomogli mi w trudnych momentach mojego życia, zarówno czynem, jak i modlitwą wstawienniczą. Polecam Bogu ojca Marcina, siostrę Joannę, mojego Męża, rodzinę i wszystkie życzliwe osoby, które pomogły mi w osiągnięciu celu, do którego dążenie czasem wydawało się sprawą niemal beznadziejną. Dziękuję Ci Boże za to, co ostatnio dokonało się w moim życiu, dziękuję Ci za wszystkie życzliwe osoby, proszę miej Je w swojej opiece i obdarzaj potrzebnymi łaskami.
Odpowiedz
Ojcze Marcinie, przykro mi z powodu śmierci Basi... Ciężko mi wyrazić co myśle... po policzkach płyną mi łzy
Odpowiedz
\"Jak łza spod rzęs, wypłakana skrycie, tak śmierć ma sens i ma sens życie, ma sens... ma sens... ma sens...\"

Basia słuchała tego na OIOMie (to \"Zdumienie\" z Tu Es Petrus) i chciała to mieć wyśpiewane na pogrzebie. Prosiła, żeby na pogrzebie nie było \"smętnie\". Postaram się, by moje kazanie było dobrą nowiną o miłości, silniejszej niż śmierć.
Modlę się za Was i w Waszych intencjach, dzisiaj modliłem się na Mszy u Małych Sióstr Jezusa, a w niedzielę ze wspólnotą Chemin Neuf. W najbliższą sobotę będę się za Was modlił z mniszkami dominikańskimi z Radoń, a w niedzielę z chorymi bezdomnymi, mieszkającymi w domu wspólnoty \"Chleb Życia\"
Z serca
o.Marcin
Odpowiedz
Proszę dziś o modlitwę w intencji Mariusza i Gosi rodziców trójki dzieci, które w jednej chwili odeszły do Pana zostawiając pogrążonych w bólu tu na ziemi swoich rodziców. Niech Matka otuli ich swoją matczyną opieką, która pozwoli przetrwać im te pierwsze dni bez upragnionych dzieci.
Odpowiedz
Beatko, będę pamietać w modlitwie z Gosie i Mariusza...utul ich od nas...
Odpowiedz
dla dzieciątek Mariusza i Gosi (*)(*)(*) niech Pan Bóg otoczy ich światłem swej mi łości a rodzicom da siłę wytrwania.....(*)
Odpowiedz
beatko5a pomodle się za tą rodzinę, to takie straszne
Odpowiedz
Dziękuje, ze jestescie
sprowadzacie mnie na ziemię
modle sie z Wami
ściskam
Odpowiedz
Kamyczku drogi, pozdrawiam i biorę Cię do serca.
Z modlitwą
o.Marcin
Odpowiedz
kilka dni temu wrocilismy z urlopu. zwiedzajac ziemie wlodawska trafilismy do sanktuarium Matki Bożej w Kodniu. kleczac przed jej cudownym obrazem z glebi serca oddawalam jej wszystkich rodzicow po stracie. wypisalam na kartce swoja prosbe do Matki i wrzucilam do skrzynki. zostana szczegolnie polecone podczas mszy swietej sprawowanej we wszystkich intencjach skierowanych do Maryi Kodeńskiej.
potem w innej miejscowosci, w lesie obok sanatorim gruzliczego znalezlismy z mezem miejsce gdzie stala figura Maryi Niepokalanej, ogrmonie nas to uradowalo bo jestesmy szczegolnymi Jej czcicielami. przed figura byly zasadzone w ksztalcie serca kwiaty z duzymi liscmi. przyszlo mi do glowy ze na kazdym z tych listkow u stop Maryi spoczywa jedno nasze nienarodzone dzieciatko. lezy tam sobie spokojnie spiąc pod troskliwym spojrzeniem kochajacej Matki ktora patrzy na nie w dół oslaniajac swoimi szeroko otwartymi ramionami. ten obraz dal mi tak wiele spokoju i pewnosci ze Ona nigdy nie opuszcza tych najmniejszych ale Jej wzrok zawsze skierowany jest w dol, na tych najslabszych i bezbronnych. odmowilismy tam rozaniec. wiem ze odchodzac z tego spokojnego miejsca zostawilam w dobrych rekach wszystkie nasze dzieci. caly czas towarzyszy mi spokoj tamtej modlitwy i pewnosc ze to co zostalo powierzone Maryi, nigdy nie bedzie odrzucone ani samotne.
niech Pan na oscierz otworzy Basi bramy Swojego Krolestwa. wspaniala, dzielna mama, jest dla nas rodzicow wielkim wzorem milosci i oddania wlasciwych jej powolaniu,w pelni nalezy jej sie nasza goraca modlitwa i wszelkie dobra w Zyciu Wiecznym.
polecam w dalszym ciagu moich przyjaciol Anie i Macka ktorzy nosza krzyz choroby swojego nienarodzonego dziecka. niech wypelni sie ich zyciu wola pana, tak jak sami sie o to modla. czy Jego wola bedzie zycie czy smierc malenstwa, niech dziala w nich i przez nich dajac swiatu swiadectwo Swojej wszechmocy i milosci. prosze, jesli taka jest wola Boza, o pozytywne wyniki badan genetycznych ktore czekaja ich w przyszlym tygodniu, wtedy okaze sie czy dziecko dotrwa do koniecznej dla jego zycia operacji. serce rodzicow, chociaz posluszne woli Bożej, zawsze bedzie po ludzku wolalo o zycie dla swojego ukochanego potomka...
poelcam rowniez mojego meza ktory jest w szpitalu z powodu kleszczowego zapalenia mozgu. o zdrowie dla niego i zjednoczenie z Chrystusem w doswiadczeniu choroby.
i dorzucam jeszcze mnostwo innych intencji ktorych mam tyle w swoim sercu...
kazdego wieczora pamietam o wasz i modle sie razem z wami
Odpowiedz
dziewczyny nie iem czy pamietacie taką dziewczynę urszulę... straciła niedawno dzieciątko, dołączyła do nas 16 kwietnia... i niestety już odeszła... była bardzo młodziutka, umarła na serce 16 czerwca... wczoraj dostałam mail od jej siostry...
(*) dla urszuli
Odpowiedz
Boże utul do swego serca Ulę, jej dzieciątko i wszystkie maleństwa, które nie zaznały ciepła matczynych dłoni,
jestem z Wami kochane dziewczyny
Odpowiedz
są sprawy i wydarzenia, które przestałam nawet próbować zrozumieć....bo przecież ludzka logika nie potrafi wytłumaczyć najpierw śmierci Aniołka Uli, a niedługo potem Jaj samej....kieydy konczy się wiedza i zdolnosc rozumowania zaczyna się wiara...wierze, ze obydwoje cieszą się swoim spotkaniem w Domu Ojca
Odpowiedz
dzieki za modlitwe za ule... , odeszła 18 czerwca (przepraszam za pomyłke w dacie) - za dwa dni minie miesiac.... tak bardzo mi brak rozmowy z nią, jeszcze w szpitalu pisała do mnie Sad
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości