Poronienie - Forum
czekanie na najgorsze - Wersja do druku

+- Poronienie - Forum (https://www.poronienie.pl/forum)
+-- Dział: Poronienie (https://www.poronienie.pl/forum/forumdisplay.php?fid=3)
+--- Dział: Moja strata (https://www.poronienie.pl/forum/forumdisplay.php?fid=11)
+--- Wątek: czekanie na najgorsze (/showthread.php?tid=5313)



czekanie na najgorsze - gabrysia - Mon, 08 Października 2018

Jestem w 21 tygodniu ciąży. Jest niedziela. W czwartek skończył się mój świat. Zobaczyłam na papierze pasmo brązowego śluzu, zadzwoniłam do swojego lekarza który kazał przyjechać. Na wizycie okazało się, że szyjka się otwiera, wtedy rozwarcie było na 1 cm. Od razu od lekarza pojechałam do szpitala. Tam już coraz gorzej, rozwarcie na 3 cm, widoczny pęcherz płodowy. Położyli mnie w łóżku, zakazali jakiegokolwiek ruszania się i podłączyli do pompy magnezowej. Na drugi dzień rano rozwarcie na 4 cm, pęcherz płodowy zszedł do pochwy...lekarze nie dawali wielkich szans, ale zdecydowali się założyć szew ratunkowy na szyjkę. Operacja się powiodła, jednak po 2h wody odpłynęły...a razem z nimi moja nadzieja. Serduszko mojej Hani ciągle pracuje, czuje jej ruchy. Czekam na najgorsze. Nie ma szans by dzieciątko uratować. Psychicznie jestem wrakiem. Modlę się o to, by moje dziecko odeszło we mnie. Nikt nie może mi powiedzieć ile to jeszcze potrwa. Leże w szpitalu bo jest duże zagrożenie infekcją. Błagam, pomóżcie jakoś


RE: czekanie na najgorsze - chocolate_puma - Mon, 08 Października 2018

Gabrysiu, żal serce ściska. Będę się za Was modlić.


RE: czekanie na najgorsze - Amelia - Mon, 08 Października 2018

(Mon, 08 Października 2018, 07:12:56)gabrysia napisał(a): Modlę się o to, by moje dziecko odeszło we mnie.

Czy to dlatego, że usłyszeć głos i potem bezradnie patrzeć na umieranie przeraża Cię bardziej od samej śmierci?

Poza cudem, który nie leży w naszych rękach, o ile leży w czyichkolwiek... Poza modlitwą, o ile jesteś wierząca i ma dla Ciebie znaczenie modlitwa...
Poza pisaniem będącym wyrazem rozpaczliwego wołania...
Jakiej pomocy potrzebujesz? Co mogłoby pomóc?


RE: czekanie na najgorsze - gabrysia - Mon, 08 Października 2018

(Mon, 08 Października 2018, 12:07:48)Amelia napisał(a):
(Mon, 08 Października 2018, 07:12:56)gabrysia napisał(a): Modlę się o to, by moje dziecko odeszło we mnie.

Czy to dlatego, że usłyszeć głos i potem bezradnie patrzeć na umieranie przeraża Cię bardziej od samej śmierci?

Poza cudem, który nie leży w naszych rękach, o ile leży w czyichkolwiek... Poza modlitwą, o ile jesteś wierząca i ma dla Ciebie znaczenie modlitwa...
Poza pisaniem będącym wyrazem rozpaczliwego wołania...
Jakiej pomocy potrzebujesz? Co mogłoby pomóc?

Chyba tak jest. Chyba nie zniosłabym widoku jej żyjącej, bezradnej, skazanej na nieuniknione. Chociaż mam świadomość, że życie może postawić przede mną i takie wyzwanie. I mam nadzieje że mu sprostam. CHcę zrobić wszystko co będzie dla niej najlepsze


RE: czekanie na najgorsze - Amelia - Mon, 08 Października 2018

Wyzwanie, któremu trzeba sprostać... I najlepsze, co możesz ofiarować córce... A Ty? Masz dla siebie w tym wsparcie? Nie jesteś mniej ważna. Nie napisałaś, co można ofiarować Tobie. Z rzeczy wciąż realnych, możliwych.


RE: czekanie na najgorsze - gabrysia - Mon, 08 Października 2018

(Mon, 08 Października 2018, 14:49:46)Amelia napisał(a): Wyzwanie, któremu trzeba sprostać... I najlepsze, co możesz ofiarować córce... A Ty? Masz dla siebie w tym wsparcie? Nie jesteś mniej ważna. Nie napisałaś, co można ofiarować Tobie. Z rzeczy wciąż realnych, możliwych.

Nie myślę o sobie w tym momencie. Chcę być cała dla niej. Z marszu bym się z nią zamieniła.


RE: czekanie na najgorsze - Amelia - Mon, 08 Października 2018

Tak, to znajduje wyraz w tym, co napisałaś, ale przecież ostatnie słowa Twojego pierwszego posta wyrażają coś o Tobie samej. Chyba, że źle je rozumiem.


RE: czekanie na najgorsze - Amelia - Thu, 11 Października 2018

Czy wciąż czekasz, Gabrysiu, czy Twoja córeczka jeszcze żyje?


RE: czekanie na najgorsze - ola1980 - Sat, 13 Października 2018

Gabrysiu jesteśmy z Tobą.
Wiem, że to "tylko" słowa, ale to "miejsce" wielu z Nas pomogło jakoś przetrwać ten najgorszy w życiu czas.
Żadne słowa nie są w stanie pocieszyć, ale pamietaj, że na tym forum znajdziesz zrozumienie i wsparcie.