Poronienie - Forum
Szpital nie chce wydać karty martwego urodzenia - Wersja do druku

+- Poronienie - Forum (https://www.poronienie.pl/forum)
+-- Dział: Poronienie (https://www.poronienie.pl/forum/forumdisplay.php?fid=3)
+--- Dział: Zagadnienia prawnicze (https://www.poronienie.pl/forum/forumdisplay.php?fid=18)
+--- Wątek: Szpital nie chce wydać karty martwego urodzenia (/showthread.php?tid=4787)



Szpital nie chce wydać karty martwego urodzenia - pyzulka79 - Tue, 24 Listopada 2015

Dziś byłam w szpitalu z wynikami.

Szpital nie chce mi wydać karty martwego urodzenia bo nie zwróciłam im szczątków dziecka.

W dokumentach zaznaczyłam że dziecko ma pochować szpital a nie ja. Mówiłam że chcę zmienić decyzję na własny pochówek ale nie mogę tego zmienić


Czy mają rację?


RE: Szpital nie chce wydać karty martwego urodzenia - idefiks - Tue, 24 Listopada 2015

Nie zwróciłaś im szczątków dziecka? Nie rozumiem. Czy możesz bardziej szczegółowo opisać sytuację? Płeć dziecka została określona? Szczątki dziecka były w szpitalu, ale je stamtąd zabrałaś?


RE: Szpital nie chce wydać karty martwego urodzenia - pyzulka79 - Tue, 24 Listopada 2015

Poroniłam w sobotę, przed podaniem tabletek dano mi papier że na tym etapie ciąży nie można stwierdzić płci i tym samym wydać KMU, można stwierdzić płeć wykonując badania genetyczne we własnym zakresie.

Dokument taki podpisałam. Podpisałam również po poronieniu dokument dotyczący pochówku. Że dokona go szpital - jako odmowę pochowania we własnym zakresie podałam zły stan psychiczny

Po poronieniu, poprosiłam położną aby zabezpieczyła poronienie - wrzuciła to do pojemnika na mocz i zalała solą fizjologiczną. W poniedziałek rano zgłosiłam się po pojemnik ze szczątkami żeby przekazać laboratorium do badań. W dokumentach podpisałam się pod tym że szczątki mi wydano.


Gdy oddawałam pojemnik do laboratorium, bardzo prosiłam i co też napisałam że proszę o zwrot pojemnika z uwagi na konieczność pochówku mojego dziecka.

Na dzień dzisiejszy mam wyniki badań z określoną płcią. Pojemnik ze szczątkami mają mi wzrócić ale nie wiem kiedy - czekam na ich odpowiedź


Gdy zgłosiłam się dziś do szpitala odmówiono mi wydania KMU, bo nie mają szczątków, które musza pochować. A nie wydadzą bez pochowania dziecka


Nie za bardzo to rozumiem

Jest stwierdzony fakt że ciąża obumarła, że było martwe urodzenie. KMU nie ma moim zdaniem nic do pochówku i do zwrotu szczątków. To powinna być osobna sprawa


Chyba że się mylę


P.S. a co ze zmianą mojej decyzji co do pochówku - mogę ją zmienić na tym etapie?


(Tue, 24 Listopada 2015, 19:14:33)idefiks napisał(a): Nie zwróciłaś im szczątków dziecka? Nie rozumiem. Czy możesz bardziej szczegółowo opisać sytuację? Płeć dziecka została określona? Szczątki dziecka były w szpitalu, ale je stamtąd zabrałaś?



RE: Szpital nie chce wydać karty martwego urodzenia - idefiks - Tue, 24 Listopada 2015

Zachowanie personelu szpitala jest skandaliczne i bezprawne - właściwie należałoby to zgłosić w formie skargi do rzecznika praw pacjenta.

W takim przypadku, gdy ktoś odmawia na zasadzie "bo tak!" używamy magicznego hasła "proszę o podanie podstawy prawnej dla odmowy wydania karty martwego urodzenia". Ta prośba powinna im skutecznie uświadomić, że odmawiając działają bezprawnie, bo nie ma żadnego związku między kartą martwego urodzenia a lokalizacją szczątków dziecka. Jedynym kryterium decydującym o tym, czy karta martwego urodzenia ma być wydana, czy nie ma, po stwierdzeniu, że doszło do poronienia (a co do tego, że miało miejsce poronienie, mam nadzieję, że nawet w szpitalu nie ma wątpliwości), jest ustalenie płci dziecka. Było poronienie, płeć jest znana, to szpital ma obowiązek wydać kartę martwego urodzenia. Jeśli tego nie robi, to po prostu łamie prawo.

Decyzję o pochówku oczywiście możesz zmienić - na wszelki wypadek złóż papier na piśmie w szpitalu, żeby nie było, że czegoś nie dosłyszeli. Choć w tej chwili to nie ma większego znaczenia, skoro szczątki dziecka są nadal w laboratorium.


RE: Szpital nie chce wydać karty martwego urodzenia - mamaTosi - Tue, 24 Listopada 2015

Ja poroniłam w domu i tam przechowywałam moje dziecko. Odmówiono mi pogrzebu twiedząc, że takiej małej ciąży się nie chowa (ciaży może nie a ciało dziecka?) i nie mam też żadnego dokumentu, który to potwierdzi. Niestety.