Poronienie - Forum
myślałam że ksiądz mi pomoże - Wersja do druku

+- Poronienie - Forum (https://www.poronienie.pl/forum)
+-- Dział: Poronienie (https://www.poronienie.pl/forum/forumdisplay.php?fid=3)
+--- Dział: Rozważania duchowe (https://www.poronienie.pl/forum/forumdisplay.php?fid=12)
+--- Wątek: myślałam że ksiądz mi pomoże (/showthread.php?tid=3237)



myślałam że ksiądz mi pomoże - ezywicka91 - Tue, 08 Lutego 2011

Byłam dziś u księdza żeby zamówić mszę świętą za mojego anioła a on powiedział mi tylko żebym przyszła jutro na nowennę i tyle wcale nie miał ochoty mnie słuchać a ja o tyle chciałam go zapytać czuję się jak zbity pies


myślałam że ksiądz mi pomoże - Madness - Wed, 09 Lutego 2011

niestety nie kazdy ksiadz potrafi rozmawiac z kobieta po stracie dziecka. nie tylko zreszta ksiadz bo nasz problem jest nadal w spoleczenstwie tematem tabu. wiele pisalysmy na tym forum na temat \"uswiadamiania\" ksiezy majacych kontakt z kobietami po stracie. nawet kilka akcji bezposrednich sie pojawilo. ale niestety nadal swiadomosc tego srodowiska na temat problemu jest uboga.
nauczanie Kosciola na temat losu dzieci zmarlych przed chrztem nie jest spojne. oficjalna nauka jest taka ze sa one juz po stronie Nieba a wiec nie potrzebuja naszej modlitwy, nie potrzebuja by ofiarowywac za nie Msze. Mszy potrzebujemy raczej my, ich rodzice. Ksiadz zaprosil Cie na nowenne prawdopodobnie dlatego ze nie wiedzial co Ci zaproponowac, bo zapewne jak wiekszosc ksiezy nie wie co w takich \"przypadkach\" robic.
najlepiej chyba zrobic \"wywiad\" wsrod znajomych i udac sie do polecanego przez innych ksiedza o duzej wrazliwosci. wiedza o losie dzieci nienarodzonych, podobnie jak umiejetnosc pomagania rodzicom po poronieniu, niestety nie jest w posiadaniu kazdego ksiedza. a szkoda.
trzymaj sie, z modlitwa
Kamila


myślałam że ksiądz mi pomoże - Kredka - Wed, 09 Lutego 2011

ezywiecka a skąd jesteś?


myślałam że ksiądz mi pomoże - ezywicka91 - Wed, 09 Lutego 2011

Z Bełżyc


myślałam że ksiądz mi pomoże - zuza245 - Wed, 09 Lutego 2011

ja miałam kilka razy msze za swoje dzieci bez problemu. raz odprawił ja ksiądz w dniu kiedy dowiedzieliśmy sie o ich smierci, potem kilka razy zamówiłam msze \" w intencji zmarłych dzieci Stasia i Ignasia i ich rodziców\".
Współczuje Ci że ksiądz Cię tak potraktował.
Msza jest bardzo ważna i dla Ciebie i dla Twojego dziecka, to jest pewna łączność między wami.
Idź do innego kościoła, naprawdę warto mieć taką mszę, to piękne przeżycie.
Pozdrawiam.