Poronienie - Forum
dziś mijają 4 miesiące... - Wersja do druku

+- Poronienie - Forum (https://www.poronienie.pl/forum)
+-- Dział: Poronienie (https://www.poronienie.pl/forum/forumdisplay.php?fid=3)
+--- Dział: Moja strata (https://www.poronienie.pl/forum/forumdisplay.php?fid=11)
+--- Wątek: dziś mijają 4 miesiące... (/showthread.php?tid=3053)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31


dziś mijają 4 miesiące... - Malgosia - Mon, 20 Czerwca 2011

Cytat:[autor cytatu=masaiimara]
Gdzie Ty jesteś dziecko?!

Przypomnę poezję:
https://www.poronienie.pl/forum/showthread.php?tid=3053&pid=144637#pid144637

Ciała tego konkretnego chłopca nie ma przy Tobie. I bez względu na to, co będzie kiedyś - nigdy nie będziesz karmić go piersią, przytulać pachnącego ciałka noworodka, patrzeć jak śpi...
Ale jego osoba jest w jakis tajemniczy sposób obecna, nie wiem jak i dlaczego, ale sa tajemnice, ktore chyba nie potrzebują być rozwiązane.

A z liczbą dzieci, to do końca Twojego życia te rachunki nie będą się zgadzać większości patrzących na Ciebie.


dziś mijają 4 miesiące... - masaiimara - Mon, 20 Czerwca 2011

Jak zwykle masz rację Małgosiu. Z Twojej mądrości wypływa wielki spokój dla mnie.
A co do tych rachunków- czasem mam wrażenie, że i mnie one się nie chcą zgadzać. My w ogóle mamy dziwną \"dzieciową arytmetykę\" - Piotruś \"gdzieś daleko\", Maluch i córka M. mieszkająca z mamą, której ja nie znam wcale a i on niestety nie za dobrze. Trudne to wszystko. A jednocześnie jakie proste. To są nasze dzieci. I tyle...


dziś mijają 4 miesiące... - PiBi - Mon, 20 Czerwca 2011

A ja słyszałam, nie wiem, jakie to ma potwierdzenie w faktach, ale tak słyszałam, że dzieci, którym nie dane było przyjść na świat żywymi, zmieniają w jakiś sposób DNA matki. Nie wiem, czy dotyczy to wszystkich dzieci, czy tych utraconych bardzo wcześnie i wchłoniętych przez organizm mamy.

A z poezji niezmiennie polecam Kochanowskiego i jego Treny.


dziś mijają 4 miesiące... - masaiimara - Mon, 20 Czerwca 2011

Cytat:[autor cytatu=AniaPiBi]
A ja słyszałam, nie wiem, jakie to ma potwierdzenie w faktach, ale tak słyszałam, że dzieci, którym nie dane było przyjść na świat żywymi, zmieniają w jakiś sposób DNA matki. Nie wiem, czy dotyczy to wszystkich dzieci, czy tych utraconych bardzo wcześnie i wchłoniętych przez organizm mamy.
DNA płodu można wyizolować z osocza matki w trakcie trwania ciąży. Ale nie ma możliwości trwałej zmiany DNA.


To wchłonięcie nie jest wbudowaniem komórek we własny organizm. Jest po prostu innym sposobem ich usunięcia. To nasze dzieci, ale biologicznie - obce komórki. Chociażby właśnie inne genetycznie.

Istnieje natomiast zjawisko mikrochimeryzmu zarodkowego, kiedy dochodzi do częściowej \"wymiany komórek\" na linii dziecko-matka (rzadziej w odwrotną stronę) - zjawisko rzadkie i niepożądane, przyczyna wielu chorób autoimmunologicznych.

Ale - abstrahując od mędrca szkiełka i okaWink - na pewno jakaś cząstka dzieci zostaje w nas. Choćby niematerialna.


dziś mijają 4 miesiące... - agn68 - Mon, 20 Czerwca 2011

Czy to nie Ty, Małgosiu, podawałaś gdzies link do artykułu, w którym była mowa, że dziecko zmienia mózg matki? Nie wiem, czy czegoś nie przekręcam. Tylko mi dzwon bije, ale nie wiem, w którym kościele.


dziś mijają 4 miesiące... - masaiimara - Mon, 20 Czerwca 2011

Też pamiętam ten artykuł linkowany przez Małgosię. Ale nie wiem, gdzie go szukać.
Na pewno komórki macierzyste płodu regenerują mózg matki. Ale macierzyste - czyli stają się komórkami matki ostatecznie.


dziś mijają 4 miesiące... - agn68 - Mon, 20 Czerwca 2011

Cytat:[autor cytatu=Ezcna]
Każda z nas ma prawo wierzyć w to w co chce wierzyć i radzić sobie w każdy najlepszy sposób - każdy ma wybór.Ja każdy wybór szanuje i nie narzucam swojego - to moja droga myślenia która mi pomaga lub tez nie ... Najważniejsze to wytłumaczyć sobie pewne rzeczy a w jaki sposób to już od nas samych zależy... Dle mnie nie ma znaczenia kto w co wierzy znaczenie ma dla mnie fakt że naszych dzieci z nami nie ma ..
Zapewne nie ma sensu narzucać komuś swoich przekonań i chyba się nawet nie da. Ale warto się dzielić tym, co się ma, tak jak Ty, Aniu, podzieliłaś się z nami dzisiaj tym pięknym wydarzeniem pogrzebu Gabrysia.
I trzeba ewangelizować. Święty Paweł pisze „Biada mi, gdybym nie głosił Ewangelii”. Jednak czynić to należy mocą Ducha Świętego, też nie na siłę, bez moralizowania, bo nie o to chodzi.


dziś mijają 4 miesiące... - masaiimara - Mon, 20 Czerwca 2011

Znalazłam linki podawane przez Małgosię
https://www.poronienie.pl/sn1.jpg
https://www.poronienie.pl/sn2.jpg
Chodzi o komórki macierzyste. Ale pochodzeniowo - są od naszych dzieci, nawet jeśli potem stają się naszeSmile


dziś mijają 4 miesiące... - agn68 - Mon, 20 Czerwca 2011

Marto, komórki macierzyste nie są komórkami matki. Nazywaja się tak, bo to jakby \"komórki-matki\", z których powstają kolejne.


dziś mijają 4 miesiące... - Tysia - Mon, 20 Czerwca 2011

jak to biolog z genetykiem sobie dyskutowali...


dziś mijają 4 miesiące... - masaiimara - Mon, 20 Czerwca 2011

Cytat:[autor cytatu=agn68]
Marto, komórki macierzyste nie są komórkami matki. Nazywaja się tak, bo to jakby \"komórki-matki\", z których powstają kolejne.
Stają się komórkami \"biorcy\", przekształcając się w dowolne komórki jego organizmu. Na pewno nie można powiedzieć, że są \"komórkami naszych dzieci\" w dalszym ciągu.
Aczkolwiek - ciekawe te artykuły Małgosi, sugerują, że nie tylko macierzyste ale dowolne \"płodowe\" mogłyby być wręcz nastrzykiwane samcom i nieciężarnym samicom. Bez odpowiedzi immunologicznej. Ciekawe jakie były dalsze losy tych badań.
Kończę off topSmile


dziś mijają 4 miesiące... - agn68 - Mon, 20 Czerwca 2011

No dobrze, ale jeśli je zostawić w spokoju, pozostają komórkami dziecka, czyż nie?


dziś mijają 4 miesiące... - masaiimara - Tue, 21 Czerwca 2011

Pozostawić w spokoju?


dziś mijają 4 miesiące... - agn68 - Tue, 21 Czerwca 2011

Jeśli nikt ich nie pobiera, tylko zostają sobie w węźle zarodkowym itd.


dziś mijają 4 miesiące... - masaiimara - Tue, 21 Czerwca 2011

Wtedy są komórkami dziecka. Ale jeśli mówimy o macierzystych, \"przemieszczonych\" naturalnie lub sztucznie do organizmu matki, czyli biorcy, no to przestają być. Choć pochodzeniowo oczywiście nadal są dziecka.
Ale - to tylko mędrca szkiełko i okoSmile Dzieci jakoś w nas zostają, a czy to komórki czy nie, w sumie - czy to ważne?


dziś mijają 4 miesiące... - agn68 - Tue, 21 Czerwca 2011

Teraz wszystko się zgadza. I z komórkami i z dziećmi :-)


dziś mijają 4 miesiące... - masaiimara - Wed, 29 Czerwca 2011

Czy dziś masz imieniny Synku? Niech ten dzień będzie dobrym dniem dla Ciebie. Tęsknię...

Wczoraj widziałam Twojego brata. A może siostrę. Teraz już wiem, że dzieci na pewno nie wracają do tych samych rodziców. To nie byłeś Ty. I to jest dobre. Niech tak będzie.


dziś mijają 4 miesiące... - Kredka - Wed, 29 Czerwca 2011

I się popłakałam..
Niech ten dzień będzie dobrym dniem dla Was..


dziś mijają 4 miesiące... - masaiimara - Wed, 29 Czerwca 2011

Dzięki Snopko.


dziś mijają 4 miesiące... - ezywicka91 - Wed, 29 Czerwca 2011

Marta dla Piotrusia (*)


dziś mijają 4 miesiące... - agn68 - Wed, 29 Czerwca 2011

Dla Piotrusia [*] [*] [*]


dziś mijają 4 miesiące... - masaiimara - Wed, 29 Czerwca 2011

DziękujęSmile


dziś mijają 4 miesiące... - olalo42 - Wed, 29 Czerwca 2011

Marta twój wpis .....oj łzy sie zakreciły ,...


dziś mijają 4 miesiące... - masaiimara - Wed, 29 Czerwca 2011

Dziwnie jest mi dzisiaj. To chyba ten kolejny etap żałoby, o którym mówiły czasem dziewczyny mające ziemskie dzieci po wcześniejszych stratach - wiem, co, kogo tak naprawdę rok temu straciłam.
Wczoraj pierwszy raz widziałam w USG swoje żyjące dziecko (nie licząc oglądania zarodków z bijącym sercem). Piotruś, młodszy nieco, był już skurczonym malutkim człowieczkiem bez życia. Już go tam właściwie nie było.
Nie jest mi przytłaczająco smutno czy źle. Ale gdzieś w głębi duszy znów jest ten znany mrok. A raczej - wylazł na wierzch, bo przecież on stale gdzieś tam jest.
Tęsknię za moim Chłopcem po Drugiej Stronie Tęczy...


dziś mijają 4 miesiące... - olalo42 - Wed, 29 Czerwca 2011

Matra ktos mi napisał jak bylam w ciązy i pozwole sobie zacytowac ......aniołek ten doznał zaszczytu gościc pod twym sercem ,po to by spokojnie opiekowac sie bliskimi....mozna to różnie interpretowac ale w efekcie powiesz mam swojego aniołka i przetrwam ta kreta droge iż mam wsparcie ... anielskie wsparcie .......