Poronienie - Forum
dziś mijają 4 miesiące... - Wersja do druku

+- Poronienie - Forum (https://www.poronienie.pl/forum)
+-- Dział: Poronienie (https://www.poronienie.pl/forum/forumdisplay.php?fid=3)
+--- Dział: Moja strata (https://www.poronienie.pl/forum/forumdisplay.php?fid=11)
+--- Wątek: dziś mijają 4 miesiące... (/showthread.php?tid=3053)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31


RE: dziś mijają 4 miesiące... - Amelia - Thu, 15 Października 2015

Mniej myślę to mniej myślę, mniej rozmyślam czy mniej wspominam? Może jeszcze z "i" czy "lub"?
Bo się zastanawiam, jak bardzo upadłam, jeśli to miara upadku.


RE: dziś mijają 4 miesiące... - HANKA - Fri, 16 Października 2015

Mniej czujesz i mniej myślisz. Może to nie upadek, a głębsze, dojrzalsze osadzenie w sobie. Jestem bo jestem, a nie myślę więc jestem, albo czuję więc jestem. A najpewniej to po prostu nie masz czasu w głowę się podrapac.
Ja bardzo lubię czytać Twoje krótkie migawki z wglądu w siebie. I szkoda mi będzie jak to się kiedyś skończy. To moje czytanie.


RE: dziś mijają 4 miesiące... - m_emi - Fri, 16 Października 2015

Mi ciebie też bardzo brakuje.
Mimo że też chyba bardziej tu bywam, to szukam czy coś napisalas, brakuje mi tego.


RE: dziś mijają 4 miesiące... - masaiimara - Sat, 31 Października 2015

Babusiu tęsknię. Nie-wy-ob-ra-żal-nie... I niewyrażalnie.
Nie mam Cię na zawsze. I muszę po dorosłemu mierzyć się z życiem bez najmniejszej choćby furtki ucieczki w poczucie się małą dziewczynką.
Nić pokoleń zerwała się dla mnie. Jeszcze nie odrobiłam tej lekcji.


RE: dziś mijają 4 miesiące... - masaiimara - Wed, 04 Listopada 2015

kordi sobie poszła a to podobno mnie tu już nie ma.
i trochę chce mi się płakać. 

dobrze jednak wiedzieć, że poza rezerwatem takie towarzystwo.


RE: dziś mijają 4 miesiące... - masaiimara - Sun, 08 Maja 2016

Miało mnie tu już nie być. Wcale, nigdy, nieprędko. 
A jednak maj się mai. Głowa wie, choć nie pamięta. Choć nie ma kiedy sprawdzać dat. 

Nie potrzebuję już tu być. To mi się spełniło. Nie muszę. 
Moje ciemności i wycia na dnie mulistej rzeki równie dobrze odbywają się we mnie. Poza tym miejscem. 
A jednak czasem dobrze coś zapisać.

Maj. Wyświęca ogrody. 

http://kufel.wrzuta.pl/audio/3BYvdtl3bqZ/zasnij_duszko_-_krajewski


RE: dziś mijają 4 miesiące... - Amelia - Sun, 08 Maja 2016

Chcesz powiedzieć, że istotnym (jedynym?) zyskiem jest zmiana miejsca wycia i uniezależnienie od scenografii? Będę przewrotna w pytaniu, bo co to za różnica, poza faktem, że nawet już do tego nie trzeba internetu i można wszędzie... Brzmi gorzej, nie lepiej. Powiedz, że chociaż muł udeptałaś na twardo, to dasz mi nadzieję.
Jest... dobrze? Czy równie dobrze?


RE: dziś mijają 4 miesiące... - masaiimara - Mon, 09 Maja 2016

Jest równia. Pochyła najpewniej. Ale nie dotyczy już stricte tematyki tego miejsca. I nie mam czasu się na niej staczać. Więc się nią z reguły nie zajmuję ani tutaj ani nigdzie.
Poza majem. Kiedy dociera do mnie, ze mijają lata a nadal nic nie chce być zwyczajnie proste. Prostsze. Znośne.
Ale dopuszczam też możliwość, ze to ja jestem nieznośna.


RE: dziś mijają 4 miesiące... - HANKA - Fri, 13 Maja 2016

No hej,
jesteś znosna, tylko bardziej dostosowana do tego, co być powinno, niż do tego, co jest. Życzę Ci lepszych mai, albo nie
... Niech reszta miesięcy się poprawi, a maj ma swoje prawa.
Dla Piotrusia [']


RE: dziś mijają 4 miesiące... - kiniusia1730 - Wed, 18 Maja 2016

Mnie też miało nie być....
Maj, przeklęty..piękny maj..

Piotrusiowi (*)

https://www.youtube.com/watch?v=7O22D1nk4-U


RE: dziś mijają 4 miesiące... - masaiimara - Sun, 07 Sierpnia 2016

Urodziłam Syna. 
A tamtego wciąż nie mam i nie mam. 

Do nierozwiązanej do dziś tajemnicy zyskiwania dzieci w cieniu 15 października i palenia świateł dodaję sobie nadal niepojęte rodzenie i nie-u-rodzenie synów. 
I to, że żyję nadal. Maje się mają, październiki słodko-gorzkie, dzieci tak samo niewinne mimo różnych na plecach bagaży...

Odrabiam te lekcje. Bywam zmęczona. Ale zdarza mi się też pomyśleć, że moje trudne (dyplomatyczna wersja tej refleksji) życie jest lekcją, którą warto odrobić. 

Czas i tak minie. 

https://www.youtube.com/watch?v=nH7gTCL1g6g


RE: dziś mijają 4 miesiące... - masaiimara - Wed, 10 Maja 2017

7 lat.
Pogoda w maju tego roku wybitne adekwatna.
Mały Chłopiec znów leci do Nibylandii.

https://www.youtube.com/watch?v=jVMwDd8V_kY


RE: dziś mijają 4 miesiące... - Malgosia - Fri, 12 Maja 2017

Leć Piotrusiu...


RE: dziś mijają 4 miesiące... - asza - Sat, 02 Września 2017

Przyciągnęło mnie na Twój wątek, Marto.
Kiedyś się tutaj minęłyśmy, teraz przeczytałam całość. Musiałam. Potrzebowałam.
Po co? Nie wiem.
W wielu miejscach zobaczyłam siebie.
Może właśnie po to...


RE: dziś mijają 4 miesiące... - masaiimara - Sun, 10 Maja 2020

Dawno mnie tu nie było. Jestem zupełnie gdzie indziej. Zapomniałam hasła do forum. Zapomniałam tytułu wątku. Widocznie tak ma być. 

10 lat. Tańczyłam dziś w słońcu. I trochę przy tym popłakałam.

Nauczyłam się dostrzegać sens. Wiem, co dzięki Twojemu pojawieniu się (i odejściu) zyskałam. Jestem wdzięczna. Dziękuję, że akurat mnie się nie urodziłeś.

Może już nigdy tu nie wrócę, może na dobre zapomnę hasło. 
Ciebie nie sposób zapomnieć. Musiałabym zapomnieć siebie, z tamtego życia. To się nie stanie. Widocznie tak ma być. 



Leć Piotrusiu, leć wysoko. 

https://www.youtube.com/watch?v=jVMwDd8V_kY