Poronienie - Forum
dziś mijają 4 miesiące... - Wersja do druku

+- Poronienie - Forum (https://www.poronienie.pl/forum)
+-- Dział: Poronienie (https://www.poronienie.pl/forum/forumdisplay.php?fid=3)
+--- Dział: Moja strata (https://www.poronienie.pl/forum/forumdisplay.php?fid=11)
+--- Wątek: dziś mijają 4 miesiące... (/showthread.php?tid=3053)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31


dziś mijają 4 miesiące... - masaiimara - Fri, 12 Grudnia 2014

Ty nie afirmujesz? Nie wierzę, że nie Smile

Po cóż miałabym się martwić czymś, na co wpływu mi brak? Jeśli boga nie ma, nie stworzę go. Jeśli jest, nie ucieknę.
Wiara mi nie jest dana. Ani zabrana. Bo jej braku nie postrzegam ani w jedną ani w drugą stronę.

Rzeczywistość postrzegam za to jako konieczną do przeżycia. Z wahnięciem w stronę wyciśnięcia cytryny możliwie mocno Wink
Zwłaszcza, jeśli potem miałoby nie być już nic. Nie można zatem nic na później odłożyć.


dziś mijają 4 miesiące... - agn68 - Fri, 12 Grudnia 2014

Cytat:[autor cytatu=masaiimara]
Ty nie afirmujesz? Nie wierzę, że nie Smile

Po cóż miałabym się martwić czymś, na co wpływu mi brak?
Jak wiesz, ja jestem bardzo emocjonalna. Nieracjonalna w podejściu do rzeczywistości.

Wciąż mnie Twój J zadziwia... Czyżby jego wpływ na Ciebie zaczynał przeważać nas Twoim na niego? Wnioskuję, że i Piotruś to silna osobowość... nie użyję czasownika, żeby nie było, że chcę udowadniać swoje, albo że ze swojego przekonania rezygnuję...


dziś mijają 4 miesiące... - masaiimara - Fri, 12 Grudnia 2014

Skąd wniosek o przewadze wplywu?
Wychowuję na wolnomyślicieli. To z definicji dopuszcza inne poglądy niż moje. Moje się nie zmieniają. Kolizji nie odczuwam Smile


dziś mijają 4 miesiące... - agn68 - Fri, 12 Grudnia 2014

Cytat:[autor cytatu=masaiimara]
Ale perspetywa ewentualnego przyszłego ich spotkania wydaje mi się kuszącym argumentem ZA.
To zdanie. Może mnie zwiodło, wolnomyślicielko Wink


dziś mijają 4 miesiące... - masaiimara - Fri, 12 Grudnia 2014

Argument za tym, żeby mu się spełniło, jesli nadal postanowi tak wierzyć. Mnie wszystko jedno. To nie gra w \"jeden wygrywa\", nie musi wyjść na moje.


dziś mijają 4 miesiące... - agn68 - Fri, 12 Grudnia 2014

Ale ja wcale nie podejrzewam, że się z J siłujecie Wink Nie da się chyba jednak zaprzeczyć, że dzieci także wpływają na rodziców, nie tylko rodzice na dzieci - jako starsi, mądrzejsi, silniejsi. I dzisiaj pomyślałam sobie, że z powodu J i P zaczęło Ci bardziej albo w ogóle zależeć na życiu po drugiej stronie.


dziś mijają 4 miesiące... - masaiimara - Fri, 12 Grudnia 2014

Nie, nie sądzę żebym miała doznać nawrócenia pod wpływem mojego syna. Nawet, kiedy już przejdzie na wyzszy poziom niż radosna ekscytacja wizją nieba Wink


dziś mijają 4 miesiące... - agn68 - Fri, 12 Grudnia 2014

Ja też nie chcę brać się za prorokowanie Wink Pozdrowienia dla Piotrusia - w końcu to jego wątek Wink


dziś mijają 4 miesiące... - masaiimara - Fri, 12 Grudnia 2014

Dzięki Wink

Poza tym - to by było trochę tak, jakbym wcześniej nie wierzyła bo mi się nie opłacało Wink


dziś mijają 4 miesiące... - agn68 - Fri, 12 Grudnia 2014

A ja wiem, po co się nie wierzy... Wink Tyle wiem, co mi powiesz, a i tak niewiele kumam... Wink


dziś mijają 4 miesiące... - masaiimara - Fri, 12 Grudnia 2014

No ale ja o tym, że miałabym wierzyć bo mi się wydaje, że wtedy na końcu nagroda Wink Tak pół żartem.

Nie wierzy się po nic. Ot, z racji faktów Wink


dziś mijają 4 miesiące... - agn68 - Fri, 12 Grudnia 2014

Ja też cały czas półżartem Wink A Ty podobno na Forum od pewnego czasu nie bywasz... Wink
Nie to, żebym była tak bezczelna, żeby Cię z Twoich własnych włości przeganiać... Wink


dziś mijają 4 miesiące... - masaiimara - Fri, 12 Grudnia 2014

agn, to forum jest dość duże dla nas obu Wink


dziś mijają 4 miesiące... - agn68 - Fri, 12 Grudnia 2014

Właśnie Wink To ja już mówię \"do zobaczenia\" i zmykam w inne rejony Wink


dziś mijają 4 miesiące... - asza - Fri, 12 Grudnia 2014

masaiimara, tak posłałam ten uśmiech, bo mi się ciepło na serduchu zrobiło, jak sobie wyobraziłam tę Waszą rozmowę... ale później pomyślałam, jak sama bym taki uśmiech odebrała, czy wystarczająco przekazał moje odczucia... może za dużo myślę ;-) piękna ta Wasza rozmowa i piękne Twoje podejście do wychowania.
\"Wychowuję na wolnomyślicieli. To z definicji dopuszcza inne poglądy niż moje.\" Tym zdaniem mnie kupiłaś Big Grin i w ogóle całym dialogiem z agn... kiedyś trafiłam na \"Modlitwę św. Tomasza z Akwinu\". To, że jest to modlitwa nie ma akurat większego znaczenia, ale jest tam taki fragment \"odbierz mi chęć prostowania każdemu jego ścieżek\" - i ja się tak bardzo staram, ale gdzieś w środku cały czas mi się wydaje, że jestem najmądrzejsza ;p Jeśli kiedyś dane mi będzie mieć dziecko tu, na ziemi, chciałabym umieć dopuszczać u dziecka odmienność poglądów... natchnęłaś mnie, będę nad sobą pracować, dziękuję :-)


dziś mijają 4 miesiące... - masaiimara - Fri, 12 Grudnia 2014

asza, dokładnie tak odebrałam Twój uśmiech - jak usmiech na twarzy kogoś, kto słucha rozmowy Dorosłego z Małym. Tylko tyle Smile Dzięki za to Smile

Mnie też się często wydaje, że jestem najmądrzejsza Wink Za często Wink


dziś mijają 4 miesiące... - asza - Fri, 12 Grudnia 2014

:-) nie bez kozery mówi się, że na tym forum zostaniesz zrozumiana
dobrego dnia dla Ciebie! :-*


dziś mijają 4 miesiące... - masaiimara - Fri, 12 Grudnia 2014

I Tobie dobrego Smile


RE: dziś mijają 4 miesiące... - Malgosia - Sun, 14 Grudnia 2014

O, a ja wierzę po nic.
To może można i wierzyć i nie wierzyć po nic?
I spotykać się przy tym nic. Jak przy herbacie.


RE: dziś mijają 4 miesiące... - agn68 - Mon, 15 Grudnia 2014

Praktyka pokazuje, że można. Ciekawe spostrzeżenie, Małgosiu.


RE: dziś mijają 4 miesiące... - masaiimara - Tue, 23 Grudnia 2014

https://www.youtube.com/watch?v=SZVCPJLO1K4

Corocznie w przestrzeń. 
Piotrusiu, Babciu... 


RE: dziś mijają 4 miesiące... - masaiimara - Wed, 14 Stycznia 2015

Już muszę szukać "swojego" wątku za pomocą wyszukiwarki. To dobry znak, czy wręcz przeciwnie?

Usiłuję układać swoje pokawałkowane życie.
W głowie też sobie próbuję układać.
Idzie mi imponująco kiepsko...

Dojmująco brakuje mi Babci. Mojej bliskiej osoby. Mojego łącznika ze starszymi pokoleniami "z mojej krwi". A jednak ostatnio przyszła myśl, nie powiem, że niebolesna, że jakieś dobro z jej śmierci wypływa - moja siostra ma dzięki temu dach nad głową, Jej dach...

Kiedy myślę o Piotrusiu, jest jeszcze słabiej. Niezmiennie odczuwam złość. Słabszą. Słabnącą. Ale jednak obecną. Jestem zła Synu na Ciebie, żeś się tak łajdacko zawinął i już. I sobie nie-jesteś. I gdzieś, w głębokim poważaniu masz, że miałam zaplanowane, że sobie budować życie będę. Że poukładam. A tu masz, klops. I efekt domino.

I tak, wiem że inni miewają gorzej.
Wiem, że mam sporo.
Odczuwam wdzięczność.

A jednak moje niepogodzenie się ma w sobie także wiele personalnego żalu do Syna jako osoby, za której sprawą...

Ot, taka ze mnie kiepska matka Piotrusia Pana. Dobrze, że i Piotruś Pan nie miał o matkach najlepszego mniemania...


RE: dziś mijają 4 miesiące... - Kredka - Wed, 14 Stycznia 2015

Nie wiem co napisał, ale jestem.. I też chyba jeszcze nie ma we mnie zgody...


RE: dziś mijają 4 miesiące... - PiBi - Wed, 14 Stycznia 2015

A będzie kiedyś?
Życie się toczy. Wiem, że tak być musi. Nikt i nic nie zatrzyma pędzącego czasu. Żyję. Dobrze mi nawet w tym życiu. Tylko ciągle coś uwiera.... kłuje.... dotyka....
Znajome okno, w które trzeba zajrzeć (boli), obiad, który się je (boli), zdjęcie, które się znalazło (boli), wspomnienie, które wróciło (boli), szczęście, którego się doświadcza (boli), wspaniały widok (boli), znajomy zapach (boli), czuły gest (boli). Spełnienie (boli) i nie-spełnienie (boli).


RE: dziś mijają 4 miesiące... - masaiimara - Mon, 19 Stycznia 2015

>>Nie chciałbym się skarżyć. Nie mam powodu, by to robić. Bywa, że słyszę, jak ktoś mówi: "Nie należał mi się taki los", "Nie zasłużyłem na to", "To ja powinienem wyjść zwycięsko z tej potyczki". Życie nauczyło mnie w ostatnich paru latach, że każdy los jest możliwy i że właściwie... każdy człowiek zasługuje na każdy los. << Jan Jakub Kolski