Poronienie - Forum
dziś mijają 4 miesiące... - Wersja do druku

+- Poronienie - Forum (https://www.poronienie.pl/forum)
+-- Dział: Poronienie (https://www.poronienie.pl/forum/forumdisplay.php?fid=3)
+--- Dział: Moja strata (https://www.poronienie.pl/forum/forumdisplay.php?fid=11)
+--- Wątek: dziś mijają 4 miesiące... (/showthread.php?tid=3053)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31


dziś mijają 4 miesiące... - PiBi - Sun, 15 Stycznia 2012

Sad


dziś mijają 4 miesiące... - olalo42 - Sun, 15 Stycznia 2012

:\'( Martus życzę ci i wam wszystkim sił by ten rok sprawił nam choc odrobine radości ,malenkich cudów ,które sprawia nam uśmiech na buzi dodadzą nam sił a zarazem pomoga nam w te cięzkie dni z całego serca wam tego życzę ...


dziś mijają 4 miesiące... - asteroidea - Sun, 15 Stycznia 2012

Sad
Ja chyba nadal nie rozumiem dlaczego tak wiele z nas musi tak cierpieć... I pewnie nigdy nie zrozumiem... Dlaczego takie niewinne dzieciątko umiera...


dziś mijają 4 miesiące... - masaiimara - Sat, 21 Stycznia 2012

Babusiu, wszystkiego najlepszego - Marta, M., Piotruś, Jeremi


dziś mijają 4 miesiące... - masaiimara - Thu, 22 Marca 2012

Wczoraj stałam nad Jej grobem, pierwszy raz od kilku miesięcy. Kopczyk ziemi. Znicz. Ciężko... Za 10 dni minie pięć miesięcy od kiedy przestała być. Nie wierzę, że to już tyle czasuSad
Za półtora miesiąca dwa lata od dnia, w którym straciliśmy Piotrusia.
Pusto bez Nich. Zimno w sercu.

Ćwiczę opowiadanie J. o wielkich nieobecnych. O bracie, siostrzyczce i prababci. Zupełnie mi to nie wychodzi.


dziś mijają 4 miesiące... - Magda25l - Thu, 22 Marca 2012

Marta, rozumiem Twoją pustkę. Czas tak szybko leci, a wydaje się, że to było wczoraj, że dopiero co odeszli, jest wciąż tak samo ciężko...
Za kilka dni będą 4 lata odkąd odeszło moje dziecko i 1,5 roku jak nie ma mojego taty. Po śmierci taty rok trwało zanim mogłam o nim mówić dziewczynkom. I tak jak o nim opowiadam to zawsze mam łzy w oczach, też bardzo za nimi tęsknię. Przy każdym wydarzeniu, czy to smutnym, czy tym bardziej radosnym kończę dzień rozmyślaniami jakie to niesprawiedliwe, że nie mogę ich dzielić z moim synkiem i tatą.
Patrzę na staruszków trzymających się za ręce i żal ściska mi serce, dlaczego on musiał odejść?
5 miesięcy to bardzo krótko, ja w ty czasie po śmierci byłam na etapie codziennego rozmyślania i płaczu, tyle rzeczy mi go przypominało...
Co do opowiadania Jeremiemu to masz Marto jeszcze trochę czasu, może z czasem będzie przychodziło Ci to łatwiej, tak jak mi.
Uściski dla Ciebie i Jeremiego.


dziś mijają 4 miesiące... - PiBi - Thu, 22 Marca 2012

Martuś, Ona nie przestała BYĆ. Ona JEST.
W Tobie, w Twoim synku, w sercu, w myślach, w pamięci.
JEST, dopóki będziesz o Niej opowiadać.
Ściskam mocno.


dziś mijają 4 miesiące... - Malgosia - Fri, 23 Marca 2012

Jeremi i tak będzie wiedział i pamiętał.

Kajtek czasem prosi; \"opowiedz o moim bracie\" albo mówi komuś \"najpierw urodził się mój brat, a potem ja i on się mną opiekował, a potem umarł\" - bo na razie fakt, że można umrzeć przed narodzeniem jest poza zasięgiem jego rozumienia.


dziś mijają 4 miesiące... - marysia - Fri, 23 Marca 2012

Martaja też nie potrafię opowiadać, rozmawiać ... ale zabieram dziewczyny na cmentarz, razem palimy znicze, czasem pytają, a ja mam nadzieję, że zawsze będą pamiętać....


pozdrawiam cieplutko : )


dziś mijają 4 miesiące... - masaiimara - Thu, 29 Marca 2012

AniaPiBi ufam, że Ty wiesz. Ufam, że może tak być, jak mówisz. Choć uwierzyć trudno... Bo są wspomnieniem. A chciałoby się, żeby po prostu byli...

Małgosiu Kajtek niezmiennie zaskakuje swoją mądrościąSmile Jak to dzieci. Chciałabym żeby Jeremi potrafił kiedyś z taką lekkością mówić o Piotrusiu. Żebym ja miała odwagę i mądrość go tego nauczyć.

marzewo dzięki za dobre słowo. Zawsze jesteś, kiedy potrzeba.

Myślę o grobie. O tym, że może faktycznie Jeremiemu mógłby ułatwić poukładanie sobie rodzinnych puzzli kiedyś. Jak myślicie -czy brak grobu jest problemem? Bo nie wiem czy mnie groby cokolwiek \"układają\". Choć może są dobrym miejscem do rozmowy \"w przestrzeń. Może są...


dziś mijają 4 miesiące... - weci - Thu, 29 Marca 2012

Marto,
podziwiam,
mówisz Jeremiemu o jego bliskich od samego początku,
jakie to piękne, niesamowicie naturalne,
jak Ci zazdroszczę...

Józef, mądry prawie 2 latek, a ja chyba nigdy mu o Anieli nie powiedziałam...jakoś nie potrafię,
nie potrafię o niej rozmawiać, ani z tym Małym pełnym prostoty i ufności dzieckiem ani z mężem, rozsądnym dojrzałym człowiekiem.

Podziwiam,
mam nadzieję, że kiedyś też tak będę umiała.

Ściskam mocno i cmokam Młodzianka Smile


dziś mijają 4 miesiące... - Malgosia - Thu, 29 Marca 2012

Cytat:[autor cytatu=masaiimara]
czy brak grobu jest problemem?

Dla mnie był.
Z każdym rokiem czułam się coraz bardziej bezdomna, jakbym nie miała swojego miejsca na Ziemi. Jak wieźliśmy dominikowe kostki (parafinowe) z Poznania, to trzymałam je w dłoni i czułam jak się świat porządkuje, jakby puzzle wskakiwały na swoje miejsca.

I na pewno łatwiej rodzinie - Kajtkowi, bo sobie chodzimy na spacerki na cmantarz. Dziś kupiliśmy białe bratki, żeby tam posadzić. Babciom - bo nie muszą się krępować i zastanawiać jak by tu wspomnieć swoje wnuki, poprostu przynoszą znicz czy kwiatki.


dziś mijają 4 miesiące... - masaiimara - Thu, 29 Marca 2012

Cytat:[autor cytatu=weci]
ani z mężem, rozsądnym dojrzałym człowiekiem.

Podziwiam,
mam nadzieję, że kiedyś też tak będę umiała.

Z mężem też nie potrafię. Jakoś z Potomkiem łatwiej. Choć nie wiem, czy moja cała dzielność nie uleci wraz z pierwszym pytaniem JeremiegoWink


Małgosiu dużo rozmyślam o grobie. Ale omijam poruszanie tematu. Dlaczego? Obawiam się, że M. powie, że to niepotrzebne. Że niepotrzebne rodzinne poruszenie z tym związane. Bo obawiam się, że w rodzinie mojego męża byłoby to postrzegane jako niesamowita \"fanaberia\"... Tam nikt nie potrafi uznać, że mamy dwoje wspólnych dzieci. Co więcej - nikt nie wspomina, że M. ma ich troje, w tym dwoje żyjących... Smutne to bardzo.
Ale kiedyś już rozmawiałyśmy o \"wsadzaniu kija w rodzinne mrowisko\"Wink więc kto wie. Jak tylko finanse się poprawią.


dziś mijają 4 miesiące... - Kredka - Thu, 29 Marca 2012

Mi też grób bardzo pomógł. A przede wszystkim sam pogrzeb. Teraz dawno tam nie byłam, jakoś nie czuję potrzeby (choć czasem pojawiają się wyrzuty sumienia) to jakoś łatwiej mi po prostu pomyśleć o Nim w spokoju a nie gdzieś tam na dworzu jak zimno, ciemno i gdzieś się ciągle gna.. Ale dobrze mieć świadomość, że jest to miejsce i zrobiliśmy dla Niego tyle co mogliśmy...

Ja znowu o Gabrysiu mówię prawie że komu popadnie. Praktycznie każdy kto pyta o dzieci itp dowiaduje się o Gabrysiu. Z koleżankami rozmawiam o ciąży, wyprawkach, opowiadam jak to było u mnie. Wiem, że ludzi czasem to krępuje ale mam to gdzieś Wink Nie będę udawała, że Go nie było. Bo był jak prawie nikt inny.


dziś mijają 4 miesiące... - PiBi - Fri, 30 Marca 2012

Martuś, a gdyby tak, przy okazji nagrobka Babci, dołączyć tabliczkę o Piotrusiu? Myślałaś o tym?


dziś mijają 4 miesiące... - masaiimara - Fri, 30 Marca 2012

Myślałam Aniu. Gdybym powiedziała Babci o stracie Piotrusia, pewnie stałoby się to oczywiste. Nie powiedziałam. Więc myślę, że przez moje bardzo złe relacje z rodzicami jest to obecnie tak trudne, że aż niemożliwe. Bo zła atmosfera wokół miejsca pamięci najbliższych mi osób to zupełnie nie to, o co chodzi


dziś mijają 4 miesiące... - PiBi - Fri, 30 Marca 2012

Martuś, Babci nie powiedziałaś, ale Ona JUŻ wie Wink a rodziców może warto zapytać, co na ten temat myślą? Spokojnie i bez nerwów. Może akurat Cię zaskoczą? a jeśli odmówią... no cóż... to będzie przykre, pewnie pomyślisz: \"a nie mówiłam\", ale przynajmniej będziesz wiedzieć. Spróbować nie zaszkodzi....


dziś mijają 4 miesiące... - masaiimara - Fri, 30 Marca 2012

Tak, Ona już wie. I Ona już Go zna. Dobrze JejWink

Aniu, wiem że jak zawsze intencje masz jak najlepsze. Ale... czasem się nie da. I nie warto pytać. Ale - dzięki za serdeczną troskę. Dzięki.


dziś mijają 4 miesiące... - PiBi - Fri, 30 Marca 2012

Marta, wiesz, dobrymi chęciami to jest piekło wybrukowane Wink tak, tak, ja w najlepszych intencjach Wink ale - hmmm.... mimo że nie znoszę wielkich kwantyfikatorów - mam przekonanie, że pytać akurat warto. ZAWSZE. Wink


dziś mijają 4 miesiące... - PiBi - Fri, 30 Marca 2012

Martuś, w takim razie trzeba obmyślić plan B i próbować go zrealizować. Z m powinno być łatwiej, prawda?


dziś mijają 4 miesiące... - PiBi - Fri, 30 Marca 2012

Marta, bo ja z tych naiwnych jestem, Wink
chociaż współczesny świat mnie poraża. :/


dziś mijają 4 miesiące... - PiBi - Fri, 30 Marca 2012

Czemuś wyciachała swój post, hę?


dziś mijają 4 miesiące... - masaiimara - Fri, 30 Marca 2012

Cytat:[autor cytatu=AniaPiBi]
ale - hmmm.... mimo że nie znoszę wielkich kwantyfikatorów - mam przekonanie, że pytać akurat warto. ZAWSZE. Wink
Aniu, nie śmiem Twojej wiary w ludzi nadwyrężać przykładamiWink

A plan B w mojej głowie się pojawia. I jak tylko finansowo wyjdziemy na prostą pomyślę chyba o jego realizacji.


UPDATE - wyciachałam, bo chciałam zacytować. Boś szybka i mi naprodukowałaś w międzyczasie innyWink


dziś mijają 4 miesiące... - marysia - Sat, 31 Marca 2012

Marta ja na grób Emilki chodzę raz w tygodniu, ale kilka razy dziennie patrzę na drzewa przy których jest....mam blisko, niemalże po drugiej stronie ulicy....
czasem dziewczynki idą ze mną ... nie namawiam....czy maż chodzi nie wiem... nie zauważyłam innych zniczy...
w domu o Małej nie rozmawiamy, ale ja jakby czuję, że jest.... oststnio oglądam pomniki, kamienie, nawet w dwóch zakładach byłam... to radosne działania mimo wszystko.....

ja rozważałam, pochowanie Małej w innym grobie z kimś bliskim, ale ostatecznie doszłam do wniosku, że chciałabym, żeby miała swoje miejsce na ziemi, może bardziej dla mnie i sióstr...

gdy jechałam po Małą byłam pewna, że zabiorę kostki parafinowe, a okazało się, że dostałam całego Maluszka, tak jakby czekała, żeby ją zabrać.. czekała całe 3 miesiące, w tym przez miesiąc ja nie miałam pojęcia o tym, że mogę Ją dostać, że jeszcze jest....

trzymam kciuki.... rodzinką się nie martw, zrób jak uważasz, a z M porozmawiaj, czasem okazuje się, że nasi męzowie potrafią nas mile zaskoczyć


dziś mijają 4 miesiące... - masaiimara - Sat, 31 Marca 2012

Synku, dziś \"ja jestem prosty ból do samego nieba\". A Twój brat tak pachnie, tak pachnie... Ciepłem, życiem, niewinnym dzieciństwem. Jak boli...