Poronienie - Forum
Naprotechnologia... - Wersja do druku

+- Poronienie - Forum (https://www.poronienie.pl/forum)
+-- Dział: Oczekiwanie (https://www.poronienie.pl/forum/forumdisplay.php?fid=4)
+--- Dział: Starania (https://www.poronienie.pl/forum/forumdisplay.php?fid=19)
+--- Wątek: Naprotechnologia... (/showthread.php?tid=2920)

Strony: 1 2


Naprotechnologia... - prinzessin - Mon, 22 Marca 2010

Naprotechnologia – szansa na dziecko bez in vitro

im//mam, 2008-01-25

W debacie o refundacji metody sztucznego zapłodnienia in vitro rzadko podaje się przykłady alternatywnych metod, które są naturalne i zgodne z nauczaniem Kościoła katolickiego.

Jedną z metod walki z niepłodnością, która w Polsce jest bardzo mało znana, jest naprotechnologia – leczenie w zgodzie z indywidualnym, naturalnym cyklem kobiety. Niskie koszty leczenia i wysoka skuteczność – ponad 70 proc. – zyskały tej metodzie zwolenników na całym świecie. Szacuje się, że w Polsce niepłodnością dotkniętych jest ok. 2 mln osób.
Naprotechnologia to stosunkowo młoda metoda walki z chorobą niepłodności - liczy sobie zaledwie 25 lat. Opracował ją ginekolog, chirurg i specjalista chorób kobiecych – Amerykanin prof. Thomas W. Hilgers wraz ze współpracownikami. Prof. Hilgers jest dyrektorem Instytutu Naukowego im. Papieża Pawła VI z siedzibą w Omaha (USA). Za swoje zasługi i osiągnięcia został uhonorowany przez Jana Pawła II członkostwem w Papieskiej Akademii Życia oraz nazwany „Lekarzem Roku” (1997) przez stanową organizację rodzinną (Nebraska Family Council).

W Europie naprotechnologia stosowana jest od 10 lat, zaś pierwsze polskie małżeństwo zdecydowało się na rozpoczęcie leczenia niepłodności za pomocą tej metody dopiero w zeszłym roku. – Informacje o naprotechnologii znaleźliśmy w internecie – opowiada Agnieszka Pietrusińska. – Mieliśmy już wtedy jedno dziecko, o które staraliśmy się bardzo długo, ale chcemy mieć kolejne. Lekarze proponowali nam in vitro, na które my z kolei nie chcieliśmy się zgodzić.

Pietrusińscy nawiązali kontakt z farmaceutką Janiną Filipczuk, jedną z pionierek naprotechnologii. Nie poprzestali jednak na podjęciu leczenia, postanowili przyczynić się do upowszechnienia tej metody leczenia w Polsce. Agnieszka Pietrusińska rozpoczęła specjalne szkolenie instruktorskie. W zdobyciu pieniędzy na kurs (który wymaga m.in. dwukrotnych wyjazdów do ośrodka szkoleniowego, w jej przypadku był to Nowy Jork, ale szkolenia odbywają się także w Irlandii i kosztują wówczas ok. 4,5 tys. euro) pomogli jej sponsorzy.

Obecnie jest jedyną w Polsce instruktorką-stażystką, do uzyskania pełnych uprawnień brakuje jej egzaminu końcowego. Szkolenie polega m.in. na nauce podstaw fizjologii, działania antykoncepcji, znajomości metod naturalnego planowania rodziny. Instruktorów i lekarzy naprotechnologii obowiązuje też kodeks etyczny – jeśli lekarz przepisuje pacjentkom środki antykoncepcyjne, nie może być naprotechnologiem, instruktor zaś nie może stosować takich środków.

Para, która zdecyduje się na naprotechnologię w leczeniu niepłodności, musi spotkać się z instruktorem, który nauczy małżonków obserwacji i prawidłowego wypełniania kart, które potem zinterpretuje lekarz. – Naszą instruktorką, a jednocześnie opiekunką Agnieszki jako instruktorki-stażystki jest Janina Filipczuk, a nasz lekarz-naprotechnolog pracuje w Irlandii – opowiada Michał Pietrusiński. Dla polskich par, które teraz decydują się na leczenie metodą naprotechnologii jest już jednak dobra wiadomość – pod koniec kwietnia tego roku skończy kurs pierwszy polski lekarz naprotechnolog, dr Piotr Klimas. Małżeństwa, dla których instruktorką jest Agnieszka Pietrusińska, będą mogły zgłosić się właśnie do niego.

Obserwowanie cyklu kobiety w naprotechnologii stosowane jest wg metody Creightona (będącej modyfikacją metody Billingsa). – Te obserwacje wymagają od kobiety na początku dużej dyscypliny, ale wiem z doświadczenia, że po jakimś czasie przestają być uciążliwe – dodaje Pietrusińska. Obserwowanie śluzu odbywa się kilkakrotnie w ciągu dnia i ważne jest, by kobieta zapisywała wyniki swojej obserwacji od razu. – Amerykańscy instruktorzy są bardzo skrupulatni i wymagający pod tym względem. To dlatego, że lekarz, który zapoznaje się z wykresami, musi otrzymać pełną informację, a taka może pochodzić jedynie od samej kobiety – podkreśla Pietrusińska.

Po kilku miesiącach obserwacji – zwykle 2-3 cyklach – lekarz może już zacząć szukać przyczyny niepłodności, zlecając testy i przepisując leki – ale zarówno badania, jak i leki dobierane są zgodnie z indywidualnym cyklem konkretnej kobiety. – Różnica podstawowa naprotechnologii i metody in vitro polega na tym, że lekarze proponujący sztuczne zapłodnienie nie badają cyklu kobiety – mówi intruktorka. A według naprotechnologów, przy leczeniu bezpłodności najważniejsza jest współpraca z naturalnym cyklem kobiety.

– Z doświadczenia wiem, że lekarze, którzy proponują parom borykającym się z bezpłodnością metodę in vitro, nie podają przyczyn bezpłodności. – Lekarze naprotechnolodzy gwarantują, że w ciągu pierwszych dwóch lat odnajdą i jeśli jest to możliwe wyleczą przyczyny bezpłodności – podkreśla Pietrusińska. W zależności od wykrytych przyczyn niepłodności lekarze zlecają terapię hormonalną, ale również zabiegi chirurgiczne, np. w przypadku niedrożności jajników.

Obecnie Pietrusińska jest instruktorką-stażystką, która ma pod swoją opieką kilka par z Poznania, Łodzi, Gdańska i Zielonej Góry. Praca z parami jest wymagana w procesie uzyskania uprawnień, a przed nią jeszcze egzamin państwowy.

Koszty dla pacjentów naprotechnologii są nieporównywalne z cenami zastosowania metody in vitro (które liczy się w dziesiątkach tysięcy złotych), i nie można ich jednoznacznie z góry określić. Konsultacje z instruktorem, których w pierwszym roku jest 8, a w kolejnych latach stopniowo jest ich coraz mniej – kosztują 100 zł za spotkanie, które trwa ok. 2 godzin. Kolejne wydatki to konsultacje z lekarzem oraz leczenie, które zależy od wymaganej terapii: operacji chirurgicznej lub samych leków. Końcowy koszt naprotechnologii jest więc tak różny, jak różne są indywidualne przypadki.

Skuteczność naprotechnologii jest także konkurencyjna wobec metody in vitro. Szacuje się, że ok. 70 proc. par, które zostały przez innych lekarzy uznane za niepłodne, doczekało się potomstwa. – Naprotechnologia to program leczenia, który obejmuje również rozmowy z terapeutą i duchownym – opowiada Pietrusińska. – Pary, dla których nie da się nic zrobić, przygotowywane są także do adopcji dzieci. Po kilku latach leczenia, są gotowe, by przyjąć dziecko do swojej rodziny.

Pacjentki muszą liczyć się także z zespołem hiperstymulacji jajników, z dalszymi powikłaniami zakrzepowo-zatorowymi, potencjalnie nawet śmiertelnymi, jak zawał serca. - Opisywano możliwość wyidukowania tocznia trzewnego, pęknięcie wrzodu dwunastnicy, endometriozę – wylicza w rozmowie z KAI prof. dr hab. Krzysztof Marczewski, specjalista chorób wewnętrznych, nefrolog-endokrynolog. - Powikłania związane z laparoskopią, od możliwości zakażenia, aż do gastropatii polaproskopowej. Są też pojedyncze przypadki uszkodzenia pochwy, zamknięcia cewki moczowej.

http://rodzina.informacje.int.pl/Wmawiali-nam-ze-jedyna-szansa-jest-in-vitro-Naprotechnologia-n158.html


Naprotechnologia... - prinzessin - Mon, 22 Marca 2010

Wlasnie mialam rozmowe z moja matka chrzestna, ktora jest katechetka i prowadzi w kosciele poradnie przedmalzenska.
Oczywiscie to, ze chcemy sie poddac zabiegowi iv vitro, spotkalo sie z ostra krytyka z jej strony -bo to przeciwko nauce kosciola itd itd...
Podala mi te nazwe jaka jest naprotechnologia zebym sobie sprawdzila co to takiego...
wiec zajrzalam i postanowilam to wam wkleic- moze kogos kto sie boryka z probleme nieplodnosci tozainteresuje... Bo nie kazdy wiadomo zdecyduje sie na ktok sztucznego zaplodniania....


Naprotechnologia... - prinzessin - Mon, 22 Marca 2010

spotkala sie ktoras z was z tym? nigdy o tym nie slyszalam...


Naprotechnologia... - pat_ - Mon, 22 Marca 2010

hejka, u nas w Poznaniu w Parafii św. Rocha są zajęcia z naprotechnologii. Dużo słyszałam i czytałam o naprotechnologii. Nawet osoby po nieudanym in vitro mówiły, że zaszły dzięki napro...na pewno polecam sie zainteresować!!!! Metoda naturalna i tańszaSmile


Naprotechnologia... - pat_ - Mon, 22 Marca 2010

http://www.swroch.archpoznan.org.pl/naprotechnologia tu jest masa informacji na ten tem,at i kontakt do szkeleńSmile


Naprotechnologia... - pat_ - Mon, 22 Marca 2010

Najbliższa sesja wprowadzająca do Naprotechnologii odbędzie się 9 kwietnia o godz. 18.00 w nowym budynku Centrum Duszpasterskiego przy parafii św. Rocha.


Naprotechnologia... - pat_ - Mon, 22 Marca 2010

\"Dzięki NaProTechnologii 79% kobiet narażonych na poronienie może donosić ciążę do końca i urodzić potomstwo. W 95% natomiast potrafi usunąć przykre symptomy menopauzy, a dzięki możliwości określenia stanu hormonalnego kobiety, tak dobrać „medyczny garnitur” hormonów, by móc w ten sposób uchronić co najmniej 75% kobiet przed zbyteczną ingerencją chirurga. Nie bez znaczenia jest też jej fenomenalna zdolność pomocy w przypadku par bezpłodnych. To właśnie w na tym polu NaProTechnologia ma w Polsce przeżywa swoje największe zainteresowanie.\"Zaletą tegoż systemu jest również to, że może być stosowany praktycznie przez każdą kobietę, począwszy od okresu dojrzewania, skończywszy na premenopauzie. Może być stosowany w przypadku tak regularnych, jak i nieregularnych cykli, owulacyjnych i bezowulacyjnych, po odstawieniu antykoncepcji, po aborcji, i w wielu różnych innych przypadkach.

Podsumowując można z całą pewnością stwierdzić, że jest to wiedza ginekologiczno–endykrynologiczna, która w sposób niezwykle dokładny monitoruje i odsłania aktualny stan ginekologicznego zdrowia kobiety, a precyzyjnie oceniając go, określa przyczyny istniejących hormonalnych zaburzeń kończących się zazwyczaj patologicznymi zmianami w okolicy narządów rodnych, nadciśnieniem, wylewami czy też osteoporozą. Znając ich pochodzenie, potrafi w sposób optymalny im się przeciwstawić, wykorzystując w tym celu znane techniki ginekologiczne oraz wiedzę endokrynologiczną, niekoniecznie związaną z hormonalną terapią zastępczą. Dlatego dzisiaj tak wiele kobiet, chcąc uniknąć ginekologicznych okaleczeń, wynikających z „tradycyjnego” leczenia, poszukuje rozwiązań medycznych, które mogłyby uchronić to, co stanowi podstawę ich kobiecości. Naprotechologia jest dla nich bodajże jedyną nadzieją, o czym zapewnia je prof. Hilgers.\"


Naprotechnologia... - pat_ - Mon, 22 Marca 2010

ja np. zawsze w tym samym dniu mam skok temp. na jedeyn dzień, co wskazywało na nadczynność tarczycy <ale jest niby ok> oraz skok temp nie szedł w parze z śluzem płodnym, zawsze osobnoWink to wskazuje na problemy hormonalneSad


Naprotechnologia... - Malgosia - Mon, 22 Marca 2010

Warto czytać starsze wątki i korzystać z wyszukiwarki Smile Było już o tym kilka razy: https://www.poronienie.pl/forum/showthread.php?tid=1745, https://www.poronienie.pl/forum/showthread.php?tid=1872
To w skrócie metoda obserwacji cyklu pod opieką instruktora i lekarza

Wuchowa mi kiedyś podesłała artykuł o tym, że dokładne obserwacje mogą pokazać nieprawidłowości w funkcjonowaniu organizmu i w efekcie zmniejszyć ryzyko poronienia: http://goscniedzielny.wiara.pl/index.php?grupa=6&art=1260734529&dzi=1133902797

Martwi mnie trochę, że w Polsce promuje ją Kościół, bo to oznacza, że (tak jak przy metodach npr) wiele osób się zniechęci z przekory.


Naprotechnologia... - prinzessin - Mon, 22 Marca 2010

my zdecydowalismy sie isc droga in vitro ale nie wiadomo jak to wszystko sie potoczy...
troche mnie ten temat zainteresowal dlatego zribilam z tego watek...moze ktoras z kobuet tutaj sie tym zainteresuje i moze to bedzie sposob na dzieciatko..


Naprotechnologia... - Madness - Mon, 29 Marca 2010

Naprotechnolgia to kompleksowa metoda leczenia nieplodnosci i innych zaburzen tzw. kobiecych. In vitro nie leczy. daje szanse na dziecko- jak wiemy nie zawsze zakonczona powodzeniem- ale problemu nieplodnosci nie rozwiazuje, jak rowniez nie rozwiazuje zadnych innych problemow zwiazanych z cyklem kobiety. nawet jesli dziecko sie pocznie, problemy pozostaja.
sporo czytalam na ten temat, w wolnej chwili wkleje kilka ciekawych informacji.
i faktycznie, zal ze metode ta promuje tylko Kosciol bo jest to metoda przede wszystkim oparta na badaniach naukowych i do tego bardzo skuteczna jak wynika z doswiadczen lekarzy wykorzystujacych napro w swojej praktyce


Naprotechnologia... - pat_ - Mon, 29 Marca 2010

Niestety lekarze do tego źle podchodzą....ja jak miałam w drugiej ciąży plamienia i chciałam pokazać mój wykres, w którym mimo ciąży, temp choć wysoka to miała spadki, lekarz nawet nie chciał spojrzeć....Sad Gdyby wtedy zapisał luteinę może teraz w kwietniu bym urodziła dziecko....a tak powiedział : \"jak mam poronić to poronię, moze już poroniłam, a tak wogóle jak ciąża jest słaba to lepiej jak ja strace\"......drugi lekarz powiedział, ze jak wszystkie badania będą ok to prawdopodobnie to wina zbyt małej ilości hormonów i jak zajdę 3 raz to mi je przepisze. Wszystkie badania wyszły ok.......wolę nie myśleć za dużo bo zwariuję.....


Naprotechnologia... - 26mariola - Tue, 13 Kwietnia 2010

Witajcie włąsnie dojrzałam ten temat i interesuje sie nim bo własnie wchodzę drobnymi kroczkami w naprotechnologię jetem po pierwszym spotkaniu z instruktorka i zaczynam sie obserwować.Czy jest jeszcze ktoś kto korzysta z napro?


Naprotechnologia... - 26mariola - Tue, 13 Kwietnia 2010

Cytat:[autor cytatu=Prinzessin]
spotkala sie ktoras z was z tym? nigdy o tym nie slyszalam...
Ja właśnie zaczynam sie uczyć Smile


Naprotechnologia... - pat_ - Tue, 13 Kwietnia 2010

ja korzystam z metody wielowskaznikowej podwojnego sprawdzania , na ktorej bazuje naproSmile


Naprotechnologia... - prinzessin - Wed, 14 Kwietnia 2010

mariolu to trzymam kciuki za zeby wam sie udalo... fajnie ze watek sie komus przyda....


Naprotechnologia... - 26mariola - Wed, 14 Kwietnia 2010

Cytat:[autor cytatu=pat_]
ja korzystam z metody wielowskaznikowej podwojnego sprawdzania , na ktorej bazuje naproSmile
To jest ta metoda sprawdzania śluzu przed i po oddaniu maczu tak czy cos jeszcze innego


Naprotechnologia... - 26mariola - Wed, 14 Kwietnia 2010

Ja zaczynam poznawać THE CREIGHTON MODEL to jest obserwacja sluzu na zewnątrz narządów za pomocą papieru białego lub chusteczek higienicznych a obsewacje zapisuję na takiej karcie którą później pokarzę doktorowi od naprotwchnologii
pat jak chcesz odezwij sie do mnie na meila to sobie popiszemy mariolap11@tlen.pl


Naprotechnologia... - Edyta83 - Wed, 14 Kwietnia 2010

pat i mariola super! trzymam kciuki za was dziewczyny!!! Big Grin


Naprotechnologia... - prinzessin - Thu, 15 Kwietnia 2010

ja rowniez zycze wam wszystkiego najlepszego


Naprotechnologia... - PiBi - Fri, 16 Kwietnia 2010

Warto zauważyć, że naprotechnologia i in-vitro to dwie różne drogi do macierzyństwa/rodzicielstwa. Napro nie poradzi sobie z żaden sposób z niepłodnością męską, no i nie pomoże parom bezpłodnym.


Naprotechnologia... - wizardess - Sat, 17 Kwietnia 2010

Dokładnie. Jesli nie ma prawidłowych plemników, lub są niedrożne jajowody - naprotechnologia jest bezradna.


Naprotechnologia... - 26mariola - Mon, 19 Kwietnia 2010

Cytat:[autor cytatu=wizardess]
Dokładnie. Jesli nie ma prawidłowych plemników, lub są niedrożne jajowody - naprotechnologia jest bezradna.
No tak ale jesli z tym jest dobrze a \"problem leży po stronie\" kobiety np. ja mam PCOS i wiążę z napro trochę nadzieii to co mi sie podoba w naprotechnologo to to że dobierają tak naprawdę leki i ich dawkowanie do indywidualnej pacjetki zgodnie z potrzebą a nie tak jak spotykałam się do tej pory standardowe leki i dawki które niekiedy są zbyt duże,ale sposób leczenia każdy wybiera sam przecież nikt nikogo do niczego nie zmusza .
Chciałam jeszcze coś napisać jeśli np mężczyzna ma obniżone parametry nasienia a u kobiety wszystko \"działa\" bez zarzutu to w takiej sytuacji jeszcze bardziej \'podrasowują\' przepraszam za słowo płodność kobiety bo wychodzą z założenia że przecież wystarczy jeden sprytny plemnik Wink


Naprotechnologia... - prinzessin - Mon, 19 Kwietnia 2010

ja znalazlam w internecie na niem stronie takie pojecie jak ivm-to jest cos ala in vitro ale to stosuje sie przy pco tez....musilabym poszukac na pl necie
kazda kobieta ma inna sytuacje... najwazniejsze jesli ci ta metoda odpowiada ze z sercem bedziesz ja stosowac-a noz to ci pomoze...
najgorsze to nie robienie niczego... u mnie np i sa uszkodzone jajowody w tym jeden kompletnie i moj ma zla jakosc spermy...nie wiem jak potocza sie nasze plany-czy sie uda, czy nie... ale staramy sie bardzo i kosztuje nas to wiele wysilku i nerwow...


Naprotechnologia... - PiBi - Mon, 19 Kwietnia 2010

Cytat:[autor cytatu=26mariola]
Chciałam jeszcze coś napisać jeśli np mężczyzna ma obniżone parametry nasienia a u kobiety wszystko \"działa\" bez zarzutu to w takiej sytuacji jeszcze bardziej \'podrasowują\' przepraszam za słowo płodność kobiety bo wychodzą z założenia że przecież wystarczy jeden sprytny plemnik Wink

Niestety, nie wystarczy :? musi ich być więcej niż 1.