Poronienie - Forum
Piotruś - Wersja do druku

+- Poronienie - Forum (https://www.poronienie.pl/forum)
+-- Dział: Poronienie (https://www.poronienie.pl/forum/forumdisplay.php?fid=3)
+--- Dział: Moja strata (https://www.poronienie.pl/forum/forumdisplay.php?fid=11)
+--- Wątek: Piotruś (/showthread.php?tid=2564)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29


Piotruś - Malgosia - Fri, 01 Października 2010

(*)


Piotruś - HANKA - Mon, 04 Października 2010

Dziękuję za pamięć o Piotrusiu.
Bardzo nam go brakuje.


Piotruś - zorza - Tue, 05 Października 2010

(***)Śpij Aniołku...
Haniu zbolałym sercem jestem z Tobą.


Piotruś - karmelik - Tue, 05 Października 2010

Haniu przeczytałam twoją historię... Jesteś bardzo dzielną kobietą... podziwiam cię...
[*] dla Twojego Piotusia, ślicznego chłopca, który wypełnił wasze życie miłością...


Piotruś - HANKA - Sun, 10 Października 2010

Dziękuję za ciepłe słowa.

\"Z pewnością nie ma większej przyjemności, jak mieć na wyłączną własność małego chłopczyka. Wiadomo, jak matki się tym cieszą i jakie są dumne z tego, rozmyślał. Czemuż jednak Piotruś siedzi tak długo w milczeniu na brzegu łóżka? Czemu nie powie swojej matce, że powrócił do domu? Wstyd mi trochę za Piotrusia, ale muszę wam powiedzieć, że Piotrusia ciągnęło w dwie zupełnie przeciwne strony. Patrzył z miłością na matkę, ale zaraz potem zwracał oczy z tęsknotą ku otwartemu oknu.\"

Znów odleciał.


Piotruś - trzydziecha - Mon, 11 Października 2010

Spokojnego lotu, Piotrusiu, skrzydlaty chłopczyku. Dla Ciebie Aniu-kołysanka: \"Proszę zamknij oczy, Zamknij oczy i odpocznij. Dziś w nocy nie myśl o niczym.\" http://www.youtube.com/watch?v=jkje4FiH9Qc


Piotruś - HANKA - Tue, 12 Października 2010

Asiu dzięki. To naprawdę miłe życzenia.


Piotruś - Malgosia - Mon, 07 Lutego 2011

Hanko, trzydziecho, jasiu - tak mi jakoś chodzicie po głowie (z grupą innych dawno_nie_widzianych forumek).
Ściskam mocno


Piotruś - trzydziecha - Sun, 13 Lutego 2011

To ja się zgłaszam - czas płynie, niby mój świat się zmienia, a jednak żyję na bezdechu. Chciałabym napisać, że wzięłam oddech i jest fajnie. Może wkrótce...? Już troszkę wierzę, że niedługo dam radę. Ściskam gorąco


Piotruś - agn68 - Sat, 19 Marca 2011

Aniu, Leszku, dzisiaj przeczytałam, jak przywitaliście Piotrusia. Zobaczyłam jego zdjęcie. Przesliczny aniołeczek! Wyglądacie obydwoje jak istoty niebieskie, takie spokojne, rokoszujące się swoją bliskością. To zdjęcie dotyka mnie tak, że czuję się, jakby moje serce było na wierzchu, niczym nie osłonięte. Pokazuje też, ze śmierć jest tylko żludzeniem, a naprawdę przejściem do innej rzeczywistości. Dziękuję, że mogę uczestniczyć w Waszych naintymniejszych, najświętszych chwilach.
Nie mam słów, by opisać, jakie wrażenie wywiera na mnie to, co napisał Leszek o dniu 1.10.2009. Hania taka mądra maluszka, jakże wzruszające jej spotkanie z braciszkiem, Wasze przytulanie Piotrusia. Boże, serce mi rozrywa myślenie o tym, zwłaszcza, że mam 10-miesięcznego synka, kiedy się obudzi w środku nocy znów go przytulę. A Wy tak na chwilę - przepraszam za niezdarne słowa. Współczuję z całego serca. Choć wiedziałam, że Piotruś umarł, kiedy przeczytałam wpis Hanki z dnia jego śmierci, łzy trysnęły mi z oczu i wstrząsało mną łkanie.
Cieszę się, że macie zdjęcia i najcudowniejsze, najdroższe wspomnienia.


Piotruś - ezywicka91 - Sat, 19 Marca 2011

(*) Dla Piotrusia kochana dużo sił


Piotruś - HANKA - Sat, 19 Marca 2011

Małgosiu dziękuję za pamięć Smile
Trzydziecha trzymaj się
Agn68 bardzo dziękuję za tak osobisty wpis i wspomnienie Piotrusia
Ezywicka dziękuję.

Jeżeli miałabym jakoś ogarnąć kolejny rozdział rozstania z Piotrusiem, to wyznam, że uderzyło mnie ostatnio, że za tym zdjęciem, które wspomina AGn nie kryje się już chyba nic materialnego. To było bardzo dziwne, zdać sobie z tego sprawę tak nagle.


Piotruś - agn68 - Sun, 20 Marca 2011

Tak własnie myślałam, że potem te spotkania w ciągu kilku zaledwie dni staną się jak sen, nieuchwytne, choć utrwalone we wspomnieniach, na pismie, na zdjęciach. To też musi bardzo boleć.
Moja siostra wreszcie jest pod opieką chirurgów, na czwartą dobę odkąd dowiedziała się, że jej dzidziuś od 3 tygodni nie żyje. Ponad trzy doby agonii z bólu serca, rozpaczy.
Westchnijcie za nią, kochane mamusie, do wszystkich świętych Aniołów i Aniołków.


Piotruś - masaiimara - Wed, 23 Marca 2011

Hanko, często myślę o Waszej Rodzinie, ludziach nieznanych a jednak tak bliskich poprzez poznane tutaj Wasze losy.
Dla mnie jesteś wzorem kobiety niezłomnej w swojej miłości do jeszcze wówczas nie poznanego a już na swój sposób utraconego dziecka.
Dużo sił ci życzę na każdy dzień zmagania się z tą ciągle nową, ciągle uderzającą rzeczywistością.
Dla Piotrusia [*]

Agn68 - dużo sił dla Twojej siostry. Tak bardzo współczuję...


Piotruś - HANKA - Wed, 23 Marca 2011

Witaj Masaiimaro, Mamo Piotrusia Chłopca po Drugiej Stronie Tęczy.
My myślimy o swoim jako o Kapitanie Zagubionych Chłopców. Zarozumialstwo pasowałoby do niego jak ulał, jeżeli choć trochę wdałby się w siostrę. Pozdrawiam.


Piotruś - agn68 - Wed, 23 Marca 2011

Masaiimaro, dziękuję Ci za dobre słowa. Możesz \"powiedzieć\" coś mojej siostrze bez mojego pośrednictwa, bo wczoraj zaczęła pisać swój wątek jako Tysia.
Hanko, Masaiimaro, światełka dla Waszych z pewnością bardzo różnych Piotrusiów [*]


Piotruś - HANKA - Tue, 28 Czerwca 2011

Jutro św. Piotra i Pawła.
A ja w trakcie nieciekawych rozważań po co dbać o groby, po co je odwiedzać. Jeżeli zmarłym to nie potrzebne. Trudna ta miłość do zmarłych dzieci, a najtrudniejsze to, że one jej nie potrzebują. Nic im nie przybywa i nic nie ubywa. To jest właśnie śmierć. To takie obojętne czy pojadę jutro na cmentarz. Muszę pamiętać, ze jeżeli pojadę, to zrobię to dla siebie. Po co?


Piotruś - masaiimara - Wed, 29 Czerwca 2011

HANKO, to już dziś...
Mój Piotruś grobu nie ma. A ja mam poczucie bezsensowności wysyłania mu życzeń imieninowych \"gdzieś w przestrzeń\"... Ale w moim przypadku dochodzi jeszcze wątpliwość co do losu człowieka po śmierci.
Życzę Ci spokoju. M.


Piotruś - Kredka - Wed, 29 Czerwca 2011

Mi się wydaje, że groby, pogrzeby itd.. są dla nas. Dla rodzin zmarłych. Bo im to raczej wszystko jedno, nawet przy założeniu że ich dusze gdzieś tam żyją.. Ale ważne jest chyba mieć takie miejsce (niekoniecznie grób na cmentarzu) gdzie można celebrować tą naszą pamięć, jakoś trzeba tą miłość z siebie przelewać.. Ja decydując się na pogrzeb obiecałam sobie, że nigdy nie będę tam chodziła z obowiązku, bo \"wstyd aż tak dawno nie byłam\". Chodzę wtedy kiedy czuję potrzebę, bo i tak na co dzień mam Gabrysia w myślach..
Przy takich okazjach uderza mnie zawsze to, że przecież świętowanie urodzin czy imienin to z założenia coś radosnego.. A u nas wszystko na opak..
Przyłączam się do Marty i również życzę spokoju. I braku oporów przed robieniem czegokolwiek dla siebie. Bo dla Piotrusia zrobiłaś już wszystko co mogłaś.. Zrobiłaś coś dla wielu niewyobrażalnego i więcej miłości nie mogłaś Mu dać..


Piotruś - PiBi - Wed, 29 Czerwca 2011

Ja też myślę, że groby, odwiedziny, światła to dla nas.... chociaż, jeśli się wierzy, ma się nakaz zmarłych pochować. Ale to tyle. I jeszcze, żeby się modlić za nich, bo to może im pomóc. W przypadku dzieci, one mogą pomóc nam (jeśli się wierzy).
Ja jeżdżę na grób rodziców regularnie, właściwie co tydzień od niemal 3 i pół roku. Jeżdżę tam dla siebie bardziej, niż dla nich, jakbym szła do domu, który już nie istnieje. Mówię, że się przeprowadzili i idę do nich. Teściów odwiedzamy często, czemu miałabym nie chodzić do moich rodziców? Mama pewnie czeka.....

Dla Piotrusia w Dniu Imienin [*]


Piotruś - ezywicka91 - Wed, 29 Czerwca 2011

Grup jest potrzebny dla nas rodziców
Nasze dzieci nas kochają jesteśmy im potrzebni
Przytulam
Dla piotrusia(*)


Piotruś - HANKA - Wed, 29 Czerwca 2011

No i jest jutro.
Po co?

1. celebrować pamięć
2. przelać miłość
3. złożyć życzenia
4. obowiązek
5. z potrzeby serca
6. pomodlić się bo to może pomóc duszom w czyśćcu
7. podtrzymywanie zwyczajów nabytych za życia
8. bo czeka

Wiele rzeczy robię z obowiązku, mogłabym i to. Mam też potrzebę serca, ale pobyt na cmentarzu jeszcze nigdy jej nie zaspokoił. Przelewałam miłość na ten kawałek ziemi tuż nad Piotrusia ciałem. Dlatego nigdy nie było tam nic sztucznego i martwego. Ale przelewać miłość to ja jednak na kogoś. Problem w tym, że jeżeli nikt nie czeka i mnie nie potrzebuje, to ja nie mam ani poczucia obowiązku, ani potrzeby. To jednak będzie dziwne jeżeli nigdy tam nie pojadę.


Piotruś - jasia - Wed, 29 Czerwca 2011

Jeśli wierzyć Bogu (i w Boga najpierw) to ta obecność Twoja jest tak potrzebna przecież. Obecność i pamięć i miłość, która w nich. Ściskam Cię.


Piotruś - agn68 - Wed, 29 Czerwca 2011

Dla Piotrusia [*] [*] [*]


Piotruś - HANKA - Thu, 30 Czerwca 2011

Witaj Jasiu, miło, że się odezwałaś. Co u Ciebie?