Poronienie - Forum
Umierać po ludzku - Wersja do druku

+- Poronienie - Forum (https://www.poronienie.pl/forum)
+-- Dział: Działalność (https://www.poronienie.pl/forum/forumdisplay.php?fid=5)
+--- Dział: Media (https://www.poronienie.pl/forum/forumdisplay.php?fid=24)
+--- Wątek: Umierać po ludzku (/showthread.php?tid=1878)



Umierać po ludzku - Malgosia - Mon, 17 Marca 2008

Gazeta Wyborcza rozpoczęła dziś nową akcję społecznę \"Umierać po ludzku\". www.umieracpoludzku.pl
Piszą, że śmierć człowieka to społeczne tabu, więc pomysłałam sobie, że może byśmy zainteresowały ich tym co jeszcze większym tabu: czyli śmiercią naszych dzieci, tych, których najczęściej nikt nie widział, nawet my same.
Proszą np. o listy o tym \"Jak doświadczenie śmierci zmieniło Twoje życie?\" i o pożegnaiu z bliskimi na umierac@gazeta.pl
Celem akcji jest m.in to, by ludzie umierali godnie, ale bez nas to pewnie nikt nie pomyśli o prawie do godnego umierania dzieci w 7, 15 czy 20 tygodniu ciąży.


Umierać po ludzku - magdaszkocja - Mon, 17 Marca 2008

właśnie też natknęłam się dziś na Gazetę Wyborczą i też chciałam wam o tym powiedzieć
Małgosiu też chciałam to zaproponować
Jestem jak najbardziej za, jestem gotowa napisać o swoich doświadczeniach i jak to wpłynęło na mnie i na moją rodzinę. To wspaniała akcja.


Umierać po ludzku - ellen - Wed, 19 Marca 2008

Przeczytałam prawa człowieka umierającego i wiecie, co mi przyszło na myśl? Że w tej sytuacji to on jest w centrum, to on jest najistotniejszy. Niby to oczywiste, ale jak łatwo spojrzeć z innej perspektywy. Bo przecież umierający ma prawo do bycia otoczonym przez bliskich i do spotkań z nimi, ale jego bliscy przecież mają prawo do własnego życia, do tego, żeby nie radzić sobie z czyimś cierpieniem, żeby nie chcieć w tym uczestniczyć. Umierający ma prawo do prawdy o swoim stanie, ale rodzina często tej prawdy znieść nie może. Ścierają się prawa umierającego i prawa jego bliskich. I pomyślałam, że w takiej sytuacji trzeba jednak umieć przede wszystkim zobaczyć, kto jest najważniejszy. Możemy sobie nie radzić z czyimś cierpieniem, ale czy mamy prawo uciekać i udawać, że nas to nie dotyczy? Że jesteśmy zbyt wrażliwi, żeby się zajmować umierającym? W przełożeniu na sytuację rodziców doświadczających straty - najważniejsze jest dziecko. Ono ma prawo do godnego potraktowania, do uznania tego, że jest umierającym bądź zmarłym człowiekiem, a nie \"czymś\", do pochowania, jeśli jest to fizycznie możliwe albo chociaż do symbolicznego uznania i upamiętnienia jego zbyt krótkiego życia. A po jego śmierci ważni są osieroceni rodzice. Ważniejsi od otoczenia, które nie chce uczestniczyć w czyimś bólu, które ma własne sprawy i nie ma obowiązku brania czyjegoś krzyża, które nie chce słuchać prawdy o bólu i żałobie. Dlaczego w tej naszej sytuacji wszystko stoi na głowie? Dlaczego najczęściej to nie cierpiący człowiek jest w centrum zainteresowania? Dlaczego rodzice w żałobie muszą dostosowywać swoje słowa i zachowania do oczekiwań otoczenia, a otoczenie już nie ma obowiązku uważać na własne słowa i zachowania, żeby nie dodawać im bólu?

Oczywiście, generalizuję, ale mimo wszystko zdaje mi się, że coś w tym jest. Może i ludzką rzeczą jest błądzić, i ludzką rzeczą jest uciekać przed czyimś cierpieniem. Ale zwłaszcza ta końcówka Wielkiego Postu skłania mnie do myślenia, że najbardziej ludzką rzeczą jest pochylić się nad czyimś cierpieniem. Nie trzeba od razu dokonywać wielkich cudów. Z doświadczeń opieki nad umierającymi wiem, że najważniejsze jest po prostu być - być z nimi i być sobą. Nie można ich ocalić, czasem nie można bardzo ulżyć, ale można poprawić poduszkę, podać wodę, dopilnować wzięcia leków, porozmawiać...

Żeby nasze dzieci umierały po ludzku i żebyśmy mogły ronić po ludzku w sumie niewiele potrzeba. Przede wszystkim potrzeba ludzkiej życzliwości i zrozumienia. Czy tylko tego? A może AŻ tego?


Umierać po ludzku - aniao3 - Wed, 19 Marca 2008

Witajcie!
tez widzialam plakaty na miescie i trafilam na ich strone.
Mysle ze jakos sie powinnismy w ta akcje wlaczyc - choc wiem ze dla inicjatorow to jestesmy jakby obok - bo im zapewne chodzi o godne umeiranie osob doroslych. Ale czy to znaczy ze nas/ich/innych smeirc dzieci nie dotyczy? Dotyczy przeciez jak najbardziej. I tu tak sobie mysle, ze warto bysmy sie upominaly o godne traktowanie KAZDEJ smierci dziecka: nie tylko poronienie ale tez i kazda pozniejsza strata. Bo dziecko to dziecko.
Mocno sciskam
anka


Umierać po ludzku - aniao3 - Fri, 21 Marca 2008

Napisalam do nich...
Taka moja rekolekcja w Wielki Piatek
mocno was sciskam
anka


Umierać po ludzku - Malgosia - Fri, 21 Marca 2008

Ja też właśnie piszę


Umierać po ludzku - magdaszkocja - Sun, 23 Marca 2008

ja też chcę, ale nie daję rady


Umierać po ludzku - aniao3 - Thu, 27 Marca 2008

Magdo - ta akcja to na lata pewnie przewidziana.
badz dobra dla siebie.
naiszesz gdy bedziesz gotowa.
mocno sciskam
a


Umierać po ludzku - ellen - Wed, 11 Lutego 2009

Jak rozmawiać o śmierci - mądra rozmowa.

http://wyborcza.pl/1,95504,5878237,Porozmawiajmy_o_umieraniu.html?as=1&ias=3&startsz=x