Poronienie - Forum
takie tam :( - Wersja do druku

+- Poronienie - Forum (https://www.poronienie.pl/forum)
+-- Dział: Poronienie (https://www.poronienie.pl/forum/forumdisplay.php?fid=3)
+--- Dział: Rozważania duchowe (https://www.poronienie.pl/forum/forumdisplay.php?fid=12)
+--- Wątek: takie tam :( (/showthread.php?tid=1212)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11


takie tam :( - jola1922 - Thu, 08 Lutego 2007

zwykle tak jest, że nieszcześcia sypia się na nas jak kulki gradowe i to nie prawda, że chodzą parami one dopadają nas całymi stadami... a może wynika to z tego, że nieszcześcia bardziej do nas \"docierają\", bardziej niż te dobre chwile. Dobre chwile traktujemy jak oczywistość, a nieszczęścia dotykaja nas na całego...
Channach to minie. Proroctwo, które otrzymałaś mówi, że to minie i myślę, że dobrze by było abyś w to wierzyła...choć w takich przypadkach z wiarą często bywa tak krucho. Ja wierzę. Dla nas też kiedyś w końcu zaświeci słońce


takie tam :( - monika - Thu, 08 Lutego 2007

czasem życie sprawia wrażenie jakby nigdy nie miało dość \"dokopywania\" nam...nie wiem czemu tak jest, czemu, gdy udaje się zebrać siły i choć odrobinę podnieść rzuca nowe trudne doświadczenia...nie wiem, ale \"jest taka cierpienia granica...\", choć i mi czasem trudno było i jest uwierzyć w jej istnienie...a jednak....

pozdrawiam Cię Channach najcieplej i życzę odrobiny spokoju w sercu


takie tam :( - Malgosia - Thu, 08 Lutego 2007

Też się czasem zastanawiam ile nasze biedne głowy moga jesczez wytrzymać, u mnie też po śmierci Dominika posypało się wiele innych spraw, czułam się jak Hiob wołający: Płacz stał mi się pożywieniem (Hi 3,24), powoli dopiero się układają

Jak dobrze, że Twój mąż blisko.

Oby wyczerpał się już Twój koszyk z nieszczęściami

Pozdrawiam


takie tam :( - aga36 - Thu, 08 Lutego 2007

.... dziewczyny juz wlasciwie wszystko napisaly ... u nas tez bylo podobnie ... jak sie zaczely problemy to posypaly sie jak domino...

poprostu zycze sil w pokonywaniu trudnosci .... problemow . oby zaswiecilo dla Was piekne slonce i rozjasnilo ciemnosci .....


takie tam :( - channach - Fri, 09 Lutego 2007

czara goryczy sie przebrała, siedze i wyje.... jestemw domu oskarzana o wszystkie nieszczescia swiata, ale co tam. przeciez zawsze ja byłam wsyztskiemu winna.... juz nie daje rady


takie tam :( - malgos79 - Fri, 09 Lutego 2007

Channach trzymam kciuki abyś przetrawała ten trudny czas...
Pamietam o Tobie i Twoim mężu w modlitwie... dobrze, że macie siebie...
Życzę Wam dużo sił. Niech Wasza młość przezwycięży to zło które Was dotyka.
Pozdrawiam


takie tam :( - Malgosia - Fri, 09 Lutego 2007

Channach, przytulam jak najmocniej, choć tylko z daleka


takie tam :( - zabka - Fri, 09 Lutego 2007

channach, prosze nie płacz...Przytulam Cie serdecznie


takie tam :( - misiacz - Sat, 10 Lutego 2007

Bardzo Ci współczuję i życzę, żeby wszystko wyszło na prostą...

Nie wiem, skąd to się bierze, u mnie tak samo jak u dziewczyn, które się tu wypowiedziały, po stracie wiele spraw w moim życiu ułożyło się nie tak, jakbym sobie tego życzyła, tak jakby los rzucał kłody pod nogi...do tej pory jeszcze nie wszystko udało mi się uporządkować, przemóc, mimo że minął ponad rok...

Dużo sił Kochana i błogosławieństwa Bożego.


takie tam :( - PiBi - Sat, 10 Lutego 2007

Dużo, dużo siły Channach. Nie poddawaj się! Płacz, krzycz, ale się nie poddawaj! Bo \"po nocy - przychodzi dzień, a po burzy - spokój\". Walcz, spieraj się, ale nie poddawaj! Będzie, musi być dobrze!!!!!!!!!!!


takie tam :( - aga36 - Sat, 10 Lutego 2007

channach .... pamietam o Tobie w modlitwie choc bardzo nieporadnej ....

przytulam ... oby zaswiecilo swiatelko w tunelu ... a po nim slonce . aga .


takie tam :( - channach - Mon, 12 Lutego 2007

Wiecie może to nierozsądne z naszej strony, ale podjelismy decyzje o staraniach...... Cieszę się jak dziecko, bo ta antykoncepcja wpływała na mnie bardzo depresyjnie, a i mojemu jest widze\"lepiej\" psychicznie.... Nie chce nic mówic przed czasem, ale cos mi się widzi, ze decyzje podjelismyw dobrym momencie i mozę będa tego owoce? z mieszaniną strachu i wieeeelkiej nadziei tym razme, czekam. Za 2 tyg. wszystko będzie jasne. Jeśli się we mnie rozwija nowe zycie, będe szaleć ze strachu i wielkiej radości jesli nie, to starania ciąg dalszy i jakos nam to nie przeszkadza. Chyba wystopowalismy, przedtem to było na siłe: musi się udac. teraz to takie poddawanie się losowi


takie tam :( - Malgosia - Mon, 12 Lutego 2007

Będę trzymać kciuki


takie tam :( - channach - Mon, 12 Lutego 2007

dziekuję Wam za wszystko......


takie tam :( - monika - Mon, 12 Lutego 2007

channach

niech los się do Ciebie uśmiechnie, a życie nabierze kolorów

pozdrawiam najcieplej i życzę powodzenia


takie tam :( - channach - Mon, 12 Lutego 2007

mam nadzieje, ze się usmiechnie, albo choc lekko uniesie kąciki ust... Jestem fizycznie zmęczona juz tym wszystkim, psychicznie zreszta tez


takie tam :( - Karolina22 - Mon, 12 Lutego 2007

channach kochana trzymam kciuki!!!
powiem ci tylko tyle,ze jestem w tej samej sytuacji co ty...za ok 10 dni okaze sie czy los sie do nas usmiechnal...strach przeplata sie z nadzieja...
badzmy dobrej mysli...czekam z niecierpliwoscia na wiadomosci od ciebie...
pozdrawiam !!!


takie tam :( - omarcin - Mon, 12 Lutego 2007

Zabieram Was Wszystkie w sercu do sanktuarium Świętej Anny. Polecę też Was i Wasze rodziny modlitewnej opiece mniszek dominikańskich.
Z modlitwą i sercem
o.Marcin


takie tam :( - Madness - Mon, 12 Lutego 2007

channach,
obserwuje ten wątek od poczatku i wiele razy zbieralam sie zeby do ciebie napisac. chyba teraz ostatecznie to zrobie.
czytam twoje posty i coraz bardziej czuje jak stajesz mi sie bliska w twojej tragedii, w twojej drodze, w wierze, we wszystkim. gdy czytalam poczatek, znalazlam w tym co napisalas siebie i mojego meza. czekanie w czystosci do slubu, radosc z pierszej wspolnie spedzonej nocy, zaskoczenie i radosc gdy niespodziewanie poczelo sie dziecko. i modlitwa w tym wszystkim. przez caly okres narzeczenstwa, gdy dowiedzielismy sie ze bedziemy mieli dziecko, gdy przeczuwalismy ze dzieje sie z nim cos zlego. a takze potem, gdy je stracilismy. nasza wspolna modlitwa trwa po dzis dzien.
z ogromnym lekiem czytalam o twoim kryzysie wiary, o antykoncepcji, o tym jak bardzo czujesz sie w tym wszystkim nieszczesliwa. i z ogromna radoscia czytam ze powoli wraca ci nadzieja i spokoj. wczesniej pisalas ze sie modlilas. teraz piszesz ze odrzuciliscie antykoncepcje i staracie sie o dziecko.
naprawde nie przypuszczalam ze moze mnie tak mocno obchodzic los obcej osoby i ze moge tak cieszyc sie tym, ze dzieje sie w jej zyciu cos dobrego. tak wlasnie ciesze sie tym co piszesz.
codziennie polecam ciebie i twojego meza Bogu. naprawde bardzo balam sie ze to wszystko co sie teraz dzieje moze sie przyczynic do kryzysu w waszym malzenstwie. a teraz widze ze Bóg slucha tych modlitw, nie tylko moich ale wszystkich osob ktore sie za was modla.
channach, z calego serca ci zycze abyscie wkrotce mogli zostac szczesliwymi rodzicami. a jeszcze bardziej zycze ci tej wielkiej niezlomnej jednosci w twoim malzenstwie i wspolnego trwania przez Panem ktory jest Dawca wszelkiego pokoju i radosci.


takie tam :( - channach - Mon, 12 Lutego 2007

Madness wiesz, my odrzuciwszy antykoncepcje, nagle zaczelismy zyć. Maż zawsze mówił, ze mu to nie przeszkadza, ale to nie była prawda, moze to była chęc uspokojenia sumień, które uspokoic ise nie dały?
Nadal nie umime iśc na msze, nie umiem sie przełamac i wkurzyły mnie czyjeś słowa (nota bene osoby, która nie chodzi do kościoła): nie idziesz na mszę? obraziła się na Boga?
Obraziła sie na siebie i nie umiem dac sobie szansy......
MOże zrobilismy głupotę bo lekarz marudził, ze podreczniki mówią: 6 miesięcy... Ja juz nie mogłam czekac.
Nie odbiło by się to dobrze na moim zdrowiu psychicznym i nie traktuje dziecka, jako leku na to co było. Jesli się poczeła, to zupełnie inna odrebna istotka, a nie ktos\"w zamian\".
Wiecie dpstajemy po twarzy od losu, każdego dnia mocniej, chce nam na siłe rozerwac ręcę, a my łapiemy sie mocniej i mocniej i mocniej.......
Szkoda tyko, ze mąz zgubił obraczkę, sam przynzaj eze mu bez niej źle.... Musimy dorobić nowa, ale finanse. ech te finanse... Czasmia się smieje z emuszę wygrac w totka, by wreszcie coś mieć.
Nie wierże w moc modlitwy, nie umiiem w nia uwierzyć, cieżko... tak bardzo cieżko bez wiary i bez Boga....


takie tam :( - Madness - Mon, 12 Lutego 2007

channach,
znam ten ból kiedy czlowiekowi tak ciezko gdy jest daleko od Boga a nie potrafi sie modlic, nie potrafi zrobic nic aby sie do Niego zblizyc. na szczescie Jego wszechmoc przenika nasz slabosc, nawet gdy my przestajemy wierzyc w Niego, On nie przestaje wierzyc w nas i nigdy nas nie opuszcza. On pamieta ze byliscie mu dotychczas wierni. przyjdzie czas gdy na nowo wleje w twoje serce laske wiary i sile do modlitwy.wiem ze ty tez to wszystko wiesz. i sama czujesz jak zle bez Niego...

jesli poczeliscie malenstwo to cudownie. ale mam nadzieje ze mimo wszystko przemysleliscie rade lekarza zeby poczekac. oni nie zawsze sie myla,nie zawsze przesadzaja gdy kaza nam czekac...tu chodzi o zdrowie i zycie naszych dzieci, czasem warto przeczekac jakis czas aby zwiekszyc swoje szanse na szczesliwe rodzicielstwo choc wiem jak bardzo te rozbudzone macierzynskie uczucia przynaglaja nas by jak najszybciej ponownie stac sie rodzicami. tak czy inaczej oddaje was i wasze dzieci Bogu.

mimo tylu problemow ktore cie teraz dotykaja to co piszesz jest swiadectwem wielkiej wytrwalosci. zawsze trzymajcie sie tak mocno za rece jak teraz, tego uscisku milosci nic nie jest w stanie rozerwac. ja tez doswiadczem tej wielkiej sily jaka plynie z malzenstwa. tak od 2 i pol roku. gdyby nie my razem, napewno sama nie podolalabym wszystkiemu, napewno nie widzialabym sensu w trudach i krzyzach jakie niesie codziennosc.

mój mąz ostatnio tez zgubił obrączkę ;/ musielismy zebrac prawie cale zloto ktore mielismy w domu zeby dorobic ja po jak najmniejszych kosztach. moj mąz tez odczuwal ogromny jej brak a co ja sie nawkurzalam ze nie chcial mnie wczesniej posluchac, kiedy mu mowilam zeby ja dal do zwezenia kiedy mu spadala z palca...

pamietam o was. jestescie w Dobrych Rękach


takie tam :( - channach - Mon, 12 Lutego 2007

rozmawiałam z lekarzem, na moje pytanie: są przeciwskazania medyczne? odpowiedział: nie ma..., ale ksiazki.....
fizycznie doszłam do siebie, mam cykle jak w zegarku, postanowilismy zaryzykowac.
Wiesz obawiam sie, ze nie próbowanie miało by dla mnie gorsze konsekwencje niz próbowanie. nie chcę żałowac, chcę się cieszyć. Chce po raz pierwszy się cieszyć, bo tamtym razem nie dane mi było.
i wiesz po cichu się ciesze, tak jakbym conajmniej miała potwierdzenie, ze jestemw ciaży, ciesze sie samym faktem, że jest taka mozliwosc. po raz pierwszy od 3 miesiecy jestem spokojna i uśmiechnięta i nawet to wariatkowo domowe nie jest w stanie tego przemóc.
Rozmawiałam z lekarzem na ostatniej wizycie, mowiłam o spostrzezeniach o wątpliwosciach.....
chyba bał się, ze nie dam rady psychicznie.
TYM RAZEM BĘDZIE DOBRZE! chcę w to wierzyć i będe w to wierzyć.... Jesli nie tym razem to za miesiac moze dwa moze za 10 ale jak się pocznie bedzie dobrze! w końcu będie miał dodatkowe wsparcie z góry w postaci 2 rodzeństwa. Dziwne uczucie, być matką 2 dzieci i nie czuc się matką. Nikt nawet na mnie jak na matkę nie patrzy. Koleżanka tylko mówi... ty wiesz, ty czułaś, ty rozumiesz...... Jesteś matką....
Ból cichnie, nie wiem kiedy zaatakuje, ale teraz cichnie, jakbym wreszcie pozwoliła im odejsc. Przestało mi się snic maleńkie dziecko, któę karmię.... Powoli zaczynam żyć dalej, inaczej... Już nigdy nie będę tą samą osobą, już nigdy nie bedziemy tym samym małżeństwem....

Wiecie mam męża anioła.....
wścieka się na mnie bo mam od tygodnia taki opis na gg, ale to prawda, mam męża anioła..... i 2 świętych już dzieci.....


takie tam :( - Madness - Mon, 12 Lutego 2007

channach,
przekonalas mnie ze to dobry dla was czas na kolejne starania. a co do ksiazek to sa wsrod nas dziewczyny ktore faktycznie postapily totalnie wbrew ksiazkom za co powinny dotknac je niesamowite komplikacje w ciazy jesli nie kolejna strata. a tymczasem rodzily zdrowe cudne maluchy. przy twoich dwoch niebieskich oredownikach jestes otoczona wszelka opieka na czas staran i na czas kolejnej ciazy.
jestem pewna ze nasza druga szczesliwie zakonczona ciazę wyprosil dla nas nasz synek ktorego stracilismy w 8 tc. a gdyby nie byla szczesliwe zakonczona- wiedzialabym ze taka jest nasza droga. tak mocno czulam jego oredownictwo za nami.
masz racje,niegdy potem nie jestesmy juz tacy sami ale nasze zycie potrafi stac sie bardziej owocne dzieki tym krotkim chwilom kiedy nasze dzieci byly z nami a takze dzieki ich odejsciu do Nieba. owoce tego trudnego doswiadczenia zbieram do dzis. i sa to blogoslawione owoce choc trudno uwierzyc w to ze smierc dziecka moze przyczynic sie do czegokolwiek dobrego.

channach, pozazdroscic takiej swietej rodziny jaka ty masz...
wiem ze w pierwszej chwili wyglada to tak jakbym uwazala ze strata dzieci jest godna pozazdroszczenia ale wbrew pozorom miec dwoje swietych w Niebie i aniola na ziemi to wielka laska. jako wierzaca rozumiesz co mam na mysli.

zycze ci wszystkiego co jest dla ciebie, dla was najlepsze


takie tam :( - Madness - Mon, 12 Lutego 2007

channach,
przekonalas mnie ze to dobry dla was czas na kolejne starania. a co do ksiazek to sa wsrod nas dziewczyny ktore faktycznie postapily totalnie wbrew ksiazkom za co powinny dotknac je niesamowite komplikacje w ciazy jesli nie kolejna strata. a tymczasem rodzily zdrowe cudne maluchy. przy twoich dwoch niebieskich oredownikach jestes otoczona wszelka opieka na czas staran i na czas kolejnej ciazy.
jestem pewna ze nasza druga szczesliwie zakonczona ciazę wyprosil dla nas nasz synek ktorego stracilismy w 8 tc. a gdyby nie byla szczesliwe zakonczona- wiedzialabym ze taka jest nasza droga. tak mocno czulam jego oredownictwo za nami.
masz racje,niegdy potem nie jestesmy juz tacy sami ale nasze zycie potrafi stac sie bardziej owocne dzieki tym krotkim chwilom kiedy nasze dzieci byly z nami a takze dzieki ich odejsciu do Nieba. owoce tego trudnego doswiadczenia zbieram do dzis. i sa to blogoslawione owoce choc trudno uwierzyc w to ze smierc dziecka moze przyczynic sie do czegokolwiek dobrego.

channach, pozazdroscic takiej swietej rodziny jaka ty masz...
wiem ze w pierwszej chwili wyglada to tak jakbym uwazala ze strata dzieci jest godna pozazdroszczenia ale wbrew pozorom miec dwoje swietych w Niebie i aniola na ziemi to wielka laska. jako wierzaca rozumiesz co mam na mysli.

zycze ci wszystkiego co jest dla ciebie, dla was najlepsze


takie tam :( - Madness - Mon, 12 Lutego 2007

ps. niewiem czemu dwa razy wyslalo mi sie to samo,...