Poronienie - Forum

Pełna wersja: HSG - jak wygląda zabieg
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2

eledhwen

Zakładam ten wątek, bo jestem przed HSG - podzielmy się informacjami na temat tego zabiegu, postępowania przed zabiegiem, ewentualnymi powikłaniami i skutkami - niekoniecznie ubocznymi.

Co to jest HSG ? - Badanie polega na uzyskaniu obrazu jamy macicy i jajowodów przy użyciu promieni rentgenowskich. Obraz jamy macicy i jajowodów uzyskuje się poprzez wprowadzenie przez drogi rodne kobiety środka cieniującego (kontrastu), który silnie pochłania promieniowanie rentgenowskie.
Badanie to umożliwia w sposób inwazyjny ocenę kształtu jamy macicy (stwierdzenie zmian rozwojowych, przegrody, niedorozwoju macicy, guzów macicy), ocenę zmian chorobowych jej błony śluzowej, czyli endometrium (istnienie przerostu, polipów, zrostów śródmacicznych), a także ocenę przebiegu, drożności, kształtu jajowodów oraz zmian w okolicy przydatków macicznych (rozpoznanie zrostów okołoprzydatkowych).

Byc może komuś się przydadzą informacje, pomoga podjąć decyzję czy poddać się zabiegowi, który może pomóc coś \"wyjaśnić\" w przypadku wielokrotnych poronień.

Ja czekam na HSG od maja ... jestem już bardzo zrezygnowana, w zasadzie nie wiem po co to robię, ale ...
Od maja walczę z bakteriami - przed HSG należy wykonac badanie - tzw. czystośc pochwy - polega to na pobraniu wydzieliny z pochwy i określeniu rodzaju mikroorganizmów w niej występujących. Miałam III stopień - liczne ziarniaki, leukocyty i inne cuda - jestem już po kuracji antybiotykowej i kuracji lactovaginalem, który ma przywrócić prawidłowy stopień - czyli I lub II - taki stopień jest wymagalny do przeprowadzenia zabiegu.
Teraz znów czekam na badanie na czystość i na ewentualny termin zabiegu - zabieg musi być przeprowadzony tuż po miesiączce - najlepiej w 6-10 dniu cyklu, więc jeśli znów wyjdą bakterie to ... kolejna kuracja antybiotykami i kolejne czekanie - jestem wykończona Sad ... do tego dochodzi sezon ogórkowy i ewentualne terminy pokrywają się z urlopami gina, radiologa, albo kolidują z moimi planami ... jestem naprawdę zrezygnowana .... Sad
Witaj Agatko

Ponieważ też stoję przed decyzja o poddaniu się temu badaniu, z uwagą przeczytałam Twój post, zebrałam kilka opinii na temat tego badania, zwolenników i przeciwników jest tyle samo.
Chętnie wyczytam opinie kobiet, które przez to przeszły, Żanetka zdecydowanie mi na przykład odradzała, gdyż u niej te inwazyjne zabiegi doprowadziły do niewydolności szyjki i mam w sobie czerwone światełko by wybrać osobę godną polecenia, bym nie poniosła konsekwencji w postaci braku możliwości donoszenia ewentualnej ciąży.

Czy któraś z Was Foremki miała to badania i urodziła, bez żadnych komplikacji dziecko?! Lub jest w zaawansowanej ciąży i też problemów nie ma. Jak Agatka szukam informacji opartych na prawdziwym doświadczeniu. Z góry za pomoc dziękuję
Jeśli chodzi o HSG to nie moge sie wypowiadać bo nie mialam tego badania, ale coś napisze o szyjce macicy.

Ja bardzo sie martwilam o swoją szyjke jak zniesie ciaze po zabiegu łyżeczkowania i po histeroskopi.
Okazalo sie jednak ze zaden z tych zabiegów nie naruszył szyjki.
Najwazniejsze wiec zeby badanie przeprowadzil dobry lekarz.

Moja znajoma ktora jest w ciazy, robila 2 razy HSG i histeroskopie. obecnie jest w 26 tygodniu ciazy. Szyjka sie troszke skraca ale odpoczynek i lezakowanie pozwalaja utrzymac ja w normie.

To tylko tyle ode mnie i trzymam kciuki za wszystkie Wasze ewentualne zabiegi.

Ps. ponadto z szyjka maja problemy takze dziewczyny, ktore nie przechodziły przez zadne zabiegi, wiec chyba nie ma reguły.

Renia

Ja miałam robione 2 razy HSG i nie wspominam dobrze tego badania.
U mnie lekarz to zleci bo podejrzewano podwójną macicę a te badanie miało to potwierdzić no i potwierdziło..
za 1 razem dostałam miejscowe znieczulenie nic nie czułam a za 2 razem nie należało mi się i zrobili mi HSG na \"żywca\" wyłam z bólu bardzo ale to bardzo bolesne bez ,za drugim razem wykryli mi przegrodę która przeszkadzała w zajściu w ciążę i musiałam sie poddać operacji...myślę że badanie w moim przypadku potrzebne...
Najlepiej przed badaniem zapytać o znieczulenie...
Pozdrawiam.

eledhwen

Jeśli chodzi o „przydatność” zabiegu to wg mojego gina po HSG nawet łatwiej zachodzi się w ciążę, bo jajowody są udrożnione, poza tym środek cieniujący rozrywa mikro-zrosty, co też jest skutkiem pozytywnym.

A co do bólu – nie ma takiego, którego bym nie przeżyła, żeby mieć dziecko ...
Zresztą i tutaj słyszałam różne opinie – jak nie ma dużych zrostów to prawie nic nie boli. Czasami podają przeciwbólowe czopki doodbytniczo lub ketonal w zastrzyku, a czasami każą tylko nospę wziąć przed zabiegiem – co szpital to obyczaj.
Wyczytałam w necie, że można zrobić badanie drożności jajowodów bez konieczności naświetlania jajników promieniami roentgena - nazywa się to SonoHisteroSalpingoGrafia Sono-HSG.
W Warszawie robią to w prywatnej przychodni - ul. Krakowskie Przedmieście 67/ 2 ... ech - do Warszawy mam za daleko, też bym się wolała nie naświetlać ... Sad
witam,
jestem po zabiegu histeroskopii, ale wydaje mi sie, ze niewiele one sie roznia
HSG jest bardziej dokladne
zabieg mialam przeprowadzony pod calkowita narkoza, pozniej bylo wszystko ok
u mnie wykryto polipowate endometrium i w trakcie zabiegu usunieto polipy
w pierwszym cyklu po zabiegu zaszlam w ciaze,
lekarz mi wytlumaczyl, ze macica byla wyrownana, bez polipow i dzieki temu zarodek mogl sie lepiej \"zadomowic\"
jesli chodzi o przebieg ciazy, jest w miare spokojnie
jest to moja 3 ciaza, dwie poprzednie to poronienia
mialam wpradzie w 26 tc zalozony szew, mozna sie tutaj dopatrywac efektow histeroskopii, ale rowniez zabiegow po poronieniu
mysle, ze warto poddac sie takim zabiegom aby dowiedziec sie wiecej co \"w srodku\" jest grane
pozniej, w czasie ciazy trzeba ja czesciej i dokladniej monitorowac
pozdrawiam

ewa

Miracolo, co robiłas w ciazy, prosze napisz wszystko i po kolei
hejka,
Ewa, o ktora ciaze Ci chodzi
mysle, ze o obecna, ale daj znac i na pewno napisze
pozdraiwam
Magda

monia18

hej dziewczyny! ja miałam robione badanie hsg w środę. Po badaniu zaczełam krwawić mimo że miałam wczesniej miesiączke we właściwym terminie. Dzisiaj jest sobota i jeszcze poplamiam krwią. czy to normalne?

eledhwen

Monia - wydaje mi się, że to normalne - mnie lekarz uprzedzał, że krwawienie po hsg jest normalne - nie wiem ile dni ?

Ja wreszcie jestem przygotowana do zabiegu - pozbyłam się tych gorszych bakterii - ma II stopień - wreszcie ...
28 lipca mam zabieg - dzień przed wyjazdem na wakacje - mam tylko nadzieję, że nie złapią mnie większe dolegliwości po zabiegu ...
Boję sie strasznie !
Agatko,
28 będę wysyłała w Twoim kierunku dużo dobrych myśli, by zabieg był w dobrym znieczuleniu i przeprowadzony przez dobrych fachowców i żebyś nie cierpiała fizycznie, ani w trakcie, ani po zabiegu i już dziś życzę bardzo udanego, spokojnego urlopu, by spełnił Twoje co do niego oczekiwania.

eledhwen

dziekuję Aga !
niestety podczas zabiegu \"nie przewidziane\" jest znieczulenie ... w polskich szpitalach to normalne - przeciez nie łagodzi się bólu, które kobiety-maszynki mogą znosić, a przecież powinno to byc w cywilizowanym kraju normalne ... ale większość ginekologów to faceci, a ordynatorem jest praktycznie zawsze mężczyzna ... trudno - przeżyję !

eledhwen

... zresztą - bólu to ja się nie boję - boję się możliwych komplikacji ... zakażenia bakteriami - wiecie jaka jest rzeczywistość ... a zmoim pechem do wszystkiego to ... pewnie czekają mnie jakieś problemy - jestem prawie pewna ...
Agatko,
jeżeli się nie mylę i dobrze pamiętam, to Renia miała ten zabieg wykonywany 2 razy i podobno za pierwszym razem oczywiście państwowo przysługiwało jej znieczulenie, a za drugim razem (był niewielki odstęp czasowy od jednego badania do drugiego i NFZ już nie refundował znieczulenia).

Domagaj się, by Cię znieczulili, z tego co pisały dziewczyny, zabieg bywa bolesny. Nie wiem - ja bym może sama wykupiła leki znieczulające byleby tylko fizycznie nie cierpieć - ja dla odmiany boję się fizycznego bólu.

Będę trzymać kciuki – autentycznie, bo wiem, jak ważne jest przeprowadzenie go w sposób fachowy, by zrobili go dobrze, nie uszkadzając Ci narządów, by okazano Ci szacunek jako pacjentce i by nie doszło do żadnego zakażenia, chyba jedynie perspektywa urlopu i „odstresowania się”, doda Ci sił, by jeszcze i to przetrwać. Pozdrawiam
Agata,
Będę trzymała kciuki za badanie i dobry wynik...
HSG warto wykonać aby wykluczyć ew. wady macicy, a jeśli chodzi o promieniowanie to nie ma się czego bać (\"specjalista\" Ci to mówi Wink ). Zwykła fotka RTG :mrgreen:

W szpitalu byłam jeden dzień. Późnym popołudniem byłam w domu. Nie miałam żadnych powikłań.

Jeśli chodzi o bolesność zabiegu to, no cóż, ja zwykle nie boję się tego co się będzie działo, tylko wyników... Miałam podane znieczulenie dożylne, ale chyba niewiele mi to dało. Bolało... Z tym, że był problem przy przejściu kontrastu przez jeden z jajowodów, co było dziwne, bo problemów z zajściem w ciążę nie miałam. Po zabiegu poleżałam kilka godzin (3-4?), dostałam herbatę i do domu... Bolała mnie... głowa, ale to chyba z nadmiaru emocji...

Da się przeżyć... Histeroskopię również miałam, ale to pełen komfort Wink , bo zabieg jest pod narkozą, a w tym to ja już rutyniarą jestem :mrgreen:

Nie bój się... Pamiętaj, że myślimy o Tobie Big Grin

Pzdr.
Monika
dziękuję Moniko !

eledhwen

piatek się zbliża WIELKIMI krokami ...
mam złe przeczucia ... bardzo złe ...
Agatko
dlaczego złe, uważasz, że coś złego wyjdzie, czy boisz się niekompetencji?! Ja będę w piątek od rana zaciskała kciuki by wszystko było dobrze!

Ania

Agatko!!!

jestesmy razem, zbyt wiele z nas bedzie w ten dzien myslalo o Tobie musi byc dobrze, slyszysz musi byc dobrze i koniec, nie mysl inaczej!!!! Bo bedzie dobrze i koniec... A w piatek kciuki bede trzymac najmocniej jak potrafie!!! Agatko ja przynajmniej chce wierzyc ze bedzie tak jakbys tego oczekiwala, dobrze i spokojnie, bez komplikacji i wynikow ktore moga martwic... Jesli narazie brakuje Ci wiary, to pozwol, ze bede wierzyc za nas obie, bardzo, bardzo goraca zycze Ci dobrych wynikow...
Agatko, nie wiem, czy jutro zdążysz zajrzeć tu na forum, \"razem z Anią\" będziemy z Tobą podczas tego badania, będziemy Cię wspierać, by ten zabieg - którego tak bardzo się boisz nie był bolesny, nie spowodował żadnych powikłań, by lekarz go przeprowadzający okazał się fachowcem ale i człowiekiem, by to badanie spełniło Twoje co do niego oczekiwania.

I życzę Ci by urlop, który planujesz dodał Ci sił w tak trudnym codziennym życiu, dużo sił na jutro ... i spokoju
Dziękuję Agnieszko
... a tak na prawdę to na ten urlop nawet się nie cieszę - miałam rodzić, a nie po górach chodzić ... jestem tylko coraz bardziej zgorzkniała
Agatko, trudno znaleźć radość życia, gdy los cały czas rzuca nam kłody pod nogi, a gdy już wydaje się, że się podnosimy , to okazuje się, że nowa tragedia dotyka nas, przykro mi, bo za dużo cierpienia spadło na Ciebie jedną, trudno w takiej sytuacji zachować pogodę ducha, trudno nie być wściekłym, zgorzkniałym i po prostu złym... ja swój urlop wspominam też nie najlepiej, bo była ciągle w głowie taka myśl, że świat nie cieszy, cieszyłoby siedzienie w domu z maluszkiem przy piersi... ech...
Mam jednak nadzieję, że choć troszkę zmiana otoczenia, doda Ci sił będzie odskocznią od domowych i zawodowych problemów, tego Ci bardzo życzę, trzymam kciuki za jutro
Agatko
trzymamy kciuki, odezwij się po badaniu, napisz jak przeżyłaś i czy coś to badanie wyjaśniło...

daria1981

agatko trzymam kciuki................bardzooooooooooooo sie martwie....daj znac po zabiegu prosze
Stron: 1 2