Poronienie - Forum

Pełna wersja: Pierwszy cykl po ciąży biochemicznej
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Dziewczyny, właśnie zrobiłam test cztery dni po spodziewanym terminie miesiączki(teoretycznie), bo kompletnie nie wiem, jak liczyć ten cykl po ciąży biochemicznej w lutym...Wyszła druga blada kreska, znowu. I teraz chcę iść zbadać betę, tylko nie wiem, jakiego wyniku mam się spodziewać.
I teraz moje pytanie, czy ten cykl liczy się "normalnie" i pierwszy dzień był w dniu, kiedy pojawiło się krwawienie?
I czy brak podwyższonej temperatury powinno się odbierać jako zły znak?
Jeśli zawierzać obserwacjom owulacja była dużo później niż normalnie. Jakiś tydzień temu.
Tydzien po owulacji raczej test coazowy ci nie wyjdzie

Na moje albo owulacja byla wczesniej i jestes w ciazy albo ci beta jeszcze nie spadla z poprzedniej
Z poprzedniej miałam sprawdzane, spadła.
Jest możliwość, że była wcześniej...W tych nerwach już sama nie pamiętam. Ta kreska na teście to cień cienia. A robiłam test tej samej firmy kilka dni temu i był negatywny. A jakby liczyć... Krwawienie miałam od 20 do 27lutego...
Więc to byłby szósty?tydzień.
Zakładając, że owulacja była wcześniej i jestem znowu w ciąży ,oczekiwać wyników na ten szósty tydzień?
Jesli nie masz pewnosci czy i kiedy byla owulacja to cjyba mie ma sensu tak wyliczac bo moze byc 6 a moze 5.

Moze zrob test z innej firmy
Robiłam rano betę, wyniki będą wieczorem.
Więc chyba nie ma co robić innego testu...Nie?
No tak
Wyniki będą wieczorem.
Kreska jest tak samo blada jak w lutym...
Boję się, że będą równie niskie.
Tym razem to nie były świadome starania.
Jesteśmy umówieni na kwiecień do genetyka.
1 dzień krwawienia traktujesz jak 1 dzień nowego cyklu. Co masz na myśli, pisząc, że nie notujesz podwyższonej temperatury? Mierzysz regularnie? Po owu powinna podskoczyć.
Nie mierzę. Po prostu przy ostatniej ciąży biochemicznej miałam prawie cały czas podwyższoną temperaturę. 
Odebrałam przed chwilą wynik bety <1,2.
Zrobiłam też drugi test, innej firmy. I też blada kreska...
Już nic z tego nie rozumiem. Był problem z pobraniem krwi-Pani pobrał jej mniej i powiedziała "No, mam nadzieję, że wystarczy ". Czy to może mieć jakiś wpływ na wynik? Czy zawierzyć wynikom i odpuścić dalsze sprawdzanie? 
Na ostatniej wizycie ustaliliśmy z ginekologiem, że od momentu potwierdzenia ciąży włączamy od razu acard i luteinę.
Margo, może wyłapałaś naprawdę pierwszy możliwy moment. Nie pozostaje nic innego, jak sprawdzić jeszcze raz, myślę, że nie wcześniej niż za 2 - 3 dni.
Braku podwyższonej temperatury nie należy odbierać jako zły znak, jeśli się jej nie mierzy regularnie i nie ma się punktu odniesienia. "Podwyższona" temperatura wcale nie musi być wysoka, ma być tylko wyższa niż poziom przedowulacyjny.
Nie liczyłabym wieku ciąży od pierwszego dnia krwawienia, bo takie wyliczenia są oparte na założeniu, że owulacja występuje w 14 dniu cyklu, a nie zawsze się tak dzieje, szczególnie po stracie, nawet wczesnej.
Miałam podobna sytuację jak karmiłam, czułam się dziwnie, miałam mdłości zrobiłam test i wyszła blada kreska a z krwi wynik zerowy, ciąży nie było, do dziś nie wiem dlaczego test coś wyłapał, sprawdź za kilka dni znowu i już
Dziękuję Dziewczyny za odzew.
Tak zrobię. Łykam póki co witaminki.
I pójdę na następną betę za kilka dni, już do swojego sprawdzonego labu.