Poronienie - Forum

Pełna wersja: Jak reagować do docinki np w pracy
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Witam,

Dziś troszkę poczytałam forum. Naszła mnie pewna refleksja... podparta życiowym doświadczeniem.

W mojej pracy są same kobiety. Są różne, niektóre miłe, niektóre zazdrosne (nie wiadomo o co) i złośliwe.
Każda z Was ma na pewno taką samą sytuację lub podobną.

Proszę napiszcie coś czy spotkałyście się z jakimiś prostackimi i chamskimi docinkami?
Jeśli tak to jak sobie z nimi radziłyście?

Macie pomysły na odważne i zdecydowane odpowiedzi na takie ewentualne "żarciki"?

Nie chciałabym mieć do siebie żalu, że daję się obrażać ( z braku siły, żalu i smutku). Chciałabym się przygotować na spotkanie z "życzliwymi" koleżankami z pracy i nie tylko.

Pozdrawiam serdecznie Smile
Odeślę Cię i posta z linkowanym tematem potem połączę https://www.poronienie.pl/forum/showthread.php?tid=731
Są bliźniacze w zamyśle. Może rad praktycznych w nim za mało w rezultacie się pojawiało, ale cel byl ten sam - radzić sobie z czyimiś raniącymi słowami. Jeśli nie samemu, to poprzez porównanie, jakie pomysły mają na to inni. O ile mają. Bo sztuka zręcznej reakcji, w tym werbalnej riposty, w tym ciętej riposty, nieprosta jest po stracie nawet dla osób zwykle błyskotliwych i nie zapominających języka w gębie. Nagle staje kołkiem w chwilach największej potrzeby.