Poronienie - Forum

Pełna wersja: Wniosek do RPO (dyskryminacja kobiet po poronieniu - płeć dziecka nieustalona)
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
W poniedziałek rano prześlę do Rzecznika Praw Obywatelskich wniosek - już drugi (pierwszy dotyczył ustawy o aktach stanu cywilnego) - tym razem o zbadanie, czy przepisy określające, że akt urodzenia jest konieczny aby skorzystać z prawa do urlopu macierzyńskiego bądź aby otrzymać zasiłek pogrzebowy po pochowaniu dziecka, nie dyskryminują tej części kobiet, których zmarłe przed urodzeniem dziecko ma płeć z różnych powodów nieokreśloną.

Byłoby oczywiście wskazane, żeby takich wniosków poszło do Biura RPO trochę więcej, niż jeden jedyny, czyli mój. 

Poniżej wrzucam gotową do skopiowania treść wniosku, który można przesłać do biura RPO za pośrednictwem formularza do składania wniosków do Rzecznika Praw Obywatelskich: http://www.rpo.gov.pl/wniosek/index.php?jezyk=0&poz=1

Skopiowaną treść pisma wklejamy w polu opisanym jako "2. Treść wniosku: *"

Wszystkie pola formularza oznaczone symbolem gwiazdki muszą być wypełnione. 
W polu "Inne dane wnioskodawcy" możemy podać swój adres e-mail.


 
***** treść wniosku do skopiowania *****
 
Szanowni Państwo.


Niniejszym wnoszę o zbadanie przez Rzecznika Praw Obywatelskich zgodności z Art. 31 ust. 3 oraz Art. 32 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej przepisów określających warunki, które musi spełnić kobieta ubiegająca się o przyznanie świadczeń socjalnych z tytułu martwego urodzenia dziecka. W mojej ocenie te regulacje prawne dyskryminują część kobiet, których dziecko zmarło przed urodzeniem.
Niniejszy wniosek dotyczy następujących aktów prawnych:
* ROZPORZĄDZENIE MINISTRA PRACY I POLITYKI SPOŁECZNEJ z dnia 11 października 2011 r. w sprawie postępowania o świadczenia emerytalno-rentowe: § 16. ust. 1. 
* ROZPORZĄDZENIE MINISTRA PRACY I POLITYKI SPOŁECZNEJ z dnia 2 kwietnia 2012 r. w sprawie określenia dowodów stanowiących podstawę przyznania i wypłaty zasiłków z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa: § 9. ust. 2. 

Uzasadnienie.

Kobieta, której dziecko zmarło przed urodzeniem i która dokonała pochówku tego dziecka, może ubiegać się o zasiłek pogrzebowy wyłącznie w przypadku, gdy dysponuje aktem urodzenia dziecka z adnotacją o martwym urodzeniu, zastępującym (w przypadku martwego urodzenia) akt zgonu. Wymóg ten jest zawarty w § 16. ust. 1. ROZPORZĄDZENIA MINISTRA PRACY I POLITYKI SPOŁECZNEJ z dnia 11 października 2011 r. w sprawie postępowania o świadczenia emerytalno-rentowe. 

I podobnie, kobieta, której dziecko zmarło przed urodzeniem i która chce skorzystać z przysługującego teoretycznie po każdym martwym urodzeniu (bez względu na długość trwania ciąży) prawa do urlopu i zasiłku macierzyńskiego w wymiarze maksymalnie 56 dni, musi przedłożyć pracodawcy tenże sam akt urodzenia dziecka, zastępujący akt zgonu. Wymóg ten jest zawarty w § 9. ust. 2. ROZPORZĄDZENIA MINISTRA PRACY I POLITYKI SPOŁECZNEJ z dnia 2 kwietnia 2012 r. w sprawie określenia dowodów stanowiących podstawę przyznania i wypłaty zasiłków z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa.

Akt urodzenia dziecka martwo urodzonego jest niemożliwy do uzyskania w przypadku, gdy podmiot medyczny, uprawniony do wydania Pisemnego zgłoszenia urodzenia dziecka (lub Karty martwego urodzenia wg nowej Ustawy z dnia 28 listopada 2014 r. Prawo o aktach stanu cywilnego), nie jest w stanie określić płci dziecka martwo urodzonego, ponieważ Urząd Stanu Cywilnego nie może wydać aktu urodzenia, jeśli płeć dziecka jest nieokreślona.

Należy więc zauważyć, że o ile wszystkie kobiety będące w ciąży są traktowane przez prawo na równi (art. 177 oraz art. 185 § 1. USTAWY  z dnia 26 czerwca 1974 r. Kodeks pracy, Dz.U. 1974 Nr 24 poz. 141) to po martwym urodzeniu następuje natychmiastowy  podział matek dzieci zmarłych przed urodzeniem na dwie grupy:

* grupa pierwsza: kobiety, które urodziły martwe dziecko, którego płeć jest możliwa do określenia,
oraz
* grupa druga: kobiety, które urodziły martwe dziecko, którego płeć jest z różnych przyczyn niemożliwa do określenia (np. w związku z wadą wrodzoną obojnactwa prawdziwego, którą dotknięte było dziecko zmarłe przed urodzeniem).

Kobiety należące do grupy drugiej są domyślnie pozbawione zarówno prawa do zasiłku i urlopu macierzyńskiego jak i również prawa do zasiłku pogrzebowego (jeśli dokonały pochówku swojego martwo urodzonego dziecka) z uwagi na to, że nie mogą otrzymać aktu urodzenia z przyczyn opisanych powyżej (urząd stanu cywilnego nie może wydać aktu urodzenia, jeśli płeć dziecka jest nieokreślona).

Kobiety z grupy drugiej mogą zlecić, na własny koszt (!), badanie genetyczne płci dziecka (które nie zawsze daje wynik w postaci oznaczenia płci, natomiast koszt tego badania - w granicach 500-800zł - osoba je zlecająca musi ponieść, niezależnie od tego, czy badanie określiło czy nie określiło płci dziecka) lub mogą na drodze postępowania nieprocesowego wnieść do sądu powszechnego wniosek o ustalenie treści aktu stanu cywilnego, przy czym rozpatrzenie takiego wniosku w najlepszym przypadku  potrwa kilka miesięcy, co tym samym automatycznie wyklucza możliwość skorzystania przez kobietę z prawa do skróconego urlopu macierzyńskiego, jako że takiego urlopu nie można odłożyć do momentu uzyskania aktu urodzenia dziecka, kilka miesięcy po martwym urodzeniu.

Konieczność podejmowania przez kobiety z grupy drugiej dodatkowych działań w celu uzyskania aktu urodzenia dziecka martwo urodzonego, których nie muszą podejmować kobiety z grupy pierwszej, w oczywisty sposób świadczy o nierównym traktowaniu przez prawo części kobiet, które urodziły martwe dziecko.

Jednocześnie nie sposób nie zauważyć oczywistego absurdu prawnego, który stanowi, że pochówek martwo urodzonego dziecka jest możliwy na podstawie karty zgonu wydawanej niezależnie od tego, czy płeć dziecka martwo urodzonego była, czy nie była możliwa do określenia (art. 11 ust. 5a USTAWY z dnia 31 stycznia 1959 r. o cmentarzach i chowaniu zmarłych, Dz.U. 1959 Nr 11 poz. 62), natomiast aby otrzymać zasiłek pogrzebowy tytułem zwrotu kosztów pochówku (przeprowadzonego na podstawie karty zgonu), a także aby uzyskać prawo do urlopu macierzyńskiego z tytułu martwego urodzenia dziecka, należy dysponować aż aktem urodzenia - co jest niczym nie uzasadnionym “autorskim pomysłem” urzędników Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej.

Powstaje więc pytanie, dlaczego, skoro Ministerstwo Spraw Wewnętrznych dopuszcza możliwość pochówku wyłącznie na podstawie karty zgonu, równocześnie Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej nie uznaje tej samej karty zgonu, która przed chwilą była dokumentem wystarczającym do pochowania dziecka, za dokument wystarczający do potwierdzenia, że miało miejsce martwe urodzenie dziecka, żądając w zamian za to aktu urodzenia z adnotacją o martwym urodzeniu.

W związku z powyższym wyrażam nadzieję, że Rzecznik Praw Obywatelskich dostrzeże także konieczność podjęcia we współpracy z Ministerstwem Pracy i Polityki Społecznej działań zmierzających do wyeliminowania powyżej opisanego prawnego absurdu w jedyny oczywisty sposób, czyli tak, aby karta zgonu była dokumentem zarówno uprawniającym do pochowania dziecka jak i do ubiegania się o zasiłek pogrzebowy, a także o urlop/zasiłek macierzyński z tytułu martwego urodzenia dziecka.
 
W oczekiwaniu na odpowiedź pozostaję z poważaniem. 

[podpis]
Ok wyślę
Ja już wysłałam.
Myślisz, że to coś da?
Nie wiem. Ale próbować trzeba. Sprawa jest oczywista. Nie bardzo mam pomysł, w jaki sposób RPO mógłby się z tego wykręcić i umyć ręce.
RPO nie jest zobligowany 30dniowym terminem na udzielenie odpowiedzi. Dzwoniłem do biura RPO wczoraj - moje wnioski (oba) zostały przekazane właściwej komisji do analizy. Odpowiedzi należy się spodziewać za kilka miesięcy.

[Usunięto OT]
I oto jest - wystąpienie Pani Ireny Lipowicz do Ministra Pracy i Polityki Społecznej:

http://poronienie.info/?rpodompips,68

Tak więc pierwszy krok został zrobiony. Teraz należy monitować Ministerstwo Pracy o postęp prac nad usuwaniem z treści rozporządzeń tych absurdów, które wymagają od matki aż aktu urodzenia, jeśli chce ona otrzymać zasiłek macierzyński po pochowaniu swojego martwo urodzonego dziecka, oraz/lub jeśli chce dochodzić do siebie po tragedii martwego urodzenia na urlopie macierzyńskim.
Ktoś może wie jak to jest, jeśli RPO zwraca się z "uprzejmą prośbą" do jakiegoś ministerstwa o zmianę prawa, a ministerstwo tą uprzejmą prośbę ostentacyjnie olewa, to co się dzieje dalej? RPO ma jakieś instrumenty pozwalające "uprzejmie zmusić" ministerstwo do podjęcia prac nad koniecznymi zmianami, czy wszystko się po prostu kończy na wystąpieniu RPO i wszyscy mają poczucie dobrze wykonanej acz zupełnie nieprzydatnej roboty?
http://www.senat.gov.pl/gfx/senat/userfi...enie/6.pdf

Uprzejma prośba nie jest zobowiązująca. Ale RPO może zgłaszać inicjatywy ustawodawcze oraz wnosić skargi kasacyjne i do TK. Co oznacza, że nie musi poprzestać na uprzejmej prośbie do ministerstw, by te same rozważyły inicjatywę nowelizacyjną. Jednak najczęściej od tego zaczyna, jeśli zmianę uważa za uzasadnioną, w końcu to logiczna droga.
Trzeba by zasugerować mu (jej) także ponowną nowelę samej ustawy Prawo o aktach stanu cywilnego - tak, by uwzględniała uprawdopodobnienie bezpośrednio. Rozmawialiśmy chyba gdzieś już o tym, nawet propozycja paragrafu padła. Może warto do tego wrócić - w kontekście nie samego dokumentu umożliwiającego urlop i zasiłki, ale nierównego traktowania prawa do samej rejestracji dziecka, niezgodnie z Konstytucją.
Pierwszy z wniosków, złożony jeszcze w grudniu, dotyczący właśnie ustawy p.a.s.c., póki co jest nadal analizowany przez biuro RPO.
http://www.poronienie.info/?pismodorpo,63
Wysłałam.
A więc rozpoczynamy drugą turę negocjacji RPO z Ministerstwem Pracy o zmianę durnych przepisów, które zmuszają kobiety po poronieniu do robienia badań genetycznych płci dziecka, jeśli matka dziecka chce otrzymać zasiłek macierzyński lub zasiłek pogrzebowy.

Drugie pismo od Pani Rzecznik Praw Obywatelskich do Ministerstwa Pracy poszło 2go lipca.

Fragment z tego pisma:

Cytat:"Zatem nadal można, bez określenia płci dziecka martwo urodzonego, pochować je, ale już nie można otrzymać zasiłku pogrzebowego. Jako Rzecznik Praw Obywatelskich, w tak ukształtowanym stanie prawnym dostrzegam nie tylko przypadkowość przyjętych rozwiązań prawnych, ale także zgodę organów państwa na utrzymywanie krzywdzącego traktowania rodziców dzieci martwo urodzonych, których płci nie da się ustalić."

Dokument do pobrania: http://poronienie.info/files/RPOMPiPS2.pdf
Bardzo mnie cieszy to wystąpienie.
Szkoda, że niedługo wybór nowego Rzecznika Praw Obywatelskich...
Czarno widze dalsze losy tej sprawy. Nowy RPO jest zdania, ze embrion nie jest czlowiekiem.
Naprawdę tak uważa? No to będzie ciekawie, bo embrion to człowiek, tyle że na bardzo wczesnym etapie rozwoju. Ewentualnie jeśli pan rzecznik faktycznie tak uważa, to ja go oficjalnie zapytam, czym jest embrion, skoro nie człowiekiem - może kozą?

Poza tym prywatne zdanie urzędnika nie jest istotne - liczy się obowiązujące prawo. A to prawo uznaje embrion za człowieka, bo rodzicom przysługuje możliwość dokonania pochówku takiego człowieka tak, jak każdego innego. I ten fakt wprowadza dyskryminację prawną tej grupy rodziców, którzy nie mogą otrzymać aktu urodzenia ich dziecka, ponieważ żyło ono za krótko, aby można było ustalić jego płeć.
Porażka państwa polskiego.
A jednak Rzecznik Bodnar będzie kontynuował walkę o zniesienie tej podłej dyskryminacji rodziców po poronieniu.

https://www.rpo.gov.pl/pl/content/do-mrp...urodzonych
Aktualizacja - Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej idzie w zaparte, podobnie jak poprzednie Ministerstwo Pracy (bez "Rodziny").

"To nie my, to oni, my nic nie wiemy i za nic nie odpowiadamy" - taka jest w skrócie wymowa odpowiedzi z Ministerstwa po "dobrej zmianie" na pytanie o to, czym różni się dziecko martwo urodzone, które ma akt urodzenia od dziecka martwo urodzonego, które ma jedynie kartę zgonu (a więc które można co prawda pochować, ale nie można już liczyć ani na zasiłek pogrzebowy, ani macierzyński - no chyba że dowiemy się, jaką płeć miało nasze dziecko, nawet jeśli wcale nie chcemy tego wiedzieć).

Rzecznikowi Praw Obywatelskich odpowiedzieli, żeby "spadał na drzewo" (tzn. nie dosłownie oczywiście, ale taki był sens odpowiedzi, że podtrzymują swoje dotychczasowe stanowisko).

Pełna treść równie bezczelnej co obszernej odpowiedzi z Ministerstwa "Rodziny" na moje zapytanie podpięta jest w tym momencie do strony głównej http://poronienie.info/

Chyba trzeba zapytać wprost obie kobiety w rządzie (premierkę i ministrę "rodziny") dlaczego tak bardzo chcą podtrzymać stan prawnej dyskryminacji kobiet po martwym urodzeniu dziecka.