Poronienie - Forum

Pełna wersja: Kiedy wrócić do pracy
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Dziewczyny kiedy wróciłyście do pracy po poronieniu. Mi lekarz w szpitalu powiedział żebym tak miesiąc poczekała bo mam ciężką fizyczną pracę \"produkcja okien\" dźwigam skrzydła okien. Poroniłam 2 lutego do 23 lutego mam L4 i nie wiem czy mogę już wrócić do pracy?
Mamowojtusia Moim zdaniem powinnaś przynajmniej jeszcze ze2 tygodnie pociągnąć L4 ponieważ organizm kobiety po poronieniu jest bardzo wymęczony Dlatego uważam że powinnaś jeszcze troszkę odpocząć
MamoWojtusia napewno wszystko zalezy od tego w ktorym tygodniu ciazy bylo poronienie i czy byly jakies komplikacje....ja jestem pielegniarka wtedy pracowalam na oddziale ortopedii tzn jak stracilam Jasia wiec tez prace mialam ciezka ale dostalam zwolnienie tylko na 10 dni i po tym czasie wrocilam do pracy...strasznie sie balam powrotu nie ze wzgledu na ciezka prace ale jakos psychicznie nie mialam sily stawic czola normalnemu zyciu balam sie ze wszyscy beda patrzec na mnie z litoscia i ze nie beda wiedzieli co powiedziec balam sie ze moze ktos nie bedzie wiedzial ze stracilam Jasia i zapyta jak tam dzidzia npSadale bylo inaczej naprawde dobrze mi zrobil powrot do pracy pierwsze dni byly ciezkie ale pozniej jakos to poszlo...gdy stracilam Mikolaja nie pracowalam bylam z mezem w Niemczech. wszystko zalezy od tego jak sie czujesz i to zarowno fizycznie jak i psychicznie mysle ze jakbys wiedziala ze nie dasz rady jeszcze wrocic idz do lekarza i powiedz mu to napewno przedluzy tobie zwolnienie....duzo sily kochana w tym strasznie trudnym powrocie do normalnosci jezeli ta normalnosc jeszcze istnieje
na pewno nie powinnaś szybko wracać do fizycznej pracy-to nie tylko \"wymęczony\" organizm... ale ograniczenia takie jak w połogu - i można sobie na prawdę zrobić krzywdę jak się nie odczeka odpowiedniego czasu (macica musi wrócić do swojej formy, mięśnie też)
Bo kwestia psychiczna to już zupełnie inna historia-ale rozumiem, że tu nie o to pytasz...
Kochana ja wróciłam do pracy po 3 tygodniach L4, pracuję w markecie, ciężka praca, ale poprosiłam kadrową o zmianę stanowiska i na 3 m-ce trafiłam do biur i miałam czas na regenerację fizyczną, psychiczna trwa do dziś, mimo, że jestem na swoim starym stanowisku, choć już nie dźwigam tak dużo, ale myślę, że przynajmniej te pierwsze kilka tygodni powinnaś posiedzieć w domu na przejście w spokoju tego najgorszego czasu. Mnie powrót do pracy bardzo pomógł psychicznie, ale nie wyobrażam sobie w tym najgorszym czasie, krótko po poronieniu powrotu do pracy, nie dałabym rady. Ślę światełko do nieba dla Twojego Aniołka [*]
MamoWojtusia, jeśli masz akt urodzenia synka, możesz korzystać z 8 tygodni urlopu macierzyńskiego.
Ja mieszkam na zadupiu w dziwnym kraju.Jak stracilam Alfreda to dostalam poltora miesiaca zwolnienia ze szpitala,ale po miesiacu wrocilam do pracy.Przy ostatnim poronieniu (byl to wtorek),bez lyzeczkowania,gin.stwierdzila ze jak sie dobrze czuje to moge isc jutro do pracy (czyli w srode)i nie dostalam ani dnia wolnego...
Wydaje mi się że mogłabym wrócić do pracy tego 24, bo fizycznie nie czuję się źle, ale poproszę jeszcze o dwa tygodnie.
MamoWojtusia jesli czujesz ze potrzebujesz wiecej czasu to popros o te dwa tygodnie...mysle ze gdybym ja poprosila o przedluzenie zwolnienia tez by mi lekarz bez problemu je wystawil.....wszystko jest bardzo indywidualne....oszczedaz sie i zbieraj sily to jest teraz najwazniejsze
Ja nie miałam żadnych oporów i wątpliwości, od razu poszłam na te przysługujące dwa miesiące urlopu macierzyńskiego.
Szczerze mówiąc to była głowna motywacja, żeby iść do USC i załatwić Akt Urodzenia, nie wiem czy zdobyłabym się na to, gdyby nie wizja urlopu...





Przed poronieniem oczywiście nie wiedziałam nawet, że jest taka opcja.
Dostałam jednak w szpitalu kartkę z informacjami (o moich prawach, możliwości pochówku, prawie do urlopu, etc. etc.). Na początku nawet nie sądziłam, że mnie to też dotyczy, słałam jednak smsy do męża, żeby w Internecie sprawdził Smile
a ten urlop przysluguje zaleznie od wieku ciazy? i nalezy sie od razu czy mozna go dowolnie wykorzystac?
Niezależnie od wieku ciąży (ja poroniłam na początku 8 tygodnia).

Trwa 8 tygodni - liczy się od dnia poronienia, jeśli zaczniesz tydzień później, to masz o tydzień krótszy, nie można zachować sobie \"na potem\".

Niezbędny warunek do przedstawienia w kadrach to Akt Urodzenia z adnotacją \"dziecko martwo urodzone\".
czyli moj juz przepadl ...
poronilam 21.12 i caly czas jestem na zwolnieniu myslalam ze moze jak mi sie skonczy bede mogla go wykorzystac ... trudno wiec juz \"po ptakach\"
ja wróciłam do pracy po tyg.
nie wiedziałam o tym, że mogę załatwic akt zgonu i pochować moją kruszynke, a co dopiero o urlopie..
powrót do pracy dobrze mi zrobił bo nie myślałam cały dzień o tym co mnie spotkało
w pracy skupiałam sie na pracy, w domu płakałam do poduszki. w pracy przybrałam
też doskonalą maskę i za te udawanie powinnam dostać oscara. dzis, w 3 miesiące
po tragedii wiem, że gdybym wtedy wiedziała jakie mam prawa
to skorzystała bym z nim i między czasie szukała nowej pracy...

pozdrawiam cieplutko :*
MamoWojtusia ja do pracy wróciłam po 5 tygodniach od straty. Może dlatego też że po poronieniu wystąpiły komplikacje i dopiero po prawie dwóch tygodniach wyszłam ze szpitala. Dziś wiem że wróciłam za szybko bo może i fizycznie dawałam rade ale psychicznie było bardzo ciężko. Przemyśl powrót. Dla Wojtusia [*]
MamaWojtusia
Bardzo współczuję Twojej stray Dla Twojego Wojtusia [*]
Ja też mam córeczkę, która pomaga mi iść dalej i z nadzieją patrzeć w przyszłość.

Dziewczyny ja tydzień temu poroniłam bliźnięta.
Jestem w trakcie załatwiania dokumentów ze szpitala. Jeśli byłam w ciąży bliźniaczej, to czy przysługuje mi dłuższy skrócony macierzyński. Kompletnie nie wiem co robić. Mam zwolnienie do 24 marca i nie wiem co dalej... Chyba nie chcę tam wracać. Nie zniosę litości, spojrzeń, plotek... To za wcześnie dla mnie.
Proszę doradźcie.

Dla wszystkich Waszych ANIOŁECZKÓW
[*] [*] [*]
Tu jest taki stary temat, parę istotnych informacji o macierzyńskim tam znajdziesz. Musisz jednak być na zwolnieniu, bo jeśli wrócisz do pracy, to macierzyński Ci już nie będzie przysługiwał - nie przeliczą Ci go wstecz za czas pracy.

https://www.poronienie.pl/forum/showthread.php?tid=2759

Dodatkowo docytuję jeszcze Madasię - co zmienia macierzyński w stosunku do chorobowego, w każdym razie zwykłego.
Cytat:[autor cytatu=madasia]
I to jest podstawa do wyplaty 100% wynagrodzenia ( nie 80 jak przy chorobowym) oraz co moze teraz nie jest az tak wazne, ale przy wyliczaniu lat do emerytury liczy sie on jako okres pracy, a nie zwolnienia chorob...

I wydaje mi się (bo głowy nie dam) czytając te przepisy, że "dłuższy skrócony" w tym przypadku nie przysługuje - skoro przysługuje proporcjonalnie do liczby dzieci, które poród przeżyły.
Cytat:[autor cytatu=gro]
Jeśli byłam w ciąży bliźniaczej, to czy przysługuje mi dłuższy skrócony macierzyński.

W przypadku śmierci to zawsze jest 8 tygodni.
Malgosia dziękuję.
Dzisiaj wróciłam do pracy, gdybym wróciła te trzy tygodnie temu to wiem że nie byłam wtedy gotowa. Wszyscy byli bardzo mili nawet kierownik się na mój widok ucieszył, bardzo serdecznie mnie przywitał. Miałam parę momentów gdy na hali grało głośno radio i leciały smutne, powolne piosenki to było ciężko. Szczególnie gdy leciała piosenka Ani Wyszkoni wiem że jesteś tam.
http://www.youtube.com/watch?v=YmxAFAvdqhs.

do teraz mam te słowa w głowie. Poradziłam sobie, tak myślę.
MamaWojtusia cieszę się, że jakoś udało się przetrwać pierwszy dzień po powrocie. Oby tak dalej ! :-)
Mamo Wojtusia, mi cały czas brzmi w głowie melodia i głos Grzesia Turnaua z filmiku, który zrobiłaś dla swojego synka. Serce rozdziera widok słów, że nie zdążyłaś go nakarmić śnieżnobiałym mlekiem, pogłaskać czule po główce, wytrzeć noska.
Modlę się gorąco o pocieszenie dla Ciebie. I dla Gro, i dla mojej siostry i dla Was wszystkich.