Poronienie - Forum

Pełna wersja: ile można dostawac kopów od życia ..
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
dziewczyny wytłumaczcie mi prosze albo już zwariowałam ...ile można dostawac ciosów raz po raz ile ...mi już brakło sił i wiary na cokolwiek ..uczę sie żyć z świadomością że nasze cudo odeszło odzyskałam powoli siłe na codzienne funkcjonowanie ... poszłam do pracy ...by nie zwariowac ,niestety zaczełam chorowac na grype ,kaszel i tp. okazało sie ze to nie to po długim leczeniu mase badań kieruja mnie do szpitala na grużlice to obłęd jakiś koszmar ... chce sie obudzic z tego snu ... mam dość.... :twisted:
Olu,kochana mam nadzieje ze lekarze sie myla i po zrobieniu nastepnych badan okaze sie ze to nic groznego.Nie obiecuje Ci ze bede sie modlic bo wiesz jakie mam podejscie do tego ale na pewno beda sie modlic dziewczyny z tego forum,ja Ci obiecuje trzymac kciuki za ciebie...Ola walcz kochana...jestem z toba...zycze szybkiego powrotu do zdrowia...
Olu bardzo cie wspolczuje tego przez co musisz przechodzic ja juz dawno stracilam nadzieje ze jest sprawiedliwosc na tym swiecieSadwalcz kochana tylko to moge napisac...mam nadzieje ze wszystko sie ulozy pisz jak badania i jak sie czujesz
Olu ja niestety nie potrafie napisac Ci nic pocieszajacego bo sama dzisiaj zadalam sobie pytanie jak duzo jeszcze kopniakow od zycia dostane? Kiedy wyczerpie sie limit? Poddaje sie i nie mam sily walczyc. Chcialabym zeby moje dzieci mnie stad juz zabraly. Niestety ale nie widze juz zadnego sensu. I to nie chodzi o brak wsparcia ze strony meza, tylko o fakt ze chyba nigdy tak naprawde mnie kochal, a nasze malzenstwo nod poczatku bylo fikcja. Codzienny bol ktory mi zadaje. I ja w wielkiej kropce bo co zrobie bedzie zle. Zostane z Nim wiedzac ze nigdy sie nie zmieni, bo nawet odejscie Julki, a pozniej Jasia nic nie zmienily bede nieszczesliwa, zloze sprawe o rozwod to i tak bede cierpiec bo wyszlam za niego za maz z milosci i dalej go kocham pomimo ciaglego krzywdzenia. Nie mam juz sily ;(
Niestety dziewczyny takie pytanie zadaje sobie wiele osób kiedyś zadawała sobie i ja............\"starsze\" uczestniczki tego forum dobrze wiedzą jak bardzo doświadczał mnie los ale nie poddałam się i nie poddaje do dziś. Nie będę pisała Wam swojego świadectwa bo nie to jest Wam teraz potrzebne ale wiara że nadejdzie dzień kiedy wszystko się ułoży, bo ułoży się.......Życzę wiele siły by znieść krzyż życia z godnością. olalo42 będę sie modlić za Ciebie. Ściskam
Nie ma żadnych limitów, niestety Sad
Po śmierci Dominika miałam wrażenie, że to nieprawda, że nieszcześcia chodzą parami - one nas dopadają całymi tabunami.
Dużo sił
Olu-przytulam cie -wiesz jak moja kochana
KOCHANE jesteście ....wiem ze sama na własne zyczenie tak sie zaprawiłam miałam w du...ie.rady bliskich chcieli dobrze ale ja jak zawsze emocje ..setki myśli...nie zdawałam sobie sprawy ze po poronieniu az taką mam słaba odpornośc ja taka silna baba dała sie zamkąc ..az mi głupio.