Poronienie - Forum

Pełna wersja: PCO i PCOS - Zespół jajników policystycznych
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4
Dziewczyny,
Jerzakowa podejrzewa u mnie PCO
szukając w necie informacji na ten temat znalazłam tę stronkę
http://forum.28dni.pl/discussion/202/zes...ikow-pcos/
poczytajcie sobie, może tu tkwi tez Wasz problem
u mnie sporo rzeczy pasuje
To ja Smile PCO czy PCOS - jeden lekarz mówi tak a drugi tak, zależy który którą nogą wstaje Smile U Ciebie trzy straty u mnie dwie - chyba nie ma mowy o przypadkach, musi być jakaś przyczyna. A włosy, nieregularne miesiączki i tycie to mój chleb powszedni Smile Nie mam problemów z insuliną i trądzkiem (pomimo tłustej cery)
Czesć, u mnie dr Jerzak również stwierdziła PCO , u mnie stwierdziła to na podstawie badania przepływu żył, a co do objawów to ja mogę sobie przypisac tylko trądzik i tycie w dolnych partiach brzucha.

Kinag a coś konkretnego Ci Jerzakowa powiedziała?? mi przepisała glucophage 500 na insulinoodporność.

Fajnie że taki temat założyłaś bo przynajmniej widzę że nie jestem tu samaSmile
teraz jestem w trakcie starań o dzidziusia bo u Pani dr. muszę sie pojawić w ciąży Smile tak mi poiwedziałaBig Grin
Owieczko, idę do niej jutro z wynikami i zobaczę, co mi powie
u mnie jest tak - trądzik się zgadza, tycie tak samo, nieregularne miesiączki - średnio, ale w swoim życiu miałam już 3 razy tak, że miesiączke miałam po 60 dniach, a normalnie cykle mam 30-31 dniowe
owlosienie mam obfite Wink np mam pojedyncze włoski na otoczkach piersi
usg - przepływy w zasadzie w normie, ale jajnki wskazują cechy PCO
insulina - nie umiem interpretować, ale na czczo norma, po obciążeniu glukozą po godzinie rośnie i po 2 godzinach jeszcze wzrasta - a chyba powinna własnie spadać :roll:
wyniki konkretnie mam takie:
insulina na czczo 15,40 mU/l (norma 3,00-25,00)
insulina po 1 h po 75 glukozy 29,00 mU/l
insulina po 2 h po 75 glukozy 34,00 mU/l
może się wyznajesz na tym?
oj niestety jeśli chodzi o wyniki insuliny to ja ni w ząb się na tym nie znam Sad mi na pierwszej wizycie kazała schudnąć zanim zajdę w ciąże więc jak już pojechałam do niej na 2 wizytę to byłam lżejsza o parę kilo i wtedy stwierdziła że insulina dlatego jest w normie że schudłam;p a schudłam 10 kilo. A nieoreintujesz się jakie są teraz do niej terminy bo ja muszę się zarejestrować do niej ale jeszcze zwlekam bo mam cichą nadzieje że się udało i w połowie lutego okaze sie ze nosze maleństwo pod serduszkiem Smile.
Mi oprócz PCO wykryła jeszcze podwyższoną homocysteine, przepisała mi leki, w tym jak tylko się dowiem o ciąży to równiez zastrzyki z clexane i dała nadzieję na maleństwo Smile nie wiem czemu ale ja jej ufam Smile

Ty z tego co widze to masz się dobrze bo masz ją na miejscu Smile ja mam do niej kawał drogi bo jestem ze śląska, ale co tam..
a u mnie jest tak, że w jedynej szczęśliwie donoszonej ciąży byłam najgrubsza w swoim życiu, na starcie 83 kg a w dniu porodu 112 Wink
i to mi się przede wszystkim nie zgadza

co do terminów - ona przyjmuje teraz w LIM-ie i Medivie
ja chodze do Medivy i terminy ma krociutkie, zapisałam się w środę rano na ten piątek
2 tyg to spokojnie, a i jak widac można ustrzelić termin doslownie z dnia na dzień
no jak byłam ostatnio u niej to mi się chwaliła że przyjuje w Medivie, dobrze wiedzieć że teraz u niej z terminami nie jest tak źle Smile
a który raz Ty u niej bedziesz?
Ja mam problemy z cerą, z włosami, a jestem chuda jak szczypior, @ mam regularne i PCO nie mam na pewno Wink
PCO chyba nie jest przyczyną poronień, a raczej problemem w zajściu w ciążę...
Kinga, a co Ty masz jakieś dziwne jednostki przy tej glukozie?
Aniu, chude tez miewają niestety
no i własnie ja tez tak myslałam, ze to o zajście w ciążę chodzi, ale może nie tylko
a co do jednostek - takie mi w labie podano, można i takie i te drugie, zależy od labu
jutro ide do jerzakowej to się podpytam no i mam nadzieję więcej nieco się dowiem

owieczko, będę u niej 2gi raz po ostatnim poronieniu a w sumie 3ci, ale tamtego razu bym nie liczyła, bo to w 2007 roku chyba było, o ile nie w 2006
byłam u niej 21.01 i teraz będę jutro
Kinia odezwij się jak tylko wrócisz z wizyty.
Aniu PCO nie tylko wpływa na zajście w ciąże ale jest również przyczyną poronień, też mam regularne miesiączki, z zajciem w ciąże też nie mam problemu, ale jednak PCO mam i to jest własnie moja przyczyna Sad.
owieczko aż wierzyć się nie chce zawsze myślałam że jak kobitka ma regularne miesiączki to zdecydowanie można wykluczyć PCO
PCO tak trudno zdiagnozować? dr. Ch nie potrafił tego stwierdzić?
a no widzisz, wydaje mi się że Cholewa nawet nie wie że tacie coś istnieje ;/ a już o badaniu w tym kierunku to niewspomne. A Ty nie dostałaś mojego meila?
jasne Aniu masz rację trzeba mnie tu ustawić do pionu jak to czytem te emaile Smile Hi Hi skupiłam się na tej homocysteinie podwyższonej u Ciebie a co do PCO to pomyślałam że masz dłuższe i nieregularne cykle i że to bardziej problem z zajsciem w ciążę niż z samym utrzymaniem...
obiecuję że się poprawię Smile Smile pozdrawiam cieplutko
Cytat:[autor cytatu=AniaPiBi]
PCO chyba nie jest przyczyną poronień, a raczej problemem w zajściu w ciążę...

problem z PCO/PCOS jest taki że są to różnego rodzaju zaburzenia hormonalne. U jednych to wielotorbielowate jajniki, trądzik, problem z owłosieniem i jeszcze masę innych objawów a np u mnie oprócz całej listy wyżej wymienionych dochodzi problem z progesteronem który wiemy co i jak robi podczas ciąży. Niektórzy lekarze mówią że PCO to tylko problem z zajściem ale skoro ja straciłam dwie ciąże to chyba nie tylko problem z zachodzeniem Smile
A co do diagnozowania PCO przez lekarzy to oni chyba wychodzą z tego założenia, że skoro większość kobiet z PCO wcześniej czy później jednak ma dzieci to nie warto za bardzo w to wnikać. Ja przeszłam przez całą rzeszę lekarzy ginekologów z których każdy co innego miał do powiedzenia na ten temat Smile Pierwszy od razu chciał nafaszerować mnie tabletkami antykoncepcyjnymi, drugi wyśmiał pierwszego że w moim przypadku nie ma mowy o pco (a nie zrobił usg żeby obejrzeć torbiele na jajnikach), trzeci stwierdził ale olał, wróciłam do pierwszego-leczył wszystko:insulinooporność, prolaktynę, stymulował owulację (wszystko bezskutecznie), czwarty coś próbował kombinować, a piąty zdał się na psychikę Smile Czyż to nie jest piękne? I jakie wkurzające Smile
No, właśnie, jak to coś (znaczy PCO) zdiagnozować?
Jakieś badania hormonów? usg?
i co ewentualnie - potem?
Kinga, a jak się je przelicza na te \"normalne\" ? wiesz może?
ja miałam wykonane badanie USG w kierunku przepływu żył w jajnikach czy jakoś tak ;p

Mirka to współczuje takich lekarzy zresztą ja cwana jestem bo popadłam na lekarke która od tego badania kazała zacząć Smile
No właśnie - Wasza dr Jerzak to jakiś mistrz Smile Lekarz-czarodziejka Smile Ja mam jedno dziecko i to jeszcze małe więc nie mam takiego parcia na ciążę, chociaż ostatnią niestety straciłam.
byłam, wróciłam i nie wiem co o tym wszystkim mysleć
otóż
jerzakowa orzekła, ze w 100% jest pewna że mam PCO (PCOs)
ze to widac z usg i z mojej insuliny i homocysteiny (która wyszła przypadkiem, bo moja stała ginka mi ją zleciła)
tylko że i insulina i homocysteina jest w normie
ale jerzakowa twierdzi, że jesli jest insulina na czczo powyżej 10 mU/l (norma 3-25) to juz jest niedobrze
homocysteiną mam 10,47 (norma 5,10-15,40) i tez jest za wysoka jej zdaniem, tym bardziej, że w styczniu 2007 miałam 7,46 umol/L (norma 5-12)
mówi, że to czy mam regularne miesiączki i że zachodze bez problemu w ciążę nie ma znaczenia, ona jest pewna i już
no i nie potrafi racjonalnie wytłumaczyc sukcesu w ciązy z Tomkiem, gdy bylam najgrubsza w swoim życiu i żarłam masę syfu cukrowo-weglowodanowego, nie brałam żadnych leków itp.

w kazdym razie zalecenia mam takie
odstawić tomka, bo musze brac leki
przepisała mi:
acard 75 mg 1x1
wit B6 3x1
wit B12 3x1
kwas foliowy 5 mg 1x1
glucophage 3x1 docelowo (a w ciąży docelowo 2x1)
i to minimum 12 tygodni przed ciążą
potem w ciązy kontynuacja wszystkiego +
clexane 40 mg od pozytywnego testu

no i na razie sama nie wiem
leki wykupiłam, ale zaznaczyłam w aptece, żeby miały długi termin wazności
negocjowałam z Tomkiem kwestie zaniechania cicumka - na razie spotkały się z odmową kategoryczną i nawet kwestia tortu urodzinowego ze świeczkami nie dała rezultatu (nie chcę żadnego tortu i świeczek, chcę cicumać)
bo 3 lata to byłby akurat dobry czas, mamy jeszcze półtora miesiąca, ale zobaczymy

nie mam ciśnienia na dziecko na już, z drugiej strony nie chcę tego przeciągac bo lata lecą i jesli się okaże, że jednak zajśc się nie udaje tak łatwo jak dotychczas, to żebym nie przekombinowała

to tyle relacji
wcale nie jestem mądrzejsza
Kinga wiesz nie wiem co o tym wszystkim myśleć, ale toczka w toczke to jak bym czytała swoje zalecenia. Mi równiez powiedziała że homocysteinę mam zawysoką choć tez wg. laboratorium mam w normie bo 11, i że w połączeniu z PCO dało to swoje skutki jakim było poronienie. Przepisała mi dokładnie te same leki co z tobie , z mała róxncą kwasu folowego bo ja mam 4 mg a wit B12 mam brać raz na dzień. Wszystkie te leki biorę od listopada i teraz jestem w trakcie starań Smile mam nadzieje że ona się niemyli i będzie już wszytsko dobrze.

Co do wagi ciała to mi wmawiała podczas 1 wizyty że poronienia są również skutkiem otyłośći,i nieprzyjeła do wiadomośći że w 1 ciązy byłam szczuplutka i też poroniłam.

zastanawia mnie również teraz to twoje dawkowanie tej wit. b12 i kw. foliowego, bo ja mam wyższą homocysteinę i mam mniejsze dawkowanie, może ona u mnie coś zaniedbała Sad

także nie wiem co o tym myśleć, czy każdej dziewczynie wmawia PCO, czy jak, choć na pierwszej wizycie jak u niej byłam powiedziała że ona fałszywej nadziei nie daje. Nie wiem jak Ty ale się uparłam aby jej wierzyć, wielku dziewczyną pomogła więc czemu i nam by nie mogła pomóc.
Ja chyba na chama potrzebuje kogoś komu w tej kwestii moge zaufać i chyba trafiło na nią...
Cytat:[autor cytatu=owieczka20]
Co do wagi ciała to mi wmawiała podczas 1 wizyty że poronienia są również skutkiem otyłośći,i nieprzyjeła do wiadomośći że w 1 ciązy byłam szczuplutka i też poroniłam.

a ja w jedynej szczęśliwie donoszonej ciązy byłam jak słoń - na starcie 83, w dniu porodu 112 kg Big Grin

i to mi tez nie pasuje, bo teoretycznie powinnam miec wtedy gorsze wyniki i co za tym idzie własnie tę ciążę poronić :roll:
hmmm sama widzisz, ile jest jeszcze niewiadomych , ale ona raczej nam ich nie wyjasni....Sad
pewności nigdy nie będzie
a te leki na pewno nie zaszkodzą, tylko upierdliwe są
kinga ja brałam gluckophage przed zajściem w tę ciążę-też miałam stwierdzoną insulinooporność, choć nie mam pco na 100% (było to raczej związane ze stanem przedcukrzycowym, który obecnie jest cukrzycą na insulinie :/)

W każdym razie dziwi mnie fakt, że kazała Ci brać glucko również jak zajdziesz w ciążę-to bardzo możliwe bo to metformina po prostu która zdecydowanie ułatwia zaciążanie Wink Mi moja endokrynolog kazała odstawić od razu glucko a i na ulotce jest tak samo napisane...

Co do rozpoczęcia leczenia-cóż, o samym pco wiem nie za wiele-ale jeśli chodzi o insulinę-nie czekałabym, to zbyt poważna sprawa, znak, ze trzustka nie działa jak należy-a przeciąganie leczenia spowoduje tylko to, że będzie jeszcze gorzej :/ A niestety stan trzustki nie ulega poprawie nigdy, wręcz przeciwnie, a Ty młoda babka jesteś, więc dobrze by było gdyby ta trzustka Twoja podziałała samodzielnie jeszcze troszkę Smile
Dzidzia, to branie w ciąży to własnie przez PCO, bo ja cukrzycy nie mam, w ciązy tez nie miałam

insulina wysoka tez nie jest w sumie, ale ona uważa, ze ten wynik ma już znaczenie w PCO i poronieniach

a co do wieku, to hmmm, nazwanie mnie mlodą babką to komplement spory Wink
Stron: 1 2 3 4