Poronienie - Forum

Pełna wersja: Rejestracja w Polsce dziecka martwo urodzonego za granicą
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Witam serdecznie,zwracam się do Was z moim problemem,może ktoś miał podobną sytuację.Otóż urodziłam martwego synka w 19tc,w szpitalu w UK,niestety w Wielkiej Brytanii prawo nie przewiduję rejestracji dzieci urodzonych przed 24tc,natomiast jest możliwość pogrzebu i pochowania dziecka.Wiedząc iż prawo w Polsce jest mniej restrykcyjne,próbowałam się skontaktować z USC,po kilku rozmowach p.naczelnik poinformowała mnie ,że w moim przypadku obowiązuje prawo brytyjskie a nie polskie,i nie mam możliwości rejestracji synka w USC.Z dokumentów ,które posiadam,to tylko informacja z pobytu w szpitalu na którym napisane jest ,że doszło do poronienia,nie ma adnotacji nawet ,który to był tc.Posiadam również moje zgłoszenie do NHS odnośnie pochówku.Na tym dokumencie jest informacja o imieniu i nazwisku dziecka.Posiadam również zdjęcie z usg wykonane na wizycie w Polsce od lekarza gine. wykonane na 4 tygodnie przed porodem.Synek urodził się 1 czerwca 2010 roku,czy mam jeszcze jakąś możliwość rejestracji dziecka w USC.Pozdrawiam.


Edit / DzikaMysz 2013-11-16 15:48 / Łączenie tematów
Vikan, współczuję śmierci synka.

Możesz spróbować skserować wszystkie dokumenty i napisać podanie o zarejestrowanie synka i złozyc to wszystko w USC w Warszawie - tylko tam rejestruje się dzieci urodzone poza granicami Polski.
Dziękuję na odpowiedź i bardzo przydatne wiadomości,czy korespondencję zaadresować do konkretnego USC w Warszawie?Może jest tylko jeden który tym się zajmuje?
https://www.poronienie.pl/forum/showthre...#pid101495

W USC właściwym dla dzielnicy Śródmieście miasta stołecznego Warszawy.

To chyba ten:
http://usc.um.warszawa.pl/siedziby-usc/s...rodmiescie
Cięzko mi jeszcze nawet o tym pisać... nie wiedziałam, że jestem w ciąży, dostałam okresu, zaniepokoił mnie swoją obfitością, strasznie bolał, gdy po kilku dniach wróciło wszystko do normy, trochę mniej krwawienia , coś ze mnie wypadło gdy robiłam siusiu... Sad( tak bardzo się przestraszyłam, było to twarde, mięsiste, myślałam, że to skrzep... umówiłam się na wizytę u ginekologa... i jednak Sad pobrał krew, wyszło, że byłam w ciąży...dokładnie w czwartek się dowiedziałam.. dzisiaj mamy sobotę... nie wiem co robić jestem zdesperowana... czy mogę gdzieś to zgłosić, że byłam w ciąży? w USC.. od dwóch lat jestem w Niemczech..nie ma pojęcia co robic dalej, gdzie isc Sad Co mi przysługuje ?Czy mam prawo do zwolnienia lekarskiego? Pomóżcie... :\'(
Dysiu, bardzo mi przykro z powodu śmierci Twojego dziecka.
Dla Maluszka [*]

Przeniosłam wątek i zmodyfikowałam jego temat, w tym dziale szybciej znajdzie go ktoś znający się na rzeczy.
Dysiu według prawa możesz zarejestrować w USC w Polsce przez konsula, lub osobiście lub przez pełnomocnika...

chyba najłatwiej byłoby przez konsula... nie wiem skąd jesteś, ale mogą być problemy z niemieckim dokumentem lekarskim... biorąc pod uwagę problemy zgłaszane w Polsce ; ( z polskimi dokumentami


do USC musi być określona płeć.... lekarz musiałby Ci wystawić zaświadczenie, że byłaś w ciąży, urodziłaś martwe dziecko i określić płeć, zgodnie z Polskim prawem nie ma podziału na poronienie, zawsze bez względu na czas trwania ciąży jest martwe urodzenie, lekarz może wpisać
płeć na podstawie uprawdopodobnienia, czyli taką jak Ty podasz....

na podstawie takiego zaświadczenia konsul spisuje protokół i wysyła do USC Miasta Stołecznego Warszawy

to mniej więcej tak powinno wyglądać.... korespondowałam z panią z USC z Warszawy, mogę podać Ci maila i wtedy mogłaby sama wypytać...

zadzwoń do konsulatu i zapytaj jak to wygląda z ich strony... bo ta pani z USC odpowiedziała, że to konsul powinien wiedzieć jak pisać protokół...

Dla Maluszka (*)
właśnie o to mi chodziło.... bardzo dziękuję za odpowiedź jeżeli mogłaby mi Pani podac adres e-mail byłabym z góry wdzięczna ... jeszcze raz slicznie dziękuje
usc@um.warszawa.pl


proszę spokojnie pytać o wszystko, odpowiadają kompetentnie, w ciągu 1-2 dni
Przykro mi z powodu straty. Choc mieszkam w De nie moge ci pomoc bo nigdy nie zglaszalam poronienia. A skad jestes dokladnie?
Trzymaj sie kochana.
Dziewczyny, moze ktoras z was sie orientuje, jak to wyglada jesli poroni sie na terenie Niemiec, a chce pochowac dziecko na terenie PL i w PL tez zarejestrowac ... Jakie dokumenty sa potrzebne
Nie ma większego znaczenia państwo (w sensie, że akurat Niemcy), tylko fakt czy uzyskasz dokumenty z wystarczającą ilością danych niezbędnych do rejestracji - w Twoim przypadku będzie chodziło głównie o płeć dziecka, bo ona może być problematyczna. Sprawdź u swojej lekarki, czy nie będzie problemu z wydaniem dokumentów poświadczających urodzenie (ze strony lekarza) oraz czy u nich istnieje w razie czego możliwość wpisania płci uprawdopodobnionej lub czy można wykonać gdzieś oznaczenie tej płci badaniem genetycznym (u nas robi się je z kosmówki, nie ciała dziecka) w razie konieczności. A jak są problemy, to niech Ci powie, jakie i czemu - to będziemy wiedzieć, czego szukać. Oznaczenie płci z kosmówki możesz wykonać ewentualnie w Polsce (jest płatne).

Jeśli masz obywatelstwo polskie, rejestracji możesz dokonać bezpośrednio w Polsce nie rejestrując w Niemczech wcale (w USC właściwym dla miejsca Twojego ostatniego zamieszkania lub w USC Warszawa-Śródmieście, jeśli nigdy nie mieszkałaś w Polsce) albo za pośrednictwem konsula polskiego w Niemczech. Jeśli w swojej sytuacji możesz także dokonać rejestracji w Niemczech (i o ile przepisy niemieckie Ci to umożliwiają dla dziecka martwo urodzonego na tym etapie ciąży), to można także wtórnie dokonać wpisu do polskich ksiąg stanu cywilnego na podstawie zagranicznego aktu urodzenia.
To jest tak, że od odpowiedzi na jedno pytanie, zależy wersja kolejnych kroków, więc nie ma sensu z góry opisywać wszystkich wersji, bo się zaplączemy.

Punktem wyjściowym jest to, co wyda/czego nie wyda Ci ze swej strony lekarz, a co musi potwierdzać sam fakt urodzenia (tu martwego) przez Ciebie oraz dane dotyczące okoliczności - takie, jak termin urodzenia i płeć dziecka. Najlepiej na druku Pisemne Zgłoszenie Urodzenia Dziecka lub jakimś ich odpowiedniku niemieckim.

http://www.usc.pl/publikacje;11100100060...anic%C4%85
Amelio
Dziekuje kochana, czy jest mozliwosc zadania Ci pytan bardziej osobistych dotyczacych mojej straty na maila ???
Mogę spytać, dlaczego? Należę do tych osób, które zdecydowanie wolą odpowiadać na tutaj. Z różnych powodów tak jest, więc nie weź sobie tego do serca, a byś wiedziała, że tak jest od dawna, wkleję Ci cytat samej siebie sprzed lat:

Cytat:[autor cytatu=Amelia]
Cytat:[autor cytatu=Meduza]
Jeśli możesz napisz do mnie lub podaj Swój adres, mam kilka niejasności jeszcze...

Jeśli to naprawdę nie jest konieczne, wolałabym pośrednictwo forum - może Twoje pytania mogłyby paść tutaj? Może są istotne dla wielu osób, warto, by mogło z wymiany doświadczeń korzystać ich jak najwięcej... Nigdy nie zapomnę, jak czepiałam się każdej drobnej informacji podanej wprost i między wierszami. Jeśli to nie jest za bardzo osobiste?
Był stąd https://www.poronienie.pl/forum/showthread.php?tid=2570, więc widać, że jest już dość stary. Ja mam naprawdę bardzo samotniczy charakter i stronię od bezpośrednich kontaktów z ludźmi. Przyczyny mojego dystansu są dość złożone, a to co wielu osobom przychodzi naturalnie, mnie sprawia trudność i robię to tylko wyjątkowo. Realni znajomi także często klną na tę moją cechę na czym świat stoi, więc to nie jest kwestia unikania ludzi z netu. Po prostu tak mam, zawsze i wszędzie. Jestem odludkiem.

Mówisz o osobistych pytaniach... Jeśli jednak obawiasz się o moją prywatność, to nie ma powodu do niepokoju i każde pytanie możesz mi zadać publicznie. Nie ma niedyskretnych pytań w stosunku do mojej osoby, są tylko niedyskretne odpowiedzi, a sposób sformułowania tychże zależy przecież ode mnie. Jeśli uznam, że czegoś napisać tu wprost nie chcę lub nie mogę, to wymyślę sposób na to, jak to zrobić lub będzie to coś, czego nie zdradziłabym i w mailu.
Jeśli natomiast masz obawy związane z Twoim skrępowaniem, to się zastanowimy, co począć, tylko podaj szczerze powody. W większości spraw zawsze będę Cię przekonywać, że wbrew pierwszemu wrażeniu, najlepsze co możesz dla siebie zrobić, to poddać swoje pytania i wątpliwości pod rozwagę większej ilości osób. Co dwie głowy, to nie jedna, a tym bardziej co kilka lub kilkanaście głów. Poza tym uzupełniamy się wiedzą, dzielimy i patrzymy z innego punktu widzenia. Kontakt pozaforumowy jest jednostkowy, kontakt tutaj jest jednocześnie pożyteczny dla wielu osób. No i widzę, że ten Ci służy naprawdę dobrze. To także kolejne powody, dla których stawiam na pisanie tutaj, a nie na zawężanie lub ograniczanie się do mnie i do tego namawiam.
Amelio dobrze tu bede kontynuowac,...
Tu nie ma wielu postów, to może przeczytaj spokojnie to jeszcze raz od początku i potem się odezwij, to jakoś to pomału spróbujemy załatwiać.
Amelio
Jutro jednak, nie dzis dostane cialka. Nie wiem jaki bedzie tam wynik i czy bedzie cos o plodach/plodzie. W zaleznosci od tego bede jutro dalej tutaj Ciebie pytac, oczywiscie jesli moge....
Amelko
Moze Ty pomozesz, bo niestety .... Chyba bede musiala sie poddac.... ;(
Pokrotce
Material po poronieniu zostal zawieziony do lek w Niemczech, hist- pat rowniez byla w Niemczech. Genetyki nie przeprowadzili z powodu rzekomej przeszkody, jaka bylo zatopienie zarodka i materialu w formalinie.
Genesis stwierdzilo, ze nie jest to przeszkoda i dzis odeslalam material do Genesis do badania w PL

Lekarz w PL nie moze wystawic mi zaswiadczenia o martwym porodzie, poniewaz mimo ze bylam u niego na usg w ciazy. Mowi , ze zaswiadczenie to musi wystawic lekarz, ktory niejako otrzymal material jako pierwszy. Czyli lek do ktorego pojechalam ze sloiczkiem....

Nie wiem co teraz robic.....czy bede zmuszona sie poddac.....