Poronienie - Forum

Pełna wersja: odmowa zgłoszenia urodzenia dziecka
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
Witam. w 13 tygodniu ciąży zgłosiłam się do szpitala z bólem brzucha i lekkim krwawieniem. Od razu położono mnie na ginekologie. Wykonali USG i lekarka stwierdziła,że dziecko nie ma tętna i jest ciąża obumarła. Dziecko miało długość 6,6 mm. Poronienie indukowano farmakologicznie a następnie wyłyżeczkowali mi jamę macicy. Po wyjściu ze szpitala poprosiłam o wypełnienie druku karty zgłoszenia martwo urodzonego dziecka oraz ot,że chcę zabrania ciałka dziecka w celu pochowania go. Lekarz odmówił mi argumentując,że to nie dziecko tylko resztki i wyskrobiny, a poza tym lekarz wykonujący zabieg nie widział dziecka i dlatego tez nie mogę go pochować. Podpierał się pismem z dn 12 lipca 2010 z MZ departamentu prawnego.
\'\'W opinii Departamentu Prawnego nieistnienie tkanek płodu, stwierdzone makroskopowo i mikroskopowo, uniemożliwia wydanie karty zgonu oraz zaświadczenia, o którym mowa.... w konsekwencji wydaje się,że materiał z poronień, z których nie można fizycznie wyosobnić tkanek płodu nie może być wydawany jako zwłoki dziecka urodzonego martwo.\'\'
Dyrekcja odmówiła mi cytuję \'\'Lekarz wykonujący zabieg... nie stwierdził płodu, materiał z j. macicy przesłał do bad. histopatologicznego. Uznał, że nie ma podstaw do wydania zaświadczenia o urodzeniu\'\'martwego płodu\'\' \'\'
Proszę o pomoc
Mazanko, zadzwoń do Ministerstwa Zdrowia, do Departamentu Matki i Dziecka.
Telefon: (22) 53 00 383 (22) 53 00 386 (http://www.mz.gov.pl/wwwmz/index?mr=m11&...x=0&ma=179)

Napisz też pismo do szpitala - bo rozumiem, że nie złożyłaś takiego, tylko rozmawiałaś z nimi? Wzór znajdziesz w dziale Prawo w pigułce https://www.poronienie.pl/prawo_w_pigulce.html
Powołaj się tam na rozporządzenia (są ważniejsze niż pismo z departamentu prawnego). Możesz dołączyć kserokopię zdjęcia USG lub karty ciąży (jeśli takowe masz).

Dla Twojego Maluszka (*)
Pismo złożyłam 2 dni po wypisie. Odmowa była również pisemna . Do MZ również dzwoniłam i nawet p. dyrektor Korbasińska dzwoniła do dyr szpitala a ten obiecał, że wystawią zgłoszenie i zaprosił mnie do gabinetu na rozmowę . Niestety po wejściu okazało się, że dyr. nie tylko nie pomoże to jeszcze na mnie naskoczył, że to nie było dziecko nikt dziecka nie widział, pewno się wchłonęło, a poza tym pewnie będę chciała urlop mac. a to 8 tyg po 2 tys to będzie 4 tys zł, odszkodowanie i jeszcze zasiłek pogrzebowy. Dosłownie zatkało mnie. A poza tym kobiety często ronią i tak np jego siostrzenica poroniła 6 razy i takie tam brednie, a poza tym nie mam prawa do dokumentu i jakby mi go wystawili to po kontroli mieliby kłopoty ( bo posądzili by go,że wziął ode mnie łapówkę). a jak chcę to mogę go podać do sądu z powództwa cywilnego bo on lubi się sądzić. Wiem, wiem ,że to kompletna bzdura. A co najciekawsze w badaniu histopatol. nie znaleziono kosmków. dyr. departamentu M i D miała jeszcze monitować w mojej sprawie, ale po rozmowie z dyr szpitala zmieniła stosunek do mojej sprawy i nie jest już taka chętna do pomocy ( powiedzieli jej chyba- bo coś o tym wspomniała, że poroniłam dziecko w krwotoku co nie jest prawdą), powiedziała, że będzie dzwonić aby wystawili mi zgłoszenie to może wystawia ale płci dziecka nie wpiszą bo było za małe, a ja odp. ,że można uprawdopodobnić ale P. dyr ,że nie pójdą mi na rękę .Wiem, że jest możliwe bad. gen w Poznaniu - mówię. No to nie ma kosmków. Nie wiem czy wysyłać kostki do bad gen czy ma to sens jeżeli nie stwierdzono kosmków. Czy jest jakaś szansa, abym mogła zarejestrować mojego dzidziusia proszę o pomoc.. Proszę o poradę co mam z tym zrobić.
Co za skur..., wybaczcie, ale wkurzają mnie niemiłoosiernie.

A dzwoniłaś do Poznania? Bo ja bym chyba wysłała kostki.
I napisałabym skargę do MZ, Biura Praw Pacjenta, Rzecznika Praw Pacjenta i do wiadomości dyrektora szpitala.

Prasa zaczyna się też interesować tym, że coraz częściej odmawia się wystawienia dokumentów powołując na to pismo z Departamentu Prawnego. Może masz jakiegoś znajpmego dziennikarza w lokalnej prasie?
dziennikarza znajomego nie mam, lecz artykuł w prasie ukaże się na ten temat, bo to nie do pomyślenia aby w takiej sytuacji matka musiała się użerać z \'\'doktorami\'\' zamiast zająć się sobą w tak trudnym dla siebie i dla całej rodziny okresie jaki m jest czas po stracie dziecka. redaktorka rozmawiała ze mną już 2 razy i czeka na opinię z MZ. A poza tym myślę aby do każdej poradni K wysyłać plakaty i ulotki informujące kobiety nie tylko o szczepieniach, karmieniu czy pielęgnacji ale też o tym jakie mają prawa w razie poronienia. co należy zrobić ,na co zwrócić uwagę , o co należy spytać , czego i od kogo należy się domagać aby wiedzieć jakie są nasze prawa przed tragedią. Jeżeli my same nie mamy do tych spraw głowy w trakcie poronienia to żeby nasi partnerzy mogli nam pomagać. Uzbrojeni w niezbędną wiedzę bezduszni lekarze nie wystrychną nas na dutka i nie zrobią z nas \'\'patologii\'\' bo wiemy co nam się należy. Pomijam fakt, że na oddz. gin. nie pracują psychologowie, którzy są wręcz niezbędni w tym trudnym okresie. O księdzu nie wspomnę który w ogóle nie interesuje się kwestią poszanowania godności tych najmniejszych i najbardziej bezbronnych.
Dla Twoich Aniołków (*) (*)
Całe to zamieszanie z wypisywaniem zgłoszenia urodzenia martwego dziecka zostało opisane w artykule. Bardzo \"ciekawie\'\' wypowiadają się lekarze a szczególnie profesor konsultant wojewódzki w dziedzinie ginekologii i położnictwa.
http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/art.../134697126
Warto byłoby się zastanowić nad kwestią podejścia lekarzy do ciąży w jej wczesnym okresie.
Dnia 16 grudnia złożyłam w kancelarii dyrektora szpitala odwołanie . czekałam prawie miesiąc na odpowiedź. Zadzwoniłam więc dzisiaj do USC i szpital wysłał zgłoszenie , ale bez płci dziecka więc nie mogę zarejestrować mojego dziecka. Jadę dziś do Usc i dowiem się co dalej... :\'(
Złóż na piśmie prośbę w USC o wydanie aktu urodzenia dziecka na podstawie niekompletnie wypełnionego zgłoszenia urodzenia dziecka. Jeśli dostaniesz odpowiedź odmowną napiszesz odowłanie do wojewody. Właśnie się dowiedziałyśmy, że woj. pomorski na takie odowłanie odpowiedział pozytywnie i nakazał wystawienie aktu urodzenia. Big Grin
Witam.W 6 tyg. ciąży dowiedziałam się ,ze będę miała dzidziusia (zrobiłam test ciążowy 07.02.2011r.)cala w skowronkach zadzwoniłam do mojego partnera z dobra nowina.Po południo zaczął bolec mnie dol brzucha i pokazało się plamienie pojechaliśmy prywatnie do lekarza który po badaniu i zrobieniu usg dopochwowego stwierdził ciążę którą pokazał mi na monitorze zaznaczył krzyżyki mówiąc ,ze jest taka duza okolo 3 mm ale jest zagrażające poronienie.Zapytałam co w takim wypadku robić zeby uniknac poronienia stwierdzil ,ze mam lezec i brac leki ktore mi wypisal (duphastom,magnez i no -spe)po powrocie do domu lezalam ,bralam leki ograniczalam sie do wychodzenia za potrzeba. W sobote krwawienie ustalo ale nasilily sie bole brzucha poszlam do wc i poczulam jak zaczelam mocno krwawic i jakby cos ze mnie wypadlo(byl to juz 7 tydzien 12.luty.2011r.) zaczelam w panice wyciagac to z muszli okazalo sie ,ze to nasze dzieciatko.Zawinelismy je w chusteczki higieniczne i poszlismy do pogotowia gdzie zastalam przyjeta na oddzial.Zglosilam do lekarza dyzurnego ,ze mam zawiniatko z soba byl jakis roztargniony nic nei powiedzial wiec sie wiecej nie odzywalam ...lyzeczkowanie wykonali o 22.W niedziele zostalam wypisana do domu .W poniedzialek poszlam po wypis i karte martwo urodzonego dzieciatka celem pochowania i zgloszenia do USC.Ordynator powiedzial ,ze moze mi wydac takie zaswiadczenie ale jako poronienie i zapytal co zrobilam ze szczatkami odpowiedzialm ,ze mam je w domu kazal przyniesc co tez uczynilam.Powiedzial ,ze on je zabierzenie bo trzeba zrobic badanie hist-pat. odpowiedzialm ,ze nie dam bo chce pochowac swoje dziecko poniewaz jestem osoba wierzaca.Wraz z lekarzem i polozna zaczeli szczypcami grzebac i rozrywac szczatki po czym powiedzial ,ze tu nie ma ciazy zapakowali mi to w folie i kartonik i oddali.Na moje pytanie jak to nie ma ciazy stwierdzil Pan to na usg a teraz sie rozplynela.Prosilam o karte urodzenia martwego dziecka celem zgloszenia... podal mi do przeczytania i otrzymalam kopie pisma Pana Wladyslawa Puzona Dyrektora Departamentu Prawnego.Bylam w zakladzie pogrzebowym gdzie otrzymalam malutka urne na umieszczenie zwlok mojego malenstwa.Bylam dzisiaj u lekarza który wykonał mi zabieg w rozmowie stwierdzil ,ze on wogole takiego czegos by nie wydal ponieważ nie wiadomo co to było itd... podsunęłam mu pod nos przepisy o których nie mial zielonego pojecia do czego sam się przyznał.Jutro idę do jakiegoś Dyrektora toczyć batalie o zarejestrowanie mojego dzieciątka.Oczy mam pełne łez ciężko mi toczyć boj po tym wszystkim ale nie mogę nad tym przejść do porządku dziennego jakby się nic nie stało było i nie ma.
Cytat:[autor cytatu=mazanka]
Całe to zamieszanie z wypisywaniem zgłoszenia urodzenia martwego dziecka zostało opisane w artykule. Bardzo \"ciekawie\'\' wypowiadają się lekarze a szczególnie profesor konsultant wojewódzki w dziedzinie ginekologii i położnictwa.
http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/art.../134697126
Warto byłoby się zastanowić nad kwestią podejścia lekarzy do ciąży w jej wczesnym okresie.

Wlasnie dostalam to samo pismo co Pani Krystyna opisujaca swoje przezycia
Witaj . Ja w dalszym ciągu walcze o mozliwość zarejestrowania mojego Aniołka. Vioolu, czy Tobie już się to udało?
Anna Kowalska Zabrze, 24.07.07
Jan Kowalski
zam. ul. Nowej 1 m. 2
12-345 Zabrze



Kierownik Urzędu Stanu Cywilnego
W Rudzie Śląskiej
Ul. P. Niedurnego 46




Na podstawie art. 38 ust. 2 ustawy z dnia 29 września 1986 r. o aktach stanu cywilnego (zwanej dalej “ustawą o asc”) wnosimy o sporządzenie aktu urodzenia naszego dziecka z adnotacją o jego martwym urodzeniu.

W dniu 12 lipca 2007 r. na Oddziale Ginekologiczno-Położniczym Szpitala Miejskiego w Rudzie Śląskiej (zwanym dalej “szpitalem”) martwo urodzone zostało nasze dziecko, któremu zdecydowaliśmy się nadać imię Kinga.

Zgodnie z obowiązującym prawem, a w szczególności art. 38 – 39 ustawy o asc oraz Rozporządzeniem Ministra Zdrowia z dnia 2 lutego 2002 r. w sprawie pisemnego zgłoszenia urodzenia dziecka, szpital przesłał w dniu 20 lipca 2007 r. pisemne zgłoszenie urodzenia dziecka sporządzone zgodnie ze wzorem określonym w rozporządzeniu. W dniu 23 lipca Kierownik tutejszego Urzędu Stanu Cywilnego USC odesłał powyższe zgłoszenie z prośbą o uzupełnienie danych w nim zawartych, w szczególności danych o płci oraz wadze naszego martwo urodzonego dziecka.

W związku z obiektywną niemożliwością określenia płci dziecka przez szpital, zwracamy się z uprzejmą prośbą o zastosowanie procedury uprawdopodobnienia płci i wpisanie do aktu urodzenia naszego dziecka płci żeńskiej.

Zaistniała problematyczna sytuacja wynika z luki w prawie, które nie przewiduje sposobu postępowania w sytuacji niemożliwości określenia płci martwo urodzonego dziecka. Wspomniane wyżej przepisy w sposób klarowny i jasny przyznają prawo do rejestracji, czyli wydania przez kierownika usc aktu urodzenia z adnotacją o martwym urodzeniu, w sytuacji, gdy dziecko urodzi się martwe (art. 39 ust. 2 ustawy o usc). Jak to już zostało wskazane powyżej, w naszym przypadku bezspornym jest fakt, iż w dniu 12 lipca br. urodziło się martwo nasze dziecko. Fakt ten został potwierdzony także pisemnym zgłoszeniem urodzenia dziecka przesłanym przez szpital. Zatem przesłanki do dokonania rejestracji zostały spełnione.
Nie można pozbawić dziecka prawa rejestracji ze względu na niemożność określenia jego płci, tak jak nie można nikogo pozbawić podmiotowości prawnej ze względu na pewien etap jego rozwoju fizycznego. Takie stanowisko i wykładnię przepisów Konstytucji RP przedstawił także Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 28 maja 1997 r. (sygn. akt K. 26/96). Zgodnie z zasadą równości wyrażoną w art. 32 Konstytucji wszyscy są wobec prawa równi i mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne, a nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.

Odmowa wydania aktu urodzenia dziecka z adnotacją o martwym urodzeniu ze względu na niemożność określenia płci stanowiłoby nie tylko naruszenie przepisów ustawy o asc, ale także przepisów Konstytucji RP.

Należy także zauważyć, iż ustawodawca często, w celu uniknięcia takich sytuacji, nakazuje uzupełnianie pewnych danych, jeżeli nie są one możliwe do ustalenia. Jako przykład z samej ustawy o asc należy podać art. 50 (brak imienia), 52 ust. 3 i 4 (nieznane miejsce urodzenia dziecka), art. 67 ust. 2 (nieznajomość danych do aktu zgonu), art. 86 (niewymienienie ojca). Ponadto należy także wskazać par. 2 ust. 4 Rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 26 października 1998 r. w sprawie szczegółowych zasad sporządzania aktów stanu cywilnego, sposobu prowadzenia ksiąg stanu cywilnego, ich kontroli, przechowywania i zabezpieczenia oraz wzorów aktów stanu cywilnego, ich odpisów, zaświadczeń i protokołów (“Akt zgonu osoby o nieustalonej tożsamości sporządza się na druku ustalonym dla aktu zgonu wpisując w poszczególne rubryki aktu dane, o których mowa w art. 68 ust. 1 ustawy z dnia 29 września 1986 roku - Prawo o aktach stanu cywilnego (....), zwanej dalej \'ustawą\', po wykreśleniu rubryk aktu, w których z braku danych nie można dokonać wpisu”).

Luka w prawie prowadzi do trudności w stosowaniu prawa, tak jak to ma miejsce w niniejszej sprawie. Rozwiązuje się je poprzez zastosowanie analogii, zarówno w odniesieniu do konkretnych przepisów prawa, jak i do zasad prawa.

Zgodnie z powyższym, w celu uzupełnienia powstałej luki powinna zostać zastosowana procedura uprawdopodobnienia płci.

Konieczność zastosowania powyższej procedury została potwierdzona przez Ministerstwo Zdrowia (vide pismo z dnia 8 czerwca 2007, znak.: MZ-PR-024-6271-2/IT/06, które stanowi załącznik nr 1). Także Urzędy Stanu Cywilnego w Poznaniu i Szczecinie stosują już powyższą procedurę. Również Prezes Głównego Urzędu Statystycznego, odnosząc się do sprawy określenia płci, zaproponował stosowanie powyższej procedury zmodyfikowa­nej o uwzględnienie czynnika statystycznego (vide punkt 5 i 6 pisma z dnia 7 marca 2007r., które stanowi załącznik nr 2) Jednocześnie zwracamy uwagę, iż w ostatnim z dokumentów mowa jest o aktach urodzenia martwego dziecka, gdzie nie podano informacji o ciężarze urodzeniowym lub płci dziecka, co jasno wskazuje, iż w praktyce akty urodzenia są w takich sytuacjach wydawane.
Dodatkowo należy wskazać, iż akt urodzenia dziecka z adnotacją o martwym urodzeniu zastępuje akt zgonu tego dziecka. Zważywszy na treść par. 2 ust. 4 wspomnianego wyżej Rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji można przyjąć, iż zasadne może być zastosowanie przyjętych tam rozwiązań w odniesieniu do tego aktu.
Powyższe wnioski w równym stopniu wynikają także z Rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 21 grudnia 2006r. (zmieniającego rozporządzenie w sprawie wzoru karty zgonu oraz sposobu jej wypełniania), gdzie czytamy, iż „karta zgonu jest wypełniana dla 1) osób zmarłych, 2) dzieci martwo urodzonych, bez względu na czas trwania ciąży, na wniosek osób uprawnionych do pochowania”. W myśl art. 11 ust. 5 i 6 ustawy z dnia 31 stycznia 1959r. o cmentarzach i chowaniu zmarłych „do pochowania zwłok wymagane jest uprzednie stwierdzenie zgonu i jego przyczyn w karcie zgonu, zawierającej adnotację urzędu stanu cywilnego o zarejestrowaniu zgonu”; zatem brak rejestracji urodzenia i zgonu dziecka uniemożliwia jego pochówek (potwierdza to także załączone pismo Rządowego Centrum Legislacji, punkt 2.), co jest sprzeczne z obowiązującymi przepisami. Czyni także niemożliwym uzyskanie zasiłku pogrzebowego w ZUS, co w praktyce uniemożliwi nam skorzystanie z prawa do pochowania naszego dziecka.

Na marginesie należy także wspomnieć, iż z ogólnych reguł prawa wynika zasada rozstrzygania wszelkich wątpliwości w stosowaniu prawa na korzyść wnoszącego podmiotu.
Prosimy o pisemne ustosunkowanie się do niniejszego pisma.

W związku z powyższym wnosimy jak na wstępie.

Z poważaniem


Takie pismo wysłałam do usc dn 28 01 11 . Dziś otrzymałam odpowiedź;
Na podst art 10 kodeksu post admin
cyt organy adm publ obowiazane są zapewnić stronom czynny udział w każdym stadium postępowania a przed wydaniem decyzjiumożliwić im wypowiedzenie sie co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych rządań.
proszę zgłosić sie w ciągu 14 dni do usc w celu zapoznania się z dokumentacją dot. państwa żądania a dotyczacego sporządzenia aktu urodzenia.


Nie wiem co mam sądzic o tym piśmie. Czy mam zabrać ze soą jakieś pisma, dokumenty proszę o pomoc.
To pismo nie wygląda mi na to, abym bez problemu mogła zarejestrowąc mojego aniołka.
[quote][autor cytatu=Malgosia]
Złóż na piśmie prośbę w USC o wydanie aktu urodzenia dziecka na podstawie niekompletnie wypełnionego zgłoszenia urodzenia dziecka. Jeśli dostaniesz odpowiedź odmowną napiszesz odowłanie do wojewody. Właśnie się dowiedziałyśmy, że woj. pomorski na takie odowłanie odpowiedział pozytywnie i nakazał wystawienie aktu urodzenia. Big Grin
[

proszę o pomoc w sprawie odwołania do wojewody, szukam poparcia w mojej sprawie. Czy ktoś mógłby zeskanować takie pismo abym mogła je wykorzystać do zarejestrowanie mojego dziecka.
Proszę o pomoc. mój adres meila slowania@interia.eu
byłam wczoraj w USC i niestety moje obawy potwierdiły się mojego dziecka nie zarejestrują z powodu braku płci .
https://www.poronienie.pl/przyk2.doc
Masz kochana tutaj pismo do USC kiedy nie ma wypełnionej rubryki z płcią
Właśnie takie pismo przesłałam do usc ,a wczoraj jak byłam u kierownika usc to powiedział, a to jest państwa pismo ze strony poronienia . Gbur. I próbował nastraszyć dalszym postępowaniem w sądzie odwoławczym, powoli poddaję sie choć na początku myślałam ,żemam na tyle sił, aby walczyć z arogancją lekarzy i urzędników. W całej tej sprawie wspiera mnie tylko moj mąż, ale i tak już straciłam nadzieję, choc do tej pory myslałam, że uda mi się to wkładając swoje zaangażowanie i wykorzystując portal poronienie. Niestety to mi sie nieudało. Natrafiłam na mur obojetności a nawet pogardy bo właćsiwie co ja chcę
Napisz wniosek o uprawdopodobnienie płci
mazenka i co postanowiłaś kochana?
o uprawdopodobnienie płci pisałam już w powyższym piśmie i nie chcą sie zgodzić
a co twój ginekolog na to nic nie może zrobić?
Zabieg miałam w szpitalu a tam prof konsultant woj ginekologii nawet bierze tego do wiadomości i ciagle zasłania sie brakiem kosmków w mat po por.
Ale kretyn jak słucham o takich kretynach to krew się buzy we mnie Mazenka może postrasz ich sadem oni łamią prawo albo napisz list do żoneczka praw dziecka. Skąd jesteś kochana?
Mazanko, a czy brałas pod uwagę przebadanie kostek parafinowych pod katem okreslenia plci?
Dzieki temu forum poznalam dwie osoby, ktorym szpital wmawial,ze brak jest w materiale pobranym do badania po poronieniu szczątkow dziecka lub mateialu nie ma i dlatego wydanie dokuemntow rejstracyjnych dziecka jest niemozliwe. Ale gdy otrzymaly koski parafinowe ze szpitala i przeslaly je do laboratorium z Poznania, to ustalono plec dziecka na podstawie kostek.
Tak kostki parafinowe przesyłałam do poznania, tam obejrzeli i pani zadzwoniła,ze nie ma sensu ich badac bo nie ma w nich kosmkow. kostki ponownie przesłałam do lublina i tam badał je pan docent piotr kozioł, ale nie znalazł materiału gen 2 osób, tylko 1 ,po tel od PK i konsultacji zadecydowałam, aby w lublinie przebadał je jeszcze raz patomorfolog, ale niestety kosmków nie odnalazł i jak powiedział\'\' nie z tego miejsca pobrali wycinki do badania.
ja tez mysle ,ze to nie przypadek sprawił, tylko bylo to dobrze przemyslane, żebym nie mogła przesłac kosmków do badania . O mozliwośc zabrania dziecka po poronieniu dzwoniłam na 2 dzień po zabiegu . zabieg miałam w piątek19 list a jak wyzej w wątku opisałam moją historię walki o tożsamosc i uczłowieczenie mojego dziecka zaczęła sie na dobre w poniedziałek 22 list. Ordynator na czele z zespołem lek odmówili mojemu dziecku i mnie jako matce jakichkolwiek praw .
Myśle sobie jakbym poczekała spokojnie na wyniki hist pat to ta cała historia miałaby inny przebieg. A mianowicie w mat po poronieniu były bynie tylko kosmki ale i szczatki mojego Dziecka . A tak stało sie jak stało. za bardzo sie pospieszyłam.
Teraz nie wiem co mam robić dalej. Myslałam o skorzystaniu z pomocy mojego gin ale on nie pracuje w tym szpit, a nawer pojechał do ordynatora bo ponoc się znaja ,aby ten wystawił zaświadczenie, ale tamten nawet nie chciał o tym słyszęć.
Dlatego tez zastanawim sie w jaki sposów moj gin miałby napisać o plci mojego Dziecka. Byłam przecież w 13 tyg ciąąży a ostatnie usg robiłam 2 tyg przed poronieniem
Stron: 1 2