Poronienie - Forum

Pełna wersja: przeciwciała p/jądrowe ANA
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4

Reniek

Wykryto u mnie przeciwciała przeciwjądrowe.Kto wie coś na temat skuteczności szczepień lub o innych metodach leczenia ? Jestem po 2 poronieniach i czuj sie zupełnie bezradna

aagata4

o samych p-jądrowych nie wiem wiele bo ich nie badalam.... jakie badania jeszce robilas i ci wyszły dobrze?



widze ze cos masz z immunologią... z tegoco sie orientuje to pewnie bedziesz miala prowadzoaną najbliższą ciaze clexane i acardem (ewentualnie encortonem) -



najczesciej ten zestaw lekow sie sprawdza przy problemach z immunologią.... o ile nic nie przekrecilam..



sama ich nie badalam bo juz inne badania zakwalifikowaly mnie do zeslopłu antyfosfolipidowego ... i tym samym dostalam wlasnie zestaw lekow clexane i acard oraz encorton - tak wicniemialam potrzeby badania tego ...bo chyba wszyskie te ciąze z problemami immunlogicznymi prowadzi sei jednym zestawem lekow...



pozdrawiam



Agata
Reniek,
na bocianie jest sporo watkow poswieconych immunologii, lekarzom, ktorzy stosuja szczepienia (sa dosc kontrowersyjne) itd.

Agata ma racje, wiekszosc ciaz immunologicznych prowadzi sie na tym zestawie lekow.
[Usunięto nieaktywny link]

Reniek

Dziękuję Agacie i Wuchowej za odpowiedzi.Mam także problem z biokardiolipidami, biorę acard, ale zaplanowałam wizytę u immunologa, bo mój ginekolg bagatelizuje sprawę immunologii.Sama rozpaczliwie szukam przyczn poronień, zmieniając kliniki i lekarzy.Z tej strony dowiedziałam się, że to powszechny problem i musimy sobie pomóc same.Może sie jeszcze odezwiecie? Pozdrawiam Renata
witajcie mam na imię Basia i od ponad roku cieszę się synkiem mimo tego, że jestem posiadaczką tego paskudztwa - Przeciwciała przeciwjądrowe 1:640 , chetnie podziele sie swoją historią - pytajcie
Witam!
Ja pewnie będę miała sporo pytań, wczoraj sprawdziłam wyniki badań i wiem że wynik na przeciwciała pzeciwjądrowe jest pozytywny ( nie znam jeszcze wartości ), czekam jeszcze na antykoagulant tocznia. pozostałe badania ok. pozostały mi jeszcze do zbadania hormony... poroniłam na przełomie 10/11 tyg. ponad miesiąc temu. Teraz mam pierwszą @, brałam duphaston ( miałam torbiel na jajniku ). Zaraz po @ pójdę z wynikami do mojego nowego lekarza, który skierował mnie na badania. poprzedni nie widział takiej potrzeby...
ja pierwsza ciąże poroniłam w 10 tyg., po drugiej trafiłam dio super lekarki, zrobiłam badania i wyszły te przeciwciała - od początku ciązy brałam acard i encorton + do 14 tyg. luteine. i udało się Smile moja siostra ma tez te przeciwciała- niesty to dizedziczne czasami jest Smile i od poczatku ciązy (teraz jest w 19 tyg. ) tez bierze te leki i jest okSmile, pytaj o co chcesz - z chęcia odpowiem
encorton - to steryd ale nie taki diabeł straszny Smile
Cześć Dziewczyny u mnie również wyszły przeciwciała przeciwjądrowe w mianie 1:1200 i przeciwcytoplazmatyczne w mianie 1:640, antykoagulant toczniowy - pozytywny oraz badania wykazały, że mam mutację czynnika V Leiden. Dodam, że straciłam dwie ciąże w 30 tc. 20 października idę do kliniki reumatologicznej celem wykrycia, czy przeciwciała są związane z jakimś konkretnym schorzeniem, gdyż komentarz kliniczny badań (ANA2) wskazał, iż są one niespecyficzne. Proszę o odpowiedz czy u Was przeciwciała łączą się z konkretną chorobą?Pozdrawiam.
Witaj bardzo mi przykro z powodu twoich strat. u mnie na razie nie wykryto żadnej choroby na tym tle. Trzymaj się i bądź dobrej myśli
dziś odebrałam wynik : ANA 1 dodatni. Metodą IIF na komórkach HEp-2 Stwierdzono obecność przeciwciał przeciwjądrowych, wskazane poszerzenie diagnostyki o test ANA 2... więc zapłaciałam za kolejny test i czekam, niestety do 21 dni roboczych. Antykoagulant toczniowy nadal nie oznaczony, też czekam. Nie wiem czy już zgłaszać się do mojego ginekologa czy czekać na wynik ANA 2?
myśle że lepiej poczekac na wszystkie, z tego co wiem przy toczniu pozytwnym troche inaczej się leczy. jakbys miała jakieś pytania pisz. pozdrowionka
Witam znów
antykoagulant toczniowy jest ujemny. Byłam już u lekarza, torbiel na jajniku na szczęście zeszła. Potwierdził że przeciwciała były przycyną poronienia. Teraz czekam na wyniki ANA 2, mam już umówioną na początek listopada wizytę do specjalisty od immunologii. Pomaga mojemu gin. prowadzić ciąze takich pacjentek jak ja. Ma mi ustawić leczenie. Moj ginekolog powiedział mi jedynie że leki ( pochodna heparyny ) do końca ciązy + ewentualnie inne leki o których zadecyduje immunolog. mamax3 czy rodziłaś siłami natury czy przez CC? Mi lekarz powiedział ze możliwe że CC bęzie konieczna, zależy od wyników pod koniec ciązy :-( Dał mi zielone światło dla ciązy ale po wizycie u specjalisty i dobraniu leków, czyli pewnie od następnego cyklu... Myślałam ze jak znajdę przyczynę poronienia to poczuję się lepiej, ale nie :-( cięzko się pozbierać...
Cytat:[autor cytatu=stellasz]
Witam znów
antykoagulant toczniowy jest ujemny. Byłam już u lekarza, torbiel na jajniku na szczęście zeszła. Potwierdził że przeciwciała były przycyną poronienia. Teraz czekam na wyniki ANA 2, mam już umówioną na początek listopada wizytę do specjalisty od immunologii. Pomaga mojemu gin. prowadzić ciąze takich pacjentek jak ja. Ma mi ustawić leczenie. Moj ginekolog powiedział mi jedynie że leki ( pochodna heparyny ) do końca ciązy + ewentualnie inne leki o których zadecyduje immunolog. mamax3 czy rodziłaś siłami natury czy przez CC? Mi lekarz powiedział ze możliwe że CC bęzie konieczna, zależy od wyników pod koniec ciązy :-( Dał mi zielone światło dla ciązy ale po wizycie u specjalisty i dobraniu leków, czyli pewnie od następnego cyklu... Myślałam ze jak znajdę przyczynę poronienia to poczuję się lepiej, ale nie :-( cięzko się pozbierać...
ja urodzialm przez cc na poczatku 37 tyg. bo miałam nadciżnienie i cholestaze ale to równie dobrze mogło się zdarzyć w normalnej (czyli bez leków) ciązy . co do rzeciwciał to są dwie szkoły jedna stosuje sterydy (encorton) inna nie . ja brałam sterydy i całą ciąze funkcjonowałam jak najbardziej normalnie , nie musiałam leżec ani nie miałam żadnych plamień ( co jak zauważyłam zdarza się osobom nie bioracym sterydów - to moja obserwacja jak i opinia mojej dr). sterydy to świństwo ale przy 2 ciązy ( bo mam taki zamiar Smile chyba napewno nie zaryzykowałabym bez nich. co do kolejnej ciązy to ja się spieszyłam i zaszłam po 5 m-cach dziś myśle ze stanowczo za wczesnie bo nie przezyłam do konca straty i straszne leki przeżywałam przez całą ciąże i ponad pól roku pózniej. nie wiem co jeszcze pisać więc czekam na pytania . pozdrowionka
Mam właśnie obawy czy nie będę strasznie panikować w kolejnej ciązy, ale z drugiej strony boję się ( nie wiem dlaczego ) że mogę mieć problem z zajściem w ciążę... Zobaczę co mi powiedzą lekarze na kolejnej wizycie 6 listopada, może mnie uspokoją. Strasznie cięzko mi uwierzyć że mam te przeciwciała - zawsze byłam \"okazem zdrowia\" w najbliżeszej rodzinie ( siostra , mama, ciotka, kuzynka ) nikt nie poronił... Ciężko im było w to uwierzyć- \" jak to w naszej rodzinie nikt nie poronił...\" Czuję się jakaś \"niepełnowartościowa\" :-(
Witaj ja też byłam okazem zdrowia i nigdy bym nie pomyślała , że mnie to spotka... jednak przeciwciała miewaja podłoże genetyczne, ja wszystkie swe siostry wysłalam na badania. nie zawsze jednak powodują poronienia - mogą inaczej oddziaływać - choroby autoagresywne np. zapalenia stawów... Nie jesteś \"niepełnowartościowa\" myśle,że o kimś innym byś tak nie pomyślała... Ja też tak myślałam czując \"pustkę\" w brzuchu i chyba podswiadomie dlatego tak się spieszyłam ,zeby zajść w ciąze i \"pokazać, że mogę\" ale to był bład.. póżniej dużo mnie to kosztowało i psychicznie i duchowo. mysle, że mogło być inacej jakbym trochę jeszcze poczekała
Odebrałam wynik ANA 2 - \"stwierdzono obecność przeciwciał w mianie 1:640, obraz świecenia ziarnisty i jąderkowy. Komentarz kliniczny: przeciwciała przeciwjąderkowe mogą występować w przebiegu twardziny układowej.\" Szkoda że wizytę mam dopiero 6 listopada bo chciałabym już wiedzieć coś więcej...
Witam
U mnie w czerwcu 2003 roku stwierdzono obecność przeciwciał przeciwjądrowych o typie świecenia drobnoziarnistym w mianie 1:640. W połączeniu z odziedziczonym antygenie HLA B27 miała to być choroba reumatyczna, na którą nie choruję do dzisiaj Smile U mnie przez wiele lat pojawialy się różne problemy zdrowotne z dominacja okulistycznych. Po wielu poszukiwaniach ( na własną rękę) okazało się, że trzeba usunąć szybko 3 zęby ósemki, po tym dolegliwości stopniowo znikały. Mimo \"wyroku\" lekarzy (że nie zajdę w ciąże, albo jak zajdę to na pewno nie donoszę itp.) pod koniec 2005 podjeliśmy starania o dziecko, udało się za pierwszym razem a we wrześniu 2006 roku urodziłam zdrową córkę. Nie przymowałam rzadnych leków, ciąża przebiegała książkowo. Badania na przeciwciała nigdy nie powtarzałam. Teraz we wrześniu poroniłam, ciąża obumarła. Zastanawiam się czy może teraz miały na to wpływ przeciwciała przeciwjądrowe?Ale przecież urodziłam zdrowe dziecko w 2006 roku...W ej chwili na nic nie choruję....
Cytat:[autor cytatu=ms1976]
Witam
U mnie w czerwcu 2003 roku stwierdzono obecność przeciwciał przeciwjądrowych o typie świecenia drobnoziarnistym w mianie 1:640. W połączeniu z odziedziczonym antygenie HLA B27 miała to być choroba reumatyczna, na którą nie choruję do dzisiaj Smile U mnie przez wiele lat pojawialy się różne problemy zdrowotne z dominacja okulistycznych. Po wielu poszukiwaniach ( na własną rękę) okazało się, że trzeba usunąć szybko 3 zęby ósemki, po tym dolegliwości stopniowo znikały. Mimo \"wyroku\" lekarzy (że nie zajdę w ciąże, albo jak zajdę to na pewno nie donoszę itp.) pod koniec 2005 podjeliśmy starania o dziecko, udało się za pierwszym razem a we wrześniu 2006 roku urodziłam zdrową córkę. Nie przymowałam rzadnych leków, ciąża przebiegała książkowo. Badania na przeciwciała nigdy nie powtarzałam. Teraz we wrześniu poroniłam, ciąża obumarła. Zastanawiam się czy może teraz miały na to wpływ przeciwciała przeciwjądrowe?Ale przecież urodziłam zdrowe dziecko w 2006 roku...W ej chwili na nic nie choruję....
witak moja pani doktor mówila mi, że tak może się zdarzyc, że u jednych przeciwciała działają na co innego, u innych powodóją poronienia , a nawet u jednej osoby może się to zmieniać, szczególnie z wiekiem. moja mama urodziła 5 dzieci, a 6 straciła ...
mamax3 czyli wynika z tego, że nie będe wiedziała czy starając sie po raz kolejny przeciwciała spowodują poronienie czy nie. Muszę zrobić ponownie badanie, zobaczymy co wyjdzie.
tak mi mówiła moja dr, że to ryzyko. Może się udać może nie - wiec leki bierze się niejako na wszelki wypadek
Byłam już z wynikami u lekarza który stwierdził że jak będę w ciązy to mam brać heparynę w zastrzykach ( celxane? ) codzienie + acard. Robić badania kontrolne co 3 tygodnie. Zapytałam o sterydy i powiedział że na razie nie. Nie wiem czy mam temu człowiekowi ufać, we Wrocławiu nie ma innego specjalisty i nie mam z kim tego skonsultować. Nie chcę stracić kolejnej ciązy, a o tym lekarzu nie znalazłam żadnej opinii w necie :-( Nie wiem czy będę miała dość odwagi by starać sie o tą ciąze
Witaj znam osoby z przeciwciałami, które nie brały sterydów i donosiły ciąże \" na clexanie i acardzie\" jak pisałam sa 2 szkoły sama sie zastanawiam, co w drugiej ciąży, bo jednak sterydy mają dużo skutków ubocznych ....
Dzięki za odpowiedź troszkę mnie pocieszyłaś, pójdę jeszcze raz do mojego gina przedyskutować tą diagnozę, i pewnie spróbuję. Ale strach jest ogromny. lekarz zlecił mi jeszcze raz morfologię + d-dimery i fibrynogen - to będą wyniki odniesienia, aby w ciązy kontrolować ewentualne zagrożenie i przeciwdziałać - tak powiedział, więc może w razie kłopotów włączy encorton... Co do heparyny tosamo robienie codziennie zastrzyków w brzuch mnie przeraża
nie martw się, wszystkie dziewczyny, które znam tez na poczatku się bały tych zastrzyków a pózniej szło im to bezbolesnie Smile i nie chciały, żeby im ktokolwiek robił . pozdrawiam cię serdecznie
Rozmawiałam jeszcze raz z Moim ginekologiem, ustaliliśmy ostatecznie że będę brała heparynę + acard. bez sterydu... mam nadzieje ze bedzie ok, zapewniał mnie że ma i miał takie pacjentki jak ja i wszystko jest ok i u mnie też tak bedzie. Nie pozostaje mi nic innego jak uwierzyć bo to panikowanie i czarne wizje też mi nie pomagają Ale jak się pozbyć tego strachu?
Stron: 1 2 3 4