Poronienie - Forum

Pełna wersja: Pochówek
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8
Witajcie,
jutro czekają mnie zmagania ze szpitalem w sprawie wydania pisemnego zgłoszenia urodzenia dziecka itd. Miałam zabieg łyżeczkowania obumarłej w 9 tyg ciaży. Przed zabiegiem nie pamitam żeby ktokolwiek mnie informował o możliwości odbioru dzieciątka po zabiegu, nie wiedziałam nawet że będą wkonywane badania histopatologiczne. Mam zamiar wystąpić o zwrot (chyba dopiero po wykonaniu badań histopatologicznych) mjego dzieciątka i zorganizowanie pogrzebu. Jednak szczerze mówiąc nie mam bladego pojęcia jak taki pogrzeb zorganizować? Kto odbiera ciałko ze szpitala, co z trumienką, co z księdzem....? Tysiąc niewiadomych... Pomózcie jeśli możecie.
Lika


Edit / DzikaMysz 2013-11-16 16:27 / Łączenie tematów
1.
Najpilniejsze jest zaniesienie pisma tam, gdzie odesłano szczątki (histopatologia?) - trzymaj się formy pismnej z kopią potwierdzoną, że złożyłaś, bo różne manewry się zdarzają - w którym stanowczo oświadczasz, że nie godzisz się na utylizację szczątków i zamierzasz skorzystać z przysługującego Ci prawa do rejestracji i pochówku. Nie odkładaj tego na potem. To najpilniejsze.
Nie piszesz, kiedy to było - czas działa na Twoją niekorzyść, bo choć nie pamiętasz, byś coś podpisała, to historie kobiet tutaj nieraz alarmują, że podsuwano im druki w chwilach, kiedy nie były w stanie myśleć, kojarzyć, ani zapamiętać. Musisz tę sprawę szybko i jednoznacznie wyjaśnić.

Później na spokojnie zaczniesz walczyć o resztę.

2.
Zażądaj od szpitala, by wystawił:
- Pisemne zgłoszenie urodzenia dziecka (mają być 2 egzemplarze) - powinni je wysłać do USC sami, ale często tego nie robią, możesz też otrzymać do ręki i samej zawozić, to w USC nie jest przeszkoda
- Kartę zgonu - masz ją otrzymać do rąk

Możesz to załatwiać w jednym piśmie, o ile kierujesz je do tego samego adresata. U mnie były bowiem 2 odrębne jednostki, szpital i zakład patologii. Teoretycznie możesz za pośrednictwem szpitala także, ale jakby co - wprost będzie szybciej, tu już musisz sama się rozeznać.

Inna rzecz, to fakt, że przypuszczalnie wystawią dokumenty bez płci, ale mimo to staraj się je zdobyć, wtedy się zobaczy, co wypisali i przemyśli, jak zareagować.

Sam pogrzeb będzie sprawą odrębną i ponieważ raczej przed weekendem nierealną, nawet gdyby wszystko szło gładko, to pewnie będzie czas bez pośpiechu podpowiedzieć Ci jeszcze i resztę później.
Podkreślę jeszcze raz - jeśli zależy Ci na pochówku - sednem najpilniejszym jest uprzedzić o tym i zadbać, by nie skremowano szczątków.
To czy są w trakcie badań, nie ma znaczenia, wydadzą Ci je po nich. Nawet dobrze by było, bo to jakaś gwarancja, że jeszcze nie skremowali...
Cialo ze szpitala moze odebrac tylko firma pogrzebowa. Czyli z karta zgonu udajesz sie do wybranego zakladu pogrzebowego. To oni beda poznej upowaznieni przez ciebie do odebrania ciala. Z zarzadca cmentarza ustalasz date i godzine pogrzebu. Ale wczesniej przypuszczalna date i godzina pogrzebu musisz ustalic z ksiedzem.
Nie wiem,czy sie cos w tym zakresie zmienilo sie,ale w przypadku dzieci, rodzice musza pokryc koszty pogrzebu, a dopiero pozniej wystepuja do ZUS-u o zasilek pogrzebowy, ktory na podstawie conajmniej jednej faktury wyplaci im 100% zasilku.Wazne byfaktura byla na osobe oplacajaca ubezpieczenie.
jak to w końcu jest z tymi badaniami histopatologicznymi? w 13 tc poszłam do szpitala z wyrokiem: dziecko nie żyje. tam dostałam leki, które wywołały skurcze i urodziłam moja parocentymetrową Dzidzię, nastepnie miałam zabieg czyszczenia pod narkozą, a teraz czekam na wynik badania histopatologicznego. ciało Dzidzi dostałam na drugi dzień. to kogo w końcu badają : mnie czy dziecko? Jeżeli chodzi o procedury pogrzebowe, to na ile mogę pomóc, to opowiem jak to u nas było.
wiedziałam, ze chcę pochować dziecko i przy przyjęciu na oddział powiedziałam, że chcę odebrać ciało dziecka, położna miała już specjalny druczek, gdzie wyraziłam swoja wolę, zapytała o imię dla dziecka i właściwie na tym moje załatwienia w szpitalu się skończyły. na drugi dzień(po zabiegu) otrzymałam papiery z którymi mogłam zarejestrować dziecko w USC. otrzymałam też zaświadczenie, że położna ochrzciła moją Dzidzię. jeszcze przed wypisaniem mnie ze szpitala mój mąż mając te papierki poszedł do USC i zarejestrował dziecko (tam potrzebny był też nasz akt małżeństwa -odpis) . wydańo mu 3 odpisy aktu urodzenia i właściwie wszędzie trzeba ten dokument ze sobą wlec. tez nie wiedzieliśmy jak zorganizować pogrzeb, ale mąż poszedł do naszego proboszcza i objaśnił sytuację. ksiądz powiedział, że musimy najpierw ustalić wszystko z Zakładami komunalnymi , które zarządzają cmentarzem, tzn. miejsce i godzinę pogrzebu, a potem do niego sie zgłosić, żeby dopełnić formalności w kancelarii paraf. jeżeli chodzi o odbiór zwłok ze szpitala to wg. ustaleń z położną miały być do odebrania w prosektorium, a z tamtąd tylko firmy pogrzebowe mogą odbierać, ale ostatecznie otrzymaliśmy ciałko przy wypisie ze szpitala i mogłam sama ją wieźć do domu. muszę tutaj napisać nazwę szpitala, dzięki któremu beż żadnego problemu, bez nerwów i stresu mogłam pochować swoje dziecko- szpital w Nowym Targu, a dzieki pani w USC dowiedziałam się, że mam prawo do urlopu macierzyńskiego i zasiłku pogrzebowego. trochę długa opowieść, ale jeżeli mogę w czymś jeszcze pomóc to jestem do dyspozycji
W badaniu histopatologicznym badane są tkanki zasadniczo chyba łożyska. Głównie pod kątem zaśniadu groniastego...
Ty Ano, urodziłaś dziecko bez łyżeczkowania, toteż - przepraszam za dosłowne ujęcie, ale nie stać nas na niedomówienia, zanadto nam inni ich serwują - nie było u Ciebie problemu z oddzieleniem ciałka dziecka od materiału wyłyżeczkowanego potem. Jednak przy łyżeczkowaniu młodszych ciąż lub ciąż obumarłych bez wcześniejszego urodzenia maluszka, materiał po łyżeczkowaniu to niestety właśnie dosłownie przemieszane szczątki naszych dzieci i łożyska, trudno zatem oczekiwać, by wtedy były jakoś natychmiast oddzielane - w trakcie samych badań wybierają zapewne odpowiednie fragmenty próbek.
Stąd może ta różnica...
Poza tym, być może, podobnie jak przy sekcjach również z ciała jest pobierana jakaś próbka, ale to nie uniemożliwia później wydania tego ciała do pochówku, mimo, że badania są w trakcie, na podstawie tej próbki...
Szczątki zwykle wydają po badaniach, ale to PO może oznaczać samo pobranie i wykonanie próbek właśnie...
Tak to rozumiem... a wolałabym wcale nie rozumieć.
dzięki Amelio za wyjasnienie. właściwie w całym nieszczęsciu miałam szczescie, ze to się tak potoczyło
Liko,
współczuję bardzo śmierci Twojego dziecka.

Jeśli będziesz chciała wszystkie sprawy związane z pogrzebem (z wyjątkiem ustaleń z wybranym księdzem) możesz zlecić w zakładzie pogrzebowym.
Dużo sił
tak jak się spodziewałam, szpital odmówił wydania pisemnego zawiadomienia urodzenia, właściwie to nie wiedzieli czego właściwie ja od nich chcę! w końcu rozmawiałam z ordynatorem ginekologii. po tym jak się od niego dowiedziałam, że chcę się nachapać pieniędzy kosztem poronenia, łaskawie powiedział że mogę do niego złożyć pismo z wyjaśnieniem czego właściwie od szpitala oczekuję i może wtedy oni jakś się do tego ustosunkują. dowiedziłąm się również że mogę złożyć skargę na szpital jesli mam jakieś żale!!! 4 listopada kończy mi się l4 i zdaje się że już nie uda mi się (jeśli wogóle coś się uda) do tego czasu załatwić spraw z urlopem macierzyńskim po poronieniu, a nie jestem w tej chwili w stanie wrócićSad
pzdr
Lika
:twisted: włos się jezy na pana ordynatora, to nie jest twoje widzimisię tylko twoje prawa, wydrukuj sobie wzory pism z \"prawo w pigułce\" a skarge bym napisała na niego za te słowa
Jeśli nie jesteś w stanie wrócić do pracy, pójdź do psychiatry, powinien bez problemu wystawić Ci zwolnienie.

Bardzo Ci współczuję
co to za szpital? co to za ludzie?. trzymaj się Lika jestem z Tobą
w poniedziałek złożę pismo , oczywiście będę się wzorować na tych ktore polecacie. nie wiem czy to coś da, jestem tak przybita tą dzisiejszą batalią że właściwie nie mam ochoty już na nic. przeraża mnie to wszystko.
Mika myślałam o wizycie u psychiatry ale jakoś tak nie mam odwagi...
Dziękuje wam za dobre słowa i wsparcie
pzdr
Lika
Dziewczyny właśnie wyczytałam że szpital który odmówił wydania mi dokumentów jest na liście szpitali \"przyjaznych\", ze tak powiem, umieszczonych w dziale prawo!!
Jest to szpital w Świętochłowicach.
Jestem w szoku!!
Może w międzyczasie zmienił się ordynator??
Dodam jeszcze że pan ordynator powiedział mi że w tym roku, w ostatnich miesiącach zmieniły się przepisy i on wcale nie musi spełniać tego o co ja zabiegam. oczywiście pytałam go jakie to \"przepisy\" ale tego już nie potrafił powiedzieć. mam tylko nadzieję że nie miał racji....
pzzdr
lika

- zloz podanie w szpitalu
- wyslij maila albo przedzwon do departamentu organizacji ochrony zdrowia
- przedzwon do biura praw pacjenta i popros o interwencje

Jesli jestes gotowa, to zadaj wykonania badan genetycznych dziecka, aby moc okreslic jego plec (w Poznaniu jest firma, ktora wykonuje te badania za 400 zl).

Mozesz postraszyc, ze:
- przyjdziesz z prawnikiem
- z mediami.
Jesli mozesz, to idz z kims, kto dla Ciebie bedzie wsparciem.

m
Zadne przepisy sie nie zmienily.
lika ja też nie miałam odwagi, ale zebrałam się i on mi powiedział, że będzie mi dawał zwolnienie ile będę potrzebowała.
Ta świadomość mi pomogła, że jak nie dam rady w pracy to zawsze mogę do niego pójść
Liko, masz pełne prawo do pochówku i wszystkich świadczeń. Niestety często jest tak, że zależy na kogo się trafi w danym szpitalu. Nie zniechęcaj się - nasza stanowcza postawa często pomaga w uzyskaniu potrzebnych dokumentów. Szkoda tylko, że tyle niepotrzebnych stresów przy tym.
Powodzenia.
dzisiaj dzwoniłam do szpitala, pan ordynator łaskawie mnie poinformował że nadal czeka na odpowiedz w mojej sprawie z ZUS-u....
minęły już 3 dni odkąd dostał mój list i nadal czeka na informację z zus-u
właściwie nie wiem co on chce uzyskac w tym zusie, przecież oni do wypisania pisemnego zgłoszenia urodzenia dziecka chyba nic nie mają...
jutro mam zadzwonić ponownie.
po drodze jeszcze okazało się że moj pracodawca dostał moje zwolnienie z jedno czy 2 dniowym opóżnieniem i obciął mi pensję o 25 %.
już mie mam siły do tego wszystkiego.
Lika
jak będziesz miała akt z USC to pójdziesz na urlop macierzyński i zadne zwolnienie nie będzie się liczyło. Kiedy straciłam dziecko przy wypisie szpital dał mi tydzień zwolnienia lekarskiego, kiedy dowiedziałam się, że przysługuje mi macierzyński zadzwoniłam do ZUSu z zapytaniem czy to L4 ze szpitala mam jakoś anulować, czy im zwrócić , pani mi odpowiedziała, ze to nie ma znaczeniai i abym odała to zwolnienie do zakładu i złożyła wniosek o urlop macierzyński (ten jest pełnopłatny). Do wniosku musiałam dołożyć akt urodzenia mojego dziecka i przypuszczam, że musisz walczyć o ten dokument, bo bez niego nic nie zdziałasz.
a panu ordynatorowi pokaz dokument który ma wypełnić, skoro jest taki nieobeznany w przepisach, na tej stroniehttps://www.poronienie.pl/prawo_hist4_akt1.html jest dokładnie taki sam dokument na podstawie którego otrzymałam akt urodzenia i tak jak wcześniej dziewczyny pisały musi być określona płeć koniecznie
Ana11 tylko ja już dzisiaj jestem pierwszy dzień bez zwolnienia i w dalszym ciągu nie wiem czy uda mi się załatwić macierzyński. Dzwonię do szanownego pana ordynatora dzisiaj od 9.30 i nie mogę go złapać.
A wczoraj znalazłam W Katowicach Grób Dzieci Utraconych gdzie mogłabym pochować mojego maluszka, tylko najpierw muszę stoczyć bitwę o to co mi się należySad
Lika
Lika- to okropne,ze w tych trudnych chwilach musisz walczyc ze szpitalna biurokracja...
Warunkiem koniecznym do macierzynskiego procz aktu urodzenia z usc jest przebywanie na zwolnieniu. Bo te 8 tygodni macierzynskiego jest terminem stalym i nieprzesuwalnym w czasie...
I korekta ZUs-u moze nastapic tylko gdy sie ze swiadczenia chorobowego korzystalo w tym czasie. Bo nie mozna swiadczyc pracy ,a potem wystapic o korekte swiadczen z ZUS za ten czas....
Moj synek Adas zmarl 4 kwietnia, ale informacje pracodawcy o udzieleniu mi urlopu macierzynskiego mam dopiero z 15 lipca ( oczywscie termin macierzynskiego ktory juz minal :twisted: . Tak dlugo zwlekal szpital z wyslaniem dokumentow do usc. Zaklad pracy \"zamienil\" mi chorobowy z macierzynskim i doplacil 20%
lika tak mi przykro,że spotykają cię takie trudności ale nie poddawaj się,mimo,że czasem brakuje sił.Wszystko się uda,wierzę w to i życzę ci powodzenia.[*]dla Twojego Aniołeczka.

anna11 ty na prawdę miałaś szczęście w nieszczęściu.Niedosyć,że szpital przychylny i wyrozumiały,położna ochrzciła dzieciątko,to jeszcze udało ci się je urodzić całe.To wszystko to smutne wydarzenia ale na prawdę dobrze,że tak się udało.Moje maleństwo poszło do utylizacji,ciężko to sobie darować...
Liko, wypełnienie dokumentów przez szpital nie ma nic wspólnego z ZUSem, jeśli dziś nadal ordynator będzie się tym ZUSem zasłaniał wysłałabym pismo do Ministerstwa Zdrowia.
madasia możesz jaśniej, nic nie rozumien, chyba to przez relanium które biorę cały czas.
niestety tak jak się spodziewałam szpital odmówił wydania dokumentówSad zadzwoniłam do biura praw pacjentai i departamentu matki id ziecka z prośbą o interwencję.
najgorsze jest to ze znalazłam już miejsce gdzie mogłabym pochować moje maleństwo, okazała się ze w katowicach jest takie - Grób Dzieci Utraconych. Przy okazji rozmawiałam z bardzo miłą panią która również zaoferowała swoją pomoc.
Staram się nie tracić nadzieji.
Lika
Liko, a dostałaś odmowę na piśmie? Jeśli nie, zdzwoń i poprosś o pisemna decyzję w odpowiedzi na Wasze podanie?
A czy oprócz tego pisma, które czytałam złozyłas także w szpitalu podanie o wydanie ciała dziecka celem jego pochówku? Jeśli nie, to koniecznie napisz.

Madasi chodzi o to, że musisz przedłużyc zwolnienie. Możesz poprosić lekarza rodzinnego, żeby Ci je wystawił.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8