Poronienie - Forum

Pełna wersja: Zasiłek pogrzebowy
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4
Witam serdecznie wszystkich!
Pare dni temu trafiłem na wasze forum w związku z utratą bliżniaków w 18tc. Postanowiliśmy pochować nasze maleństwa i nie było z tym najmniejszego problemu, gdyż w szpitalu wydali nam ciałka bez żadnych formalności a cmentarz przyjął dochówek szczątków ludzkich. Na faktórze w miejscu \"Imię i nazwisko\" wpisali \"nienarodzone dzieci\". Wszystko to jednak odbyło się zanim dowiedzieliśmy się, że możemy otrzymaś akt urodzenia /zgonu. Teraz mamy już akt urodzenia (z pewnym zdziwieniem ale bez większych oporów poszczególne szczeble robiły co należy. Choć dopiero na nasze żądanie) i chcemy się zwrócić do ZUS o zasiłek pogrzebowy. Czy faktóra z cmentarza komunalnego bez imion i nazwiska pochowanych dzieci a jedynie z wpisem \"dzieci nienarodzone\" wystarczy jako udokumentowanie pochówku i poniesionych kosztów. Czy ewentualny zasiłek otrzymamy w pełni czy tylko w wysokości poniesionych kosztów i czy na jedno czy na oboje dzieci. Sporo tych pytań i troche chaotycznie ale jeśli ktoś może pomóc i troszke się orienuje, lub nie daj Boże sam to przeszedł, to proszę o jakieś informacje.
Pozdrawiam serdecznie Tomek


Edit / DzikaMysz 2013-11-16 16:26 / Łączenie tematów
Witaj Tomku

Bardzo mi przykro, że spotkała Was taka tragedia.

Co do zasiłku dziwne brzmi zdanie: \"Na faktórze w miejscu \"Imię i nazwisko\" wpisali \"nienarodzone dzieci\".\" No bo faktura to dokument księgowy, tam musi byc nie tylko imię i nazwisko, ale również adres. Nie bardzo rozumiem jak podmiot wystawiający taką fakturę zaksięguje...

Faktury najlepiej brać na osobę, która organizje pogrze i która będzie odbierała zasiłek. Co do szczegółów w Waszej sytuacji zapytajcie w ZUS, na pewno podpowiedzą. Musicie mieć akty zgonu i udokumentować, że zorganizowaliście pochówek, a sądzę, że to jest do zrobienia.

Zasiłek dostaje się w określonej wysokości, niezależnie od tego czy poniesione przez Was koszty są wyższe czy niższe od niego. No i na każde dziecko, w końcu to dwie różne osoby, dwa różne akty urodzenia/zgonu itp.

Pozdrawiam serdecznie
W zusie nalezy przedstawic:
- akt zgonu (w przypadku martwych narodzin akt urodzenia z adnotacja, ze dziecko urodzilo sie martwo), czyli dokumenty, ktory otrzymaliscie w usc (przy rejestracji dzieci)
- faktury poniesionych kosztow.

Rozumiem, ze faktura jest wystawiona na jednego z rodzicow, jak organizatora pochowku... Jesli faktura jest blednie wystawiona, to trzeba sie zwrocic do firmy pogrzebowej, ktora ja wystawiala o ponowne, poprawne, wypisanie faktury.

Skoro organizatorem pochowku jest rodzic - to na moja wiedze - otrzymuje caly zasilek pogrzebowy. W przypadku np. organizacji spolecznych (choc moge sie mylic) - tylko do wysokosci poniesionych kosztow.

A tak w ogole co to znaczy \'dzieci nienarodzone\'? Przeciez sie urodzily! Zgodnie z prawem \'narodziny\' nie sa ograniczone dlugoscia trwania ciazy.

Najlepiej zlozyc dokumenty w zusie i tam wyjasniac ew. watpliwosci. Zus nie ma prawa odmowic Wam swiadczenia, ostatnio jedna z mam czekala 9 miesiecy az ustala z \'gora\' sytuacje dzieci zm. w 12tc.

Duzo sil. Ogromnie wspolczuje.
Monika
Dizękuję serdecznie za szybką odpowiedź.
Faktycznie faktóra wystawiona jest na mnie, ale w miejscu imienia i nazwiska pochowanych dzieci jest \"nienarodzone dzieci\". Tak zostało wpisane gdyż aby wpisać imiennie potrzebowali aktu urodzenia/zgonu, a my niewiedzdieliśmy wtedy jeszcze, czy możemy taki otrzymać. Mój dylemat dotycz więc tego czy iść i prośić o zmiane faktóry, czy przedstawić to w ZUS.
Jeszcze raz dziękuję za pomoc.
Wszystkim w podobnej sytuacji, wiele sił.
Zmiana faktury nie powinna byc problemem - moze wiec przedstawic w Zusie jak najlepiej wypelnione dokumenty, zeby nikt sie tam nie przyczepil. Czasami wystarczy zwykla dobra wola urzednikow czy lekarzy, ale lepiej liczyc na \'pisane argumenty\'.

Tom80ek, jesli mozesz, to napisz (lub przeslij na adres poczta@poronienie.pl) szpital, ktory wystawil dokumenty dot. pisemnego zgloszenia urodzenia dzieci. Dane te zbieramy, aby stworzyc liste szpitali, ktore takie dokumenty - czesto ze zdziwieniem - wystawily: www.poronienie.pl/prawo_szpitale.html. Z gory dziekuje za pomoc.

Monika
znalezione na forum prawnym:
\"Ciekawe\" uzasadnienia ZUS w sprawie odmowy wyplaty zasilku pogrzebowego
http://forumprawne.org/o,77206.html
Mam nadzieję, ze rodzice, ktorzy otrzymali te decyzje sie odwolali...
Co za bzdura
Witajcie,
nie wiem jak zacząć :roll:
Po pogrzebiku rozmawialiśmy z mężem o zasiłku pogrzebowym, ja niechętna do starania sie o te pieniądze mąż od początku nalegał żebyśmy złożyli wniosek. W końcu po podliczeniu kwot jakie wydaliśmy do tej pory na badania stwierdziłam że może jednak złożymy ten wniosek bo finansowo już nie wydalamy a i tak końca leczenia mojego i badań nie widać.
I taka oto spotkała mnie przygoda w ZUS-ie.Dzwoniłam tam z kilkoma pytaniami odnośnie wypełnienia dokumentów. Pani najpierw zapytała mnie ile wydaliśmy na pochówek dziecka......
Odpowiedziałam że jeszcze dokładnie nie wiem ale zapytałam również dlaczego mnie o to pyta. Na co pani odpowiedziała że kwota zasiłku pogrzebowego jest bardzo duża, obecnie około 6000 i często bywa tak ze nie jest adekwatna do wydatków jakoie rodzice ponieśli w związku z pogrzebem dziecka martwo urodzonego...... I że w związku z tym ZUS może odmówić wypłaty świadczenia....
Niesmak po tej rozmowie czuje do tej pory...
Co myślicie o tym wszystkim? Składać czy dać sobie spokój?
I tak już duuuużo przeszłam ze szpitalem, zakładem patomorfologii gdzie nie chcieli mi wydać szczątkówdo pochówku itd.
Poradzcie coś.
Lika
ps. dodam że koszt pogrzebiku w sunie na prawdę był niewielki, urna, kwiaty, za usługę na cmentarzu jakieś grosze, w sumie nie wiem czy 400 zł + ofiara dla księdza ale to juz się nie liczy.
Witaj Lika. Współczuję straty Dzieciaczka. Jeśli chodzi o ZUS, to nie powinnaś dzwonic, i dopytywac się. Wystarczy pobrac wnosek, i wypełnic. Wystarczy wypisac koszty jakie poniosłaś, dobrze, że jest urna( ja nie dokonywałam zakupu trumienki i miałam z tym małe problemy. Tam jest więcej rubryczek do wypełnienia, jeśli chodzi o koszty, wypełnic trzeba przynajmniej trzy z nich. Czyli urna, kwiaty, znicze. Zaznaczam, że rachunki powinny byc wystawione do 7 dni od daty pochówku, które również trzeba dołączyc do wniosku. ZUS i inne firmy działają na takiej zasadzie, żeby jak najmniej wypłacac zasiłków i odszkodowań.
Trzymaj się, pozdrawiam.
Lika,
skladaj i czekaj na decyzje z ZUS.
Co moge napisac z doswiadczenia czytania i pisania na tym forum
ZUS wyplacil zasilek pogrzbowy mamie, ktora pochowala swoje dziecko symbolcznie ( szpital nie wydal ciala dziecka)- syboliczne pochowanie nastapilo po ok.10 miesiacach od poronienia i z tego okresu byl rachnek...
kolejna wygrana sprawa z ZUS w watku tu
https://www.poronienie.pl/forum/showthread.php?tid=2461

Nie sugeruj sie wypowiedziami urzednikow, bo tylko decyzja przynaje (lub nie) przyznaje to swiadczenie.
A z wlasnego doswiadczenia widze,ze osoby niezorientowane w temacie pochowania dzieci wyrazaja czasami krzywdzace opinie...

Gdybys miala dodatkowe pytania, napisz
poczta@poronienie.pl
lika

skladaj wniosek i komentarzami urzednikow w ogole sie nie przejmuj.

Nawet jesli kwota zasilku jest wieksza od poniesionych kosztow, to jest to Twoja sprawa, co z tymi pieniedzmi zrobisz. A przeciez chcesz je spozytkowac z mysla o kolejnym macierzynstwie.

Koszty poniesione z powodu pogrzebu moga byc rozne, bo:
- jedni rodzice wykupuja miejsce, inni chowaja w juz istniejacym grobie
- oplaty na cmentarzach sa rozne (w Warszawie jest jeden cmentarz, parafialny, gdzie ksiadz zazadal od rodzicow, kilka lat temu, 10 000 zl \'za miejsce\', musieli zrezygnowac), dodatkowo firmy cmentarne wiedza, ze ludzie dostana zasilek w takiej a nie innej wysokosci i oplaty sa dostosowane do kwoty zasilku.

Rozmawiam z wieloma osobami na temat obowiazujacych przepisow i praw rodzicow, niestety, czesc z nich tlumaczy sobie starania o rejestracje i pogrzeb dziecka kwestiami finansowymi. Jest to nieludzkie i krzywdzace podejscie. Przez te wypowiedziane i niewypowiedziane komentarze (ktore przez skore sie doslownie czuje) czasami rodzicom jest nieswojo, ze staraja sie o zasilek czy odszkodowanie po urodzeniu martwego dziecka.
Jesli to tylko mozliwe - nie daj sobie wmowic, ze starajac sie o zasilek pogrzebowy, robisz cos niestosownego.

Moze to Ci pomoze podjac decyzje - na tym forum jest wiele mam, ktore nie mialy mozliwosci pochowania czy zarejestrowania dziecka. Fakt, ze komus udalo sie wyegzekwowac wlasne prawa, ze zostal potraktowany jako rodzic, ktoremu zmarlo dziecko i ktoremu nalezy sie w tej sytuacji pomoc od instytucji panstwowych, jest pewnego rodzaju pociecha.
A moze Twoj wniosek przeczyta jedna czy dwie urzedniczki, moze ktoras z nich poronila, moze ma kogos w rodzinie po poronieniu, widzac Twoje potraktowanie Dziecka jak czlowieka, z pelnymi prawami przynaleznemu zmarlemu czlowiekowi, nawet jesli \'tylko\' tak malemu, pomysli, ze smierc dziecka w trakcie ciazy to tragedia. I ze jakos sprawdzaja sie slowa, ze najtrudniej stanac nad trumna wlasnego dziecka, bez wzgledu na to, jak bylo ono male.

Duzo sil Lika dla Ciebie i Twojego Meza.
Monika
Liko, złóż wniosek i niczym się nie martw. Pomyśl jaką część Waszych dochodów ZUS dostaje każdego miesiąca, między innymi właśnie po to by wypłacać należne świadczenia pieniężne. W przypadku śmierci rodziców czy dziadków nie miałabyś pewnie żadnych skrupułów. ZUS nie ma prawa odmówić wypłaty świadczenia albo je zmniejszyć (a jak chcą oszczędzać niech zmienią przepisy i zmniejszą stawkę zasiłku w przypadku śmierci dziecka)
Dużo sił
Dziękuję dziewczyny za wsparcie.
Z racji tego że sporo przeszłam (jak wiele z nas na forum) zanim doprowadziłam do pochowania mojego maleńkiego dzieciątka, każda kolejna nieprzychylna uwaga z tym związana po prostu wzbudza we mnie ogromny smutek i żal sama nie wiem do kogo lub czego. Tak trudno spotkać osoby które szanują decyzję rodziców dzieci które odeszły tak jak moje bardzo szybko. I tak było właśnie po rozmowie z panią z tego cholernego ZUSu która uważa że za mało mnie ten pogrzebik kosztował zebym mogła sie starać o zasiłek. Tylko na ile mogłabym wycenić moje szarpane przez prawie 3 miesiące nerwy i mój ból po stracie mojego dzieciątka? O to już mnie nikt nie pyta...
Złożymy ten wniosek, aczkolwiek nie sądzę żeby wszystko poszło sprawinie i bez problemów.
Poinformuję Was jak już będziepy to wizycie w tej zacnej instytucji.
Pozdrawiam serdecznie
Lika
Olej kobiete Lika, a jak juz dostaniesz zasilek, to pisz skarge na pania urzedniczke.

Malgosia ma racje, jesli uwazaja, ze wyplaty sa za duze, to niech zmieniaja przepisy a nie wyglaszaja bolesne komentarze.

m
Cytat:[autor cytatu=lika]
I taka oto spotkała mnie przygoda w ZUS-ie.Dzwoniłam tam z kilkoma pytaniami odnośnie wypełnienia dokumentów.

Cóż, większość powiedziano już powyżej, ja dodam tylko, że dobrze właśnie robisz zadając pytania dodatkowo tutaj. I dobrze czujesz, czemu nie ufać odpowiedziom niektórych ludzi w urzędach...
To ich taktyka na zwłokę i zniechęcenie Ciebie. Słusznie mówi Madasia - dostałaś decyzję na pismie? Nie.
Są niemili? Nie dyskutuj z nimi... rób swoje. Nie wahaj się - mimo trudności ma to sens. Zmuś ich do oficjalnej decyzji, unikając stresu wątpliwych konsultacji. Decyzja jest sucha i nie poniża tak, jak takie rozmowy, taa... - Wuchowa też ma słuszność - podskórne.

Cytat:[autor cytatu=lika]
ps. dodam że koszt pogrzebiku w sunie na prawdę był niewielki, urna, kwiaty, za usługę na cmentarzu jakieś grosze, w sumie nie wiem czy 400 zł + ofiara dla księdza ale to juz się nie liczy.

Mylisz się, możesz dołączyć do skromnych rachunków oświadczenie o pozostałych kosztach, starannie je wylicz, choćby szacując kwoty.

- Ksiądz, organista (u mnie osobno składałam ofiarę za oprawę muzyczną)
- Transport (nawet prywatny po kwiaty, księdza, żałobników)

Ale rozważ też nie składanie wcale takiego oświadczenia - ono niemal nie ma znaczenia, a gdybyś faktycznie musiała się od decyzji odwoływać, może lepiej zachować coś na potem, choć odwołanie i tak ma podstawy - ale tak sobie tylko głośno myślę chwilowo. Ustawodawca nie uzależnia kwoty dla najbliższej rodziny od wielkości wydatków i tego się trzymaj. Nawet z tymi kilkoma rachunkami, co masz.

Tu masz wzór, jak taki wniosek wygląda, będziesz miała wyobrażenie - zwyczajnie weź z ZUS nie wdając się w detale. Nie mają różnych dla różnych zmarłych. http://www.zus.pl/pliki/formularze/z_12.pdf


Cytat:[autor cytatu=Mama Basi i Ignasia]
Tam jest więcej rubryczek do wypełnienia, jeśli chodzi o koszty, wypełnic trzeba przynajmniej trzy z nich. Czyli urna, kwiaty, znicze.

Niezupełnie...
We wniosku są wstępnie wypunktowane 3 miejsca, ale nie na same koszty (i wcale nie muszą być dosłownie 3 wypełnione):

IV. ZAŁĄCZAM - rachunki poniesionych kosztów pogrzebu oraz:
1. ................................................
2. ................................................
3. ................................................

Wypisuje się tu pozostałe załączniki, np. Akt urodzenia z adnotacją o martwym urodzeniu lub Akt zgonu, ponadto Zaświadczenie płatnika składek, ksero dowodu osobistego itd. Różnie. Ja dodatkowo w jednym punkcie dopisałam ilościowo, że dołączam oświadczenie o poniesionych kosztach plus 4 faktury, by mi nikt potem ich nie \"zagubił\".
Witaj Amelio, bardzo dobrze to wszystko napisałaś. Prawdopodobnie pomyliłam się co do tych rubryczek, nie pamiętam. Mnie chodziło tylko o to, że nam cofnięto wniosek ze względów takich, iż podstawą do wypłaty(tak powiedziała pani w okienku) jest owa trumienka bądź urna. My zakupiliśmy co innego, o rachunku nikt nie myślał(to było w godzinach południowych, szał zakupowy na dwa dni przed świetami, korki, cudem było wyjechanie z kliniki i szybki powrót w ciągu godziny) , więc nie dołączyliśmy. Przyszła odmowa, że tak być nie może. Napisaliśmy kolejne pismo wyjaśniając , dlaczego nie mieliśmy trumienki. Przyjęli to do wiadomosci.
Pozdrawiam.
Amelio Ty jak zwykle kompeksowoSmile Dziękuję!
Złożymy ten wniosek, właściwie pojedzie mąż bo ja nie chcę dyskutować z paniami, mogłabym nie wytrzymać. Kiedy rozmawiałam z panią przez telefon, kazała również dołączyć zaswiadczenie z pracy o tym że podlegam (ja lub mąż chyba, w zalezności od tego kto składa tak myśle) ubezpieczeniu rentowemu...
Nie wiem skąd ona wzięła taki dokument, na oficjalnej stronie ZUS-u nie na informacji że taki dokument trzeba złożyć? No i oczywiście powiedziała że dokumenty trzeba złożyć osobiście, bo kserokopię dowodu należy złożyć....wrrrr.....
Mąż będzie musiał wziąć jedeń dzień urlopu na tą okazję! Oto Polska właśnie :\'(
Ciekawa jestem czym nas jeszcze zaskocząSmile Pozdrawiam
Lika
Cytat:[autor cytatu=lika]
kazała również dołączyć zaswiadczenie z pracy o tym że podlegam (ja lub mąż chyba, w zalezności od tego kto składa tak myśle) ubezpieczeniu rentowemu...
Nie wiem skąd ona wzięła taki dokument, na oficjalnej stronie ZUS-u nie na informacji że taki dokument trzeba złożyć? No i oczywiście powiedziała że dokumenty trzeba złożyć osobiście, bo kserokopię dowodu należy złożyć

Właśnie dlatego wspominałam o załącznikach - dowód muszą widzieć, czy ktoś nie podszywa się pod uprawnionego, to normalne, że coraz częściej ksero się dołącza. Zaś to zaświadczenie z pracy, to właśnie również wspomniane Zaświadczenie Płatnika Składek i jest ono wymagane, bo zasiłek należy się osobie opłacającej składki na ubezpieczenia społeczne, zakład pracy potwierdza Twoje prawa i trzeba je udokumentować. Rzeczywiście na stronie ZUS go nie wymieniają, a szkoda. Swoją drogą idiotyczne jest składanie takich potwierdzeń temu, kto powinien mieć aktualną bazę danych wszystkich ubezpieczonych - do tego jednak długo jeszcze nie dojdziemy, by urzędy posługiwały się własnymi zasobami informacji.

Nie tyle, kto składa, a kto składa i jest ubezpieczony oraz na czyje nazwisko są rachunki - to musi być ta sama osoba.

Być może musisz też dołączyć oryginał Zupełnego Odpisu Aktu Urodzenia (na stronie mowa jest o Skróconym, a mnie kazali Zupełny, hm), a jest tylko jeden, wtedy zeskanuj sobie go na pamiątkę w kolorze. Zapytaj też o możliwość odbioru oryginału PO podjęciu przez ZUS decyzji - u mnie dano mi tę możliwość, by go potem odzyskać. Ma często wartość emocjonalną... A skan i tak zrobiłam, na wszelki wypadek.

Cytat:[autor cytatu=Mama Basi i Ignasia]
Mnie chodziło tylko o to, że nam cofnięto wniosek ze względów takich, iż podstawą do wypłaty(tak powiedziała pani w okienku) jest owa trumienka bądź urna. My zakupiliśmy co innego, o rachunku nikt nie myślał (...) więc nie dołączyliśmy. Przyszła odmowa, że tak być nie może. Napisaliśmy kolejne pismo wyjaśniając , dlaczego nie mieliśmy trumienki. Przyjęli to do wiadomosci.

To bierze się chyba stąd (bo w ustawie nie pisze nic, że akurat trumna lub urna), że nieraz się zdarzają konflikty, gdy kilka osób ponosi w rodzinie jakieś wydatki, a składając wniosek nie uwzględniają pozostałych do podziału, choć jest tam taka opcja. ZUS nieco się chroni przed tym oraz w ogóle przed udawaniem, że się poniosło koszty POGRZEBU, a nie np. tylko wieńca (co niemal każdy z uczestniczących może wykazać), zakładając, skądinąd słusznie, że osoba posiadająca rachunki na trumnę lub urnę jest najbardziej prawdopodobnym faktycznym organizatorem pogrzebu. A rachunki za kwiaty... no cóż... czy aby na pewno to dla zmarłego? Taka ironia... Niestety mszczą się praktyki wyłudzania i konfliktów w rodzinach.
Dlatego najlepiej widziane są rachunki za trumnę, urnę, kremację oraz usługi zarządu cmentarza.
Amelio ja i tak mam tylko akt zupełny z adnotacją o martwym urodzeniu. Mam odpisy więc jeden dam do zusu i jeden zostanie jeszecze u mnie w domku...
Dam znac jak już mąz będzie po wizycie w tej zacnej instytucji.
Pozdrawiam
Lika
no i tak jak przewidywalismy pojawiły się problemy. mąż dopiero dzisiaj złożył wniosek i co się okazało kolejna m,ądra pani zza biurka poinformowała męża że potrzebna jest faktura za trumnę. mąż na to że mamy za urnę, pani na to że w atkim razie ok ale gdzie jest faktura za spopielenie zwłok.....
wg. pani jeśli jest urna KONIECZNA jest faktura za spopielenie, jeśli nie ma to koniec....
mąż sie powkurza i przyjechal do domu. dobrze że jednak ja nie pojechałam.
dodatkowo mają dzwonić do męża w celu weryfikacji podachych danych we wniosku, ciekawe co jeszcze w ymyślą.
co myslicie o tej urnie?
Lika
Moja niunia była pochowana w urnie. Niestety na temat zasiłku niewiele mogę powiedzieć, bo wynajmowałam zakład pogrzebowy, który się tym wszystkim zajmował. Ale gdyby NAPRAWDĘ faktura za spopielenie była konieczna, to zapewne my również nie dostalibyśmy zasiłku, więc to jakaś kolejna bzdura...
Urnę z prochami można pochować w niszy urnowej w kolumbarium lub w grobie ziemnym.
W niszy szczątki powinny być spopielone, natomiast w grobie ziemnym nie muszą.

Pytanie za 100 punktów, czy jest gdzieś nakaz spopielenia w przypadku urny w grobie ziemnym?
Albo inaczej - czy jest zakaz chowania w grobie ziemnym BEZ kremacji w urnie ZAMIAST trumny?
Według mnie - nie, przynajmniej się nie doszukałam, jednak głowy nie dam.
Upewnij się co do tego jeszcze np. w zarządzie cmentarzy komunalnych - jeśli uzyskasz co do tego pewność, to ZUS nie może od Ciebie żądać takiej faktury, bo pochówek jest wykonalny bez tejże usługi.

Poza tym, jak było faktycznie w praktyce u Ciebie? Pochówek był w grobie wspólnym, tak mi coś dzwoni? Może masz wobec tego jakąś fakturę za jakąkąlwiek usługę wykonywaną NA CMENTARZU W TRAKCIE pogrzebu (otwarcie płyty, zamknięcie itd?) Udowadniasz nią niepodważalnie, że pogrzeb SIĘ ODBYŁ. ZUS-owi byłoby nic do tego, za co wzięłaś w takim wypadku, a za co nie rachunek...
Amelio ja przejrzałam ustawy i rozporządzenia odnośnie zasiłku pogrzebowego (wszystkie sa wymienione na końcu druku Z-12) i nigdzie nie znalazłam zapisu że powinnam przedstawić rachunek za spopielenie bo akurat pochowałam moje maleństwo w urnie.
mamy w sumie faktury za urnę, usługę na cmentarzu i za kwiaty. pochówek odbył się w grobie wspólnym. i tak jak pisałam wcześniej w sumie to niewiele nas to wszystko wyniosło to fakt.
pytanie jest takie czy zus może ode mnie żadać takiej faktury? na jakiej podstawie niby? i właśnie tak jak piszesz dlaczego akurat ządają faktury za spopielenie? a gdybym nie dołaczyła faktury za kwiaty to co, też problem?Smile normalnie nie mogę!Sad
Amelio a gdzie szukałaś odnośnie tych pochówków w urnach?
acha i jeszcze pochowek odbył sie na cmentarzu parafialnym.
Lika- zasilek pogrzebowy jak sama nazwa wskazuje zwiazany jest z poniesieniem kosztow pogrzebu.
A Ty takie ponioslaś. Niestety nie wiem,czemu,ZUS ma watpliwosci do wyplacania zasilku w przypadku , gdy jest zakup urny zamiast trumny :twisted:
Ale moze poczekajmy na decyzje ZUS.Wtedy zastanwimy sie co dalej.
Że odbył się pochówek na parafialnym, to mniejsza - ale nie piszesz, czy w ziemnym bez kremacji? Czy z kremacją, ale nie masz akurat rachunku. Ten temat mnie nurtuje przy okazji - czy to wymagane przy samym pochówku, nie zaś w celach zasiłkowych.
Ja się nie doszukałam nic na ten temat w:

Ustawa:
- o cmentarzach i chowaniu zmarłych

Rozporządzenia:
- w sprawie wymagań, jakie muszą spełniać cmentarze, groby i inne miejsca pochówku zwłok i szczątków
- w sprawie postępowania ze zwłokami i szczątkami ludzkimi
- zmieniające rozporządzenie w sprawie postępowania ze zwłokami
- w sprawie wydawania pozwoleń i zaświadczeń na przewóz zwłok i szczątków ludzkich

Tak dosłownie, to czepiają się bezpodstawnie, a żądanie dotyczące tego rachunku jest pretekstem. Tyle tylko, że gdyby znalazło się potwierdzenie, że nie ma obowiazku skremowania w urnie do grobu ziemnego, to łatwiej byłoby wytknąć im, że to tylko zwykły pretekst. Nie można żądać potwierdzania nieobowiązkowej usługi.

A decyzję muszą dać na piśmie, wtedy zobaczymy. Dlatego ZŁÓŻ formalny wniosek, bo nie wiem, czy w końcu złożył mąż. Zdziwiłabym się, gdyby faktycznie była odmowna.
18 stycznia mieliśmy pochówek córki, w związku, że poroniłam w 19 tc dziecko miało 18 cm długości Pan z zakładu pogrzebowego zaproponował nam urnę zamiast trumny, zgodziliśmy się, ale wypełniając nam fakturę do ZUSu wpisał, że kupiliśmy trumnę, bo powiedział że zdarzył mu się kiedyś przypadek, że jeśli urna to musi być rachunek za kremacje, czyli jednak ZUS stwarza problemy z tego powodu. A idąc do księdza powiedzieliśmy od razu, że Dziecko będzie pochowane w urnie, w grobie ziemnym, ale bez kremacji i z tego powodu nie mieliśmy żadnych problemów. Grabarze również o tym wiedzieli, ale mimo tego że bez kremacji nie kopali dołka głębinowego na trumnę tylko wszystko było robione pod urnę.
A co do ZUS to 12 stycznia złożyłam papiery (akt urodzenia z adnotacją - skrócony, zaświadczenie z pracy o zatrudnieniu i fakturę z zakładu pogrzebowego), pani skserowała tylko mój dowód, dała mi wniosek do wypełnienia i powiedziała, że pieniądze dostaniemy w ciągu 30 dni na konto bez żadnych problemów (dzisiaj mija dzień 24, pieniędzy nie mam, ale jestem narazie spokojna). Rachunek z zakładu pogrzebowego wynosił niecałe 2000zł, ale Pani z ZUS powiedziała, że nie ma to znaczenia jaka jest kwota, byle były wyszczególnione usługi, które ich interesują.
Stron: 1 2 3 4