KontaktKontakt
Wstazeczka15.10.
ForumForum
Polecamy Pamiętnik Ani Pamiętnik Ani(2) Ile mam dzieci? Prawo w pigułce Przygotuj się do szpitala Słowniczek łac-pol Pogrzeb - 9tc Nietrafione pocieszenia Informacje z regionów
Nowości Informacje z regionów Baloniki 2009 (Poznań) 4 zadania Komentarze do czytań (4) DDU w Lublinie Skrzynka pocztowa Trzeba nauczyć się o tym rozmawiać Olsztyn. Znicz na grobie, którego nie ma Baloniki 2009 (Lublin) Kulisy balonikowego spotkania Komentarze do czytań (3) Nie uważamy się za przypadek medyczny Baloniki 2009 (Warszawa) Jak zorganizować konferencję? Projekt w woj. warm-maz Projekty Komentarz do czytań (2) Ab ovo... List w sprawie artykułu Umarłych pogrzebać Komentarz do czytań (1) Galeria Aniołów 2009 Balonikowe spotkania Październikowe inicjatywy Macierzyństwo w cieniu śmierci Informacja prasowa o spotkaniach E-broszura na DDU Informacja prasowa na październik Żałoba po śmierci dziecka Informacja prasowa na Dzień Matki Ma pani do mnie żal? Żałoba dzieci Tarczyca a poronienie Instrukcja dot. pogrzebu Jak rozmawiać z dziećmi? Zdjęcia z konferencji Poradnik dla facetów Brzydka para butów Dlaczego osobno? Grupa Wsparcia w Szczecinie Komentarz do czytań (4) Trudna diagnoza Tak trudno żyć Cud Etyczne i kulturowe aspekty pożegnania z dzieckiem Powrót wątku prawdy Zdjęcia z Parku Skaryszewskiego Komentarz do czytań (3) Prawne aspekty poronienia Trudno milczeć Podzielone cuda Ronić po ludzku Ankieta "Prawdy i mity" Galeria Aniołów
Współpraca pomocrodzicom.pl Pol. Stow. Naucz. NPR Prawo i Medycyna
<< Czytelnia <<
Idź do strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11

Wiersze

Wisława Szymborska
Bagaż Powrotny

Kwatera małych grobów na cmentarzu.
My, długo żyjący mijamy ją chyłkiem,
jak mijają bogacze dzielnicę nędzarzy.

Tu leżą Zosia, Jacek i Dominik,
przedwcześnie odebrani słońcu, księżycowi,
obrotom roku, chmurom.

Niewiele uciułali w bagażu powrotnym.
Strzępki widoków
w liczbie nie za bardzo mnogiej.
Garstkę powietrza z przelatującym motylem.
Łyżeczkę gorzkiej wiedzy o smaku lekarstwa.

Drobne nieposłuszeństwa,
w tym któreś śmiertelne.
Wesołą pogoń za piłką po szosie.
Szczęście ślizgania się po kruchym lodzie.

Ten tam i tamta obok, i ci z brzegu:
zanim zdążyli dorosnąć do klamki,
zepsuć zegarek,
rozbić pierwszą szybę.

Małgorzatka, lat cztery,
z czego dwa na leżąco i patrząco w sufit.

Rafałek: do lat pięciu brakło mu miesiąca,
a Zuzi świąt zimowych
z mgiełką oddechu na mrozie.

Co dopiero powiedzieć o jednym dniu życia,
o minucie, sekundzie:
ciemność i błysk żarówki i znów ciemność?

KOSMOS MAKROS
CHRONOS PARADOKSOS
Tylko kamienna greka ma na to wyrazy.

Z. Preisner
Moje kolędy na koniec wieku

A nadzieja znów wzrośnie w nas,
Nieobecnych pojawią się cienie
Uwierzymy kolejny raz
W jeszcze jedno Boże Narodzenie

I choć ucichł świąteczny gwar
Bo zabrakło znów czyjegoś głosu
Przyjdź tu do nas i z nami trwaj
Wbrew tak zwanej "ironii losu"

Naucz wierzyć, że to ma sens,
Że nie trzeba żałować przyjaciół
Że gdziekolwiek są - dobrze im jest
Bo są z nami, choć w innej postaci...

I przekonaj, że tak ma być,
Że od głosów ich wciąż drży powietrze...
Że odeszli po to, by żyć
I że teraz już będą żyć wiecznie.

Przyjdź na świat, by wyrównać rachunki strat,
Aby zająć wśród nas puste miejsce przy stole;
Jeszcze raz
naucz cieszyć się dzieckiem w nas
I zapomnieć, że są puste miejsca przy stole...

autor nieznany
****

Cześć mamo, tu ja Twój Aniołek
Sprawdzam, co słychać
Wiem, smutno Ci beze mnie
Mamusiu, mi też jest smutno

Miejsce, w którym jestem
jest piękne
Mam cudowny widok
Zwłaszcza, kiedy tak siedzę
I patrzę na Ciebie

Codziennie patrzę w dół
i widzę Twoje uczucia
Uwielbiam kiedy się śmiejsz
i wiem, że czasami marszczysz brwi

Wiesz, co
Mam pewne zadanie
Bóg zachował je dla mnie
Twojej małej córeczki

Codziennie czuwam nad Tobą
I chronię przed światem

Pomimo, że mnie nie widzisz
I wiem, że z tym Ci cięzko
Zobaczysz rezultaty tej pracy
którą mi Bóg powierzył

autor nieznany
***

Kochanie,
Nie mogłam Cię nawet zobaczyć, przytulić, pogłaskać
Nie słyszałaś moich bajek i kołysanek
Nie mogłam usłyszeć Twojego śmiechu
Nie poszłyśmy razem na spacer
Nie opowiedziałaś mi o pierwszej piątce
Nie mogłam wycałować rozbitego kolana
Panie Boże, daj nam to wszystko kiedyś odrobić

<<   >>