Czym jest dla kobiety poronienie
Poronienie w aspekcie medycznym, psychologicznym, społecznym i prawnym
Poronienie jest zdarzeniem, które należy rozpatrywać w czterech aspektach: medycznym, psychologicznym, społecznym i prawnym. Przyjęcie tylko jednego z powyższych punktów widzenia sprawia, że pomija się inne - równie istotne - kwestie.
Dla kobiety poronienie jest stratą dziecka, a więc jedną z największych tragedii życiowych. Lekarz traktuje je najczęściej, jako sytuację, którą można określić, jako stratę ciąży - jednej z wielu - i która nie stwarza bezpośredniego zagrożenia dla życia lub zdrowia pacjentki. Dla rodziny, najczęściej przypatrującej się temu niejako z boku, jest to wydarzenie, które zmienia zachowanie kobiety, jednak trudno je w pełni zrozumieć, dlatego wielu bliskich nawet ludzi nie wie, co wtedy robić. Na wszelki wypadek nie poruszają więc tego tematu, zachowują się tak, jakby nic się nie wydarzyło...
Z medycznego punktu widzenia, poronienie to sytuacja, gdy do 22. tygodnia ciąży w wyniku jednego bądź kilku czynników dochodzi do obumarcia lub odrzucenia przez ciało kobiety jej dziecka (używa się terminów medycznych: zarodek, jajo płodowe, płód). Jest to więc okres, kiedy nie jest ono w stanie przeżyć poza ciałem matki. O poronieniu wczesnym mówimy, gdy dojdzie do niego do 12. tygodnia ciąży (inne źródła mówią o 14. lub 16. tygodniu ciąży). Od tego momentu jest ono traktowane, jako poronienie późne. Niezależnie od tego, kiedy wydarzenie to nastąpiło, oraz jakie były jego przyczyny, konieczne jest upewnienie się, że nie będzie ono miało negatywnych skutków dla zdrowia i życia kobiety. Dziecku nie uda się już pomóc, ale pozostaje jeszcze jego matka, o która należy zadbać. Dlatego lekarze upewniają się, że poronienie dokonało się w pełni, to znaczy, że nie pozostały w jamie macicy żadne fragmenty łożyska lub inne pozostałości, które mogą spowodować powikłania np. w postaci krwotoków. Jeżeli istnieje jakiekolwiek podejrzenie, że macica nie opróżniła się zupełnie, dokonuje się zabiegu wyłyżeczkowania. Zabieg ten przeprowadza się w znieczuleniu ogólnym (tzn. w narkozie). Takie samo postępowanie przyjmuje się, gdy wydana zostanie diagnoza o obumarciu płodu.
Niestety, istnieje wiele różnych powikłań, do których może dojść podczas ciąży. Trudne są zwłaszcza sytuacje, kiedy rodzice i lekarze stają przed trudnym wyborem, gdy nie da się uratować dziecka, a podtrzymywanie ciąży grozi życiu matki? Taką sytuacją jest na przykład ciąża ektopowa, czyli pozamaciczna, kiedy do implantacji zarodka dochodzi poza jamą macicy - najczęściej w jajowodzie. Wtedy właściwie nie ma już mowy o wyborze, a raczej o wyrażeniu zgody na to, co konieczne... Wtedy podejmujemy walkę o to życie, które można uratować.
Więcej o medycznych aspektach poronienia można przeczytać w innych miejscach
na stronie:
PORONIENIE
- Rodzaje poronień
- Poronienie czy poród?
- Przyczyny poronień
- Przyczyny późnych poronień i porodów przedwczesnych
Sytuacja, w której znajduje się roniąca kobieta nie może być jednak opisywana wyłącznie z punktu widzenia medycyny: lekarzy, diagnoz, badań i zabiegów medycznych. Dotyczy ona przede wszystkim kobiety, jako matki, i kobiety, jako człowieka, a więc istoty, myślącej i czującej. Aspekt psychologiczny poronienia jest nawet bardziej skomplikowany i ma znacznie dłużej utrzymujące się konsekwencje, niż uwarunkowania medyczne.
Często poronienie staje się wydarzeniem traumatycznym i wymaga specjalistycznej pomocy, aby nie wpływało na całe dalsze życie kobiety i jej rodziny. Niezależnie jednak od tego, czy przybierze ono łagodną czy ostrą formę, towarzyszy mu stan żałoby. Jest to okres, kiedy, przechodząc przez różne etapy, człowiek godzi się ze sobą, ze swoimi ograniczeniami, i ze światem, a także odzyskuje powoli wiarę w siebie i nadzieję, że jego życie może się dobrze ułożyć. Ten stan może trwać kilka lub kilkanaście miesięcy, a nawet kilka lat...
Początki są zazwyczaj bardzo trudne. Pojawiają się ból, żal, oskarżenia wobec siebie, bliskich i innych ludzi (najczęściej lekarzy), poszukiwanie odpowiedzi na pytania "dlaczego": dlaczego to się stało? dlaczego to przydarzyło się właśnie nam? Czasami towarzyszy im gniew, najczęściej smutek i zagubienie. Poszukujemy wtedy wyjaśnienia dla czegoś, co często zdarza się bez wyraźnego powodu. Próbujemy znaleźć sens w wydarzeniu, które wydaje się być go pozbawione. Żal z powodu straty dziecka, ale także z powodu unicestwienia marzeń i planów z nim związanych, nie znajduje żadnej pociechy.
Niestety, bardzo często w tej trudnej sytuacji kobieta jest pozostawiona sama. Personel medyczny nie zawsze potrafi pomóc, często zaś, niestety, dodatkowo rani wypowiedziami lub postawą. Rodzina, bliscy nie potrafią zrozumieć, co czuje osierocona matka. Nierzadko też dziecko nie jest przez nich postrzegane, jako realny człowiek, dlatego trudno im pojąć tak silne emocje. Zdarza się, że kobieta, ulegając presji otoczenia, sama zaczyna zachowywać się tak, jakby jej strata nie miała dużego znaczenia. Taka postawa bywa jednak bardzo szkodliwa. Żałoba, której się nie przeżyło do końca, wraca i nie pozwala cieszyć się życiem, zaś kobieta pozostaje z poczuciem niezrozumienia.
Do żalu, spowodowanego stratą dziecka, dołącza się często poczucie winy. Leży ono już na granicy płaszczyzny psychologicznej i społecznej poronienia, ponieważ dotyczy zazwyczaj traktowania tego wydarzenia, jako macierzyńskiej porażki. Kobieta, która w społeczeństwie postrzegana jest przez pryzmat spełnienia w roli matki (nawet przyszłej), roniąc dziecko, traci niejako część siebie, jako członka społeczności, członka rodziny. Osierocona matka (zwłaszcza w sytuacji, gdy nie ma innych dzieci) nie jest najczęściej postrzegana, jako matka rzeczywista. Ten stereotyp jest jeszcze jednym źródłem bólu i żalu.
Więcej o psychologiczno-społecznych aspektach poronienia można przeczytać w
innych miejscach na stronie:
PSYCHOLOGIA
ŻAŁOBA
Poronienie należy także rozpatrywać w kategoriach prawnych. Mało kto, oprócz osób, które przeszły już tą drogę, wie, że istniejące prawodawstwo nie daje jednoznacznych odpowiedzi na wiele podstawowych pytań. Od uznania pracowników szpitala zależy więc, czy rodzina zostanie poinformowana o możliwości odebrania ciała dziecka oraz czy zostaną jej wydane dokumenty, pozwalające na dokonanie pogrzebu. Dotyczy to także daty granicznej, od której przyjście dziecka na świat nazywane jest już porodem przedwczesnym. Od tego zaś zależą dalsze kwestie formalne. Niejasności i uznaniowość, jakie panują w tej kwestii, dają pole do różnych interpretacji, te, natomiast, powodują zamieszanie i dodatkowe utrudnienia dla osieroconych rodziców.
Więcej o prawnych aspektach poronienia można przeczytać w innych miejscach
na stronie:
PRAWO
- Prawa pacjenta
- Poród czy poronienie? (według polskiego prawa)
- Prawo do pogrzebu i pożegnania (akty prawne)
Jak już wspomniano na początku, wszystkie wymienione aspekty poronienia składają się na jeden trudny, bolesny i niezwykle skomplikowany obraz. Jedne wpływają na drugie, te zaś współistnieją z innymi. Tak na przykład rażące zaniedbania w opiece medycznej mogą przyczynić się do pogłębienia traumy po poronieniu, a więc pogorszyć i tak już złą kondycję psychiczną kobiety. Podobnie rzecz ma się z reakcją otoczenia, które może przekonywać osieroconą matkę, że natychmiast powinna zapomnieć o tym, co się stało i żyć "normalnie". Zamieszanie, związane z sytuacją prawną, może z kolei utwierdzać rodzinę kobiety w przekonaniu, że nie straciła ona dziecka, a "jedynie ciążę"...
Kobieta roniąca, niezależnie od stanu zaawansowania ciąży, jest matką, tracącą swoje dziecko. Tak powinna być traktowana zarówno przez swoich bliskich, personel medyczny, jak i przez prawo. Należy się jej szacunek i zrozumienie tak w szpitalu, jak i w domu. W części Ronić po Ludzku zawarte zostały postulaty kobiet, które poroniły, dotyczące sytuacji, jaką roniąca matka powinna zastać w szpitalu, oraz sposobów, w jaki można jej pomoc, a przynajmniej nie przyczynić się do jej cierpienia. Sugestie te skierowane są do personelu medycznego i rodzin kobiet, których nieszczęściem stało się poronienie.
(c) 2004-2005 www.poronienie.pl.