<< Czytelnia <<
Idź do strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11

Wiersze

Wisława Szymborska
Bagaż Powrotny

Kwatera małych grobów na cmentarzu.
My, długo żyjący mijamy ją chyłkiem,
jak mijają bogacze dzielnicę nędzarzy.

Tu leżą Zosia, Jacek i Dominik,
przedwcześnie odebrani słońcu, księżycowi,
obrotom roku, chmurom.

Niewiele uciułali w bagażu powrotnym.
Strzępki widoków
w liczbie nie za bardzo mnogiej.
Garstkę powietrza z przelatującym motylem.
Łyżeczkę gorzkiej wiedzy o smaku lekarstwa.

Drobne nieposłuszeństwa,
w tym któreś śmiertelne.
Wesołą pogoń za piłką po szosie.
Szczęście ślizgania się po kruchym lodzie.

Ten tam i tamta obok, i ci z brzegu:
zanim zdążyli dorosnąć do klamki,
zepsuć zegarek,
rozbić pierwszą szybę.

Małgorzatka, lat cztery,
z czego dwa na leżąco i patrząco w sufit.

Rafałek: do lat pięciu brakło mu miesiąca,
a Zuzi świąt zimowych
z mgiełką oddechu na mrozie.

Co dopiero powiedzieć o jednym dniu życia,
o minucie, sekundzie:
ciemność i błysk żarówki i znów ciemność?

KOSMOS MAKROS
CHRONOS PARADOKSOS
Tylko kamienna greka ma na to wyrazy.

Z. Preisner
Moje kolędy na koniec wieku

A nadzieja znów wzrośnie w nas,
Nieobecnych pojawią się cienie
Uwierzymy kolejny raz
W jeszcze jedno Boże Narodzenie

I choć ucichł świąteczny gwar
Bo zabrakło znów czyjegoś głosu
Przyjdź tu do nas i z nami trwaj
Wbrew tak zwanej "ironii losu"

Naucz wierzyć, że to ma sens,
Że nie trzeba żałować przyjaciół
Że gdziekolwiek są - dobrze im jest
Bo są z nami, choć w innej postaci...

I przekonaj, że tak ma być,
Że od głosów ich wciąż drży powietrze...
Że odeszli po to, by żyć
I że teraz już będą żyć wiecznie.

Przyjdź na świat, by wyrównać rachunki strat,
Aby zająć wśród nas puste miejsce przy stole;
Jeszcze raz
naucz cieszyć się dzieckiem w nas
I zapomnieć, że są puste miejsca przy stole...

autor nieznany
****

Cześć mamo, tu ja Twój Aniołek
Sprawdzam, co słychać
Wiem, smutno Ci beze mnie
Mamusiu, mi też jest smutno

Miejsce, w którym jestem
jest piękne
Mam cudowny widok
Zwłaszcza, kiedy tak siedzę
I patrzę na Ciebie

Codziennie patrzę w dół
i widzę Twoje uczucia
Uwielbiam kiedy się śmiejsz
i wiem, że czasami marszczysz brwi

Wiesz, co
Mam pewne zadanie
Bóg zachował je dla mnie
Twojej małej córeczki

Codziennie czuwam nad Tobą
I chronię przed światem

Pomimo, że mnie nie widzisz
I wiem, że z tym Ci cięzko
Zobaczysz rezultaty tej pracy
którą mi Bóg powierzył

autor nieznany
***

Kochanie,
Nie mogłam Cię nawet zobaczyć, przytulić, pogłaskać
Nie słyszałaś moich bajek i kołysanek
Nie mogłam usłyszeć Twojego śmiechu
Nie poszłyśmy razem na spacer
Nie opowiedziałaś mi o pierwszej piątce
Nie mogłam wycałować rozbitego kolana
Panie Boże, daj nam to wszystko kiedyś odrobić

<<   >>

(c) 2004-2005 www.poronienie.pl.