Do lekarzy
powrót Obcowanie ze śmiercią jako nierozłączny element pracy personelu medycznego – aspekty psychologiczne
Motywacją dla personelu medycznego – lekarzy, pielęgniarek, położnych -
do uprawiania tego zawodu jest często chęć niesienia pomocy kobietom w
aspekcie ich macierzyństwa. W wypadku ginekologów i położnych
towarzyszenie
narodzinom nowego życia jest bardziej utożsamiane z ideą tego zawodu niż
strata życia czyli śmierć.
Więcej...
Etapy żałoby
Żałoba – czyli pożegnanie i opłakanie zmarłego, dojście do takiego etapu
w życiu, gdy pamięć o zmarłym nie sprawia bólu. W opisie żałoby
psychologicznej możemy wyróżnić pewne etapy, fazy. Warto je poznać, aby
wiedzieć, czego można oczekiwać po pacjentce, która właśnie dowiaduje się o
stracie dziecka, o rozpoczynającym się czy nadchodzącym poronieniu. Tylko że
teoria to jedno, a życie drugie – czasami trudno nam połączyć fakty,
wypowiadane słowa, gwałtowne reakcje pacjentki z pierwszą fazą żałoby, a z
nią najczęściej lekarz ma do czynienia.
Więcej...
powrót Pozytywne wzorce zachowań
Jak postępować w sytuacji poronienia, wykrycia wad płodu oraz śmierci dziecka
Niewiele można powiedzieć czy zrobić, by złagodzić ból utraty dziecka, jednak to co dzieje się podczas badania w gabinecie bądź szpitalu, gdy umiera dziecko, ma swoje długofalowe reperkusje. Te doświadczenia wpływają na długość i głębokość żałoby rodziców. Niniejsze sugestie zostały przygotowane przez rodziców, którzy przeżyli śmierć dziecka. To w dużej mierze od lekarza zależy jak pacjentki przeżyją ten czas.
Więcej...
Dwa łyki semantyki
Wielokrotnie przekonałyśmy się, że słowa mogą ranić. Może wynika to z
niewiedzy wypowiadającego, zrozumienia tego, co niesie treść a także braku
wspólnych doświadczeń. Inaczej rozmawiam z kimś, kto przeszedł poronienie,
inaczej z osobą, dla której to jest tylko teoria. Czasami trzeba tłumaczyć
najprostsze sprawy, poczynając od znaczenia słów, które przewijają się w
rozmowie. W sferze języka bowiem istnieje bardzo duże zamieszanie. Mam
nadzieję, że poniższy tekst pozwoli uporządkować naszą wiedzę i rozumienie
różnych, pojawiających się pojęć. Zwroty, które się pojawiają w rozmowach
dotyczących poronienia, z definicji mogą mieć charakter neutralny, jednak w
sytuacji straty dochodzą do głosu emocje, stan psychiczny osoby, która
przeżywa tragedię śmierci dziecka, cały bagaż wcześniejszych doświadczeń czy
powiązań znaczeniowych z danym słowem. I to – w rozmowach np. lekarz –
pacjentka, lekarz – rodzice – należy wziąć pod uwagę.
Więcej...
Przygotowanie szpitali do pochówku dzieci zmarłych na wczesnym etapie ciąży
Gdy w trakcie spotkań z lekarzami (prezentacje, wypełnienie ankiety) mówimy
o prawie rodziców do pożegnania z dzieckiem zgodnie z własnym sumieniem, a
co za tym idzie prawie rodziców do pochowania dziecka bez względu na to, na
jakim etapie ciąża się zakończyła i ile ważyło dziecko (czy w nomenklaturze
medycznej płód) wiemy, że zawsze po tym stwierdzeniu będzie jakaś
reakcja. Najczęściej jest to szok i zaskoczenie, że to, co stanie się z ciałem
dziecka (medycznie: zarodka, embrionu, płodu) jest ważne dla rodziców –
polskie szpitale w przeważającej większości nie są przygotowane na takie
sytuacje, o czym przyznają zgodnie sami lekarze.
Więcej...
U świętej Rodziny w aneksie kuchennym
Szpital św. Rodziny w Warszawie, który mieści się przy ulicy Madalińskiego, jako jeden z pierwszych zdefiniował i wdrożył procedury postępowania z pacjentką po stracie dziecka. Dziecko, chciałoby się rzec, każde dziecko, nawet to najmniejsze, które ma kilka milimetrów, traktowane jest jak dziecko. Rodzicom proponuje się pożegnanie z nim w odpowiednio przystosowanym do tego pokoju. Dzieciom zakłada się takie same identyfikatory, jakie dostają dzieci po narodzeniu. Tylko, że zapina się go zazwyczaj nie na rączce, która jest malutka, ale wokół całego ciałka. Do tego owija się maluszka w chustę chirurgiczną. Więcej...
Zobacz też:Nie moje KTG
czy rozmawiacie z lekarzami o stronie? - post na naszym forum
powrót Szkolenia
Zawód lekarza najczęściej kojarzony jest z niesieniem pomocy, położnika - z
towarzyszeniem przy narodzinach. O tych trudnych sytuacjach, zarówno dla
pacjentów jak i dla lekarzy, myśli się rzadziej. A są one nieodłączną
częścią zawodu. Czy są sposoby na to, żeby
sobie z nimi radzić? Czy można jakoś pomóc personelowi medycznemu? W tym
dziale umieszczamy informacje o odbywających się szkoleniach dla personelu
medycznego.
Więcej...
powrót Mój lekarz
Mam wrażenie, że większość sytuacji, w których kontakt ze szpitalem i
personelem medycznym w sytuacji poronienia staje się dla kobiety dodatkową
traumą, wynika z prostego faktu niezrozumienia tego, iż poronienie dla
kobiety pragnącej dziecka jest tragedią. Nikt nie uświadamia lekarzom ani
położnym w jaki sposób mogą pomóc kobiecie przejść przez to trudne
doświadczenie, ani nie uczy ich jak wielki wpływ na psychikę pacjentek ma
ich zachowanie. Z samym poronieniem w końcu można się jakoś pogodzić,
natomiast to, jak było się potraktowanym w szpitalu podczas poronienia,
często wraca latami i wyciska w psychice kobiet piętno na całe życie.
Niektóre z nas
miały szczęście w nieszczęściu, że na dyżurze trafiły akurat na tego
właśnie lekarza...
Zobacz historie, gdy lekarze wiedzieli jak się zachować:
Lekarz z dyżuru
Dwóch lekarzy - jeden Człowiek
Chyba też nie jest mu łatwo...
powrót Jacy lekarze?
Oczekiwania zwykłego szarego człowieka wobec lekarzy są duże. Każdy trafiając do szpitala chciałby spotkać kogoś, kto poza wiedzą medyczną potrafi być ludzki, pełen współczucia, niosący ulgę w cierpieniu... Dlatego w tym dziale chcemy umieścić artykuły dotyczące pozamedycznych aspektów zawodu lekarza.
Lekarz - Zawód czy powołanie?
Wykład Prof. Ireny Kaszewskiej, Akademia Medyczna w Gdańsku, wygłoszony podczas kwartalnego spotkania Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy - oddziału Gdańskiego, czerwiec 2004 rok.
O ile powołanie kapłańskie jest w swej najgłębszej warstwie, jak pisze
Ojciec Święty, "wielka tajemnica Bożego wybrania, jest darem, który
nieskończenie przerasta człowieka", o tyle wydawało mi się, że człowiek
najczęściej sam podejmuje decyzję, że chce zostać lekarzem. Tymczasem potem
usłyszałam, że powołanie to głos Boga, który wskazuje człowiekowi jego
drogę...
Więcej...
Umierać po ludzku
Cezary Bałdyga - "W drodze" nr 11, 2001
W dyskusji o eutanazji jak zaklęcia pojawiają się wciąż te same
stwierdzenia: cywilizacja śmierci, liberalizm, konsumpcjonizm, odrzucenie
etyki chrześcijańskiej, sekularyzacja, ateistyczny humanizm. Może warto przy
okazji tej dyskusji spojrzeć na stosunek do śmierci w naszej cywilizacji
poprzez pryzmat relacji pacjent — lekarz, człowiek — technika. Trudno będzie
te problemy od siebie oddzielić, tak samo jak trudno patrzeć na śmierć jako
na zjawisko wyłącznie biologiczne.
Więcej...
Ostateczne dopełnienie
Bernard Sesboue SJ - "W drodze" nr 11, 2001
Śmierć dotyka nas także przez wydarzenie śmierci innych ludzi, zwłaszcza
tych, którzy są nam najdrożsi: rodziców, małżonków, może też i dzieci,
przyjaciół, towarzyszy pracy czy trudnych doświadczeń. Cierpimy wtedy
podwójnie: najpierw jako świadkowie ich umierania, wszystkich ich trudów i
cierpień, a następnie przeżywając doświadczenie rozłąki z drogą osobą,
zerwania z nią bezpośrednich więzów uczuciowych. Również pracownicy służby
zdrowia, lekarze, pielęgniarki i pielęgniarze w szpitalach i w hospicjach
muszą przeżywać, niekiedy na co dzień, spotkanie ze śmiercią powierzonych im
chorych.
Więcej...
Relacje między człowiekiem leczonym a leczącym w zaawansowanej fazie choroby nowotworowej
powrót Jan Paweł II do lekarzy
Człowiek chory zawsze zachowuje swą godność
20 III 2004 — Do uczestników międzynarodowego kongresu lekarzy
katolickich
Mówiąc o pacjentach znajdujących się w tym stanie klinicznym, niektórzy
wręcz podają w wątpliwość ich «człowieczeństwo», jak gdyby przymiotnik
«wegetatywny» (dziś w powszechnym użyciu), będący metaforą pewnego stanu
klinicznego, mógł czy też powinien być używany w odniesieniu do samego
chorego, umniejszając jego wartość i osobową godność. Należy w związku z tym
podkreślić, że termin ten, choć używany tylko w zakresie klinicznym, nie
jest zbyt trafny w odniesieniu do podmiotów ludzkich.
Więcej...
W leczeniu nie zapominajcie o duchowych potrzebach człowieka
23 III 2002 — Spotkanie Ojca Świętego z lekarzami
Złożoność ludzkiej natury wymaga, aby, poddając człowieka niezbędnemu
leczeniu, brać pod uwagę nie tylko jego ciało, ale również i ducha.
Uzależnienie całego leczenia jedynie od techniki byłoby zatem przejawem
zarozumiałości. W takim przypadku nawet najbardziej intensywna terapia
okazałaby się w końcu, pomimo dobrych intencji lekarza, nie tylko
nieużyteczna, ale też pozbawiona pełnego poszanowania dla umierającego
pacjenta.
Więcej...
Medycyna a prawa człowieka
7 VII 2000 — Jubileusz Lekarzy Katolickich
Wykonując swoją pracę pełnicie na co dzień szlachetną służbę na rzecz życia.
Wasze lekarskie powołanie sprawia, że każdego dnia stykacie się z tajemniczą
i zdumiewającą rzeczywistością ludzkiego życia i dzielicie z licznymi braćmi
i siostrami ciężar ich cierpień i ich nadzieje. Trwajcie w tej ofiarnej
służbie, otaczając szczególną troską starców, chorych i
niepełnosprawnych.
Więcej...
Prawo Boże stawiajcie przed prawo ludzkie
Kraków, 9.06.1997. Przemówienie podczas poświęcenia nowej Kliniki
Kardiochirurgii Szpitala im. Jana Pawła II
«Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili» (Mt 25, 40). Tymi słowami Chrystusa zwracam się do was pracujących w tym szpitalu i poprzez was do wszystkich pracowników służby zdrowia w Polsce. Żywię wielkie uznanie i szacunek dla waszej pracy. Wymaga ona poświęcenia, oddania choremu człowiekowi, a przez to ma tak głęboko ewangeliczny wymiar. W perspektywie wiary wasza posługa jawi się jako służba samemu Chrystusowi, tajemniczo obecnemu w doświadczonym cierpieniem człowieku. Dlatego zawód wasz jest godny najwyższego szacunku. Jest to misja, którą najlepiej określa słowo powołanie.
Dobrze wiem, w jak niezwykle trudnych warunkach musicie nieraz pracować. Mam
nadzieję, że wszelkie problemy służby zdrowia w Polsce zostaną rozwiązane w
sposób mądry i sprawiedliwy — dla dobra pacjentów i tych, którzy o nich się
troszczą.
Więcej...
Przemówienie wygłoszone w szpitalu pediatrycznym
Olsztyn, 6 czerwca 1991
I jest tu jeszcze trzeci wymiar piękna, wymiar niewidzialny, mianowicie jest
to piękno miłości, miłości samarytańskiej, mówiąc językiem Ewangelii, tej
miłości, która się wyraża w trosce o chorych, o chore dziecko. To jest
piękno doraźne, nieustanne; wypełnia ono całe życie tych, którzy taką miłość
spełniają, którzy ją świadczą. Ale w tym pięknie jest również wymiar
większy, wymiar ostateczny: przecież to Chrystus powie na końcu: "Byłem
chory, a leczyliście Mnie, odwiedzaliście Mnie; cokolwiek uczyniliście
jednemu z tych najmniejszych - właśnie jakby mówił o szpitalu dziecięcym -
toście Mnie uczynili".
Więcej...