Październikowa Galeria Aniołków i Aniołów
Te gliniane aniołki kupiłam odruchowo w pobliskiej kwiaciarni. Jeszcze przed urodzeniem Szymka. Nie zastanawiałam się nad ich liczbą, po prostu... każdy był inny. Dopiero później, w ciąży, zaczęłam myśleć, dlaczego kupiłam cztery. Poroniłam przecież trzy razy... Zwykle śmieję się z przesądów, ale wtedy nie było mi wesoło. Prześladowała mnie myśl... o czterech aniołkach... Szymon jednak się urodził...
Monika - magic




























