Strona internetowa Stowarzyszenia Rodziców po Poronieniu korzysta z plików cookies (ciasteczek). Użytkownik może w każdej chwili wyłączyć możliwość zapisywania cookies korzystając z opcji ustawień używanej przeglądarki internetowej, jednak w konsekwencji może to skutkować ograniczeniem lub utratą możliwości korzystania z niektórych funkcji serwisu. Natomiast korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza akceptację polityki dotyczącej cookies, w tym zgodę na ich zapisywane i przetwarzanie na urządzeniu końcowym Użytkownika.

Powrót do aktywności fizycznej po poronieniu

Moderatorzy: Kredka, Malgosia, marysia, masaiimara, PiBi.

Strona: 1

Autor Post
Użytkownik
Zarejestrowany od: Stycznia 2014
Posty: 4
Witam! Poroniłam na początku 10. tygodnia (poronienie zatrzymane, poród wywołany w szpitalu + łyżeczkowanie). Jestem tydzień po zabiegu. Mam jeszcze lekkie plamienie, ale czuję się już dobrze. Czy mogę powoli wracać do aktywności fizycznej? Przed ciążą uprawiałam sport 3-4 razy w tygodniu i zaczyna mi już tego brakować. Orientujecie się czy są jakieś przeciwwskazania? A jeśli są to jak długo należy się oszczędzać?
Moderator
Zarejestrowany od: Października 2010
Posty: 7084
Skąd: Warszawa
Magda ja bym się chyba wstrzymała do kolejnego krwawienia. Chyba, że lekarz pozwoli. Po narkozie, krwawieniu i zabiegu warto dać sobie czas. W późniejszej ciąży tyle co normalnie połóg nawet.
_______________
Długa droga wcale nie musi być straszna, wszystko zależy od tego kto czeka na nas na jej końcu...

Gabriel 09.06.2010r (16tyg) "I am strong even on my own, But from Him I never want to part.. He's been there since the very start.. My angel Gabriel... "
___________________________________________________________________________________ Ola gg: 4733220
Użytkownik
Zarejestrowany od: Stycznia 2014
Posty: 4
Dziękuję bardzo za odpowiedź.
Użytkownik
Zarejestrowany od: Grudnia 2012
Posty: 1838
Magda P współczuje straty [*]
Ja tez miałam zabieg łyżeczkowania i musiałam przez 6 tyg się oszczędzać i tak zrobiłam, czyli bez biegania, dźwigania itd.
_______________
Agata - mama Franciszka 15.12.2012 [*]
Małego Aniołka 05.05.2013 [*] oraz
Stanisława Marcina 08.10.2014 52 cm, 2800 g
Użytkownik
Zarejestrowany od: Stycznia 2014
Posty: 4
Dzięki. Szkoda że tak jest, bo trochę ruchu pomogłoby się do końca pozbierać psychicznie. Ale skoro dla organizmu lepiej odpoczywać to jeszcze się trochę wstrzymam z aktywnością...
Moderator
Zarejestrowany od: Października 2010
Posty: 7084
Skąd: Warszawa
Magda.. jeśli to ma pomóc... pogadaj z lekarzem, może nie widzi przeciwwskazań. Tak delikatnie i niezbyt intensywnie nie powinno zaszkodzić.
_______________
Długa droga wcale nie musi być straszna, wszystko zależy od tego kto czeka na nas na jej końcu...

Gabriel 09.06.2010r (16tyg) "I am strong even on my own, But from Him I never want to part.. He's been there since the very start.. My angel Gabriel... "
___________________________________________________________________________________ Ola gg: 4733220
Użytkownik
Zarejestrowany od: Maja 2013
Posty: 2723
Skąd: lubelskie
Magda P zależy też jaki trening Cię interesuje i coś masz robić.
Dźwigać i obciążać mięśnie brzucha zdecydowanie nie.
Bieganie - raczej za wcześnie.
Raczej spacery, mogą być coraz dłuższe.
_______________
Dzieci w Niebie - 15.08.12 (11tc.), 04.12.12 (5 tc.), Franciszek 12.05.13 (18 tc.) Kochane maluszki...sercem z Wami na zawsze...
Jest z nami cud - Szymuś 25.06.2014 g. 21.30 34 tc. 2250 g 48 cm
Z chęcią pomogę w temacie badań po poronieniu, wyników itp. - piszcie na maila (w profilu).
Moderator
Zarejestrowany od: Października 2010
Posty: 7084
Skąd: Warszawa
Ja to w ogóle dłuuuugo się bardzo słabo czułam, kręciło mi się w głowie itd więc dla mnie w ogóle jakakolwiek aktywność większa nie wchodziła w grę. Ale każdy ma inaczej i to lekarz raczej musi ocenić..
_______________
Długa droga wcale nie musi być straszna, wszystko zależy od tego kto czeka na nas na jej końcu...

Gabriel 09.06.2010r (16tyg) "I am strong even on my own, But from Him I never want to part.. He's been there since the very start.. My angel Gabriel... "
___________________________________________________________________________________ Ola gg: 4733220
Użytkownik
Zarejestrowany od: Stycznia 2014
Posty: 4
Dziewczyny, dziękuję za Wasze wskazówki. Po kilku dniach napiszę jeszcze swoją opinię, jak by ktoś w przyszłości zastanawiał się nad tym samym co ja.

Jeśli chodzi o mój powrót do aktywności to 8. dnia po zabiegu wybrałam się na dłuższy spacer (40 min), 9. dnia siłownia (spokojniutkie 20 min na rowerku i klika delikatnych ćwiczeń praktycznie bez żadnego obciążenia), 11. dnia godzina badmintona, 12. dnia pierwsze bieganie po dłuuugiej przerwie (ale już za tym tęskniłam!). :-) Dojście do formy sprzed ciąży jeszcze mi trochę zajmie, ale czuję się zupełnie dobrze. :-)

W skrócie rzecz ujmując najlepiej słuchać własnego organizmu. On zawsze działa niezawodnie i daje nam sygnały co możemy a kiedy lepiej przestać. Mój organizm jest dla mnie jak widać całkiem łaskawy. ;-)

Życzę Wam równie szybkiego powrotu do formy i do radości z życia!
Użytkownik
Zarejestrowany od: Lutego 2014
Posty: 1
Witam 07.02.2014 miała zabieg łyżeczkowania ( 9t ciąży bliźniaczej ) po tyg zauważyłam skrzep. nie gorączkuję ani nic nie boli tyle że to już prawie 2 tydz a ja cały czas krwawię raz ciemnobrązowa wydzielina na przemian z krwią nie wiem czy to normalne ponieważ była to moja pierwsza ciąża i pierwsze poronienie lekarz po zabiegu nawet nie zajrzał do mnie więc nie wiem czy się martwić czy to normalne? Proszę o pomoc .
Użytkownik
Zarejestrowany od: Stycznia 2014
Posty: 1989
Skąd: Śląskie
Witam Cię aniolki0702 bardzo mi przykro z powodu Twojej straty i tego że dołączyłaś do naszej grona. Ja straciłam swoje maleństwo 30.10.3013. Powiem ci że to nie jest zwykłe forum. Znajdziesz tu wsparcie wielu osób oraz pomoc. Ja powiem ci tak. Nie miałam zabiegu łyżeczkowania miałam poronienie samoistne. To że nie gorączkujesz to duży plus. Skrzep wcale nie musi oznaczać czegoś złego. Może to oznaczać że mimo zabiegu twój organizm się jeszcze oczyszcza. Ja sama miałam jeszcze takie skrzepy gdy wróciłam do domu ze szpitala. te plamienia czy krwawienia po poronieniu u każdego pojawiają sie z innym natężeniem. U jednych z nas trwały dłużej u innych mniej. To samo będzie z pierwszą miesiączką. Choć wiem , ze narazie pewnie nie chcesz o niej myśleć i wolałabyś by przez najbliższe miesiące sie wogóle nie pojawiała. Ja swoją dostałam dopiero po 6 tyg. Nie mniej jeżeli coś cię niepokoju i będziesz się czuła pewnie to lepiej zapisz się do ginekologa i czym prędzej skorzystaj z jego porady. Będziesz miała pewność że wrazie czego zrobiłaś wszystko co w Twojej mocy.My tu możemy tylko ci doradzić ale to on jest fachowcem i on bedzie wiedział jak się tobą zająć. I mam nadzieje że zrobi to lepiej niż ci lekarze których miałaś nieprzyjemność spotkać w szpitalu. Powinni ci wytłumaczyć co i jak . Ale słysząc juz różne głosy wiem ze z naszymi szpitalami jest różnie.
Jeszcze raz bardzo mi przykro z powodu Twojej straty
_______________
mama ziemskiego Dawidka 26.07.2009
oraz aniołka [*] 30.10.2013r. (11tydz.)
w oczekwianiu na marzec...
Użytkownik
Zarejestrowany od: Maja 2014
Posty: 12
Ja z kolei jestem 6 dzień po łyżeczkowaniu w którym wyjęto mi 12 tyg.dzidziusia.Po wyjściu następnego dnia ze szpitala, przez 3 pierwsze dni miałam tylko brązwoy śluz a teraz już od 2 dni lekko krwawię i czuje macice czy w tez tak miałyście.To czucie macicy to takie dziwne uczucie , nigdy tak nie miałam,to jest zupełnie inaczej jak bóle menstruacyjne
Użytkownik
Zarejestrowany od: Maja 2014
Posty: 143
Skąd: Zgierz
ulkalodz83 ja po wyłyżeczkowaniu czułam ból przez tydzień, jak w szpialu prosiłam o coś przeciwbólowego to pielęgniarka powiedziała że to normalne bo macica sie obkurcza. Poroniłam bliźnięta w prawie 21 tygodniu.. krwawiłam od dnia poronienia 8.04 do 3.05
_______________
Kochane Aniołki KUBUŚ i BARTUŚ 8.o4.2014 [*][*] 20t 5d
Nigdy w ramionach... W sercu na zawsze!

Strona: 1

Poronienie - Forum SRpP jest zbudowane na UseBB 1 Forum Software