Strona internetowa Stowarzyszenia Rodziców po Poronieniu korzysta z plików cookies (ciasteczek). Użytkownik może w każdej chwili wyłączyć możliwość zapisywania cookies korzystając z opcji ustawień używanej przeglądarki internetowej, jednak w konsekwencji może to skutkować ograniczeniem lub utratą możliwości korzystania z niektórych funkcji serwisu. Natomiast korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza akceptację polityki dotyczącej cookies, w tym zgodę na ich zapisywane i przetwarzanie na urządzeniu końcowym Użytkownika.

Pochówek

Moderatorzy: Inka, Kredka, Malgosia, marysia, masaiimara, PiBi.

Strona: « < 1 2 3 4 5 6 > »

Autor Post
Moderator
Zarejestrowany od: Października 2011
Posty: 907
Proszę zapytać w kancelarii parafilanej, w parafii lub najbliższym kościele, będzie szybciej, bo cmentarze są często jednak odległe.... niektóre parafie mają cmentarze parafialne, mniejsze, tylko dla parafian....
np. Św Henryka, czy Św Ducha - cmentarz na Bardzkiej...
cmentarz z pomnikiem Dzieci Utraconych jest na Biskupinie....
Na Grabiszyńskiej cmentarz jest teoretycznie zamknięty, ale trzeba pyta co możliwości w biurze cmentarza... myśle, że na początek kontakt telefoniczny wystarczy....

Co do Zakładów Pogrzebowych warto popytać w kilku bo koszty są zróżnicowane....


Jedna z dziewczyn chowała maluszka we Wrocławiu, spróbuję się z nią skontaktować...
Moderator
Zarejestrowany od: Października 2011
Posty: 907
niestety, pomyliłam się, bo pogrzeb miał miejsce w innej miejscowości...


podobno we Wrocławiu dla dzieci polecany jest cmentarz Grabiszyński... prawdopodobnie zamknięty jest dla dorosłych, a dzieci można chować, bo są miejsca...


wyjaśniam, że zamknięcie polega na tym, że nie ma nowych grobów, ale chowa się zmarłych w grobach np.rodziny po upływie stosownego czasu...
Użytkownik
Zarejestrowany od: Lipca 2013
Posty: 5
Skąd: Warszawa
Witam serdecznie,
bardzo zależy mi, aby moje maleństwo pochować w Zbiorowym Grobie Dzieci Nienarodzonych wraz z innymi Aniołkami.
Myślę, że jest to miejsce, gdzie będę mogła ukoić mój ból, a moja Anula odnajdzie spokój.
Gdzie takie miejsca są w Warszawie?
Jak załatwić formalności bez pośrednictwa zakładu pogrzebowego ?

Ela
_______________
*Aniołek 7 tc 2008,*
*Ania 7tc 2013*
Użytkownik
Zarejestrowany od: Lipca 2013
Posty: 17
Skąd: Toruń
dziewczyny mam ogromny problem..czy ktoras z was tez pisala do patologa i szpitala wniosek o cytuje "wydanie szczatek po poronieniu" ja nie mam pojecia jak to zaczac i nie rozumiem po co taki wniosek w ogole???przeciez to moje dzieciatko nie dosc ze minal dopiero tydzien to tyle trzeba zalatwiac zeby pochowac nasze malenstwo i kazdemu z osobna tlumaczyc co sie stalo kiedy i gdzie powoli trace na to wszystko sily..jezeli ktoras z was tez taki wniosek pisala to bardzo prosze o pomoc
_______________
Lilianka [*] 18tc 03.07.2013
Jeszcze Cię nie znałam a już tak bardzo pokochałąm...
Moderator
Zarejestrowany od: Października 2011
Posty: 907
Ja nie pisałam, mi wydrukowali tylko do podpisu. Wiem, że wpisywali tam moje danie z peselem chyba, albo numerem dowodu> To była czysta formalność, jakby pokwitowanie, że zabieram, że nie zgubili. Tylko ja wcześniej ustaliłam odbiór telefonicznie z histopatologiem. No i załatwiłam w szpitalu Pisemne zgłoszenie i Akt urodzenia w USC.

Napisałabym normalnie : Proszę o wydanie ciała dziecka do pochowania.

Podpis

Tak jak piszesz pisma urzędowe.

Tylko mi powiedz, czy masz Pisemne zgłoszenie, czy masz już obiecane wydanie i tylko potrzebne pismo, czy prosisz dopiero o zgodę na wydanie.

Napiszemy....
Użytkownik
Zarejestrowany od: Lipca 2013
Posty: 17
Skąd: Toruń
ja mam juz Lilcie zarejestrowana w usc i wszystko mam z patologiem ustalone tylko potrzebuje na poniedzialek tego pisma a wlasciwie wniosku zebym mogla ja odebrac z prosektorium bo tam ja przewioza a potem zaklad pogrzebowy juz ja odbierze i w koncu bede mogla ja pochowac po prawie dwoch tygodnia to tylko u nas takie cos chyba wymyslaja..bede ci kochana ogromnie wdziecznaza pomoc ja dopiero po powrocie do domu ze szpitala zdecydowalam z mezem ze pochowamy Lilcie i pewnie dlatego teraz jakies pisma musze pisac
_______________
Lilianka [*] 18tc 03.07.2013
Jeszcze Cię nie znałam a już tak bardzo pokochałąm...
Moderator
Zarejestrowany od: Października 2011
Posty: 907
wiem, już znalazłam i doczytałam


napisz normalnie jak podanie


Imię nazwisko miejscowośc data
adres
pesel

Proszę o wydane i ciała mojego dziecka imię nazwisko Akt Urodzenia nr ..... do pochowania



podpis


To jest ciało dziecka, nie resztki po poronieniu.. trochę się wkurzyłam... bo przecież masz Akt urodzenia.... ale i tak myślę, że to tylko formalność.... tak mi tłumaczyli, jak maluszka odbierałam, tylko ja nie musiałam przez zakład pogrzebowy... no i mieli gotowca pisma, gdzie tylko dopisali moje dane.... nawet nie czytałam.... ale bardzo miły pan wszystko mi szybko wyjaśnił i mogliśmy jechać..do domu, a potem na cmentarz....
nie przejmuj się prosze, szczegółami, czasem nie warto .... najważniejsze że pochowasz małą, bo chcesz... spróbuj choć odrobinkę skupić się na czymś innym, co sprawi Ci odrobinkę poczucia, że robisz to dla Małej...choćby na kwiatach... dla mnie ważnym momentem było wybieranie urny, byłam w 3 zakładach...kupowałam też szatkę jak do chrztu... chciałam symbolicznie medalik... udało się bo był wszyty do szatki..niby nic a dużo...
Użytkownik
Zarejestrowany od: Lipca 2013
Posty: 17
Skąd: Toruń
dziekuje Ci Kochana zrobie tak jak mi radzisz...dzisiaj nawet cale niebo placze za Moja Kruszynka...trudno sie skupic na czyms innym ale masz racje zajme sie kwiatami i moze takie drobiazgi zajma mi glowe choc na chwile..znowu mam dzisiaj ten gorszy dzien a pogoda wcale mi nie pomaga dobrze ze sa takie osoby jak Ty ktore dobrym slowem potrafia podtrzymac na duchu...odezwe sie w poniedzialek jak juz zalatwie te nieludzkie formalnosci sciskam bardzo bardzo mocno
_______________
Lilianka [*] 18tc 03.07.2013
Jeszcze Cię nie znałam a już tak bardzo pokochałąm...
Doradca
Zarejestrowany od: Czerwca 2010
Posty: 5175
Skąd: Tuchola
marysia, myślę, że my jesteśmy trochę przewrażliwione na punkcie sformułowań medycznych czy prawnych. To zrozumiałe. Ale pojęcie "szczątek po poronieniu" to jednak nie "resztki po poronieniu". O zwłokach tez często mówi się "szczątki ludzkie". Więc sądzę, że w zamyśle chodzi o "zwłoki" skoro celem jest pochówek.
_______________
Marta - mama Piotrusia (10tc, *2010), Jeremiego (2012), Rity ur.15.10.13
Moderator
Zarejestrowany od: Października 2011
Posty: 907
Marta masz rację, jesteśmy przewrażliwione, ale pomyślałam, że w 18 tc rodzice mogą, czy mają prawo napisać dziecko... bo terminy lekarskie są dla lekarzy... i ja je rozumiem doskonale...bo sama kiedyś chciałam być lekarzem... a wydaje mi się, że rodzicom łatwiej pogodzić się z tą straszną rozpaczą....gdy piszą dziecko... tak emocjonalnie...
w moim przypadku w 11 tc nie zawahałabym się i napisałabym szczątki po poronieniu... ale masz rację nie powinnam się wkurzać... bo lekarze mają procedury... to też trzeba zrozumieć....

myszeczkalove życzę spotkania tam gdzie będziesz cokolwiek załatwiać z życzliwymi ludźmi, to takie pomocne, łatwiej jest i na cmentarzu i w zakładzie...gdy wyczuwasz choć iskierkę współczucia i zrozumienia, wtedy właśnie nie jest istotne kto jak mów, czy pisze .... tylko to, że chce pomóc Ci przejść prze te trudne dni...

te formalności nie są nieludzkie, po prostu są... jakie są... jak to formalności... bezduszne... sam a wszystko załatwiałam...
Doradca
Zarejestrowany od: Czerwca 2010
Posty: 5175
Skąd: Tuchola
A to akurat ja uważam, że śmiało można napisać "zwłoki dziecka" lub "szczątki dziecka". Bo dwa razy nie mówić, że to tylko lekarskie zboczenie i dyktują treść pisma tak, jak przywykli mówić żargonem medycznym. A treść pisma tak czy siak będzie jasna, skoro mowa o pochówku. Więc sądzę, że rodzice nie mają co się oglądać na terminy fachowe i mogą napisać językiem mniej medycznym a bardziej prawniczym.
_______________
Marta - mama Piotrusia (10tc, *2010), Jeremiego (2012), Rity ur.15.10.13
Użytkownik
Zarejestrowany od: Lipca 2013
Posty: 2
Witaj,z tego co wiem to na cmentarzu sluzewieckim jest Grob Dzieci Utraconych.To zbiorowa mogila.Kazda mama moze tam pochowac swoje dziecko lub w tym miejscu pomodlic sie za nie nawet jesli nie mialo pogrzebu.Niedaleko cmentarza jest kosciol Sw.Katarzyny tam jest ksiadz ktory pomaga zorganizowac pogrzeb.Na youtub jest wywiad z dyrektorem szpiitala na Madalinskiego i on opowiada o tym wszystkim co ciebie interesuje.Pozdrawiam-rozumiem cie bo przeszlam to samo
Agata

Moj Aniolek 8.07.2013 [*]
Użytkownik
Zarejestrowany od: Lipca 2013
Posty: 2
Ksiadz o ktorym pisalam to ksiadz Maj
Użytkownik
Zarejestrowany od: Lipca 2013
Posty: 5
Skąd: Warszawa
Witam serdecznie,
bardzo dziękuję za odpowiedź.
Pochowałam moje Maleństwo na Cmentarzu Wolskim. Tam też od tego roku jest taka mogiła. Co prawda jeszcze nie ma pomnika, ale ksiądz obiecał, że będzie do końca roku. Moja Ania jest piątym Aniołkiem, który tam odnalazł spokój.
Doprawdy nie wiedziałam od czego mam zacząć, ale wiedziałam, że muszę się zebrać i godnie pożegnać moje Dzieciątko.
I naprawdę bardzo mi tego było trzeba. Powoli z pomocą lekarza dochodzę do siebie.
Wszystko sama załatwiałam, bo taką miałam potrzebę. To była jedyna rzecz jaką mogłam zrobić.
W kancelarii Pani ze zrozumieniem wszystko mi wytłumaczyła, pokazała Mogiłę Dzieci Utraconych.
Dodała mi dużo siły i pokierowała co dalej krok po kroku mam robić.
Wszystko udało się załatwić bez większych komplikacji.
Najważniejsze to mieć akt urodzenia dziecka z adnotacją dziecko martwo urodzone. Takie prawo.
Szpital bez problemów wydał mi kartę informacyjną (Szpital Dzieciątka Jezus ),
U.S.C. w ciągu praktycznie chwili wystawił akt urodzenia z adnotacją ( USC Ochota )
Pani w urzędzie nawet nie prosiła mnie o akt ślubu, sama odnalazła. Naprawdę miło mnie to zaskoczyło.
Tyle się naczytałam złego...
W Zakładzie Anatomii Patologicznej na podstawie aktu urodzenia mogłam w dniu pogrzebu odebrać Maleństwo.
Zostało wyznaczyć datę pochówku i dokonać płatności z nim związane ( dochowanie do grobu + ksiądz 532 zł, usługi grabarskie 432 zł )
Trumienkę zakupiłam w zakładzie pogrzebowym Służew, długo szukałam malusieńkiej, białej, skromniutkiej godnej mojej Kruszynki. Tam też zamówiłam tabliczkę ( koszt 470 zł )
Bardzo miła Pani podpowiedziała mi, iż należy na fakturze rozpisać usługę zakładu pogrzebowego, żebym nie miała kłopotów prawnych na transport + trumienka.

Skromniutka wiązanka z białych kwiatuszków, białe baloniki i list pożegnalny ....
Mój jedyny spacer... i ból,
a zarazem spokój
Piękny słoneczny dzień
Ksiądz od bramy, pokropek
Trumienkę niosłam sama, była taka malutka
Byłam tylko ja z mężem i najbliższa przyjaciółką
Nad grobem msza św. i dochowanie do grobu.
Ksiądz proponował błogosławieństwo następnej ciąży,
ale czy jeszcze będzie...

mam nadzieję, że te informacje przydadzą się co najmniej jednej osieroconej mamie.

życzę wszystkim tylko szczęśliwych dni
Ela
_______________
*Aniołek 7 tc 2008,*
*Ania 7tc 2013*
Użytkownik
Zarejestrowany od: Lipca 2013
Posty: 5
Skąd: Warszawa
chciałam dodać, że mając akt urodzenia dziecka mogłam zamienić zwolnienie lekarskie na urlop macierzyński tj 56 dni
co w moim przypadku nie jest bez znaczenia,
a w ZUSie będę mogła się starać o zasiłek pogrzebowy, ale na to mam jeszcze czas ( 12 m-cy)
trzeba tylko dostarczyć akt z adnotacją i faktury dotyczące pochówku.
Ja zupełnie nie wiedziałam o swoich prawach.
Dowiedziałam się dzięki temu forum i Pani z kancelarii cmentarza wolskiego.
Dużo tu przeczytałam różnych historii...
mi to pomogło i dalej pomaga
Tego też życzę pozostałym rodzicom.

Ela
_______________
*Aniołek 7 tc 2008,*
*Ania 7tc 2013*
Użytkownik
Zarejestrowany od: Maja 2009
Posty: 1141
Elu, bardzo Ci wspólczuję...
Przytulam.
Dla Aniołków [*][*]
_______________
Aniołek 19.04.2007 (cp) 10,6tc [*]
To moja smutna historia http://www.poronienie.pl/forum/topic.php?id=4583

Mateuszek 10.07.2011- 3720g 55cm -nasz największy i wyczekany Skarb
Szymonek 29.03.2014 - 3460g 54cm -nasz drugi największy Skarb
Użytkownik
Zarejestrowany od: Lipca 2013
Posty: 2
Annaella bardzo ci współczuje i przytulam.
Pierwszy raz pisze na forum. Sama straciłam 4 lipca moje maleństwo w 9 tyg .
Napisz proszę jak dasz radę - w jaki sposób zarejestrowałaś maleństwo w USC. Jak wypełnił Ci tą kartę informacyjną szpital?

Ja mam z tym ogromny problem. Mojego Aniołka straciłam w szpitalu w Wołominie. Niby wszystko w porządku , mają procedury i od razy wystawiają kartę którą przesyłają do USC. Ale... nie określają płci dziecka. Przemiły Pan w USC jest gotowy mi pomóc ale musiał moją kartę odesłać do szpitala o uzupełnienie tych danych.
A w szpitalu mi odpowiedziano, że płci nie wpisują a kartę przesyłają do celów statystycznych. Szok.
Jestem załamana, nie wiem jak wybrnąć z tego wszystkiego. Chciałabym aby mój dzidziuś był zarejestrowany w USC, chcę nadać mu imię i mieć chociaż mały ślad że mój Aniołek był przez chwilkę pod moim sercem :(

mama ukochanego 10 latka i Aniołka (*)
Użytkownik
Zarejestrowany od: Lipca 2013
Posty: 5
Skąd: Warszawa
Też bardzo współczuję i chciałabym dodać otuchy, ale wiem, że i tak jest ciężko...
Ja załatwiałam sprawę w kancelarii szpitala.
Generalnie Pani nie robiła żadnych problemów, tylko biedna nie wiedziała, który lekarz ma wypełnić kartę informacyjną.
Podczas tych 3 dni, które wspominam jak koszmar przewinęło się ich kilku, którzy traktowali mnie i moje martwe Dzieciątko jak kawał mięsa.
Nie mogłam poronić mojego maleństwa. Ostatecznie, a był to piątek ok 15-tej zdecydowali się na zabieg !!! Przecież trzeba mieć spokój na weekend.
Dużo się działo, jak się pozbieram do kupy to kiedyś napiszę całą prawdę o NFZ.
Nie ma to jak pamiętać tylko tekst pt; ,, czy pani chce mieć jeszcze dzieci " i środki odurzające typu DOLARGAN , aby nie mieć problemu...wrrr,
ale do rzeczy:
przyszedł lekarz, wypełniał przy mnie kartę i padło pytanie ,,jaką płeć ma wpisać ?"
to ja zadecydowałam, że ma być dziewczynka tj. tzw. DOMNIEMANIE PŁCI.
Napisałam na miejscu w jednym zdaniu, żeby mieli podkładkę prawną, iż uważam, że była dziewczynaka i podpisałam.
W szpitalu w Warszawie im. Dzieciątka Jezus pod tym względem nie miałam żadnych problemów. Lekarz wiedział co robi!
Żadnych badań genetycznych. Wszystko trwało chwilę.
Wiem na pewno, że płeć musi wpisać lekarz. Inaczej nic nie załatwisz.
Gdzieś zresztą wyczytałam na temat domniemania płci, nie wiem czy przypadkiem nie tu na forum.
Wszystko można załatwić bez względu na wiek ciąży. Każde dziecko ma prawo do godnego pożegnania.
Nie daj się zbyć. Powołaj się np na inne szpitale. Odszukaj przepis prawny.

Gorąco wspieram, bo warto!!!
_______________
*Aniołek 7 tc 2008,*
*Ania 7tc 2013*
Użytkownik
Zarejestrowany od: Lipca 2013
Posty: 5
Skąd: Warszawa
jeszcze coś mi się przypomniało niemiłego :
jak załatwiałam moje formalności na cmentarzu Pani powiedziała, że dobrze, że dziecko będzie miało pogrzeb
gdyż to ja dostanę zasiłek pogrzebowy A NIE KTOŚ INNY.
to było coś w tym rodzaju, dokładnie nie pamiętam, ale teraz zastanawiam się co do tych statystyk?
a i jeszcze w szpitalu i Zakładzie Anatomii Patologicznej też usłyszałam, że mi się nic nie należy, że niby po co mi ten pogrzeb ???????
Po co te teksty???
Ja jeszcze wtedy tak niewiele wiedziałam, chciałam tylko godnie pożegnać mojego Aniołka,
ale może coś jest na rzeczy ????
_______________
*Aniołek 7 tc 2008,*
*Ania 7tc 2013*
Doradca
Zarejestrowany od: Czerwca 2010
Posty: 5175
Skąd: Tuchola
Zasiłek pogrzebowy należy się każdemu, kto dokonuje pochówku w ramach przepisów prawa i ma na to dowody w postaci faktur. Nie jest to ograniczona pula, z której ktoś dostanie a ktoś inny nie.

Co do uprawdopodobnienia płci - niestety nie ma przepisu nakazującego lekarzom to czynić. Jest to tylko dobra wola lekarza bądź dobra praktyka szpitala. Coraz rzadsza niestety. Istnieją bowiem pewne wytyczne ministerialne, sugerujące, że uprawdopodobnienie jest niewłaściwą praktyką i należy wymagać potwierdzenia płci badaniami genetycznymi. A tych nfz nie refunduje. Czyli - ciężar finansowy muszą wziąć na siebie rodzice, chcący zarejestrować dziecko.
Niestety - wywalczenie uprawdopodobnienia wydaje się być sprawą dość beznadziejną. Bo szpital nie musi tego robić, więc skoro informuje, że nie robi to nie ma drogi by go zmusić.
Najprostszą - i często jedyną - drogą, jest wnioskować do szpitala o udostępnienie próbek tkanek dziecka lub kosmówki do badań cytogenetycznych, zlecenie ich wykonania jednemu z komercyjnych laboratoriów genetycznych i poniesienie (niemałych, rzędu 450-600zł) kosztów całej procedury.
To przykre. Ale takie są realia.

Dla Waszych Dzieci [*][*]
_______________
Marta - mama Piotrusia (10tc, *2010), Jeremiego (2012), Rity ur.15.10.13
Użytkownik
Zarejestrowany od: Lipca 2013
Posty: 2
Dzięki ogromne dziewczyny za informacje.
Będą w takim razie musiała przeprowadzić badania genetyczne, mając nadzieję, że uda się z zakładu patomorfologii otrzymać fragment kosmówki. Żal mi tylko, że nie poinformowano mnie w szpitalu o tej możliwości bo wtedy od razu zadbałabym o zabezpieczenie własciwego materiału do badania.
Szkoda słów - z jednej strony sam szpital proponuje wysłanie karty informacyjnej do USC w celu rejestracji dziecka, a z drugiej ta karta nie nadaje się do niczego.
Pozdrawiam serdecznie
Doradca
Zarejestrowany od: Czerwca 2010
Posty: 5175
Skąd: Tuchola
gogas, nie miej do siebie żalu, że nie wiedziałaś wczesniej i nie zadbałaś o zabezpieczenie materiału. Niestety - nie mamy na to jako pacjentki wpływu. I tak szpital zabezpiecza co chce. I czasem - co jest praktyka oburzającą - na przykład nie zabezpiecza ciała dziecka.
Jednak to przypadki skrajne. Często dziewczyny odbierały ciała dzieci do pochówku nawet po kilku miesiącach.
A kosmówka najpewniej się w preparatach znajduje. I może jakieś tkanki dziecka. Bo samego ciała do badania wysłać nie można.

Powodzenia. W razie wątpliwości, pytaj/
_______________
Marta - mama Piotrusia (10tc, *2010), Jeremiego (2012), Rity ur.15.10.13
Użytkownik
Zarejestrowany od: Lipca 2013
Posty: 17
Skąd: Toruń
marysia jeszcze raz bardzo ci dziekuje za pomoc w napisaniu wniosku...juz pochowalam swoja Kruszynke dwa dni temu i poczulam sie troche lepiej i wielki kamien spadl mi z serca...
_______________
Lilianka [*] 18tc 03.07.2013
Jeszcze Cię nie znałam a już tak bardzo pokochałąm...
Użytkownik
Zarejestrowany od: Października 2013
Posty: 3
Nie znalazłam takiego pytania, a w piątek stanę przed decyzją, co z ciałem dziecka. Postanowiliśmy z mężem, że zrezygnujemy z formalności, nie będziemy starać się o wydanie dokumentów, nie będziemy rejestrować dziecka w USC. Ale chcielibyśmy sami, prywatnie pochować ciałko, nie chcemy, żeby zostało zutylizowane z innymi odpadami medycznymi. Czy szpital może wydać nam ciało bez żadnych dokumentów? Czy może tego odmówić? Dodam, że dziecko przestało żyć na etapie ok. szóstego tygodnia ciąży, fizycznie zatem będą to tkanki z łyżeczkowania jamy macicy.
Czy są jakieś przepisy regulujące taki przypadek?
Doradca
Zarejestrowany od: Sierpnia 2006
Posty: 3735
Bree, do pochówku dziecka wystarczy karta zgonu ze szpitala, reguluje to Ustawa o cmentarzach i chowaniu zmarlych: http://www.poronienie.pl/forum/topic.php?post=244318#post244318

Ale przewozem zwłok, w myśl przepisów, powinna się zająć firma pogrzebowa (pojazd musi spełniać okreslone warunki). Jednak w części szpitali rodzice dostają ciało dziecka do pochowku. Musicie dopytać.
_______________
Małgosia - Ola(*1999, 10tc) i Dominik (*2006, 21tc)

Strona: « < 1 2 3 4 5 6 > »

Poronienie - Forum SRpP jest zbudowane na UseBB 1 Forum Software