Strona internetowa Stowarzyszenia Rodziców po Poronieniu korzysta z plików cookies (ciasteczek). Użytkownik może w każdej chwili wyłączyć możliwość zapisywania cookies korzystając z opcji ustawień używanej przeglądarki internetowej, jednak w konsekwencji może to skutkować ograniczeniem lub utratą możliwości korzystania z niektórych funkcji serwisu. Natomiast korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza akceptację polityki dotyczącej cookies, w tym zgodę na ich zapisywane i przetwarzanie na urządzeniu końcowym Użytkownika.

Ubezpieczenie

Moderatorzy: Kredka, Malgosia, marysia, masaiimara, PiBi.

Strona: 1 2 >

Autor Post
Kolejna Anka
Gość
Kochane (Kochani)
Jestem z Wami już jakiś czas. 4 marca straciłam w 20tc synka.
Pomogłyście mi pozbierać moje myśli.
Temat niewyjaśniony- Ubezpieczenie.
Wszyscy (lub prawie) jesteśmy ubezpieczeni (pracownicze, na życie)
Na stronie głównej mamy zamieszczoną wymianę listów dot. ubezpieczenia.
Wspomniana tam jest Warta i jej zastrzeżenie dot. 28tc. dziecka zmarłego.
Jeżeli nasz kraj uznaje dziecko od momentu poczęcia, to dlaczego jakaś firma stawia inne progi?
Ja jestem ubezpieczona w PZU i wypełniłam formularz dotyczący zgonu dziecka- dziecka martwo urodzonego. Bez pytań o wagę, o wielkość, o długość trwania ciąży. (Mam akt urodzenia synka z adnotacją martwo urodzony.)
Z rozmów z agentami ubezpieczeniowymi wynika, że zostanie mi wypłacone świadczenie. Warto, żebyście o tym wiedziały.
Czekają nas badania i każdy dodatkowy grosz jest ważny.
Śmierć naszych dzieci to również zgon dziecka ubezpieczonego!

Mam z tym tematem problem natury moralnej. Mój mąż bardzo przeżywa (skrycie jak to facet) naszą stratę. Nie chciał nawet słyszeć o wypełnianiu jakiś papierów.
"Jak można wziąść pieniądze za śmierć dziecka?"
Jak zmienić jego podejście?

3-majcie się cieplutko
Ania
VIP
Zarejestrowany od: Stycznia 2005
Posty: 3004
Skąd: Warszawa
Hej

dzieki Aniu, ze podzielilas sie doswiadczeniami ze swoim ubezpieczeniem.

Ogolne Warunki Ubezpieczenie (OWU), czyli umowa, ktora ubezpieczony (czyli my) podpisujemy z ubezpieczajacym (firma ubezpieczeniowa) sa podstawa wszelkich rozliczen w przypadku zaistnienia szkody.
Jesli w warunkach jest napisane, ze ubezpieczyciel wyplaca odszkodowanie w przypadku urodzenia martwego dziecka i jest tam postawiony warunek dotyczacy tego, kiedy odbyl sie porod, to na takie cos poszlismy i tak sie z nim umowilismy. To nie znaczy, ze zycie nie zaczyna sie od poczecia. Po prostu taka jest umowa. Jesli nie ma warunku dotyczacego okresu ciazy, to wtedy mozemy poronienie (czyli porod przed 22tc) uwazac za martwe narodziny - zgodnie z prawem, ktore w Polsce obowiazuje w takim przypaku mozna wystawic dziecku "zgloszenie urodzenia dziecka z adnotacja, ze urodzilo sie martwo".

Aniu, gdybys mogla zajrzec do swoich OWU, to napisz nam, prosze, fragment dot. pokrycia martwych narodzin.
Co firma, to inna umowa. Ale to normalne.

Moze uda nam sie stworzyc liste ubezpieczycieli przyjaznych rodzicom po poronieniu? Czy jest ktos chetny do napisania listow do firm ubezpieczeniowych? I zebrania wszystkiego w calosc?

I jeszcze w kwestii formalnej: strona glowna to pierwsza, ktora sie laduje po wpisaniu www.poronienie.pl. Wymiana listow dot. ubezpieczenia jest w dziale "Prawo", w kolejnych podstronach naszego mini-serwisu.

Aniu, nie wiem, jak przekonac Twojego meza co do domagania sie pieniedzy z odszkodowania... Kazdy z nas inaczej przezywa strate dziecka, to nie jest tak, ze bierzemy pieniadze za smierc. Przeciez kazdy z nas oddalby wszystkie skarby, zeby nasze dzieci mogly z nami byc.

Usciski. Duzo sil na najblizsze dni.
Monika
_______________
Monika - mama Pawła (2002), Ani (+8tc, III 2004), Kuby (+11tc, VI 2004), Julii (2005), Piotra (2007), Hani (2009) i Maksymiliana (2011)

www.dobreszczepionki.pl
eledhwen
Gość
Użytkownik wuchowa napisał
Moze uda nam sie stworzyc liste ubezpieczycieli przyjaznych rodzicom po poronieniu?

Warto by stworzyć taką listę. WARTA jest na pewno nie przyjazna. Nie dość, że poronienie nie jest uważane przez nich za uszczerbek na zdrowiu to jeszcze wg WARTY w przypadku poronienia "nie występuje niezdolność do pracy" (moniku-wuchowa - muszę Ci wysłać list jaki od nich dostałam - pięknie napisali ... :evil: )

Ja w pracy mam dodatkowe ubezpieczenie w Warcie za tzw. dzienny pobyt w szpitalu - przysługuje tym, którzy przebywają w szpitalu dłużej niż 4 dni, ale ... nie w przypadku poronienia. Tak więc można dostać odszkodowanie za pobyt w szpitalu za przysłowiową skręconą nogę, ale jak się rodzi kilka dni (czasami) swoje martwe dziecko to odszkodowania nie ma - żadnego ...
- ani za śmierć dziecka, bo urodziło się przed 28 tc
- ani za pobyt w szpitalu
- ani z tytułu uszczerbku na zdrowiu

... nadal czekam na reakcję Rzecznika Ubezpieczonych ...

A jeżeli chodzi o pieniądze "za śmierć dziecka" ... tak Aniu moim zdaniem można - wiele kobiet po stracie dziecka czeka długie, żmudne i kosztowne leczenie, bardzo często wiele badań nie jest refundowanych, wizyty u specjalisty, dobrego ginekologa, często psychologa lub terapeuty kosztują ... a wszystko to dla zdrowia Twojego i Waszego przyszłego maleństwa - bardzo pozdrawiam

Agata
Kolejna Anka
Gość
Dziękuję bardzo za słowa otuchy.

OWU mojego ubezpieczenia niestety nie widziałam na oczy, a nawet jeśli, to nie zwróciłam na nie uwagi. Obiecuję, że sprawdzę w pracy i opiszę czego się dowiedziałam.
PZU ode mnie nie chciało nic poza aktem urodzenia i nazwą szpitala, w którym urodził się mój syneczek.
Mój pobyt w szpitalu nie trwał 4 dni, więc nawet nie pytałam.

Co do WARTY to, że jest nie przyjazna jest najłagodniejszą z wypowiedzi .....brak słów!

Akt Urodzenia
Dla mnie był bardzo ważny.
Każda z nas może otrzymać Akt Urodzenia Maleństwa.

Może to wydać się niemądre, niepotrzebne. Mogłam zarejestrować urodzenie synka. Potwierdziłam urzędowo fakt Istnienia..
Papierek - tak niewiele. Ale będzie ślad. Będzie punkt zaczepienia. Najpierw kierowałam się ubezpieczeniem. Niewiele, ale jednak, od czego w końcu jest ubezpieczenie. Teraz wiem, że ten papierek, akt urodzenia, będzie dla mnie bardzo ważny. Będzie dowodem, że miałam synka. Że to nie była choroba, przejściowa niedyspozycja. Był Adaś.
Po odbiorze aktu urodzenia szłam parkiem pełnym wózków.
Szłam drogą wózkową a zamiast wózka miałam zielony akt urodzenia, martwego urodzenia zielonego Adasia.
Ale było mi lepiej. ..

Przytulam Was sercem
Ania
VIP
Zarejestrowany od: Stycznia 2005
Posty: 3004
Skąd: Warszawa
Aniu,

piszesz, ze zarejestrowalas Adasia.
A czy Go rowniez pochowalas?

Monika
_______________
Monika - mama Pawła (2002), Ani (+8tc, III 2004), Kuby (+11tc, VI 2004), Julii (2005), Piotra (2007), Hani (2009) i Maksymiliana (2011)

www.dobreszczepionki.pl
Kolejna Anka
Gość
Moniko

Nie zdecydowaliśmy się na pogrzeb Adasia.
Na sali porodowej położna zapytała się nas czy będziemy chcieli zabrać maleństwo.
Ciężko mi opisać moje emocje w tamtym momencie, byłam w szoku, jak każda z nas, dodatkowo pod działaniem środków znieczulających. Miotały się we mnie sprzeczne myśli. Zgodziliśmy się na pochówek kliniczny.
Później, gdy znalazłam Waszą stronę, opisy pogrzebów maleńkich dzieci, żal wkaradał się do mojego serca.
Rozmawiałam z mężem. Otworzyłam ciężkie wrota do serca mojego mężczyzny. Nie wiem, czy gdybym wiedziała co zobaczę, czy zdecydowałabym się zaczynać temat ponownie. Mój mąż był przy mnie przez cały czas na sali porodowej. Widział naszego synka, ja nie. Widok dziecka, które umarło tydzień wcześniej, najkochańszej kruszynki brutalnie wyciągniętej na nasz świat, jest przeżyciem nie możliwym do opisania.
Nie zmieniliśmy decyzji. Kiedyś spróbuję opisać dlaczego.
Teraz, 4 tygodnie po urodzeniu Adasia, nie żałuję. Pochówek kliniczny to nie jest wyrzucenie na śmietnik. Ja wierzę, że zajęli się ciałkiem mojego synka godnie. On umarł we mnie i miał we mnie miejsce ostatniego snu.
Grobek byłby dowodem, że zrobiłam wszystko dla niego. To nieprawda. Byłby jedynie dowodem, że zrobiłam wszystko, żeby ludzie widzieli Kogo straciłam, żeby pozwolili mi płakać. Dali prawo do żałoby. Grobek byłby namacalny.
Jest z nami i koło nas, miejsce na cmentarzu nic tu nie zmieni.


I trochę bardziej optymistycznie.
Czytałam w styczniowym Świecie Nauki lub w Wiedzy i Życiu, będąc w ciąży, artykuł dotyczący komórek płodu w organiźmie matki. Naukowcy stwierdzili obecność komórek płodu w mózgu matki, również po porodzie. Badania były dotychczas prowadzone na myszach. Istnieją przypuszczenia, że tak jest u większości ssaków.
Więc stwierdzenie, że nasze dzieci są z nami nabiera innego znaczenia :)

Pozdrawiam serdecznie
Ania
VIP
Zarejestrowany od: Stycznia 2005
Posty: 3004
Skąd: Warszawa
Aniu,

dzieki wielkie za te informacje z WiZ :D

Co do pogrzebu, to wiele razy to powtarzalam tu na stronach, rodzice dziecka maja prawo do informacji dot. roznych rozwiazan, samodzielnej i swiadomej decyzji oraz pomocy od roznych instytuacji (w tym szpitala) w tych trudnych dniach w realizacji tego, co wybrali.
Trzeba szukac tego, co pomaga. I kazdy wybor rodzicow nalezy uszanowac.

Pozdrawiam,
Monika
_______________
Monika - mama Pawła (2002), Ani (+8tc, III 2004), Kuby (+11tc, VI 2004), Julii (2005), Piotra (2007), Hani (2009) i Maksymiliana (2011)

www.dobreszczepionki.pl
Kolejna Anka
Gość
Wiem, że gdybym wiedziała przed trafieniem na salę porodową, gdybyśmy wiedzieli, że "można" pochować dzieciątko, to byśmy to zrobili.
Gdyby wtedy wieczorem w szpitalu przyszedł do nas ktokolwiek i porozmawiał.
O tym co czeka nas nazajutrz. O tym, że istnieje możliwość normalnego pogrzebu.

Dlatego Wasza (nasza) strona jest ważna! Bardzo ważna.
Trzeba dać ludziom wiedzę.
Dziękuję Wam wszystkim.
Ania
Użytkownik
Zarejestrowany od: Kwietnia 2006
Posty: 804
Kochane
sprawdziłam wszystko odnośnie PZU

PZU nie zastrzega żadnych dodatkowych warunków, które ma spełniać dziecko (tak jak Warta)
Jeżeli lekarz wypisze zaświadczenie o urodzeniu, Urząd Stanu Cywilnego na tej podstawie wystawi Akt Urodzenia, to PZU wypłaca świadczenie w zakresie urodzenia martwego dziecka (zgonu noworodka).
Kwota wypłacana jest 20% sumy ubezpieczenia.
W przypadku mojego ubezpieczenia pracowniczego to 1600PLN. (teraz mogę śmiało chodzić po lekarzach)

Bardzo ważne jest, że o wypłacenie świadczenia można ubiegać się przez okres 3lat od zdarzenia!

O wypisanie Aktu Urodzenia dziecka można się starać "po czasie"
Panie w Urzędach Stanu Cywilnego są duuużo milsze niż administracja szpitali (którym statystyki padają) i na martwo urodzone dzieci patrzą łagodniej.

Może warto przemęczyć wizytę w szpitalu i rozmowę z lekarzem, nawet jeśli nie będzie łatwa.
Prawo jest po naszej stronie. Naszej i naszych maleńkich dzieci.

Dla mnie wystawienie Aktu Urodzenia Adasia było równoznaczne z chrztem.
Może zabrzmieć to okropnie, takie połączenie biurokracji z kościołem, ale dla mnie tak było.

Jeśli możecie to spróbujcie.
Pozdrawiam
Ania
Użytkownik
Zarejestrowany od: Lipca 2007
Posty: 7
Jestem też ubezpieczona w PZU, ale ja nie poroniłam, tylko miałam ciążę pozamaciczną. Zabieg wykonano w 7 tygodniu ciąży. W szpitalu leżałam w sumie 6 dni. Nie mam pojęcia, czy w takiej sytuacja objęta jest ubezpieczeniem. Dzwoniłam do pracy ale pani zajmująca się tym sprawami jest na urlopie i muszę poczekać. Też mam wątpliwości, czy starać się o pieniądze, które ewentualnie dostanę, za STRATę MALUSZKA :-( Wiem jednak, ze muszę porobić odpowiednie badania, przed kolejną próbą. Niestety tym razem nie mogę iść już na żywioł :-(
Ktoś z Was miał podobne doświadczenia? Aniu a TY gdzie przeczytałaś te informacje na temat ubezpieczenia w PZU?
Asia
Użytkownik
Zarejestrowany od: Lipca 2007
Posty: 7
Kurczę. Właśnie zobaczyłam, ze pisałyście sobie na ten temat w zeszłym roku ;-) więc raczej nikt mi na ten temat nie odpowie :-(
Użytkownik
Zarejestrowany od: Marca 2007
Posty: 897
Skąd: woj.zachodniopomorskie
Orchidea, jak ktoś coś będzie wiedział to może odpowie, niezależnie od tego kiedy powstał wątek.

Z tego co ja wiem to najpier tak jak pisze Ania:
- musisz uzyskać ze szpitala pisemne zgłoszenie urodzenia dziecka
- zarejestrować dziecko w usc
- dopiero potem ubezpieczenie
_______________
mama Franusia (ur. 02.05.2005.) i Jasia (ur. 08.04.2008.) i Zosi (ur. 26.09.2014) oraz skarbu w niebie KAROLA Marii(+12tc; 04.12.05.)

"Czyż może niewiasta zapomnieć (...) ta, która kocha (...)"

http://marysiakowalska.pamietajmy.com.pl/
Doradca
Zarejestrowany od: Sierpnia 2006
Posty: 3861
Orchideo, Kasia ma rację, należy Ci się odszkodowanie za śmierć dziecka, ale wypłacane jest na podstawie aktu urodzenia i aktu zgonu (lub aktu urodzenia z adnotacją o tym, że dziecko urodziło się martwo)
Musisz więc najpierw wystapić do szpitala o wystawienie dokumentu; "Zgłoszenie urodzenia dziecka", potem zarejestrować maluszka w USC i dopiero potem wystąpić do PZU

Szpital powinien wystawić dokument ?Pisemne zgłoszenie urodzenia dziecka",
co reguluje rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 2 lutego 2005 roku w sprawie pisemnego zgłoszenia urodzenia dziecka (Dz. U. z 2005 r. Nr 27, póz. 232 http://www.poronienie.pl/prawo_MZ_020205.html), które szczegółowo normuje kwestie formę i sposoby wypełnienia ?Pisemnego zgłoszenia urodzenia dziecka".
Niestety szpitale nie zawsze chcą repektować nasze prawa

Inne potrzebne przepisy znajdziesz tu: http://www.poronienie.pl/prawo.html

Na podstawie aktu urodzenia należy Ci się też połowa wymiaru urlopu macierzyńskiego.
Pozdrowienia
_______________
Małgosia - Ola(*1999, 10tc) i Dominik (*2006, 21tc)
Użytkownik
Zarejestrowany od: Listopada 2007
Posty: 4
Użytkownik Kolejna Ania napisał
Kochane
sprawdziłam wszystko odnośnie PZU

PZU nie zastrzega żadnych dodatkowych warunków, które ma spełniać dziecko (tak jak Warta)
Jeżeli lekarz wypisze zaświadczenie o urodzeniu, Urząd Stanu Cywilnego na tej podstawie wystawi Akt Urodzenia, to PZU wypłaca świadczenie w zakresie urodzenia martwego dziecka (zgonu noworodka).
Kwota wypłacana jest 20% sumy ubezpieczenia.
W przypadku mojego ubezpieczenia pracowniczego to 1600PLN. (teraz mogę śmiało chodzić po lekarzach)

Bardzo ważne jest, że o wypłacenie świadczenia można ubiegać się przez okres 3lat od zdarzenia!

O wypisanie Aktu Urodzenia dziecka można się starać "po czasie"
Panie w Urzędach Stanu Cywilnego są duuużo milsze niż administracja szpitali (którym statystyki padają) i na martwo urodzone dzieci patrzą łagodniej.

Może warto przemęczyć wizytę w szpitalu i rozmowę z lekarzem, nawet jeśli nie będzie łatwa.
Prawo jest po naszej stronie. Naszej i naszych maleńkich dzieci.

Dla mnie wystawienie Aktu Urodzenia Adasia było równoznaczne z chrztem.
Może zabrzmieć to okropnie, takie połączenie biurokracji z kościołem, ale dla mnie tak było.

Jeśli możecie to spróbujcie.
Pozdrawiam
Ania


Witam! Jestem ubezpieczony w PZU. Urodziło się Nam martwe dziecko (poronienie 3 miesiąc). Mieliśmy trochę oporów przed ubieganiem się o odszkodowanie bo to głupio zarabiać na nieszczęściu dziecka ale postanowiliśmy to zrobić skoro płacimy składki. Dziecko nasze pochowaliśmy na cmentarzu normalnie w małej trumience. Co do PZU to mam problem bo zdenerwowało mnie to że firma ta chce się wykręcić i oszukać nas. Otóż postanowili dać nam niższe odszkodowanie i uznali to jako urodzenie dziecka a nie urodzenie martwego dziecka. Tłumaczą to tym, że jest akt urodzenia a nie zgonu. A przecież na akcie urodzenia jest notatka że dziecko urodziło się martwe i jest to dokument urzędowy zastepujący w tym wypadku akt zgonu. Pewnie bym sobie odpuścił tą sprawę ale denerwuje mnie jak ktoś chce oszukać mnie jeszcze w takiej sytuacji i to w firmie, która ma takie obroty i pobiera wielotyśięczne składki z naszej firmy.

Niech mi ktoś podpowie czy ja mam rację czy PZU.
VIP
Zarejestrowany od: Sierpnia 2006
Posty: 1273
Skąd: miedzy ziemia a niebem/woj. pomorskie
W roku 2005 po urodzeniu martwych bliźniaków otrzymaliśmy również akty urodzenia z adnotacją - dziecko urodziło się martwe. Byliśmy z mężem ubezpieczeni również w PZU i otrzymaliśmy świadczenie z tytułu chyba urodzenia martwego noworodka (piszę z głowy-sprawdzę jeszcze w dokumentach).
Wysokość świadczenia kształtowała się miedzy świadczeniem za urodzenie dziecka a za zgon dziecka. Nikt nie pytał ile trwała ciąża itp.
Dużo zależy od warunków na które jest podpisane ubezpieczenie.
To tyle co pamiętam. Sprawdzę jeszcze dokładnie i dopiszę.
Pozdrawiam
_______________
mama 4 dzieci po tamtej stronie tęczy http://maksymilianimikolajwirkus.pamietajmy.com.pl/
Martynki ( 19.08.2008 ) i dwóch "orzeszków" Matyldy i Mieszka ( 10.03.2011 )
Użytkownik
Zarejestrowany od: Stycznia 2006
Posty: 781
Użytkownik mkzibi_a napisał
Niech mi ktoś podpowie czy ja mam rację czy PZU.

Oczywiście, że Ty masz rację - nie PZU - akt urodzenia martwego dzecka jest jednocześnie aktem zgonu - w przypadku urodzenia martwego taki akt zastępuje akt zgonu, bo wtedy typowego aktu zgonu się nie wystawia.
PZU chce Was oszukać ...

Kiedyś zajmoałam sie ubezpieczeniami - nawet wkleiłam dokładne opisy z OWU iluś tam ubezpieczalni - wpisz w wyszukiwarce Towarzystwa Ubezpieczeń na Życie - tam jest i OWU PZU jeśli dobrze pamiętam ...

Pozdrawiam - Agata
Użytkownik
Zarejestrowany od: Września 2006
Posty: 900
Skąd: Lębork
"Bardzo ważne jest, że o wypłacenie świadczenia można ubiegać się przez okres 3lat od zdarzenia! "



To ustawowy termin który obowiązuje każdą firmę.
_______________
Lipcówka 2007

Marta, mama Aniołka 6.2.2006
Kubusia 15.07.2007r - 3400, 56cm, godz. 12.15 - niedziela

http://www.suwaczek.pl/cache/2de0c8786e.png

http://nasza-klasa.pl/profile/10836862/gallery/95
Doradca
Zarejestrowany od: Sierpnia 2006
Posty: 3861
Ja nie miałam żadnych problemów z PZU, otrzymałam świadczenie z tytułu smirci dziecka przedstawiając akt urodzenia z adnotacją o tym, że urodziło się martwe.
Może to po prostu jakis niekompetentny urzędnik.
Zanieś mu moze tekst ustawy o aktach stanu cywilnego z dnia 29 września 1986 r. (Dz. U. 1986 Nr 36 poz. 180), art. 38 ust. 2 stanowi, że ?jeśli dziecko urodziło się martwe, zgłoszenie takiego zdarzenia powinno nastąpić w ciągu 3 dni. W takim wypadku sporządza się akt urodzenia z adnotacją w rubryce ?Uwagi? że dziecko urodziło się martwe, aktu zgonu nie sporządza się.?
_______________
Małgosia - Ola(*1999, 10tc) i Dominik (*2006, 21tc)
Użytkownik
Zarejestrowany od: Września 2009
Posty: 13
Witam, czy jest wśród Was ktoś ubezpieczony w Warcie, w pakiecie Ekstra Biznas Plus?
Użytkownik
Zarejestrowany od: Października 2008
Posty: 448
Małgosiu a powiedz mi czy w Urzędzie Stanu Cywilnego jest faktycznie tak że są tylko te 3 dni żeby móc zarejestrowac dziecko?? bo ja zaczełam dopiero teraz tzn 2,5 tygodnia po stracie aniołka sie tym interesować i jutro jade do szpitala po pismne zgłoszenie urodzenia dziecka i tak sie nad tym zastanawiam czy to ma sens , czy mnie w Urzędzie jakoś nieprzystopują??
Użytkownik
Zarejestrowany od: Października 2008
Posty: 448
teraz czytam rozporządzenia Mianistra i tak pisze jak byk ze 3 dnia dla urodznia mat=rtwego dziecka :(
Użytkownik
Zarejestrowany od: Grudnia 2007
Posty: 456
Te 3 dni nie mają z Twojego punktu widzenia znaczenia - to jest termin, którego powinien dotrzymać szpital. Nadal masz pełne prawo starać się o rejestrację.
Musisz powalczyć w szpitalu, a gdyby ktoś w USC zagadnął, czemu z opóźnieniem - wyjaśnij wprost, że nie wystawiono w odpowiednim czasie Pisemnego zgłoszenia urodzenia dziecka. W USC raczej się tym nie zdziwią - do rzadkości należy, że szpital robi to sam i od razu we wczesnych poronieniach.
Użytkownik
Zarejestrowany od: Października 2008
Posty: 448
hmm dziękuje Amelio dzis wziełam sobie przepuste z pracy zeby to załatwic ale w sumie to ja najpierw zadzwonie do USC bo niechce sie daremnie tłumaczyc co i jak tak "oko w oko" jakoś niechce tak do tego wracac , chciałam pójsc i dostac od tak :) . Z pisemnym zgłoszeniem tak zrobiłam bo Pani mi nie bardzo chciała to dac ale jak jej poiwedziałam ze mi sie to nalezy wg prawa to kazała mi dzis podjechac :P:P :) no nic w każdym bądz razie najpierw tam zadzownie bo w moim miescie znajć zycie nikt czegos takiego nie robił i w USC beda lekoo zszokowani czego ja chce :) jescze raz dziekuje Amelio
Użytkownik
Zarejestrowany od: Marca 2010
Posty: 8
Witam,
w sobote 13.03.2010 straciłam dziecko-poroniłam w 8 t.c jest mi strasznie z tym żle,szczerze powiedziawszy to nie bardzo daje sobie z tym rade.To była moja druga ciąża-mam syna Mateusza w lutym skończył 3 latka.
Dziś byłam po wypis ze szpitala w którym miałam robione wyłyżeczkowanie,przed zabiegiem prosiłam Panią doktor o to żeby przygotowała po zabiegu wypis dla "dziecka martwo urodzonego"nie usyłaszałam z jej ust słów sprzeciwu.Niestety nikt nie poinformował mnie o fakcie że jeżeli nie zabieram "dziecka"do pochówku sama to taki wypis mi sie nie należy,zostałam wybudzona ledwo przytomna po narkozie i zapytana-"istnieja dwie opcje-albo sama Pani organizuje pochówek dziecka albo robi to szpital"ale nikt nie powiedział że jesli nie zabiore "dziecka"to wypisu dla niego nie dostane.Zastanawiające jest to że szpital zamiast być w takiej chwili za matka robi jej na przekór a przecież takie przeżycie zostaje na zawsze w pamięci matki,nie da się tego wymazać,zapomnieć-ponieważ żyło się świadomością-ZOSTANE ZNÓW MAMĄ!!!

Na bazie tego wypisu chciałam się starać o 8 tyg.macierzyński oraz wypłatę z ubezpieczenia,niestety PZU stwierdziło że to było 8 t.c więc "TO NIE BYŁO DZIECKO"co innego gdyby był to 22t.c-w takim razie pytam póki ciąża nie ma 22 t. to co my matki nosimy w sobie???!!!!co to jest?!czyli brak 22 t.c wiąże się z tym iż w zasadzie nie jesteśmy w ciąży tylko mamy chwilową nie dyspozycję organizmu!!!!ludzie w jakim my świecie żyjemy?my jesteśmy 20 lat za murzynami!!!

Jurto zgłaszam sprawe do Rzecznika Praw Pacjenta jeśli potwierdzi iż miałam rację sprawe nagłośnie w mediach-tak być nie może że nasze cierpienie jest wykorzystywane przeciwko nam samym robiąc z nas potworów ponieważ chcemy się starać o świadczenia które nam przysługują.
Doradca
Zarejestrowany od: Sierpnia 2006
Posty: 3861
Catrino,
prawo do pochówku jest niezależne od prawa do rejestracji dziecka. Jak najbardziej dzwoń do Biura Praw Pacjenta. Złóż też w szpitalu na piśmie podanie o wydanie dokumentów do rejestracji dziecka. Zaglądałaś do działu Prawo w pigułce? http://www.poronienie.pl/prawo_w_pigulce.html

Jeśłi mogę coś doradzić: pochówek też jest ważny, mimo, że wydaje się nam, że ponad siły. Pozwala zmarłemu dziecku funkcjonowac w naszej rodzinie w sposób naturalny, nie pozwala otoczeniu zapomnieć o tym, że się pojawiło (mimo, że rodzina często wymaga tego od nas). Jest formą pożegnania i miejscem spotkania.

Wątek o PZU (ze wzorami odwołań): http://www.poronienie.pl/forum/topic.php?post=141400#post141400
Dla Twojego Maluszka (*)
_______________
Małgosia - Ola(*1999, 10tc) i Dominik (*2006, 21tc)

Strona: 1 2 >

Poronienie - Forum SRpP jest zbudowane na UseBB 1 Forum Software