Strona internetowa Stowarzyszenia Rodziców po Poronieniu korzysta z plików cookies (ciasteczek). Użytkownik może w każdej chwili wyłączyć możliwość zapisywania cookies korzystając z opcji ustawień używanej przeglądarki internetowej, jednak w konsekwencji może to skutkować ograniczeniem lub utratą możliwości korzystania z niektórych funkcji serwisu. Natomiast korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza akceptację polityki dotyczącej cookies, w tym zgodę na ich zapisywane i przetwarzanie na urządzeniu końcowym Użytkownika.


Zmiana Regulaminu od 18 sierpnia 2014

szyjka macicy

Moderatorzy: Kredka, Malgosia, marysia, masaiimara, PiBi.

Strona: 1 2 3 4 5 ... > »

Autor Post
Użytkownik
Zarejestrowany od: Stycznia 2006
Posty: 781
Dziewczyny, czy wiecie może skąd "bierze się" skracanie sie szyjki macicy - co może być powodem takiego stanu ?

Czy szyjka jest rzeczywiście tak wrażliwa, a może problemy z nią są czymś uwarunkowanym ?

Wiem, że może wymyślam, ale boję się wszystkiego - chociażby tego, że szyjka się może nagle zacząć skracać, a ja tego nie zauważę - czy w ogóle można to jakoś u siebie zdiagnozować, poza usg i wizytą lekarską ?

Moja szyjka ma teraz 42 mm - lekarz mówi, że wszystko ok.
Od ilu mm jest ewentualne zagrożenie ? Co robić żeby się ustrzec ?
Użytkownik
Zarejestrowany od: Listopada 2006
Posty: 395
eledhwen,szyjka powyzej 30 mm, to naprawde świetny wynik, nic sie nie martw. szyjka skraca sie stponiowo, jak powiększa sie dziecko i najbardziej przed samym porodem, wtedy sie skraca i otwiera. Wiem że poniżej 15 mm, jest raczej nie wesoło i wtedy zakłada sie szew do 13-14 tydz ciąży, a po tym terminie raczej krażek i wskazane jest leżenie.
To że sie skraca niestety może określic tylko lekarz przez badanie palcami, a jeszcze lepiej i bezpieczniej przez USG dopochwowe.
Niestety kobieta w ciaży nie ma wpływu na swoją szyjke, może jedynie jak najczęściej leżeć , a i to nie zawsze pomoze tak jak to było w moim przypadku.
Mnie pomógł szew i dzieki niemu donosiłam spokojnie ciąże i mogłam jakoś w miare normalnie acz oszczednie funkcjonowac w życiu codziennym.
Kochana jak widze w twoim przypadku naprawde jest ok, wręcz książkowo i wizyty u lekarza co 2-3 tyg na pewno nie pozwolą lekarzowi na przeoczenie tematu. Nic sie nie bój! ;)
Użytkownik
Zarejestrowany od: Stycznia 2006
Posty: 781
Dziękuję żabko ! ;)
Użytkownik
Zarejestrowany od: Listopada 2006
Posty: 395
No problem!
Użytkownik
Zarejestrowany od: Września 2006
Posty: 155
Skąd: Rybnik
Mnie w drugiej ciąży szyjka zaczełą się skracać ok. 22 t.c. a w 24 miałam już rozwarcie, więc położyli mnie w szpitalu i załozyli szef. Po dwóch tyg. wyszłam do domu z zaleceniem kontroli za tydzien. W domu prawie cały czas leżałam, ale jak poszłam za tydzień do kontroli okazało sie że szef zjechał, bo lekarz za mało go zaciągnął a szyjka była juz krótka a rozwarcie spore. Znowu wróciłam do szpitala, ale przez tydzien czekali z założeniem nowego szwu bo myśleli, że zacznie sie poród. Po tygodniu jednak założyli mi nowy szef. Niestety w 29 t.c. zaczeły mi schodzić wody, a po dwóch dniach dostałam skurczy, których nie dało sie już powstrzymać i urodziłam Łukaszka. Przez ostatnie tygodnie byłam już bez czopu śluzowego, wiec urodził się z zakażeniem, które wywołało posocznice.
Teraz lekarz chce założyć mi szef profilaktycznie po następnej wizycie- czyli po 17 t.c.
_______________
Beata - mama Rafała ur.05.11.1992,
Aniołka Łukaszka(29 t.c.) 21.08.-25.09.2002,
Aniołka Emilki (8 t.c.) 07.11.2004
i małego szczęścia Nikolci (29 t.c.+3dni) 05.05.2007

http://nikolciap.fotosik.pl
Użytkownik
Zarejestrowany od: Listopada 2006
Posty: 395
właśnie dlatego szew najlepiej zakładać zaraz po 13 tyg ciąży bo wtedy szyjka jest jeszcze nie skrócona i twarda i więlkie są szanse że szew sie utrzyma do końca. Wcześniej nie można bo musi sie zakończyć u dziecka organogeneza, czy jakoś tak, w każdym razie chodzi o wykształcenie sie organów. Pewnie dlatego żeby można było podać znieczulenie do założenia szwu.
Użytkownik
Zarejestrowany od: Stycznia 2007
Posty: 80
Ja troszke z inną sprawą - Eledhwen, niestety nie dokopałam się Twojego priva, ale wiem że musze Ci podziekować.
Od początku ciązy po nocach sniły mi sie krwotoki i poronienia. Noc w noc to samo. Zaczęłam szukac w necie i tak trafiłam na www.poronienie.pl. Ze łzami w oczach przeczytałam Twoją opowieść dotyczącą straty Mikołajka i pogrzebu.
W 14 tyg ciąży przyszedł krwotok i niestety tak jak w moich koszmarach nocnych skończył się poronieniem, ale dzięki Twojej opowieści wiedziałam czego chcę. Od razu powiedziałam, ze chcę zabrac dziecko (wszyscy w koło mówili o nim płod, materiał itp, a ja uparcie mówiłam "moje dziecko").
Tak jak i Ty z Zakł. patomorfologi odebrałam śliczne małe zawiniątko i umiesciłam je w szkatułce na bizuterię, jak na najcenniejszy skarb przystało. 22 stycznia pochowalismy naszego synka. Cierpię, ale dzieki Tobie, pomimo tego, że byłam sama, wszystko było łatwiejsze. Bardzo, bardzo Ci za to dziękuję i mam nadzieję, że w lipcu bedziesz w końcu mogła cieszyć się ze swojego maleństwa, bo taka przecież powinna być kolej rzeczy. To co nas dotknęło jest nienaturalne.
Jola jgcierp@wp.pl
Użytkownik
Zarejestrowany od: Stycznia 2006
Posty: 781
Jolka - bardzo mi przykro :'( ... Wasz smutek jest taki świeży, rana ciągle boli ... bardzo przytulam - jesteśmy tutaj po to, żeby sobie pomagać - w tych smutkach, radościach, chwilach złości i zwątpienia ... zawsze będę podkreślać, że gdyby nie dziewczyny stąd to nie zdecydowałabym się na kolejną ciążę - byłam w tak złym stanie psychicznym ...
Życzę Wam wszystkiego dobrego - pozdrawiam - Agata
VIP
Zarejestrowany od: Stycznia 2005
Posty: 3004
Skąd: Warszawa
Jolu - bardzo mi przykro z powodu smierci Twojego Synka. Te pierwsze dni, tygodnie, czy miesiace sa trudne. Zagladaj na forum, tutaj zawsze znajdziesz wsparcie.
Jesli mozesz, zajrzyj do dzialu "Zaloba", jest tam wiele cennych tekstow, ktore pomoga zrozumiec wiele pojawiajacych sie uczuc.

Twoj post uswiadomil mi jedno - niewiele osob wie, czego chce, jesli idzie o przezycie smierci dziecka. Jest to temat tabu w naszym spoleczenstwie, ktory nie istnieje. Kiedys rozmawialam o tym ze znajomymi i ona odpowiedziala, ze 'nie mysli o tym, co by zrobila, gdyby, bo nie chce... bede myslec, jak juz stane wobec takiej sytuacji'. Nie potrafilam przekonac, ze wtedy najczesciej nie ma sie sil nie tylko na myslenie, co zrobic, ale w ogole na ruszenie reka, oddychanie...

Jolu - zycze Ci duzo sil.
Monika
_______________
Monika - mama Pawła (2002), Ani (+8tc, III 2004), Kuby (+11tc, VI 2004), Julii (2005), Piotra (2007), Hani (2009) i Maksymiliana (2011)

www.dobreszczepionki.pl
Użytkownik
Zarejestrowany od: Września 2006
Posty: 89
Skąd: Gdańsk
Kurcze no to się naczytałam o szyjce i aż się przeraziłam... Idę do gina we wtorek to zapytam o te szyjkę u mnie. Ostatnio, tzn 3 tyg temu, mówól że szyjka jest ok,ale przyznam że za bardzo zwróciłam nato uwagę.Nie przypuszczałam, że to aż takie poważne. Jeśli macie jakieś info dot. otwierania się szyjki, jak temu zapobiec itp. Ja zaczynam 20/21 tc i mam teraz troche obaw. Nie wiem czy słusznie, ale trochę się zaniepokoiłam...
_______________
Bądźmy silne, mądre, kochajmy siebie i świat.
Walczmy-nasze Anioły na pewno będą z Nas dumne.

Monako - mama Aniołka (10 tc 11/12.03.06) i cudownego Tomcia (29.06.07) :)
Użytkownik
Zarejestrowany od: Grudnia 2005
Posty: 483
Skąd: Rzeszów
Monako ,niepotrzebnie się denerwujesz.My wszystkie podchodzimy teraz do swoich ciąż podobnie- mnie się tez ciągle wydaje ,ze ato mam infekcję bez objawów albo maleństwo nie rozwija się jak nalezy...
Ale jeśli chodzi o szyjkę ,to ocenić ją moze tylko lekarz podczas badania.Wazna jest kosystencja(twarda ,miękka),długość i ewentualne rozwarcie. Nie słyszałam ,zeby prawidłowa szyjka ot tak nagle ,bezobjawowo się skróciła i otworzyła z obu końców(szyjka ma dwa ujścia wewnętrzne i zewnętrzne).Myślę ,ze skoro lekarza nic nie zaniepokoiło przy badaniu to mozesz być spokojna.

Ja w pierwszej ciązy z Anią miałam rozpoznaną niewydolność szyjkową. Od trzeciego misiąca zawsze przy badaniu lekarz mówił ,ze są pewne objawy- szyjka była za krótka i z izyty na wizytę poszerzało sie ujście zewnętrzne. To było prawie 10 lat temu ,więc w piatym miesiącu ciązy załozono mi szew okręzny.Teraz juz się tak nie robi-miałabym pewnie pessar. własciweie zaraz po zdjęciu szwu urodziła się Aneczka
Nam ,mamom po stratach trudno jest uwierzyć ,ze ciąża przebiega prawidłowo.Wiem o tym az za dobrze.Mam nadzieję ,ze Cię troszkę uspokoiłam
_______________
Mama Aneczki( ur.1997),Aniołka( +listopad2005),Aniołka(+maj 2006) i Ewuni(29 czerwca 2007)
Użytkownik
Zarejestrowany od: Sierpnia 2006
Posty: 291
Skąd: Wrocław
Mi przed łyżeczkowaniem po poronieniu mówili lekarze w szpitlau, że jednym z powikłań może być skracanie się szyjki w następnej ciąży :( przez to, że wtedy mechanicznie ją musieli rozciągać...
Użytkownik
Zarejestrowany od: Października 2006
Posty: 61
Skąd: Legionowo
Witam, dobrze ze rozmawiacie na ten temat - bo akurat zbieram informacje na temat niewydolnosci szyjki. W nastepnej ciazy bede miala zalozony szew. Coreczke stracilam prawdopodobnie prze zto, chociaz nikt nie jest w stanie mi na to odp. W 21tc trafilam do szpitala z peknietym pecherzem i z rozwarciem, wykryto tez bakterie... wiec nigdy nie dowiem sie co sie stalo.

Ale wiem na pewno ze nastepnym razem uprę sie i tak czy oinaczej bede chciala miec zalozony szew.
_______________
Mama Dagusi (23 tc 13.10.2006)

Śpij droga córeczko,
Śpij słodko kochanie,
A jak my umrzemy
Wyjdź nam na spotkanie...
Użytkownik
Zarejestrowany od: Lutego 2007
Posty: 286
dziewczyny, ja propfilaktycznie miałam założony pessar w 12 tyg i dzisiaj myślę, że tylko dzięki niemu donosiłam-doleżałam tą ciąże.
W 26 tyg szyjk asię skróciła i od tej pory lezałam w szpitalu. Nie wiem jakim cudem wyczułam, że coś się dzieje, bo wizyte miałam dopiero za tydzień. Jakies takie delikatne kłucie i ucisk brzucha i w okolicach warg sromowych. Chyba dziwne, dlatego sie z Wami dzielę.
Doradca
Zarejestrowany od: Lipca 2006
Posty: 511
Moja szyjka w 10 tygodniu skróciła nagle się przez 4 dni o całe 0,5 cm. Podobno fenomen, żeby zaczęła stwarzac problemy przed 12 tygodniem. U mnie objawem był potwornie silny ból w dóle brzucha, ale to też podobno bardzo nietypowe, z reguły nie czuje się nic.
Moja lekarka jest bardzo przeciwna szwom, twierdzi że można go stosować tylko u osób, które wcześniej nie miały naruszanej szyjki - np. łyżeczkowaniem, a w innym wypadku to za duża ingerencja na przyszłość - i przyszłe ciąże. Dlatego preferuje pessar. Nie mam pojęcia, czy ma rację. Z reguły sprawdzam sama, co fachowa literatura mówi na ten temat, ale tym razem nie mam już siły.
Pewnie mi ten pessar za jakieś dwa tygodnie założy.
Użytkownik
Zarejestrowany od: Grudnia 2005
Posty: 483
Skąd: Rzeszów
Oczytałam się na temat szyjki ,pogadałam w piatek z moim ginem i mam jeden mętlik. Znów w tej ciązy mam problem z szyjką ,ale lekarz do którego chodzę teraz tez jest przeciwny szwom .Przynajmniej w moim przypadku. Jestem teraz w 20tc, mam szyjkę podobno bylejaką tzn ujście zewnętrzne poszerzyło sie nieznacznie,ale wewnętrzne jest zamknięte. Było wszystko dobrze do 17tc.Wtedy z ta szyjką tak się zrobiło. Od ostatniej wizyty do tej piątkowej nic się nie zmieniło.
W sumie to się ucieszyłam ,ale juz od dziś znów mnie nachodza wątpliwości czy aby mogę zaufać lekarzowii faktycznie nic nie robić.Czuję taki ból dołem brzucha i ból tak jakby ścięgien w pachwinach ,ale lekarza to nie zaniepokoiło.Wiąze to z rozrostem macicy i wpływem hormonów na układ kostny.
Juz sama nie wiem -co lekarz to inna opinia na temat szycia i pessara. Iść do kogoś innego na konsultację? czy szantazować swojego gina?
Mój gin mi wczoraj zrobił wykład ,ze ani szew ani pessar nie stanowią dostatecznego zabezpieczenia gdyby zaczęły mi się skurcze lub nie daj Boże jakaś infekcja. A i samo manipulowanie szyjką moze ją sprowokować do skurczów.W sumie jak go słuchałam to brzmiało to dość logicznie ,ale juz dziś znów dopadają mnie wątpliwośći .
Sama juz nie wiem ,znów popadam w paranoję i sie sama nakręcam?
_______________
Mama Aneczki( ur.1997),Aniołka( +listopad2005),Aniołka(+maj 2006) i Ewuni(29 czerwca 2007)
Użytkownik
Zarejestrowany od: Lutego 2007
Posty: 470
Czytajac Wasze posty zastanawiam sie jak to jest z ta szyjka.... jak bylam na wizycie u lekarza to stwierdzil, ze szyjka piekna zwarta i taka szyjka wrozy piekna i bezproblemowa ciaze do samego konca... bo miesiac wczesniej lezalam w szpitalu z poronieniem zagrazajacym... No i jak odetchnelam z ulga ze wszystko ok, to w tydzien po wizycie trafilam do szpitala z poronieniem w toku... pelne rozwarcie a jajo plodowe juz w pochwie... kilka dni wczesniej mowilam ze mam wrazenie ze mi sie kosci rozchodza, to wszyscy mi powtarzali, ze macica sie rozrasta.... i ze to normalne.... ale okazalo sie inaczej...
_______________
Aniolek 15tc. (03.06.2006)
Aniołek 5tc (2009)
Synuś :) ur.5.02.2013
Użytkownik
Zarejestrowany od: Kwietnia 2006
Posty: 804
jejku, najgorzej uwierzyć, że nasz lekarz wybiera najlepszą dla nas drogę..
ja miałam rozwarcie zewnętrzne i skracającą się szyjkę, naddawała się otwieraniu, lekarz wybrał pessar i zakładany miałam stosunkowo na krótki czas, bo na ok. miesiąca, ale zdał egzamin (ten pessar), szyjka się wydłużyła do 3 (z 2) i pomimo skurczy się nie otworzyła więcej, chociaż dojrzała i wewnątrz też otwarła (ale to 37tc więc może być)
do pessara cały czas stosowałam macmirror (nystatyna z dodatkami) na zmianę z czymś z clotrimazolem i metronidazolem, czułam się jakbym była chodzącą kapiącą apteką, ale bakterie nam nie zagrażały
zakładanie pessara tak bardzo nie manipuluje szyjką, więc nie wiem czy opinia lekarza, że może spowodować skurcze jest chyba na wyrost
ściąganie bardziej, ale ściąganie następuje już w bezpiecznym okresie, więc spoko

ja bym się już nie bała pessara (miałam, nie narzekam)
a napewno bałabym się skurczy i bóli "poszpagatowych" bez pessara
(a tak śmigałam bez oporu, teraz się boję :) )
Użytkownik
Zarejestrowany od: Grudnia 2005
Posty: 1785
Slyszalam ze pessar jest leprzy i bezpieczniejszy niz szew. Nie wiem czy to prawda.
Ja tez mam problemy z szyjka, jest "slaba" i sie lekko rozwiera, ale wytrzyma. Tak twierdzi lekarz. Nie wiem co to znaczy, wazne ze koncze 35 tc.
Tez mialam takie uczucie ze sie kosci rozchodza itd. W panice pobieglam do lekarza, bo mialam do tego zawroty glowy i uplawy silne. Okazalo sie ze szyjka jest slaba, ale ze wytrzyma... musialam duzo odpoczywac.
Użytkownik
Zarejestrowany od: Września 2006
Posty: 155
Skąd: Rybnik
Ja mam mieć pessar załozony w czwartek, ale do tej pory nie miałam robionej bakteriologii. Od ponad 3 tyg. biore natamycyne bo miałam silne upławy i lekki stan zapalny, ale nie wiele mi to pomogło. Nie wiem czy pessar jeszcze tego nie nasili. Boje sie zakarzenia wewnątrzmacicznego, bo już to przerabiałam i źle sie to skończyło. Ale mam takie skurcze, że boje sie że bez pessara moja szyjka nie wytrzyma- mam dopiero 20 tc. gdzie tam koniec :(
_______________
Beata - mama Rafała ur.05.11.1992,
Aniołka Łukaszka(29 t.c.) 21.08.-25.09.2002,
Aniołka Emilki (8 t.c.) 07.11.2004
i małego szczęścia Nikolci (29 t.c.+3dni) 05.05.2007

http://nikolciap.fotosik.pl
Użytkownik
Zarejestrowany od: Lutego 2007
Posty: 286
Reniu, ja chyba popytałabym jeszcze kogoś. Ten pessar to według mnie rewelacja, w niczym nie przeszkadza, a moja ciążę "uratował".Nikt mi nie da gwarancji, że to tylko pessar pomógł, ale czuję, że bez niego mogłoby sie nie udać. Popytaj
Użytkownik
Zarejestrowany od: Grudnia 2005
Posty: 483
Skąd: Rzeszów
i tak chyba zrobię Ewuniu.Po tym co napisała Kolejna Ania wiem ,ze się będę upierała przy pessarze.Dziękuję dziewczyny
_______________
Mama Aneczki( ur.1997),Aniołka( +listopad2005),Aniołka(+maj 2006) i Ewuni(29 czerwca 2007)
Użytkownik
Zarejestrowany od: Grudnia 2007
Posty: 5
Szukam odpowiedzi na nurtujące mnie pytanie. To jest moja 4 ciąża (poronienie w 9 t.c później urodzone dziecko i poronienie w 6t.c. i teraz 21 t.c.). Miałam w 14 t.c. wypadek samochodowy, po tym skróciła mi się szyjka. Do 18 t.c. brałam duphaston. Co jakiś czas mam jakieś zakażenia w szyjce związane z nadrzerką i dlatego lekarz nie zdecydował się na szew. Kazał mi tylko odpoczywać. Zastanawiam się czy iść na konsultację do innego ginekologa. Nie chcę stracić tego dziecka, ale boję się jakiegoś zakarzenia. Co robić? Mam straszny mętlik.
Doradca
Zarejestrowany od: Grudnia 2005
Posty: 721
Rozumiem Twoje rozterki, ale tak naprawde trudno ocenic, co lepiej zniesie Twoj organizm.
to co napisze, oparte jest wylacznie na moich doswiadczeniach ze szwem.
W ciazy z Zosia zalożono mi szew w 17tc ( wkazaniem byl tylko przedwczesny porod w poprzedniej ciaży).W 20tc zaczęly sie stawiania sie brzucha, krwawienia, miesiac pobytu w szpitalu. Niestety porodu przedwczesnego nie udalo sie znowu powstrzymac, szew mi spelz, zdjeto go i urodzilam Zosię w 25tc.
W ciązy z Jadzią w 12 tc mialam zrobione usg dopochwowe szyjki, ktora byla ok- 50mm. ale w usg dwa tygodnie pozniej roznica byla spora- skrocila sie o do 35 mm.
Ze wzgledu na stan zapalny ( wyleczylam go) w 15tc zalozono mi szew. Po zabiegu juz do konca ciazy zapisano mi fenoterol z isoptinem ( na początku profilaktycznie, bo nie czulam zadngo napinania brzucha, pozniej juz od 20tc tak)
Do tego kontrola szwu co 3 tygodnie z usg dopochwowym oraz pobieranie wymazow, czy nie ma stanow zapalnych. Do tego duzo picia, duzo magnezu.
W 26tc napinania brzucha spowodowalo krwawienie i wyladowalam w szpitalu.W szpitalu ostry rezim lozkowy przez 5 tygodni, fenoterol w kroplowce. I stal sie cud , bo po 30 tygodniu napinania zaczely wygasac, stany zapalnecaly czas byly leczone, magnez i duzo picia bez zmian. Nawet powolne uruchomienie sie ( chodzenia tyle co do lazienki) nie konczyly sie akcja napinania brzucha. W 36 tc zdjeto mi szew, odstawiono fenoterol. I tydzien pozniej ( podano mi oxytocynę, bo rozwarcie zrobilo sie na 4palce przez ten tydzien) urodzilam donoszona corcię.
Poniewaz szwy zakladano mi w dwoch roznych szpitalach, widze roznice w postepowaniach po zabiegach.
- dzieki usg w odstepach dwoch tygodni widac bylo, ze szyjka sie skraca ( w moim przypadku nie rozwierala sie, bo skaracanie szlo od góry, stad niemozliwe bylo to wyczuc w badaniu, tylko usg!)
- profilaktyczne podawanie fenoterolu od dnia zlozenia szwu- kraza rozne opinie na temat podawania go w niskich tygodniach ,ze działa od 28tc,w moim przypadku w jakis sposob hamowal czynność skurczowa macicy, co potwierdza fakt, ze "wyciszył mnie na amen" i skurczy nie mialam do porodu i podano mi oxytocyne na wywolanie
- skurcze nie lubia "pelnego brzucha" , stad popijanie i jedzenie ( nawet poznym wieczorem i lezacego trybu!-to kwestia np. niejedzenia slodyczy itp zachcianek)
- magnez dziala rozskurczowo, relanium rowniez
- trzymanie sie zasady, ze zalozenie szwu jest zabiegiem nieobojetnym dla ciazy i nalezy prowadzic oszczedny tryb zycia ( w pierwszym szpitalu wyznawano zasade, ze szew doprowadza ciaze kobiety do takiego stanu,ze moze ona zyc normalnie lacznie z poworotem do lekkiej pracy...W drugim szpitalu zalecono daleko posunieto ostroznosc w jakimkolwiek poruszaniu sie dalej niz do lazienki)
- robienie wymazow mimo braku odczuwalnych symptomow stanow zapalnych
Moja szyjka jest mocno doswiadczona, bo doznala 3 lyzeczkowan i 2 krotnie zalozono na niej szew, ale ten ostani szew trzymal do konca, az go mi zdjeli przed porodem.
W szpitalu jak lezalam, lekarze sa sklonni do zalozenia szwu niz sugeruja pessar. Ale przwaza przez nich doswiadczenie ze szwami, natomiast pessar jest rzecza zbyt nowa, aby ja oceniac na rowni ze szwem. mysle, ze zwolennikow pessara moze byc tyle, co przeciwnikow.
Użytkownik
Zarejestrowany od: Marca 2007
Posty: 84
Ja także donosiłam ciążę dzięki szwu, ale od momentu założenia do porodu nie wolno mi było ani siedzieć, ani chodzić- tylko placek przez 3 miesiące.Tam gdzie ja leżałam żaden z lekarzy nie stosował pessara tylko McDonaldy, bo powiedziano mi, że nie są one aż tak skuteczne.
Odnośnie stanów zapalnych to radziłabym jak najszybciej je wyleczyć, a nie odpoczywać, bo mój gin stwierdził, że znaczna większość przedwczesnych porodów spowodowana jest nieleczonymi stanami zapalnymi, króre "idą do góry i wtedy worek i tak puszcza" (słowa gin.) i nie ważne czy szew jest czy nie to i tak może być nie za dobrze.
Pozdrawiam

Strona: 1 2 3 4 5 ... > »

Poronienie - Forum SRpP jest zbudowane na UseBB 1 Forum Software