Strona internetowa Stowarzyszenia Rodziców po Poronieniu korzysta z plików cookies (ciasteczek). Użytkownik może w każdej chwili wyłączyć możliwość zapisywania cookies korzystając z opcji ustawień używanej przeglądarki internetowej, jednak w konsekwencji może to skutkować ograniczeniem lub utratą możliwości korzystania z niektórych funkcji serwisu. Natomiast korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza akceptację polityki dotyczącej cookies, w tym zgodę na ich zapisywane i przetwarzanie na urządzeniu końcowym Użytkownika.

TVP 2 - Program Pospieszalskiego - Pochówek Dzieci Utraconych

Moderatorzy: Inka, Kredka, Malgosia, marysia, masaiimara, PiBi.

Strona: 1 2 >

Autor Post
VIP
Zarejestrowany od: Stycznia 2005
Posty: 64
Skąd: Warszawa
W najbliższy poniedziałek będzie program na żywo o pochówku dzieci zmarłych

przed narodzeniem (domyślam się, ze po Nazarecie). Zostaliśmy

zaproszeni do programu (mamy być w publiczności - rozumiem, ze w grę wchodzą

dwa, trzy, cztery "krzesła"). Publiczność w tym programie też ma głos - tylko trzeba umieć

się przebić, bo zazwyczaj to bardzo głośny program. ;)

Jestem dobrej myśli - "Warto rozmawiać" to nie "Rozmowy w toku".

Na wszelki wypadek podaję Wam tel. do p. Sylwii Kołodyńskiej

kom: 501 542 711

biurko: 545 30 90



Duża buźka


PS. Może nas przyjść ile chce,a le p. Kołodyńska wspomniała, że na spokojnie

(bez wyrywania mikrofonów:-) będzą się mogły wypowiedzieć 4 osoby.


Edit / DzikaMysz 2013-10-27 01:30 / Łączenie tematów
_______________
mama trójki tam: Kruszynki (5 tc) Maluszka (7 tc) Małgorzatki (29 tc) i dwójki tutaj: Michasia i Stasia
aga
Gość
Może zabrzmi to dziwnie, ale TV prawie wogóle nie oglądam, moje pytanie w której TV i o której godzinie bedzie ten program mozna obejrzeć?
INA
Gość
No właśnie Ania powiedz gdzie i o której a jeśli tam będziesz to życzę ci dorwania mikrofonu :-)
agawt
Gość
Program emitowny na antenie TVP2 w poniedzialek 24.10.2005 godz 22.50. Powtorka na TVPolonia 22.25 we wtorek. Szczegoly: http://ww2.tvp.pl/4528,20051012255493.strona
agawt
Gość
Słuchajcie chyba zmienili temat programu?!Weszłam przed chwilą na stronę programu Pospieszalskiego I na dzisiaj wpisany jest nowy temat , wyborczy!A tak czekałam na ten program odkąd Ania o nim napisała!Może ktoś z Was wie jaki naprawdę będzie temat dzisiejszego programu?I tak będę czekała
ewelina
Gość
będzie dziś ten program czy ktoś oty wie prosze o odpowiećccc prosze
ewelina
Gość
czy to ma być25 czyli jutro
VIP
Zarejestrowany od: Stycznia 2005
Posty: 3005
Skąd: Warszawa
Program o poronieniach bedzie w najblizszy poniedzialek 31.10. Od nas ida dwie osoby, no zobaczymy, co z tego wyjdzie. Mam nadzieje, ze bedzie dobrze. Trzymajcie kciuki. Monika (wuchowa)
_______________
Monika - mama Pawła (2002), Ani (+8tc, III 2004), Kuby (+11tc, VI 2004), Julii (2005), Piotra (2007), Hani (2009) i Maksymiliana (2011)

www.dobreszczepionki.pl
Inka
Gość
Poniedziałek - 31 października, godzina ta sama?
Sylwia Kołodyńska
Gość
Witam Panie! Bardzo dziękuję za zainteresowanie programem. Tak. Zmieniliśmy dzień emisji - 31 października godz. 22.45 Program 2 TVP. Z przyczyn od nas niezależnych program nie będzie (WAJĄTKOWO) na żywo. (Nagranie 27 X o 21.30 Woronicza 17 blok F) Chciałabym również poinformować, że mam już trzy Panie, które przyjdą do programu i będą mówić. W tej sytuacji nie jesteśmy w stanie zapewnić, że jeśli pojawi się dodatkowa Pani chętna do wzięcia udziału - będzie mogła się swobodnie wypowiedzieć (BARDZO PRZEPRASZAM - PRAWA TELEWIZJI :() Ale jeżeli któraś z Pań chciałaby przyjść na publiczność do studia i poobserwować dyskusję "od tej drugiej strony", to zapraszam. Ewentualne zgłoszenia proszę przesyłać do jutra (26X) do godz. 12 na adres s.kolodynska@warto-rozmawiac.pl. Bardzo dziękuję i pozdrawiam. Z wyrazami szacunku Sylwia Kołodyńska "Warto Rozmawiać"
VIP
Zarejestrowany od: Stycznia 2005
Posty: 64
Skąd: Warszawa
DZIEWCZYNY!!! JESTESCIE WIELKIE!!! dziekuje ze bylyscie, ze tak wspaniale i madrze mowilyscie. dziekuje ze jestescie. sciskam mocno anka
_______________
mama trójki tam: Kruszynki (5 tc) Maluszka (7 tc) Małgorzatki (29 tc) i dwójki tutaj: Michasia i Stasia
ilka
Gość
uważam, że to, co pan Pospieszalski zrobił z tym tematem było doktrynerską manipulacją, i było w ogóle niesmaczne. Kwestia pochówku nienarodzonych dzieci została cynicznie wyzyskana jako przeciwwaga dla problemu aborcji( a to przecież dwie różne sprawy; vide propagandowy felieton z wykorzystaniem wypowiedzi Pani Srody)i wtłoczona w kaganiec stereotypu matki - Polki dobrze, jeśli ktoś ma potrzebę przepracowania poronienia, ale proszę nie forsujmy jedynej obowiązującej, katolicko usankcjonowanej formy przeżywania.
agawt
Gość
Tak długo czekałam na ten program!no i zawiodłam się trochę.Poza wypowiedziami rodziców i fragmentami filmowymi było naprwdę drętwo.Zamało wypowiedzi rodziców jakie jeszcze napotykają problemy!Nie jestem kibicem ,,Na każdy temat" ale Drzyzga poprowadziłaby ten program trochę żywiej.Wątek, który mnie osobiście interesował tzn pomoc rodzicom i podejście większości księży właściwie był tylko liznięty.A przecież to Kościół tak walczy o to by świat traktował dzieci w łonie matki za człowieka od chwili poczęcia.No i sprawa wejścia naszych dzieci do Królestwa Niebieskiego bez chrztu nie została poruszona!A chrzest pragnienia?!NIc o tym nie powiedziano!A to ważne, bo ludzie dookoła nas, nawet z rodziny nie chcą się modlić w Tej intencji czy przy grobie takiego maleństwa ,bo się nie modli!BO NIEOCHRZCZONE! Dobrze,że ten program był, że sie już o tym mówi ale wciąż zamało i zasucho!Pokażcie rodziców, niech oni mówią!Bo to my jesteśmy EKSPERTAMI!
Mysza
Gość
Jak ja się zawiodłam!!! Tak był potrzebny ten program a tak mało w nim poruszono najistotniejszych kwestii...takich jak pochówek naszych Nienarodzonych Maleństw... Jest pewnie wiele osób takich jak ja, które do dziś nie wiedzą czy słusznie nie walczyły o odebranie ciałka swojego dziecka... Pozdrawiam wszystkie dziewczyny, które pomagają mi przetrwać w tych trudnych chwilach!
Moderator
Zarejestrowany od: Stycznia 2005
Posty: 730
Skąd: Poznań
Cześć, Dziewczyny, ja również DZIĘKUJĘ, za to że byłyście w stanie o tym mówić... Troszkę bałam się tego programu - że będzie zbyt... religijny i antyaborcyjny. Ale wydaje mi się, że prowadzący już przy pierwszej wypowiedzi pani Bienkiewicz postarał się to wyważyć. Niestety cały czas miałam wrażenie, że niektórzy do końca nie zrozumieli różnicy pojęć: poronienie - aborcja. Czemu na nekrologu było "dzieci (...) umarły lub zostały zabite..."? W 29 numerze Ozonu (27.10-2.11) zostało podane, że dzieci do tego pogrzebu przekazane zostały z jednego z warszawskich szpitali - z poronień? Jeśli tak to czemu napisano "zostały zabite"? Jeśli nie z poronień - to w jakim czasie dokonano tyle zabiegów przerwania ciąży w jednym warszawskim szpitalu? Bo jak możemy przeczytać w dzisiejszej GW w całym regionie wielkopolskim (i lubuskim?) w 2003r. było ich zaledwie 9. Jakie są warszawskie statystyki? Za dużo pytań...? Ja też miałam usunięte dwie MARTWE ciąże. I zostałam zapytana przez panią, z którą leżałam w jednym pokoju w szpitalu - czy żałuję TEGO??? Czy mogę żałować, że dzieki tym zabiegom pewnie żyję? Tak, żałuję - że nie urodziłam... Niewiedza? Brak chęci zrozumienia? Ignorancja? Nie wiem, ale wrzucenie do jednego worka i porównywanie bólu po stracie boli... A jeśli chodzi o program żywszy czyli - "Rozmowy w toku" to był o stracie dziecka. Chyba nie tylko w moim odczuciu - niezbyt dobry, z nutką "taniej sensacji", niestety. Dziewczyny - było dobrze - a będzie jeszcze lepiej :) Pozdrawiam, Monika
_______________
lutowy chłopiec... - moje pierwsze czwarte dziecko
madness
Gość
dla mnie bylo w porzadku i mimo,iz wiele z tych rzeczy wiedzialam wczesniej,to dzieki temu programowi sprobowalam jeszcze raz spojrzec na pewne sprawy i zobaczylam je troche z innej strony.wiadomo,ze temat nie zostal wyczerpany,brakowalo w nim problemu chrztu pragnienia i wielu innych.ale mysle ze to dlatego,ze poronienie jako temat poruszany na forum publicznym,w mediach, jest tematem "nowym";ci ktorzy nie mieli do czynienia z ta tragedia nie do konca potrafia o niej mowic,nie wiedza jak sie w tym temacie poruszac,jak definiowac pewne problemu ktore dla nas są jasne.dowodem byly dla mnie np.slowa ksiedza,ktory przyznal ze pomijal temat poronienia w wykladach z klerykami (chyba) ale zdal sobie sprawe z wagi tego problemu i odtąd bedzie sie staral o tym mowic.mysle ze wielu ludzi po obejrzeniu tego programu bedzie myslalo o poronieniu jako stracie dziecka a nie chorobie i zacznie mądrze o tym myslec.sądzę też, ze ten program jak i kilka innych wydarzen ostatnich czasow jak np.pogrzeb nienarodzonych dzieci,porusza lawine,że zacznie sie czas mowienia o tym coraz wiecej,glosniej i sensowniej.tak wiec nie miejcie pretensji do pospieszalskiego i innych za pewne uchybienia i pominiecia.bo jak wyzej napisalam,jest to temat nowy i nieznany dla tych ktorzy tego nie przezyli wiec zdajmy sie przede wszystkim na ich dobre intencje i mimo wszystko spory kawal roboty ktory wlozyli w przygotowanie programu.temat jest tak obszerny ze moim zdaniem zamkniecie go w czasie trwania jednego 1,5 godzinnego programu byloby poprostu niemozliwe.tak wiec dziewczyny,wielkie dzieki.bylo dobrze
agawt
Gość
Tak ten program był potrzebny.Podziwiam rodziców, którzy wzięli udział w nagraniu tego programu, to oni powinni siedzieć na krzesłach ekspertów!Ja nie mam do nikogo pretensji ale czuję niedosyt.Może wszystko jest dla mnie zbyt świeże,minęło 2,5m-ca.I jest we mnie zbyt wiele złości, chciałabym wszystkim wykrzyczeć co czuję.Szczególnie tym,którzy spłycają temat i mówią :nic się nie stało!będziesz miała następne dziecko itp.Dlatego według mnie za mało w telewizji jest programów o takiej tematyce a jak są to, o nieprzystępnych godzinach np.1.30 w nocy!?NIe obejrzałam tego programu na 2-ce a bardzo chciałam.Może ktoś wie o jakiejś powtórce? i prośba do moderatorów strony :jeśli są jakieś programy w TV to piszcie o tym na forum,przypominajcie nam proszę. Pozdrawiam Agnieszka.
VIP
Zarejestrowany od: Stycznia 2005
Posty: 3005
Skąd: Warszawa
Do Magic (i nie tylko) dzieci byly tylko z poronien. Spytalam o to specjelnie p. M. Bienkiewicz po nagraniu. (teraz do Madness) O chrzcie pragnienia ksiadz powiedzial... po programie, rowniez w rozmowie, niestety nie powiedzial tego w trakcie. Programu jeszcze nie widzialam, ale moi Rodzice, ktorzy od tematu poronien uciekaja najdalej, jak moga, ogladali i powiedzieli, ze bylo dobrze. m.
_______________
Monika - mama Pawła (2002), Ani (+8tc, III 2004), Kuby (+11tc, VI 2004), Julii (2005), Piotra (2007), Hani (2009) i Maksymiliana (2011)

www.dobreszczepionki.pl
MĄŻ
Gość
Dziękuję za ten program wszystkim tym, którzy się przyczynili do jego powstania, którzy przełamali milczenie i mieli odwagę powiedzieć prawdę. Był to pierwszy tego rodzaju program w telewizji, więc uważam, że niedoskonałości wynikły z nieznajomości tematu i zbyt małej ilości czasu. Poronienie to masa problemów zarówno natury psychologicznej, jak i egzystencjalnej, których nie sposób omówić z grubsza przez godzinę lub dwie. Może zostanie poruszona góra lodowa i ronienie po ludzku znajdzie jeszcze swoje miejsce w telewizji. Po części zgadzam się z Ilką i mam jedynie nadzieję, że nie zostanie to wykorzystane w kampanii antyaborcyjnej i nie będzie ujmowane w świetle religijnym, jako jedynym i słusznym punkcie widzenia. Wśród ludzi dotkniętych stratą dziecka są osoby o różnym światopoglądzie. Jednak szacunek, pamięć, zrozumienie i parę innych elementów są wartościami uniwersalnymi, o których należy mówić i których należy się domagać. I jeszcze jedno - znicz dla mojego dziecka zapaliłem na cmentarzu, gdzie jest pochowany mój zmarły 2 miesiące po dziecku mój ojciec i wspólnie z moim Skarbem zapaliliśmy w domu świeczkę. Bo tak naprawdę pamięć o dziecku w tym dniu była chyba tylko w nas. Pozdrawiam
Iza
Gość
Mnie ten program poirytował. Mam sie teraz czuć winna, że nie pochowałam swojej dwójki dzieci??? Nie mam dwóch grobów na cmentarzu i nawet byłam taka wredna, że nie chciałam zobaczyć dziecka, które umarło w 8 tygodniu (tylko widziałam jak mu bije serduszko) i tego, które urodziłam w 15 tygodniu, a na zdjęciu USG ginekolog policzył nawet paluszki.... ten chłopczyk jest w moim sercu i nie wiem czy pochowanie go na cmentarzu miałoby znaczenie terapetyczne. Nie wiem, czy nie lepiej nie rozgrzebywać tego tematu, nie rozbudzac poczucia winy, że nie zrobiło się dla dziecka wszystkiego.. a temu służył ten program.Czy moja koleżanka, która straciła 6 dzieci, ma mieć 6 grobów??? Jak nazwać te dzieci, których nawet płci nie mozna ustalić??? Co napisać na nagrobku????Lepszy "pochówek" mają w głebokim sercu rodziców.
VIP
Zarejestrowany od: Stycznia 2005
Posty: 3005
Skąd: Warszawa
Izo, rozumiem Twoje poirytowanie. Zawsze beda rodzice, ktorym bedzie zalezalo na pochowaniu nawet b. malutkiego dziecka i tacy, ktorzy nie beda w stanie przejsc przez narzucone wzorce przez spoleczenstwo (np. opieka nad grobem, pogrzeb) stad decyzja o "zrzuceniu" tego obowiazku na innych, wyznaczone instytucje... Nie wiem, co jest lepsze... Nie ma tu odgorynych norm. Kazdy z nas ma swoja wlasna droge i kazdy wie, co dla niego jest najlepsze. I kazdy ma prawo do podjecia samodzielnej decyzji w tej sprawie i przyjecie rozwiazan zgodnych ze swoim sumieniem. To wszystko. Prawo powinno stac po stronie rodzicow - zarowno tych, ktorzy chca pochowac jak i tych, ktorzy nie sa w stanie tego zrobic. Podobnie lekarze, spoleczenstwo. Ktos, kto przeszedl przez smierc dziecka oceniac nie bedzie (bo nie ma czego oceniac), ktos, kto nie przeszedl - nie ma prawa oceniac. Dla mnie brak grobu dla moich dzieci (przy pierwszym w pewnym momencie okazalo sie, ze nie ma ciala dziecka, przy drugim lekarze zapewnili, ze zostanie skremowane) jest jednak problemem. W duzej mierze ze wzgledu na otoczenie, ktore przemilcza istnienie zmarlych dzieci. Potrafia rozmawiac o poronieniu, o stronie, dzialaniach itd., ale slowo dziecko nie przechodzi przez gardlo. Jakby tu ich nigdy nie bylo. Znicze zapalam na grobie zmarlej w niemowlectwie siostry mojego meza oraz na grobach moich bliskich... I tak jak piszesz - swoje miejsce zawsze beda miec w moim sercu. Usciski, Monika
_______________
Monika - mama Pawła (2002), Ani (+8tc, III 2004), Kuby (+11tc, VI 2004), Julii (2005), Piotra (2007), Hani (2009) i Maksymiliana (2011)

www.dobreszczepionki.pl
Inka
Gość
nie widziałam programu wiec nie bede oceniac, ale moim zdaniem dobrze sie stało ze temat poronien przestał byc tematem tabu - dobrze sie dzieje ze ktos zaczyna o tym głośno mówić - dziewczyny to dobrze dla nas, tak jak zaczęło się mówić o nowotworze poiersi - może znajdą się jakieś formy wsparcia dla nas? i dla dziewczyn kobiet których ciągle niestety będzie przybywać w naszym gronie! Ja byłam zostawiona sama sobie 1,5 roku temu, położono mnie po zbaiegu z kobietami, które głaskały swoje brzuszki i śpiewały kołysanki - yślałam że jestem jakaś felerna, ale wiem teraz dzięki stronie, kilku programom, że nie jestem sama! chciaabym aby wszystkie kobietki które gdzieś tam po cichutku płaczą dowiedziały się że można im pomóc, że nie są same, że jesteśmy razem, że w jedności nasza siła i że kilka rzeczy, które nas bolą ze strony lekarzy, personelu szpitalnego, naszych najbliższych da się zmienić! Bądźmy dobrej myśli, że ta machina ruszy! Pozdrawiam
Moderator
Zarejestrowany od: Stycznia 2005
Posty: 730
Skąd: Poznań
Witam, Inka - mam ochotę podpisać się pod Twoimi słowami - "i niech tak się stanie"! Iza - taki program ma uzmysłowić ludziom, że mają prawo decydować o tym, co zrobić z ciałkiem dziecka, niezależnie od jego wieku czy wymiarów w cm; a personelowi medycznemu, że nie powinien utrudniać czy przeszkadzać. Nie zmuszamy do pogrzebu - informujemy... Ja nie pochowałam, bo nie wiedziałam, że mogę, nawet nie przyszło mi to do głowy. Ale wiem, że gdybym znała swoje prawo nie skorzystałabym... Czemu? Bo ciąża jest dla mnie bardzo ulotną rzeczą i chcę żeby tak zostało... Nie potrzebuję materialnego śladu po niej w postaci grobu... Czy czuję się z tym gorsza? Nie. To mój wybór, mój sposób na dalsze życie. To była chwila, o której zawsze będę pamiętać i marzyć, żeby zamieniła się w długie miesiące... może kiedyś... Pozdrawiam, Monika
_______________
lutowy chłopiec... - moje pierwsze czwarte dziecko
Iza
Gość
Drogie Moniki! Moje poirytowanie dotyczyło tylko pochówku. Wynika to z tego, że również nie wiedziałam, że mogę i wtedy dobrze się stało, że nie wiedziłam. Dzisiaj, gdy wiem, o takiej możliwości, z jednej strony dobrze, że nie chodzę na groby, a z drugiej czuje się tak jakbym musiała z tego powodu czuć wyrzuty wspomnienia.Trochę pokomplikowane,ale wynika pewnie z mieszaniny uczuć do dzieci z tradycją chowania zmarłych.Poza tym nie lubię demonstracji i pseudo zrozumienia przedstawianego w mediach.. Zgadzam się z tym, że o poronieniach trzeba mówić. Uzmysłowić szczególnie pracownicom szpitali, że strata dziecka jest naszą tragedią, nawet wtedy, gdy nie zalewamy sie potokiem łez. Mam żal, że gdy odeszły mi wody w 15 tygodniu ciązy połozono mnie w szpitalu między dziewczynami, które właśnie urodziły śliczne dzieci i kazano mi czekać aż maluszek umrze (bo zabieg przed śmiercią takiego dzicka byłby aborcją) albo udawać, że mam gorączkę (wtedy byłoby zagrożenia zycia matki) i potem urodzić go przy nich.Nie tylko dla mnie było to okropne.Mam żal, że przy drugim poronieniu (dziecko było martwe) połozono mnie na sali z dwiema dziewczynami w ciąży bliźniaczej, które miały podłączane KTG. O tym trzeba mówić!!!Oraz o tym, w jaki sposób traktować nas w szpitalu. Do mnie jedna pani w izbie przyjęć powiedziała" no i co pani narobiła". Inna mi powedziła, że to nie wiek na rodzenie dzieci (nie te hormony)- słodkie, prawda?Późniejszy ból i wewnętrzna rozpacz jest tylko nasza i zrozumieć je tylko troszke może ta co przezyła..
facet
Gość
Nie widzialem tego programu w calosci- udalo mi sie zobaczyc tylko zakonczenie: jakies plomyczki zapalane dzieciom na jakiejs stronce w necie (przepraszam za taka forme, ale tak to wtedy odebralem). Zapamietalem link do niej podany na sam koniec. Znalazlem tam pamietnik Ani. Po przeczytaniu, ze scisnietym gardlem (ten moj nick jest prawdziwy- jestem facetem), zrozumialem jak bardzo nic do tej pory nie rozumialem! Facet, gdy slyszy slowo: "poronienie" ma w glowie bardzo ladnie poukladana odpowiedz:" cos sie "tam" nieudalo-popsulo, lekarz to teraz musi "tam" wyczyscic, partnerka placze - to zrozumiale, ale trzeba Ja pcieszyc, zeby szybko zapomniala i bedzie OK " Takim bylem cymbalem! Moja partnerka(pisze tak,bo nie jestesmy malzenstwem) powiedziala mi, ze PRAWIE cale Jej serduszko jest moje. Prawie???-spytalem. "Prawie, bo zawsze beda tam moje dzieciaczki". I ja nie wiedzialem o co chodzi. Zupelnie nie mialem pojecia o czym Ona mowi! Wiem, bo rozmawialismy o tym, ze trzy razy zachodzila w ciaze (w poprzednim zwiazku), ktore nie zakonczyly sie tak jak powinny.Wiem tez, ze o potomka bedziemy musieli walczyc. Ale teraz WIEM o tym cos wiecej. Wiem co mysli kobieta w takiej sytuacji. Wiem... A bylem cymbalem! Dziekuje Aniu za napisanie tego tekstu (pamietnik), dziekuje wszystkim za to, ze nie mysle juz jak cymbal.

Strona: 1 2 >

Poronienie - Forum SRpP jest zbudowane na UseBB 1 Forum Software