Strona internetowa Stowarzyszenia Rodziców po Poronieniu korzysta z plików cookies (ciasteczek). Użytkownik może w każdej chwili wyłączyć możliwość zapisywania cookies korzystając z opcji ustawień używanej przeglądarki internetowej, jednak w konsekwencji może to skutkować ograniczeniem lub utratą możliwości korzystania z niektórych funkcji serwisu. Natomiast korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza akceptację polityki dotyczącej cookies, w tym zgodę na ich zapisywane i przetwarzanie na urządzeniu końcowym Użytkownika.

Niepokojące objawy po łyżeczkowaniu

Moderatorzy: Kredka, Malgosia, marysia, masaiimara, PiBi.

Strona: 1

Autor Post
mimi
Gość
tydzień temu mial zabieg łyzeczkowania jamy macicy w zwiazku z obumarciem mojego skarba, moje pytanie jest nastepujacy: czy po takim zabiegu narmalnymi objawami sa wciaz bolesne bole brzucha- moja obumarla ciąza byla przenoszona trzy tygodnie.


Edycja / DzikaMysz 2014-10-01 12:12 / Łączenie tematów
iza
Gość
Witaj, Przykro mi,że i Ty przez to przechodzisz. Ja po łyżeczkowaniu też przez kilka dni miałam bóle brzucha, ale nie były one zbytnio uciążliwe- takie jak przy normalnej miesiącze. Pomagała mi nospa, ale jeśli coś Cię niepokoi skontaktuj się ze swoim lekarzem, myślę,że powinien rozwiać twoje wątpliwości. Trzymaj się, jestem z Tobą, Iza
ja
Gość
Bardzo współczuję. Miną już ponad tydzień od mojego zabiegu i prawie dwa odkąd się dowiedziałam o stracie. Jak do tej pory nie miałam bólii, po za samym zabiegiem, który był prawdziwym koszmarem. Trzymaj się.
mimi
Gość
bardzo dziekuje za wsparcie
agafia
Gość
Mimi, ja miałam zabieg 13 października. Podobnie jak ty nosiłam w sobie martwe dziecko ponad 2 tygodnie. Po zabiegu właściwie nic mnie nie bolało, dopiero po tygodniu zaczęłam mieć bóle jak na miesiączkę i plamienie oraz bóle krzyżowe pleców - takie jak przy porodzie, tylko dużo słabsze. Nie brałam żadnych leków rozkurczowych ani przeciwbólowych - nie chciałam (może ten ból traktowałam jako swoista pokuta??) Może chciałam czuć coś więcej niż tylko ból serca po stracie?? Teraz już te bóle minęły. Pytałam lekarza, stwierdził, że to jednak była ingerencja i można spodziewać się takiej reakcji organizmu. Nie martw się na zapas. Wiedz, że wiele z nas ma różne dolegliwości. w razie czego zgłoś się do lekarza. Pozdrawiam i przesyłam uściski
pati
Gość
mimi, od twojego zabiegu minelo juz sporo czasu. Od mojego zaledwie miesiac. Tydzien czasu meczylam sie z powodu potwornych boli brzucha i dosc obfitego krwawienia. W koncu zdecydowalismy sie z meze, ze czas zglosic sie do lekarza. I do brze ze to zrobilam. Okazalo sie, ze musza powtorzyc zagieg, bo wdala sie juz porzadna infekcja! I tak po tygodniu spedzonym w domu znow wrocilam do szpitala, ale tym razem do innego. Pomoglo! Zrobili zabieg a teraz jestem juz nawet po pierwszej miesiaczce. Kazdej dziewczynie ktora musiala przejsc to co ja szczerze wspolczuje i radze dwa razy sprawdzic czy trafila do dobrego lekarza i szpitala.
Użytkownik
Zarejestrowany od: Lutego 2014
Posty: 47
Skąd: lublin
jeszcze o to zapytam, bo mnie to nurtuje, po pierwszym zabiegu- plamiłam 2 tyg(18 tc dziecko obumarło 12/13 tc-)
teraz trwało 4 dni.(zabieg w 12 tc obumarcie dzicka w 10 tc)

czy to ze mało plamiłam teraz, może oznaczać jakieś komplikacje, że" za bardzo "mnie wyczyścili? wsumie przeraża mnie to że miałam dwa łyżeczkowania w odstępie 7 miesięcy, boje sie zrostów...


Edycja / DzikaMysz 2014-10-01 12:24 / Łączenie tematów
Użytkownik
Zarejestrowany od: Czerwca 2014
Posty: 738
Skąd: Pisz
Cynamonowa, mi napisano w karcie, że po zabiegu mogę plamić do 7 dni, ale myślę, że to indywidualne, bo u mnie minęło od zabiegu ponad tydz, a czasami jeszcze ze mnie leci, jak tylko dostaniesz wynik histopatologiczny to powinnaś iść na kontrolę do swojego gina i on sprawdzi, czy wszystko jest ok...
Co do zrostów to się nie wypowiem, bo nie znam się... ja pierwsze łyżeczkowanie miałam w czerwcu, a drugie teraz we wrześniu i też się obawiam zrostów :(
_______________
mama Aniołka Zuzi [*] 2.06.2014 10 tc, i Aniołka Dominika [*] 12.09.2014 10tc- na zawsze pozostaniecie w sercu mamy i taty

Tak krótko żyłem a tak żyć chciałem, lecz Bóg mnie powołał i odejść musiałem

https://www.youtube.com/watch?v=-04JSqu-BRg
Użytkownik
Zarejestrowany od: Maja 2009
Posty: 656
Skąd: Mazury
Każde poronienie jak ciąża czy połóg może być inne. Co do zrostów po łyżeczkowaniu to odp może dać tylko odpowiednie badanie ja w swoim życiu miałam 4 łyżeczkowania w tym pomiędzy drugim a trzecim łyżeczkowaniem był tylko miesiąc odstępu (pozostawione resztki łożyska).
Użytkownik
Zarejestrowany od: Stycznia 2014
Posty: 160
Skąd: małopolska
A nie masz iść do kontroli do swojego lekarza bo ja wiem że po 2 tygodniach po zabiegu byłam a krwawilam 3 tygodnie
_______________
[*] 02.01.2014 17/18

"Nie bój się, wierz tylko!" Mk 5,36
Użytkownik
Zarejestrowany od: Lutego 2014
Posty: 47
Skąd: lublin
co może oznaczać pobolewania krzyża, 9 dni temu miałam zabieg, plamiłam 4 dni, czasem boli mnie krzyż, nie sa to silne bóle ale są, jak juz ciąża była obumarła, to przeczuwałam to bo miałam takie właśnie ćmienie w krzyżu... czy to może oznaczac coś złego?
ogólnie też boje sie ze po tym wszystkim mam jakąś infekcje intymną, bo odczuwam lekki dyskomfort- lekkie szczypanie pieczenie, choć w szpitalu wypisali mi pimafucin (w ulotce napisali ze to na grzybice) i lactovaginal. te bóle nasilają sie po wysiłku np spacerze. o co chodzi ,wizytę mam w pon u gina...


Edycja / DzikaMysz 2014-10-01 12:14 / Łączenie tematów
Użytkownik
Zarejestrowany od: Lutego 2014
Posty: 47
Skąd: lublin
podbije sobie,
krzyż boli mnie dziś cały dzień, nie plamiłam juz, ale dziś znowu lekko zaczęłam, czy to normalne?
Użytkownik
Zarejestrowany od: Lipca 2014
Posty: 248
Skąd: Warszawa
cynamonowa, z plamieniem też tak miałam, ustawało i wracało, trwało to koło dwóch tygodni.
_______________
* 27 września 2013 (8 tc/10tc)
* 2 lipca 2014 (8tc/10 tc)
Użytkownik
Zarejestrowany od: Lutego 2014
Posty: 47
Skąd: lublin
dzięki, martwi mnie ten krzyż, ale nie jest to silny ból tak mnie upierdliwie ćmi, ale u mnie zawsze tylko krzyż boli czy przy okresie czy przy poronieniu, boje sie ze to jakas infekcja,coś sie wdało czy coś, ogólnie czuje sie ok.
Użytkownik
Zarejestrowany od: Września 2014
Posty: 26
cynamonowa mnie również po łyżeczkowaniu bolał krzyż, sama zastanawiałam się od czego, myślałam że może jest to spowodowane tym że sporo leżałam, dziś jest 8 dzień po zabiegu i wszystkie dolegliwości bólowe ustały, pozostało tylko niewielkie plamienie.
Użytkownik
Zarejestrowany od: Lutego 2014
Posty: 47
Skąd: lublin
ja będę upierdliwa przepraszam, ale nie wiem co mam mysleć, po poprzednim zabiegu plamiłam długo ale równomiernie. teraz plamienie było niewielkie trwało 4 dni potem spokój , potem 9dnia lekkie plamienie raz w ciągu dnia, 10 dnia brązowy sluz dziś- plamienie krwią, o co chodzi? normalne to czy nie? w internecie przeczytałam że może coś tam zostało wewnątrz, zasadniczo nie jest to duża ilość krwi, można powiedzieć bardzo mała. czy to możliwe żeby to był okres,chyba niemożliwe
po tamtym poronieniu dostałam okres po 5 tygodniach i był bardzo bardzo skapy.
nie wiem o co chodzi, czy to co sie ze mną dzieje to norma? czy powód do niepokoju, wizytę u gina mam w pon, równo dwa tygodnie po zabiegu. boję si komplikacji po zabiegu, poradźcie poroszę
Użytkownik
Zarejestrowany od: Grudnia 2007
Posty: 413
To się zdarza. Trudno ocenić bez badania, czy oczyszczenie jest dobre, więc na dwoje babka wróżyła, ale jest możliwość, że tym razem oczyszczasz się inaczej niż za pierwszym razem, a mimo to nadal prawidłowo. Ja też (tyle, że nie byłam łyżeczkowana) miałam na przemian okresy plamienia i podkrwawiania z całkowitą czystością i to do samej miesiączki, więc kilka tygodni. Zwykle ona doczyszcza już macicę do końca, jeśli to plamienie jest związane z jakąś "drobnicą", która się jeszcze powoli czyści.
Jeśli nie masz innych dolegliwości (zwłaszcza niepokojącego bólu czy podwyższonej temperatury), to jest szansa, że podobnie jest u Ciebie, a do poniedziałku niedaleko, spokojnie poczekaj. Dwa tygodnie same w sobie nie są jeszcze dramatycznie niepokojące.
Użytkownik
Zarejestrowany od: Lutego 2014
Posty: 47
Skąd: lublin
dzięki
Użytkownik
Zarejestrowany od: Lipca 2011
Posty: 31
Ja miałam podobnie. Krwawienie ustało, potem znów się pojawiło i do tego bóle krzyżowe. Po prostu tworzyły się skrzepy, które wydostały się po tych bólach identycznych jak porodowe.
Potem było już ok. Ja na własne życzenie dostałam też antybiotyk-nie przekonało mnie postępowanie "szpitala", który z założenia nie przepisuje. Po antybiotyku jakoś lepiej się czułam.
Użytkownik
Zarejestrowany od: Lutego 2014
Posty: 47
Skąd: lublin
ja miałam po wyjsciu ze szpitala brać doxycyclinum i brałam 5 dni w domu, ale czy takie bóel krzyża to może objaw zapalenia przydatków, czy to musi być silny ból i gorączka?

Strona: 1

Poronienie - Forum SRpP jest zbudowane na UseBB 1 Forum Software